Na jakich kosmetykach warto oszczędzać?

Cześć moje kochane :).

Za oknem pada i straaaasznie wieje...dobrze, że jakiś dobry człowiek wynalazł herbaty owocowe i ciepłe kocyki ... u Was też jest tak ponuro ?...

Dzisiaj będąc w drogerii Pani chciała usilnie wcisnąć mi peeling za 36 zł i nie mogła zrozumieć mojej argumentacji, że to zdecydowanie za dużo jak na taki produkt. Przecież ma cudowne właściwości, drobne ziarna, mnóstwo ekstraktów. 
Ja się pytam... jak peeling może mieć cudowne właściwości, no proszę... tak na logikę...

Postanowiłam Wam co nie co napisać o kosmetykach, na które naprawdę nie trzeba wydawać dużych sum pieniędzy... dzięki czemu można zaoszczędzić na te, które naprawdę nam się przydadzą. 

Po co przepłacać za coś co utrzymuje się na naszej skórze dosłownie kilka chwil i nie różni się działaniem od produktu z wyższej półki ? 


Po pierwsze żele pod prysznic.

Ostatnio na półkach sklepowych można zauważyć wysyp produktów ekologicznych, " bezpiecznych ", naturalnych i innych takich... które z naturą wiele wspólnego nie mają. Nie oszukujmy się, gdybyśmy chciały myć się czymś naturalnym to musiałoby to skończyć się na pływającej w wodzie trawie z ogrodu lub ziół z ogrodu. Żaden żel pod prysznic nie będzie miał takiego składu. 
To co podawane jest na opakowaniach to zwyczajna bujda, gdyż prawo jeszcze nie określiło czym jest "produkt naturalny " więc każdy może sobie tę nazwę stosować dowolnie. 
Odsyłam Was do posta na temat kosmetyków naturalnych  . Naprawdę warto przyjrzeć się tej kwestii i nie dawać oszukiwać.




Żel pod prysznic ma spełniać funkcję oczyszczającą. Tylko i wyłącznie. 
Nie poprawi stanu naszej skóry, nie ujędrni i na pewno nie sprawi, że będziecie miały po nim lepszy humor. Dlaczego ? Bo pozostaje na naszej skórze dosłownie przez chwilkę... żaden produkt w krótkim czasie nie jest w stanie spowodować niczego spektakularnego na naszej skórze. 
Oczywiście, wspaniale jest kąpać się w cudownych zapachach, dlatego w tej kwestii dajcie się ponieść swoim zmysłom. Jeśli nie macie zbyt wyszukanych oczekiwać śmiało możecie sięgać nawet po najtańsze żele pod prysznic. O ile mowa oczywiście o skórze normalnej, niewrażliwej i nie alerginczej ( ta wymaga szczególnej pielęgnacji )
Warto pamiętać jedynie o unikaniu składników wysuszających i alkoholowych . Reszta to Wasza indywidualna sprawa. :)


Po drugie peelingi ( ale tylko mechaniczne ).

Główną funkcją peelingu jest oczyszczanie martwego naskórka. 
Liczy się jedynie grubość ziaren i ewentualnie ich delikatność. Podobnie jak w przypadku żeli pod prysznic, peeling mechaniczny pozostaje na skórze przez krótki czas, więc nie ma sensu wydawania więcej niż 10 zł na taki produkt. Zawsze można wykonać go własnoręcznie ... i co najważniejsze naturalnie . :)


Po trzecie kremy do stóp.

O ile nasze stopy nie borykają się z jakimiś specyficznymi problemami mamy otwarte pole do popisu. 
Na stopy możemy nałożyć dosłownie każdy produkt, który np. nie sprawdził się jako krem na noc, balsam do ust czy pod oczy. Ja w ten sposób zużywam wszystkie nieudane zakupy... ostatnio moje pięty nawilżał balsam do ust Tisane. ;) .  Nie ma sensu wydawania dużych kwot na jakieś wymyślne maski nawilżające do stóp i inne tego typu produkty. Na pewno każda z Was nie lubi wyrzucać produktów, które kupiłyśmy... i czekają na lepsze czasy. Teraz wiecie do czego je zużyć :).



Po czwarte cienie do powiek.

O ile posiadamy dobrą bazę, to możecie sobie pozwolić na zakup cieni bazarkowych typu Butterfly, które rewelacyjnie będą utrzymywać się na powiekach. Przy zastosowaniu każdy, nawet najgorszy waszym zdaniem cień odzyska swoje życie, będzie bardziej wyrazisty i nasycony. Spróbujcie koniecznie Nie ma zatem sensu kupowania paletek cieni rzędu 200 zł, chyba że szukacie naprawdę wyjątkowych kolorów... choć osobiście uważam, że salony Inglota zaspokoją każdy gust.


Po piąte produkty 3 w 1.

Kocham kupować produkty, które mają wszelakie zastosowanie. Jest na moim blogu seria dotycząca tej linii więc nie będę Was zanudzać. Dodam tylko, że takie rozwiązania są dla naszych portfeli najbardziej korzystne, ale także spełniają świetną rolę w podróży. 

Zamiast kupowania szminki i błyszczyka- poszukajcie produktu do ust o kremowej konsystencji, zamiast mleczka, toniku i płynu do oczu- porządny płyn micelarny... możliwości jest mnóstwo. 

  
Niedługo pojawi się post, o produktach na które warto przeznaczyć większą sumę pieniędzy.
To jest moja piątka, na której staram się oszczędzać. Bardziej racjonalnie robię zakupy dzięki czemu mam możliwość robienia sobie i bliskim więcej przyjemności.... :))

Co o tym sądzicie? Zgadzacie się ze mną? Może macie jeszcze jakieś pomysły ?
Piszcie :)
Buziaczki :*


21 komentarzy:

  1. bardzo ciekawy post :)

    zgadzam się z każdym zdaniem :D

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie oszczędzam tylko na tuszach do rzęs i podkładach, resztę mogę mieć "byle jaką", no i żel pod prysznic musi pięknie pachnieć i tyle. i perfumy dobrej jakości. ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. perfumy tez nie musza być markowe, żeby utrzymywały się tak samo długo na naszej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny post jednak nie do końca się z Tobą zgodzę. Są osoby, które mają np. AZS i one nie mogą używać np. po prostu żelu aby je oczyścił. Każdy z nas ma inną skórę i każdy powinien dostosować produkty do własnych potrzeb. Mnie np. sporo kosmetyków uczula ze względu na wrażliwą skóre, chociaż nie jestem alergikiem.
    Mimo wszystko uważam, że bardzo fajny post, który daje do myślenia odnoście oszczędności kosmetyków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno, autorka wyraźnie napisała, że o ile nie mamy problemów ze skórą :) A AZS jest zdecydowanie skórą z problemami, wtedy musimy być bardziej wybredne i ostrożne w doborze kosmetyków :)

      Usuń
    2. Otóż to, napisałam, że wszystkie te porady dotyczą skóry bezproblemowej. Ja sama mam skórę alergiczną i wiem, że to nie taka prosta sprawa dla nas.

      Usuń
    3. Pytanie do was:) Czy w ogóle istnieje skóra bezaproblemowa? W teorii tak ale w praktyce? Hmmmmm wydaje mi się, że nie:)
      Wydaje mi, że każda skóra jest na swój sposób problemowa, to zależy też co rozumiemy pod pojęciem "problemowa". AZS jest problemowa ale skóra, która nie lubi np. dodatku jakiego składnika też na swój sposób jest problemowa:)
      To rozmowa na dłuższy czas przy kawie:)
      Kasia ja podałam AZS jako jeden z przykładów:)
      Pozdrawiam was serdecznie:)

      Usuń
    4. Ciekawe zagadnienie :). Cieszę się, że napisałaś, bo naprawdę warto te kwestię przedyskutować :)

      Usuń
  5. Zgadzam się z Tobą w 100%. Są produkty, na które nie warto wydawać dużo kasy, bo po co? Grunt, żeby nam nie szkodziły i u nas się sprawdzały. No i były dopasowane do naszej cery. Dodałabym jeszcze szampon do włosów. Odżywkę już nie, bo ona ma za zadanie zrobić coś na naszych włosach. Ale szampon z zasady ma je tylko oczyścić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Kasiu, zdecydowanie szampony też się powinny wliczać :)

      Usuń
  6. Tez wychodzę z tego założenia, o którym piszesz. Dlatego wybieram domowy kawowy peeling niż drogeryjny za duża kasę :) Tak samo tańszy żel pod prysznic, etc. Wole kupić za oszczędności lepszy krem do twarzy z dobrymi składnikami aktywnymi:) Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  7. zgadzam się z Tobą, szczególnie z tymi peelingami i kremami do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chociaż ostatnio jestem zachwycona peelingiem chramine rose i za niego bylabym skłonna dać te 40 pare złotych, żeby chociaż nacieszyć moje zmysły przez chwilę :D

      Usuń
  8. uwielbiam te słodkie peelingi z natury :) pachną cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny i konkretny post :) Ja niestety nie stosuję produktów 3w1 (jeśli chodzi o pielęgnację) , jeszcze żaden u mnie się nie sprawdził i nie urzekł :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie zgadzam się co do cieni, niektóre droższe są zauważalnie lepsze, konsystencja, pigmentacja, trwałość tym się różnią, a do tego niezwykłe kolory i piękne opakowania, na to zawsze się złapię:)

    OdpowiedzUsuń
  11. zgadzam sie z większością;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznałam Tobie wyróżnienie Liebster Blog: http://black--feather.blogspot.com/2012/11/wyroznienie-liebster-blog.html
    Zapraszam do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dostałaś wyróżnienie na moim blogu :) Zapraszam do zabawy.

    OdpowiedzUsuń
  14. z większoscią sie zgadzam!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo ciekawy post, uświadomiłaś mi parę rzeczy, choć na pilling czy żel pod prysznic myślałam dokładnie tak samo i od dawna nie wydaje na te specyfiki dużo pieniędzy. Szukam okazji i kieruje się zapachem (żel po prysznic)
    czekam na rozwinięcie tematu.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye