Stymulujący szampon Yves Rocher - recenzja.

Hej :)

Dzisiaj postanowiłam Wam opowiedzieć o produkcie, który był moim pierwszym zakupem z firmy Yves Rocher jakieś 1,5 miesiąca temu.


Yves Rocher jest jedną z moich ulubionych firm kosmetycznych.  Produkty pochodzą z Francji i są bazowane na naturalnych składnikach naszej matki natury. Kosmetyki nie zawierają parabenów i innych paskudztw, które niszczą naszą skórę. Oprócz szamponów zaopatrzyłam się także w malinową płukankę do włosów, perfumy, tusz do rzęs, dwufazowy płyn do demakijażu, żel pod prysznic... powiedzmy, by wypróbować coś z każdej kategorii. Jestem pod wielkim wrażeniem. !

Dziś pod lupę postanowiłam wziąć szampon stymulujący przeciwko wypadaniu włosów, którego zużyłam 2 butelki, więc mogę co nie co o nim powiedzieć. 


Opakowanie, cena i konsystencja.

Jeśli chodzi o opakowanie, to bardzo schludnie i porządnie wykonane, jak dla mnie podkreśla naturalne pochodzenie produktu, utrzymane jest w takiej ekologicznej kolorystyce ;). Drażniące troszeczkę jest samo otwieranie, często podczas mycia musiałam się wspomagać ząbkami, ale to przecież można przeżyć. 
Z tyłu opakowania informacja od producenta:


Opakowanie pochodzi z recyklingu za co wielki plus. I dodatkowo prośba producenta o oszczędzanie wody podczas mycia. Wspaniały pomysł, każdy produkt według mnie powinien zawierać takie małe pouczenie.

Produkt dostępny jest wyłącznie w 200 ml opakowaniach, za które musimy zapłacić około 16 zł. Chociaż zauważyłam, że marka Yves Rocher jest bardzo hojna jeśli chodzi o promocje, więc na pewno da się trafić na jakąś korzystną okazję. Cena raczej nie jest wygórowana, mimo, że produkt jest tylko 200 mililitrowy to wystarcza naprawdę na długo.

Konsystencja bardzo ciekawa... z jednej strony dość płynna, a z drugiej bardzo kremowa i zbita. Myślę, że to głównie zasługa naturalnych składników. Tradycyjne szampony zawierające wszelkie zagęszczacze i spulchniacze mają zupełnie inną, typową kosmetyczną konsystencję. W przypadku tego produktu, naprawdę ciężko określić konkret. 



Nie mniej jednak jest bardzo przyjemna, łatwo się rozprowadza, jest bardzo wydajna choć dość opornie się pieni ( ale to także dzięki naturalnemu składowi, czyli dla mnie nie jest to żadną wadą ). Każda, która choć raz używała szamponu o naturalnym składzie wie o czym mowa. :)
Dla niektórych brak pienienia się może być minusem, dla mnie jednak świadczy to o dobroczynnym działaniu na nasze włosy.

Warto wspomnieć o zapachu. Ja osobiście bardzo go nie lubię, przypomina mi świeżo skoszoną trawę ( na które mam straszne uczulenie ), albo łąkę pełną mleczy i innych polnych kwiatów. Dla niektórych plus, dla niektórych minus. Zapach jest absolutnie naturalny, całkowicie pozbawiony chemii i innych dodatkowych aromatów.

Skład to tylko baza myjąca i ekstrakt z białego łubinu. Czego chcieć więcej ?:)

Na co? Dla kogo ? Czy działa?

Teoretycznie przeciwko wypadaniu włosów. Ja nie mogę się obiektywnie wypowiedzieć konkretnie do tego przeznaczenia, bo równocześnie stosuję kilka metod przeciwko temu problemowi, ale myślę, że sam szampon raczej w moim przypadku się nie sprawdził ( u mnie przyczyna wypadania nie tkwi w osłabionych cebulkach a w zdrowotnych kwestiach ), ale dla osób, których skóra głowy i cebulki wymagają wzmocnienia będzie odpowiedni.

Nie powoduje obciążenia włosów, nie wzmaga przetłuszczania się ale także nie wysusza. Jedynym minusem jakim zauważyłam to dość kłopotliwe rozczesywanie... naprawdę bolesne. Moim zdaniem w przypadku szamponu przeciwko wypadaniu włosów, takie szarpanie po umyciu zupełnie mija się z celem, prawda ? :) Dobrze myje, włosy są świeże u mnie przez 3 dni, co jest dużym plusem. Więc czego chcieć od szamponu... jest naturalny, myje i nie szkodzi.

Nie wiem tylko jak wypowiadać się w kwestii wypadania włosów, czyli głównego przeznaczenia tego produktu. Nie mniej jednak na pewno nie zaszkodzi.


Myślę, że warto wypróbować. Naturalny produkt nie zaszkodzi naszym włosom, a może tak bardzo się spodoba, że nie zamienicie już go na nic innego ? Warto dać włosom coś odżywczego od czasu do czasu ...
Pomyślcie :)

Przepraszam za chwilowy zastój na blogu, ale to kwestia spraw osobistych. Obiecuję się poprawić .:)

Buziaczki. Hushaaabye

26 komentarzy:

  1. Cenie yves rocher za naturalne składniki produktów i poszanowanie dla środowiska :) no i oczywiście ich promocje ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. lubie promocje w YR choc tego szamponu nie znalam wczesniej:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. chętnie bym wypróbowała, jednak najpierw muszę wykorzystać moje szampony które mam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie w mieście niestety nie ma YR, ale jak tylko będę w Warszawie to na pewno go kupię. zachęciły mnie te naturalne składniki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też jestem uczulona na trawę i nie wiem czy zniosłabym ten zapach. Słysząc dźwięk kosiarki mam już wrażenie, że zaczynają piec mnie oczy. Faktycznie wydaje się, że skoro szampon ma przeciwdziałać wypadaniu włosów, nie powinien ich plątać.

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba musze go wypróbować, za tą naturalność i 3 dni świeże włosy, marzy mi się! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeżeli chodzi o trudności z rozczesywaniem włosów - to następstwo używania wielu szapmonów bazujących na naturalnych składnikach. Jednak czego nie zrobi się dla zauważalnego efektu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. przez sam zapach szampon jest dla mnie skreslony, no i nie pomaga w rozczesywaniu to juz drugi mega wielki minus.. ;/ czekam na recenzje jakiegos innego fajnego szamponiku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja stosuje tylko naturalne szampony i odzywki i jestem badzo na tak! moje włosy to lubią :D

    OdpowiedzUsuń
  10. przez kilka miesiecy uzywalam tego szamponu dla mnie jest super.
    Uwielbiam YR ! są to na prawde dobrej jakosci produkty naturalne

    http://barwamiteczy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. jeszcze nigdy go nie używałam...
    obserwuję ;)

    http://makeyourselfbraver.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz go widzę , ale ciekawy kosmetyk .

    OdpowiedzUsuń
  13. ja również jeszcze nigdy go nie widziałam ale wydaje się, że to ciekawy kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dodam się do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. szczerze nigdy nie wdziałam ani nie słyszalam byc moze dlatego,że z kosmetykami do włosów nie ekperymentuje i ciągle się trzymam znanych dove itp, a w sumie chyba mój bląd ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. lubie ta firme ale lubie tez twojego bloga ! <3 :))

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam ale przydałby mi się bo włosy mi mega wypadają :/

    zapraszam na nowy post www.rubber-balloon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Zawsze zastanawiałam się, czy produkty tej firmy są naprawdę taki dobre. Muszę wypróbować ten szampon! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. firma wydaje mi się dobra, ale nigdy jej nie próbowałam ze względu na ceny ;) też mam uczulenie na trawę, więc chyba bym wykitowała przy tym zapachu ;) pooozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. "Skład to tylko baza myjąca i ekstrakt z białego łubinu." - Oj chyba nie, wystarczy popatrzeć na INCI z tyłu buteleczki. np. tutaj http://babskipunktwidzenia.blogspot.com/2012/07/szampon-stymulujacy-przeciw-wypadaniu.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czego spodziewasz się po bazie myjącej ? tym bardziej w szamponie z naturalnymiekstraktami, coś musi je zabezpieczyć i konserwować, skoro jesteś taką znawczynią składników powinnaś wiedzieć, że dzisiejsze konserwatny stosaowane z ekstraktami roślinnymi absolutnie nie działają negatywnie na skórę głowy i włosy.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
  21. Ja niestety mam złe wspomnienia z tym szamponem. Strasznie przeszkadzał mi jego zapach, a moje włosy potrafiły pachnieć w ten specyficzny trawiasty sposób praktycznie przez cały dzień, co było dla mnie bardzo denerwujące. Porzuciłam go po paru myciach, więc nie jestem w stanie określić czy działał.
    Pozdrawiam! http://jaskolcze-ziele.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye