Recenzja naturalnej maski oczyszczającej SANOFLORE.

Witajcie.

Dzisiaj obiecana recenzja, jednego z produktów, który ratuje moją twarz przed wszelkimi zaskórnikami i innymi mało przyjemnymi sprawami.



Nigdy wcześniej nie znałam marki Sanoflore i bardzo żałuję. Jest to marka, która zajmuje się produkcją naturalnych, organicznych biokosmetyków, na które panuje od niedawna wielkie bum ( czego szczerze mówiąc do końca nie rozumiem, bo fakt, iż coś jest naturalne nie oznacza, że będzie dla naszej skóry najlepsze , ale przygotuję na ten temat osobny post ). 
Maseczka głębokooczyszczająca jest moim pierwszym i nie ostatnim produktem tej firmy. Znalazłam ją w Superpharmie i dzięki rekomendacji Pani dermatolog trafił do mojego koszyka. 

Początkowo przeraziła mnie dość jej cena... 46 zł za 100 ml. Pomyślałam, że to zbyt dużo jak na taki mały produkt. Tutaj skutecznie podziałała na mnie perswazja Pani dermatolog, która zapewniała mnie, że produkt wystarczy na długi czas i pozornie małe opakowanie wystarczy na pełną kurację oczyszczającą. Skusiłam się i tak oto mam swoje zdanie, którym chciałabym się z Wami podzielić.

Opakowanie i konsystencja.

Co do opakowania, wydaje się wręcz minimalne jak na 100 ml produktu. Jest klasyczne, eleganckie, kojarzy się z aptecznym, dobrym produktem. Nic szczególnego więcej nie zauważam. Plus za informację w języku polskim. Jedynym minusem może być trudność z utrzymaniem higieny opakowania, ponieważ kolor i konsystencja samej maseczki osadza się na brzegach opakowania i jest dość trudne do zmycia. Ale ja do leniwców nie należę, więc dbam o takie kwestie. :)

Zaskoczyła mnie konsystencja. Ciężko jest ją opisać, po otworzeniu słoiczka pomyślałam, że to jakieś gęste błoto, które do tego niezbyt przyjemnie pachnie. Pomyliłam się. Nakłada się ją bardzo przyjemnie, jest niesamowicie gładka i przyjemna, jakby satynowa, miałam wrażenie, że nakładam bazę wygładzającą a nie maseczkę. Ogromny plus za doznania:) 

Konsystencja sama w sobie jest bardzo gęsta i bardzo wydajna. Używam tego produktu od 4 miesięcy, regularnie 2 razy w tygodniu a jeszcze mam około połowy opakowania, mimo że nakładam grubą warstwę na najbardziej problematyczne miejsca. Jestem pewna, że kupię produkt ponownie.




Warto wspomnieć o zapachu, który na początku wydał mi się strasznie drażniący. Można się do niego przyzwyczaić. W składzie znajduje się olejek eteryczny z Trawy Cytrynowej BIO, dlatego zapach jest tak intensywny. Kwestia gustu. Mnie się nie podoba, ale przecież nie o to w tym wszystkim chodzi.

Na co, dla kogo ?

Maska oczyszczająca- czyli przeznaczenie do skóry problematycznej z zanieczyszczeniami, skłonnej do przetłuszczania i trądziku. Ja stosuję ją regularnie, ponieważ na działanie trzeba troszeczkę poczekać. Jako, że używam tego produktu już od dawna, mogę śmiało stwierdzić, że po każdym razie skóra czuje się o wiele lepiej. Pory są widocznie zmniejszone już po pierwszym użyciu ! Ponadto redukuje błyszczenie skóry, sprawia, że staje się ona matowa i odzyskuje naturalny, piękny, wyrównany koloryt skóry. Po zmyciu maseczki mam wrażenie, że skóra jest naprawdę zregenerowana i wypoczęta. Dawno nie spotkałam się z tak dobrym produktem do oczyszczania twarzy.

By wzmocnić efekt oczyszczania radziłabym przed nałożeniem wykonać peeling, najlepiej enzymatyczny, gdyż nasza skóra będzie dosłownie łaknąć wszystkie minerały zawarte w tym produkcie.

Po wykonaniu maseczki pozostawiam moją skórę bez niczego, nakładam tylko krem pod oczy.



Dodatkowe zalety.

Przede wszystkim skład. 98 % składników naturalnych w tym 48 % pochodzących z upraw naturalnych. Czego chcieć więcej? Jesteśmy pewne, że nie faszerujemy naszej skóry alkoholem, parabenami czy innymi dziadostwami, które zamiast pomagać tylko szkodzą.

Szybkie efekty. Już po pierwszym użyciu można zauważyć pewne drobne zmiany. Na długotrwały efekt oczyszczonej skóry trzeba jednak poczekać troszeczkę dłużej.

Często można trafić na promocje i dostać w cenie okołu 35 zł.

Jest doskonałym "narzędziem" relaksacyjnym, można na chwilkę się wyciszyć i poczuć jak na łące pełnej świeżych kwiatów i ziół :))



Polecam wypróbować, bo naprawdę warto :))
Ps. Mam nadzieję, że nowy wygląd bloga przypadł Wam do gustu.

33 komentarze:

  1. Cena faktycznie przerażająca ale skoro kosmetyk daje radę to warto go kupić ;) Faktycznie w żadnym wypadku nie przypomina błota :D

    U mnie zapowiedź nowości od Sleeka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale super;) produkt idealny dla mnie;) muszę na niego zwrócić uwagę jak będę w Super Pharmie;p

    OdpowiedzUsuń
  3. ale super! idealna dla mnie bo mam skóre z problemami! musze wypróbować!!:)

    http://barwamiteczy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. To coś dla mnie ale szkoda, że nie jest tańsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam skórę suchą więc produkt nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam skórę suchą, ale ta maseczka nie wpływa na nią negatywnie, wręcz przeciwnie wierz mi. Koi ją i regeneruje, a jeśli będziesz czuła uczucie ściągnięcia to zawsze można sięgnąć po wodę termalną albo krem nawilżający i już :)

      Usuń
  6. oho. po wczorajszym złym doświadczeniu jak tylko przeczytałam tytuł-maseczka, pomyślałam: no nie. ale mimo wszystko przeczytałam recenzję jednym tchem. przemawia za nią to, że poleciła Ci ją pani dermatolog oraz, że ma naturalny skład. chętnie bym wypróbowała, ale po wczoraj wolałabym najpierw zakupić jakąś próbkę niż cały produkt, bo jeśli okaże się nie trafiony to wyrzucę pieniądze w błoto :( wiesz może, czy można je dostać w formie jakiś próbek? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej. Nie spotkałam się ani z próbkami ani testerami tej maseczki niestety, ogólnie tej marki. Mysiałabyś zapytać w Superpharmie albo jakiejś aptece...

      Usuń
    2. chyba będę musiała tak zrobić. dzięki :)

      Usuń
  7. nie używałam nigdy niestety:) i cena raczej mnie też odstrasza:)

    OdpowiedzUsuń
  8. skorzystalabym z probki tej maski.. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie musi byc wydajne skoro tak długo juz jej używasz z taką regularnością. Skoro jest taka wydajna to nawet cena nie jest bardzo wygórowana, chociaż ja poczekam na promocję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno niedługo się pojawią w superpharmie :)

      Usuń
  10. No właśnie wszystko rozgrywa się tu niestety w kwestii ceny, ale ja uważam, że skoro produkt jest dobry i wydajny to od czasu do czasu można sobie pozwolić na coś więcej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Blog wygląda ciekawie :-)
    Chociaż nie widziałam wcześniej...
    Recenzja fajnie napisana...

    OdpowiedzUsuń
  12. właśnie zastanawiałam się nad tą serią, choć bardziej ciągnie mnie w stronę kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawy produkt:) swietnie piszesz:),zapraszam w wolnej chwili do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasami mi cos tam wyskoczy na twarzy wiec bede miala ten kremik na uwadze:)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie słyszałam o tej firmie ale jak będę w superpharmie to poszukam jej. Skoro daje takie efekty to muszę spróbować

    OdpowiedzUsuń
  16. no prosze i trafilam na cos dla siebie:)
    obserwuje i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  17. Kosmetyki naturalne mają to w sobie, że ich ceny są wysokie :) Czasem jak coś pachnie trochę gorzej, to działa lepiej :) mam skórę suchą i maseczki oczyszczające dodatkowo mnie wysuszają :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobny problem, ale bardziej zależy mi na oczyszczeniu bo i tak używam kremów nawilżających :)

      Usuń
  18. świetny post i blog:)

    pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie:) obserwujemy?

    hypnotizingfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Znam tą maskę i jest rewelacyjna jak dla mnie :-) Z resztą tak, jak marka Sanoflore

    OdpowiedzUsuń
  20. brzmi świetnie ;d aczkolwiek mam skórę suchą i obawiam się, że mogłaby jeszcze bardziej mnie wysuszyć :/
    obserwuję ;) bardzo fajny blog

    OdpowiedzUsuń
  21. trzeba poszukać próbki ;)) fajny blog :))
    obserwuje i zaglądnij do mnie :P http://zmisia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Cena jest dość wysoka, jednak jak na tę wydajność produktu wydaje się być całkiem znośna. Ja nie mam problemów z cerą (przynajmniej nie typu trądzikowego) dlatego zapewne jej nie wypróbuję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. nie słyszałam o tym produkciue ;D
    super blog :)

    zapraszam do mnie:*g

    OdpowiedzUsuń
  24. Słyszałam wiele pochlebnych opinii o Sanoflore :) a dzięki Twojej opinii na pewno pokuszę się o użytkowanie ich :) dziękuję

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye