Bubel kosmetyczny - płyn micelarny Ziaja Sopot SPA

Hej :)

Dziś po raz kolejny przychodzę do Was z bublem, na którego zakup nie zdecyduję się już nigdy więcej.Będzie krótko i szybko, bo nie ma się co rozwodzić nad tym produktem... naprawdę.




 Z firmą Ziaja miałam do czynienia już od bardzo bardzo dawna. Jak każda firma ma swoje perełki, ale ostatnio co raz częściej zaczynam trafiać na bezwartościowe ( oczywiście moim zdaniem ) produkty. Nie spodziewam się nigdy wielkiego łaaaał za cenę takiego produktu jednak wymagam pewnych podstawowych dla danego produktu cech. 

Po kolejnym już z kolei rozczarowaniu postanowiłam napisać Wam co nie co na temat jednego z produktów, które u mnie nie sprawdził się totalnie i z dziką przyjemnością wyczekuję aż się skończy.

Nawet mój mężczyzna zauważył, że mam go dość, bo wyjękuję co wieczór jaki jest beznadziejny i kiedy się skończy 
:D

Zatem...

 Oto nieszczęśnik. "Płyn micelarny" jak odważył się go nazwać producent, który jak dla mnie koło płynu micelarnego nawet nie ma prawda leżeć w sklepie.

Opakowanie, cena i dostępność.

Do opakowania nie ma się co czepiać. Plastikowa butelka, 200 ml produktu w cenie około 8 zł. Wydawało by się, łaaał, czego chcieć więcej ? Może działania? No cóż, chyba zbyt dużo.
Dozuje się go całkiem łatwo i przyjemnie, jest bardzo wydajny ( a może to tylko mnie się tak wydaję bo tak pragnę by się wreszcie skończył? )


Dla ciekawskich skład, który również nie powala...

Działanie ?

Pozwólcie, że Wam pokażę... a z pewnością każdy komentarz okaże się zbyteczny.



Szczerze mówiąc, nigdy nie spotkałam się z płynem micelarnym który nie radzi sobie nawet z pomadkami !
Jeśli jako tako zmywa podkład, to kompletnie nie radzi sobie z okolicą oka, która przy tym zabiegu cierpi najbardziej. Produkt nie robi absolutnie nic, poza tym że jest i podrażnia.

Podrażnienie oka jest niesamowicie wielkie ! U mnie zawsze kończy się łzami, zaczerwienieniem i strasznym pieczeniem. Nie wyobrażam sobie kolejnej próby zmycia jakiegokolwiek tuszu na rzęsach. O ile na ręce radzi sobie w miarę tak przy rzęsach, bazie i cieniach wypada całkowicie blado...

Plusów niestety nie widzę.

Produkt nie warty złamanej złotówki, naprawdę. Z dziką rozkoszą zasilę nim swój śmietnik. 



Nie chcę się dłużej rozwodzić na temat takiej jakości produktów. Szkoda na to czasu i chęci. :)
Mam nadzieję, że nie będzie Wam dane wypróbować na własnym oku bądź skórze.

Tymczasem ja uciekam, jestem wykończona napiętym grafiikiem...
Życzę Wam miłego wieczora, rana i dużo energii :))

Hushaaabye :)


27 komentarzy:

  1. miała dokładnie to samo z tym płynem..pieczenie łzawienie oczu:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo on ma w składzie glicerynę, który jest alkoholem....
      zapraszam do mnie na podobną recenzję tego płynu

      Usuń
  2. ja lubiłam Ziaja Ulga płyn micelarny, ale obecnie mam już inny ktory o wiele lepiej zmywa makijaz! :/
    I.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na nastepny raz polecam Ci płyn micelarny z Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też podziękuję :). Jest na moim blogu osobna recenzja tego produktu.

      Usuń
  4. Też się u mnie nie sprawdził, nie zużyłam do końca niestety:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam zupełnie inne zdanie oo tym płynie z Ziaji :) Ale może dlatego, że mnie w ogóle nie podrażnił i całkiem nieżle radził sobie z moim makijażem. Ciekawe od czego to zależy?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ziaje uwielbiam, ale ten płyn jest na prawdę kiepski ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Lepszy jest ten z serii Ziaja Ulga;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. zdziwiona jestem, w sumie nigdy nie narzekałam na produkty z Ziaji, no ale tego płynu już wolę nie testować

    OdpowiedzUsuń
  9. BARDZO LUBIĘ PRODUKTY Z ZIAJI NAWET DZIS MIALAM ZAKUPIC TEN PLYN W ROSSAMNIE ALE JEDNAK GO NIE WZIELAM. Kupilam z Nivea i jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesli nie interesuje cie bioderma, ktora polecam to moze przypadnie ci do gustu nuxe z 3 rozy. Mam tester i jestem pod wrazenuem. Na dniach opisze go na blogu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bioderma to mój absolutny hit :). Mam jescze do testowania eveline, ale ten z nuxa też zakupię :))

      Usuń
  11. Ja go właśnie używam i u mnie radzi sobie w miarę z makijażem i nie podrażnia (a mam super wrażliwe oczy). :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a miałam ostatnio go kupic;) dzieki za post;)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie do demakijażu twarzy sprawdzał się całkiem nieźle, ale w końcu zużyłam go jako tonik. Do oczu spróbowałam raz i więcej się nie odważyłam. Myślałam, że już nigdy nie otworzę powiek.

    OdpowiedzUsuń
  14. umyj nim wanne, nie wyrzucaj! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahha :D Kochana, doskonały pomysł !:D

      Usuń
  15. kiedyś już miałam go w koszyku, jednak w ostatniej chwili odłożyłam na półkę. teraz wiem, że dobrze zrobiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. dla mnie to też jeden wielki bubel, ale używam go do przemywania pędzli i innych akcesori:)

    OdpowiedzUsuń
  17. zgadzam się, niektóre produkty ziaji bombowe, a niektóre beeeznadziejne.. Tak miałam w przypadku maseczki wygładzające i płynu do demakijażu (po którym oczy były strasznie podrażnione!!)..lipa jednym słowem;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Też go kiedyś miałam i nie wspominam miło niestety, ale za to z dwu-fazówki z ziajki byłam zadowolona, tej do cery wrażliwej

    OdpowiedzUsuń
  19. Moim zdaniem całkiem porządny produkt, używam już chyba 3 butelkę. Moich oczu dziwnie nie podrażnia, za to z innymi mleczkami i płynami miałam ogromne problemy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye