ulubieńcy 2012 roku - kolorówka.

Hej dziewczyny !

Tak jak obiecałam przyszła kolej na ulubieńców i najlepsze odkrycia 2012 roku, dzisiaj jednak w kwestii kosmetyków kolorowych. Są to produkty, których zazwyczaj używam na co dzień i są ze mną od dłuższego czasu.

Z góry przepraszam za koszmarną jakość zdjęć, ale nasze telefony siadły i nie mam póki co możliwości robienia lepszych. A przecież obiecałam sobie i Wam, że posty będą ukazywały się regularnie.

Zatem tak prezentują się moi ulubieńcy .

  
Nie jest ich wiele, za to są mi bardzo wierni i zaspokajają potrzeby w 100 %. Nie pokazuję tutaj żadnego podkładu ani pudru, bo cały czas jestem w trakcie poszukiwań tego jedynego :)

Zacznę od dwóch paletek.

Moja jedyna i ulubiona paletka przeznaczona wyłącznie do brwi. W całości zakupiona i skompletowana w Inglocie. Po lewej rozświetlacz pod łuk brwiowy i w kącik. INGLOT AMC Shine 120,  po środku cień do brwi INGLOT ( aajjj uszkodziłam właśnie paznokciem połowę cienia, więc nie powiem Wam numerka ) w każdym razie jest to brąz z domieszką szarości z kolekcji matowej. I po prawej wosk do utrwalania brwi.
Uwielbiam produkty Inglota i nie zamienię tych cieni na nic innego.
Koszt jednego cienia to 10 zł, wosku 12 zł i paletki 10 zł. Czyli łącznie paletka 42 zł.

Druga ukochana paletka, tym razem do makijażu dziennego to rozsławiona już w Internecie Oh So Special firmy Sleek. Ja uwielbiam paletki Sleeka, cienie są idealne.Mam ich na razie cztery i planuję zakup kolejnych. Tutaj gwiazdkami zaznaczyłam uwielbiane przeze mnie cienie, z których można wyczarować niezwykłe makijaże.
Cena paletki to około 40 zł.


I reszta moich ulubieńców.

Po pierwsze krem BB Garnier do skóry tłustej i mieszanej. 
Pisałam już o nim więc odsyłam Was tutaj. 
Koszt kremu to 20 zł.

Dalej ukochana maskara Bourjois 1001 Lashes, która jest ze mną już od dwóch lat i póki co nie znalazłam nic lepszego. Próbuję ją zdradzać, ale z marnym skutkiem i cały czas do siebie wracamy :)
Koszt maskary to 56 zł.

Duraline firmy Inglot. Niezmienny ulubieniec. Zapraszam do recenzji tutaj.
Koszt 21 zł w salonach Inglota.

Cień w płynie/kremie marki Avon Shock. Kupiony całkowicie przypadkowo. Świetny produkt w przepięknym złotoróżowym odcieniu idealnym do makijażu dziennego. Wytrzymuje na oku długie godziny, nie roluje się i nie ściera. Koniecznie zwróćcie na nie uwage.
Koszt 25 zł.

Eyeliner Bobbi Brown w kolorze Black Ink. Niezastąpiony !

I trzy ulubione produkty do ust.

Od lewej Yves Saint Laurent w odcieniu Rouge Pure Shine czyli pomadko błyszczyk, który na zdjęciu wygląda jak ceglasty ... choć w rzeczywistości to piękny odcień nude z drobinkami.Świetny produkt, jesteśmy ze sobą od bardzo dawna. Pięknie pachnie arbuzem, ślicznie połyskuje, nie zawiera nachalnych i tandetnych drobinek. Super nawilża i utrzymuje bardzo przyzwoicie.
Koszt szminki to 106 zł.

Zastygająca szminka Manhattan w kolorze 56 K. Absolutnie mój ukochany produkt do ust !. Utrzymuje się cały dzień, wchodzi w usta, świetnie pachnie toffi, nie przesusza i ma tak wyrazisty kolor, że czasami wygląda jak farbka :) Coś cudownego w fantastycznej cenie.
Kosz to zaledwie 16,99 zł.

Seria pomadek z Inglota. Równie wspaniałe kolory. Długo się utrzymują, są bardzo nawilżone i ślicznie pachną. Konsystencja jest bardzo podobna do szminek Maca.
Koszt to 26 zł.


I to byłoby tyle w kwestii ulubionych kosmetyków kolorowych 2012 :).
Mam nadzieję, że znajdę jeszcze nie jedną perełkę i będę mogła się z Wami dzielić wrażeniami :)

A Wy macie jakiś swój ukochany kosmetyk kolorowy odkryty w ubiegłym roku ?
Piszcie :))


16 komentarzy:

  1. Krem BB jest prześwietny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Paletki nie miałam, więc zazdroszczę *_* chyba w końcu muszę ją nabyć!


    A tymczasem zapraszam Cię na moje rozdanie, które trwa tylko do jutra :*
    makiazas23.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam żadnego z tych kosmetyków;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam żadnego u siebie ;)
    zapraszam do mnie na kosmetyczny wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam zadnego z kosmetyku... ale dzis mialam kupic błyszczyk manhatan`a:)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie krem BB od garniera się nie sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. paletkę ze sleeka zamówiłam wczoraj i aktualnie na nią czekam :D
    zaciekawił mnie ten błyszczyk, musze się mu przyjrzeć w rossmanie jak będę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie dziwię się, że w śród ulubieńców znalazła się paletka Sleek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja ostatnio też mam chrapkę na cienie Inglota, tzn. mam póki co 2, ale chciałabym więcej i tak przeglądam swatche w internecie i zapisuję na jakie warto zwrócić uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję zrobić posta na temat cieni z inglota :) Może coś wpadnie Ci w oko :)

      Usuń
  10. Kiedyś będę posiadała tyle cieni, że każdego dnia będę mogła mieć oczy pomalowane innym <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę i ja wkońcu sobie sprawić tą paletkę ze sleeka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też bardzo lubię tą paletkę Sleeka.

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo lubię Bobbikowe linery! mam właśnie chrapkę na jakiś nowy kolor :D

    OdpowiedzUsuń
  14. właśnie zamówiłam ta paletke,czekam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye