Recenzja serum na zniszczone końcówki- Avon.

Hej :)

Dziś postanowiłam pokazać Wam produkt, którego jeszcze 2 lata temu zużywałam całymi litrami, dosłownie. :) Przerobiłam około 20 buteleczek i byłam bardzo zadowolona... dziś mam dość sceptyczne nastawienie.


 Tak więc dziś opowiem troszkę o serum firmy Avon, które przeznaczone jest na suche i zniszczone końcówki, a jego głównym zadaniem jest ich odbudowa, nawilżenie i regeneracja końcówek włosa. Przeznaczone jest do każdego rodzaju włosów.


Opakowanie, cena i konsystencja.

Zakupiony produkt otrzymujemy w kartonowym opakowaniu, za czym ja naprawdę przepadam. ( nie lubię gdy ktoś wcześniej dotykał produktu, który kupuję, takie zboczenie zawodowe )  ... a w środku znajdujemy
30 ml produktu z atomizerem za co ogromny plus, ponieważ łatwo utrzymać higienę produktu, co dla mnie akurat jest jedną z najważniejszych kwestii. Buteleczka może nam później posłużyć np. w podróży bądź do przelania jakiegoś podkładu. Wszystko bardzo funkcjonalne.


Jeśli chodzi o cenę to wiadomo jak to Avon, bywa różnie. Tradycyjna cena to około 18 zł, natomiast często można dostać je w promocjach za około 13 bądź 10 zł. Jak dla mnie bardzo korzystnie. Podejrzewam, że na allegro dostaniecie je w korzystniejszych cenach.

Konsystencja typowa dla kosmetyków typu serum, dość wodnista, ale oleista i tłusta, dlatego ja nie próbowałabym stosować tego produktu na całe włosy, a wyłącznie na końcówki tak jak radzi producent.
Warto wspomnieć także o prześlicznym zapachu, który pozostaje na włosach naprawdę długo.


Działanie.

...czyli kwestia najważniejsza. Wspomniałam już, że zużyłam wiele opakowań tego produktu i sprawdzał się naprawdę dobrze. Zauważyłam jednak, że Avon zmienił recepturę tego kosmetyku. Wcześniej serum to wydawało mi się bardziej "zbite", gęstsze i lepiej działające , teraz wydaje się zbyt wodniste jak na kosmetyk tego typu, więc wiernie stoi na półce i czeka na lepsze czasy.

Jeśli chodzi o działanie na same końcówki to widać znaczną różnicę podczas stosowania, nie rozdwajają się, lśnią i mają prześliczny zapach. Trzeba niestety uważać z jego stosowaniem, włosy po pewnym czasie zaczynają się przyzwyczajać i działanie staje się nieco słabsze... poza tym gdy damy go za dużo zwyczajnie będzie to wyglądać jak tłusty i błyszczący kosmyk. 

Ostatecznie odstawiłam ten kosmetyk i czekam na coś lepszego.
Nie wiem czy kupię ponownie.

A Wy miałyście ten produkt? Jak Wam się sprawdzał? Może możecie polecić coś dobrego na końcówki? Piszcie :)
Przypominam o aktywności, która wkrótce zostanie Wam wynagrodzona :))

24 komentarze:

  1. nie lubię tego produktu, miałam go kiedyś, ale nie pasował mi jakoś za specjalnie

    OdpowiedzUsuń
  2. ja olejuje a na dzien pryskam koncowki odżywką w sprayu z Joanny z jedwabiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na moje końcówki stosuję serum Biovaxu, ładnie zabezpiecz i wygładza. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też go kiedyś kupiłam, ale nie spodobał mi się w ogóle.
    na końcówki na noc - olej :D np. kokosowy lub jakikolwiek inny, gotowy lub nawet oliwa z oliwek

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jak go używałam to byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. używam tego serum i jestem zadowolona. ja mam z natury puszyste włosy, a dzięki temu preparatowi są one wygładzone i posłuszne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam wiele pozytywów o tym serum i swego czasu chciałam je kupić. Obecnie jednak portfel mi na to nie pozwala. Na szczęście mam jeszcze jedwab do włosów z Joanny.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. great review, i like ^-^


    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
    natalijayasmina-b.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. nie uwzywam od dawna ale kiedys jak mowisz mieli inna recepturę i to widać gołym okiem:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie używałam, jakoś nie mam przekonania do marki, ale napisałaś świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. dawno nie używałam tego serum na końcówki, ale wcześniej też zużywałam go dosłownie litrami. więc nie wiem jak to jest teraz z jego składem i konsystencją. jeśli tak jak mówisz jest teraz bardziej wodnista to niedobrze :( ja przerzuciłam się teraz na to nowe serum Avonu- kurację z marokańskim olejkiem arganowym i sobie chwalę, zamieszczałam jego recenzję nawet na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś używałam jedwabiu. Na początku byłam zadowolona, jednak potem zaczął mi wysuszać włosy (stosowałam go regularnie i to było błędem). Teraz staram się używać różnych odżywek - aktualnie ziaja, wersja żółta ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. ja używam z AVONU, czegoś w podobnym opakowaniu, tyle, że to chyba oliwka :) jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jakiś czas temu używałam tego serum, kupiłam go pod namową klientek (kiedyś byłam konsultantką Avonu:) ) ale szczerze mówiąc nie byłam zadowolona. Tzn. nie zauważyłam jakiegoś negatywnego wpływu na moje włosy, ale też serum nie przyczyniło się do poprawy kondycji moich końcówek. Ale muszę powiedzieć, że wiele osób je chwaliło, więc pewnie działanie zależy od kondycji włosa.
    bardzo ciekawy blog, będę tu częstym gościem:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pamieta, ze kupowalam to serum ok 2 lata temu. Dzialaniem nie zachwycalo, ale zapach rewelacja;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam go kiedyś i niespecjalnie mnie zachwycił, polecam mojego ostatniego posta w ktorym omowilam pielęgnacje moich włosów i tam sprawdza sie prawie wszystko:) jesli chodzi o Avon, pollubiłam z tej samej serii spray nablyszczający, jest genialny, choc właśnie go zdenkowałam i nie mam dostepu do avonu:( pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Widziałam już gdzieś u kogoś to serum ;) dałam Ci tu komentarz: http://hushaaabye.blogspot.com/2012/10/czego-nie-wiesz-o-swoim-szamponie-i.html?showComment=1350912801445#c1392386350755209223

    OdpowiedzUsuń
  18. ja uwielbiam te serum, aktualnie od niego odpoczywam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam tego serum, ale po odkryciu olejku arganowego nie zamienię go juz na nic innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś nie jestem przekonana do firmy AVON, może ze względu na to iż jeszcze za czasów szkoły chemiczka zaklinała tą firme i kazała 'ratować nasze ciało' czytając składy wszystkich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye