O najtrwalszej, matowej pomadce Astor. Współpraca z drogerią e-zebra.

Cześć dziewczyny :))

Mam nadzieję, że nie dajecie się przesądom i piątek trzynastego nie ma żadnego wpływu na wasze samopoczucie :). Tymczasem by umilić Wam popołudnie zapraszam na recenzję, tym razem produktu makijażowego ( właśnie uświadomiłam sobie, że zdecydowanie za mało pojawia się takich postów ), a dokładniej bardzo trwałego lip tintu marki Astor.

Warto na początku wspomnieć jeszcze o bardzo miłej współpracy jaką udało mi się nawiązać w ostatnim czasie z drogerię e-zebra, która przysłała mi wspaniałe produkty,a których recenzji możecie spodziewać się w najbliższym czasie. :)
Produkty są naprawdę ciekawe i mam nadzieję, że spodoba się Wam forma recenzji makijażowych :).


Tymczasem przechodząc do samego produktu, postanowiłam zacząć od szminko- pomadki, która najbardziej mnie urzekła.



Szczerze mówiąc, jakoś nigdy nie zwracałam uwagi na produkty marki Astor, nic szczególnie nie przyciągnęło mojej uwagi, a tu pierwszy produkt i takie zaskoczenie .

Przedstawiam Wam lip tint - czyli bardzo trwałą pomadkę do ust, o wykończeniu matowym w formie pisaka.

Mój kolor to 151 Blushing Rose - połączenie brudnego różu z domieszką delikatnego brązu.


Same widzicie, że dość rzadko spotykana forma pomadki, dlatego po otworzeniu miałam obawy czy aby ten produkt nie pozostawi żadnych smug i będzie się dobrze nakładał.
Ku mojemu zdziwieniu nie ma żadnego problemu z rozprowadzaniem produktu, a co bardzo ważne zakończona ostro końcówka pozwala na bardzo precyzyjne wyrysowanie ust za co wielki plus.

Co do samego koloru, na dłoni prezentuje się tak :


Kolor jest naprawdę ciekawy, myślę że fajnie podkreśla urodę brunetek i szatynek, da blondynek mógłby być za bardzo widoczny. Kolor na plus.
Z tego co wyszukałam w internecie gama kolorystyczna jest dość pokaźna, więc każda znalazłaby coś dla siebie. Ja sama dokupię jeszcze na pewno jeden kolor :).

 

Produkty o takiej formie mają niestety tendencję do dużego wysuszania ust i wchodzenia bezpośrednio w wargi i podkreślania suchych skórek.
Ale i tu się nie zawiodłam !.

Producent pomyślał o fajnym rozwiązania i do produktu dołączony jest balsam, który chroni przed wszelkimi niespodziankami.


No właśnie tylko co z tą trwałością ?

Powiem szczerze i bez ściemniania - jestem w szoku. Kiedy robiłam dla Was swatcha wczoraj rano, liptint nie chciał zejść z mojej dłoni nawet po użyciu mydła, dopiero Bioderma sobie poradziła. Po nałożeniu go na usta o godzinie 11, dopiero koło 18 zaczynał się lekko ścierać ...

To naprawdę niezły wynik, same przyznajcie.
Poza tym bardzo podoba mi się jego matowe wykończenie, ja nie lubię żadnego błysku na ustach, więc jeśli myślicie podobnie to na pewno będziecie zadowolone.

Co do ceny : Wizaż.pl podaje ceną 34 zł i sprawdzając ceny w Rossmannie właśnie waha się w tych granicach. Na stronie drogerii e-zebra dostaniemy go za jedyne uwagaa... 5,90 zł :)
Za tę cenę naprawdę warto wypróbować.

 


A Wy co sądzicie o tym produkcie? Wart grzechu czy może raczej zbędny gadżet ?:)

Buziaki :)

6 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś taki "pisak" tylko innej firmy i też byłam zaskoczona jego trwałością i intensywnością koloru. Jednak szybko mi wysechł... I był do wyrzucenia gdzieś po dwóch tygodniach. Daj znać, jak się ten sprawdza. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda, że nie pokazałaś jak wygląda na ustach:/ ale kolor na ręce wygląda fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam uchwycić na zdjęciach, ale kolor wychodzi bardzo przekłamany, więc uznałam, że nie ma sensu wprowadzać w błąd :)

      Usuń
  3. OOO gratulacje :) widzę, że dzisiejszy dzień wcale nie jest taki pechowy :)
    nie używałam jeszcze takiego pisaka ciekawa jestem jakby się sprawdził na moich ustach :)
    buziaczki
    Karolcia

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bym go chciała zobaczyć na ustach

    OdpowiedzUsuń
  5. Też nie lubię błyszczenia na ustach i często sięgam po pomadki, niestety wiele z nich wysusza mi usta :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye