Pielęgnacyjni ulubieńcy 2012 roku.

Hej dziewczyny :)

Od razu na wstępie chciałabym Was mocno przeprosić za swoją nieobecność . Wszystko przez wyjazd do rodzinnego domu, w którym nie było nawet chwili na siadanie przed laptopem :). Teraz jednak już jestem, wracam z mnóstwem pomysłów na posty i obiecuję poprawę :)

Dzisiaj jeszcze troszeczkę w kwestii poprzedniego roku, mianowicie seria ulubieńców. Dzisiaj zacznę od pielęgnacji, jutro postaram się napisać coś o kolorówce a później o akcesoriach i ukochanych dodatkach.

Zaczynamy.
Oto wszyscy moi pielęgnacyjni ulubieńcy, którzy zdobyli moje serce w 2012 roku.
Są to produkty, których posiadanie i używanie jest moją rutyną i których prędko nie wymienię na nic innego :))

  
Zaczniemy od włosów. ( tutaj na pewno nikogo nie zaskoczę :) )

Od lewej : Seria Radical do włosów wypadających. Nie tylko mgiełka, która jest na zdjęciu, ale także, a może nawet przede wszystkim ampułki do wcierania, po których włosy przestały całkowicie wypadać i pojawiło się mnóstwo nowych . Po zimie planuję kolejną kurację ampułkami, póki co do codziennej pielęgnacji używam mgiełki. 
Koszt mgiełki to około 10 zł, szamponu 8 zł, serum 12 zł, ampułek 40 zł i odżywki 10 zł.

L'Oreal szampon do włosów farbowanych z serii profesjonalnej. Mimo zawartości SLS uwielbiam ten szampon za to co robi z moimi włosami. Są jedwabiste w dotyku, lejące, miękkie i pięknie błyszczące. Moja skóra głowy jest odporna na tę ilość SLS jakie zawiera ten produkt, więc czemu nie... :)
Koszt produktu 35 zł.

Maski intensywnie regenerujące Biovax. Cóż no ... nie będę się tutaj za bardzo rozpisywać, bo zawsze jeśli wspominam o pielęgnacji włosów to za numer jeden uważam właśnie te maski. Przetestowałam już prawie wszystkie, od włosów ciemnych po farbowane i przetłuszczające się i każda jest po prostu niesamowita. Więcej niebawem.
Koszt masek to 19,99 zł.

Suchy szampon Isana, który niejednokrotnie ratował moje włosy. Wspaniały produkt w równie wspaniałej cenie. Odświeża włosy na długi czas, nie obciąża, nie skleja, ładnie pachnie. Zużywam chyba już 10 opakowanie :)
Koszt produktu 10,59 zł wyłącznie w Rossmannach.

Teraz czas na demakijaż, najważniejsza kwestia w pielęgnacyjnej rutynie.

Żel do mycia twarzy Vichy Normaderm. Absolutny hit, mimo słabego składu to co robi na twarzy jest niesamowicie. Doskonale radzi sobie z każdym rodzajem makijażu, nawet wodoodpornym, nie piecze w oczy, nie przesusza, jest mega wydajny i ślicznie pachnie. Czego chcieć więcej. Zużywam już ente opakowanie.
 Cena żelu to 36 zł.

Gdy mam ochotę na coś delikatniejszego sięgam po mój ukochany krem do demakijażu Alterra. 
Cena 10 zł wyłącznie w Rossmannach.

Dwufazowy płyn do demakijażu oczu Yves Rocher. Moja ukochana dwufazówka. Żaden cień i tusz nie dadzą mu rady. Po prostu. Na pewno nie wymienię na żaden inny.
Cena produktu 26 zł wyłącznie w salonach Yves Rocher.

I ostatnia część, czyli pielęgnacja mojej twarzy. Tutaj też nie będzie wielkiego zaskoczenia :)

Krem intensywnie natłuszczający Elo-baza.
Czyli krem do zadań specjalnych. Ja jako alergik na milion sposobów muszę mieć go zawsze przy sobie. Ratuje moją skórę przed wysuszaniem i tworzącymi się często alergicznymi plamami. Spełnia funkcje podobne do Sudocremu. Niebawem napiszę więcej na jej temat.
Koszt kremu to 20 zł wyłącznie w aptekach.

La Roche Posay Effaclar Duo cóż tu dużo mówić. Uratował mnie i moją twarz.
Cena kremu to 49 zł.

Woda termalna Avene. Jej poświęciłam, aż dwa posty więc odsyłam Was tam. Naprawdę godny uwagi produkt.
Koszt produktu to 39 zł.

Płyn micelarny Vichy. Na zdjęciu miniaturka, ponieważ swój produkt zostawiłam w domu . Świetny micel, jak dla mnie odpowiednik Biodermy Sensibio. Ja nie zauważyłam różnicy. Oczyszcza, tonizuje i łagodzi skórę. Na pewno będziemy do siebie wracać.
Koszt produktu to 45 zł.

Krem nawilżający Vichy Aqualia Thermal.  
Cena kremu to 80 zł

I to byłoby na tyle. Jak na pewno zauważyłyście większość moich kosmetyków pochodzą z serii dermo. Niestety moja skóra przez wzgląd na alergię i nadwrażliwość nie toleruje innych produktów. 
Widzicie na pewno, że dominuje tutaj marka Vichy, którą jedni kochają inni nienawidzą. Ja osobiście nie zawiodłam się na tych produktach, uważam, że są warte swojej ceny.
To na tyle :). Jutro pokażę Wam mój makijażowy niezbędnik 

Buziaczki Kochane i miłego wieczoru :)




24 komentarze:

  1. Mam mgiełkę Radical. Czaje się na suchy szampon,. ale jakoś nie bardzo ostatnio mi po drodze.
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie i wzajemnie Kochana :)

      Usuń
  2. Woda termalna i plyn dwufazowy to i moi ulubiency. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ma nadzieje ze La Roche Posay Effaclar Duo i ja sie polubimy. wlasnie kupilam ..zobaczymy co to za cudo

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba znowu sięgnę po żel z Vichy :) kiedyś używałam, ale później jakoś o nim zapomniałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja efaclar duo kupiłam dopiero niedawno i być może będzie moim ulubieńcem w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kilka naszych ulubieńców się pokrywa :) szczególnie jeśli chodzi o włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam mgiełkę Radical, ale nie przypadła mi do gustu. A na Biovaxa poluję już od dłuższego czasu, ale na razie mam inne maski ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam nic z Twoich ulubieńców;)

    OdpowiedzUsuń
  9. większosc uzywałam. :) super!

    OdpowiedzUsuń
  10. kosmetykki wydają się być spoko - większości nie używałam / nie znam :D
    czekam na ciąg dalszy ulubieńców :D

    OdpowiedzUsuń
  11. dla mnie mgiełka do włosów Radical była nie wypałem :/

    Zapraszam do mnie :)


    OdpowiedzUsuń
  12. jak jeszcze nie myłam twarzy mydłem z zalecenia lekarza to też używałam tego zelu vichy normaderm i moja cera bardzo go lubiła :)
    wszystkiego dobrego w nowym roku :*

    OdpowiedzUsuń
  13. widzę parę moich ulubionych kosmetyków;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo nakłada się na moją listę: Avene, maska do włosów Alterra, mgiełka Radical czy Effaclar Duo. Suchy szampon Isana nie jest do końca ulubiony, chociaż ma fajny zapach!. Najbardziej lubię ten od Klorane (biały). Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Biovax jest genialny, o Radicalu mam średnie zdanie, a płyn dwufazowy Yves Roche uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. mój szampon z L'oreal czeka na swoją kolej - aż pofarbuję włosy!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i oczywiście wzajemnie !:))

      Usuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye