Revlon Colorstay Blemish Concealer - recenzja

Hej Kochane :)

Dziś recenzja jednego z produktów, których stałam się właścicielką dzięki drogerii Nocanka, na stronę której serdecznie Was zapraszam.

Ostatnio pytałam Was, którego z produktów jesteście najbardziej ciekawe i większość głosów zebrał korektor Revlon, z serii Colorstay.


Opakowanie.

Całkiem przyzwoite, mocne i dobrze wykonane,  zawiera aż 6,2 ml produktu, przy czym jest naprawdę bardzo wydajny.

Aplikator.


Bardzo fajny, mięciutki i można nim dotrzeć we wszystkie zakamarki .

Cena.

19,99 na stronie drogerii Nocanka

Konsystencja.

Lekka, ale bardzo dobrze kryjąca. Zakrywa naprawdę najbardziej zaczerwienione miejsca.


Zapach.

Bardzo charakterystyczny, dość ciężki, ale to przez zawartość spirytusu salicylowego.

Zastosowanie i działanie.

Produkt przeznaczony jest przede wszystkim na pojawiające się na naszej twarzy niedoskonałości. Właśnie dlatego w składzie znajduje się spirytus salicylowy, by złagodzić i wysuszyć ewentualne wypryski.
Nie jest przeznaczony do stosowania pod oczy.

Jeśli chodzi o krycie, to tak jak wspominałam jest naprawdę bardzo dobre i dokładne. Sam produkt utrzymuje się na buzi około 6 godzin więc to naprawdę bardzo dobry wynik.

Nie zauważyłam jakiś dobroczynnych działań na niedoskonałości, ale to w końcu korektor więc nie można spodziewać się cudów ...

Podsumowując, jest to naprawdę bardzo dobry produkt, jedyny jego minus to brak możliwości stosowania pod oczy. Cieszę się z jego zakupu bo na pewno wystarczy na bardzo długi okres.


Co myślicie o tym produkcie ? Skusiłbyście się na niego ?
Piszcie:)

Buziaki.


14 komentarzy:

  1. Revlon to Revlon :), zawsze pomoże przy niespodziankach, ja tam miałam korektory, które nie były pod oczy, a tam stosowałam :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda ciekawie, może kiedys się na niego zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja teraz używam korektora z Collection 2000 i bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o nim bardzo wiele pozytywnych opinii, ale nie mam niestety do niego dostępu...

      Usuń
  4. dobrze, że Ci przypasował :D
    ja używam pro longwear z Maca i przeprosiłam się właśnie też z korektorem z Collection 2000

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie już nie pociągają takie korektory. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja stosuje tylko korektor pod oczy więc to nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To chyba go wypróbuję, bo mój obecny właśnie się kończy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. gdy szukała czego pod oczy, to na niego patrzyłam, ale on nie nadaje się

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe , może gdy znajdę kupię , zapraszam do mnie prawdaszczeroscklamstwo123.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye