Test i recenzja płynu micelarnego Tołpa Dermo Face Physio

Cześć i czołem :)

Dzisiaj zapraszam Was na test oraz recenzję jednego z produktów, które otrzymałam w mojej ogromnej paczce z Tołpy od przemiłej Pani Olgi.
Płyn micelarny, o którym będzie dzisiaj mowa jest Wam na pewno bardzo dobrze znany, jest o nim bardzo głośno zarówno w blogosferze i na youtubie. 
Otrzymał także wiele wyróżnień między innymi In Style i Produkt Roku 2012 .

Jeżeli jesteście ciekawe jak sprawdził się u mnie zapraszam do czytania.


Przede wszystkim muszę powiedzieć, że jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia. Nie wiem jak u Was, ale u mnie pogoda przypomina raczej początek jesieni i światło jest tak kiepskie, że nie mogłam kompletnie uchwycić informacji zawartych na opakowaniu dlatego przedstawię je w formie pisemnej :)

Przeznaczenie produktu:

Usuwanie makijażu i zanieczyszczeń twarzy i oczu. Do stosowania bez użycia wody. Ze wskazaniem dla skóry wrażliwej i bardzo wrażliwej. produkt Hypoalergiczny.

Opakowanie.

Plastikowa butelka na tzw. kliknięcie o zawartości 200 ml produktu.


Cena.

28 zł za 200 ml i 38 zł za 300 ml.

Zapach.

Osobiście nie lubię kiedy płyn micelarny, który ma zapewnić oczyszczenie ma jakikolwiek zapach. Tutaj jest dość mocno wyczuwalny : świeży i lekko kwiatowy.

Skład.

Skład: Aqua, Poloxamer 184, Polysorbate 20, Disodium Cocoamphodiacetate, Propylene Glycol, Peat Extract, Sodium Hyaluronate, Sodium Chloride, Disodium EDTA, Sodium Citrate, Sodium Hydroxide, Citric Acid, Parfum, Methylparaben, Propylparaben, Methylisothiazolinone

Skład wywołuje dużą burzę na różnych forach kosmetycznych.
Znany wszystkim płyn micelarny marki BeBeauty kosztujący bagatela 4 zł ma skład niemalże identyczny co nasza Tołpa. Jest także produkowany w tej samej fabryce.
Dla porównania :

Skład : Aqua, Poloxamer 184, Disodium Cocoamphodiacetate, Propylene Glycol, Polysorbate 20, Panthenol, Peat Extract, Malva Sativestris Flower Extract, Sodium Chloride, Disodium EDTA, Sodium Citrate, Citric Acid, Parfum, Methylparaben, Propylparaben, Methylisothiazolinone. 

Jak to mówiła pewna reklama: Skoro nie widać różnicy to po co przepłacać ? Ostateczny wybór pozostawiam jednak Wam.
Sprawdźmy zatem jak radzi sobie w praktyce.

Wypróbowałam produkty, które używam na co dzień.


Od lewej : 

1) Szminka Catrice w kolorze Kiss Kiss Hibiskiss.
2) Eyeliner żelowy Bobbi Brown w kolorze Black Ink.
3) Cień Blackout z palety Urban Decay Naked 2
4) Pigment do ust Sleek w kolorze Minx.

Na początek przykładam zwilżony płynem wacik i czekam około 30 sekund na działanie.



Jak widać bez potarcia produkt radzi sobie dość kiepsko...

 
Największy ubytek jest w produktach do ust, eyeliner nawet nie ruszył się z miejsca.

Przetrzyjmy zatem delikatnie, tak jak robimy to w przypadku demakijażu oka.


Efekt jest o niebo lepszy. Cień i szminki zostały całkowicie rozpuszczone ( niewielki ślad zostawiła po sobie szminka Catrice ). Eyeliner marki Bobbi Brown nadal trzyma się kurczowo.


Co z tym eyelinerem ? Tym razem wkładam dużo sił w pocieranie mojej ręki .


To jednak na nic. Eyeliner nadal widnieje na dłoni. 

Jak wygląda wacik po wszystkich zabiegach ? 


Wniosek ?

Produkt przeznaczony raczej do delikatnego makijażu. Na pewno nie wodoodpornego !

Jak sprawdza się u mnie ?

Kwestie zmywania makijażu mamy już omówioną. Moja skóra dobrze reaguje na ten produkt. Mimo silnie wrażliwych oczu tego produktu mogłabym sobie nalać bezpośrednio w worek spojówkowy i nic się nie dzieje ! Za to ogromny plus :). Skóra po demakijażu nie reaguje napięciem ani zaczerwienieniem.
I to chyba byłoby tyle. No same widzicie, że przy cięższym makijażu oka trzeba się odrobinę napracować i tutaj raczej nie polecałabym akurat tego produktu, natomiast dla dziennego makijażu absolutnie tak.

Nie podoba mi się w nim jednak zapach, producent mógłby sobie go podarować. No i niestety parabeny w składzie czego nie toleruje wiele rodzajów skór.

Nie jestem do końca przekonana co do tego produktu.
Mam jeszcze inny płyn micelarny tej marki i zobaczymy jak się sprawdzi.


A Wy co sądzicie na jego temat ?

15 komentarzy:

  1. Mój czeka w kolejce na użycie, zazwyczaj oczy maluję delikatnie, więc mam nadzieję, że sobie bez problemu poradzi. Ps. Ładnie zrobione paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim przypadku na pewno się sprawdzi :)
      Ps. Dziękuję :*

      Usuń
  2. Ja tez nie jestem zadowolona. Tez uzywam eyelinera z bobbi brown i nie ma mowy aby tolpa go zmyla. Tusz tez nue zmywa do konca. Plyn jest ok, jesli to tylko pierwszy rok w demakijazu i oczy przemywamy jeszcze raz innym produktem. Polecam balm z clinique. Ten zmywa idealnie i jest bezzapachowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj ten Clinique to marzenie :))

      Usuń
    2. ja tez napislam dzis pare slow o tolpie. Ten plyn micelarny mnie strasznie zawiodl

      Usuń
  3. Jak dla mnie to ulubieniec.
    Maluje dość mocno oczy a on sobie z nimi radzi bardzo dobrze :) No i przeciwieństwie do BeBeauty nie szczypie mnie w oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Swojego jeszcze nie otworzyłam, teraz się trochę obawiam chociaż i tak tylko twarz nim traktuje. Mimo, że mam swojego ulubieńca z płynów micelarnych i nie podrażnia mi oczu nawet nim nie wyobrażam ich "przemyć". Oczy to osobny, specjalny płyn inaczej wolę makijażu nie robić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam go w swoich zapasach, ale póki co, zużywam inny płyn micelarny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ciągle nie mogę zdecydować czy lubię ten micel, czy nie. Czasami mam wrażenie, że swędzą mnie po nim powieki.
    Ogromnie spodobał mi się kolorek tej szminki Catrice:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawy blog, fajnie sie go czyta i ogląda ;)
    wesolych swiat!
    zapraszam do mnie:)
    www.mkujawska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Po tym co pokazałaś na ręku wiem, że się na niego nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny test ;) Ja nie lubię używać płynów micelarnych do demakijażu oka, raczej stosuję go już po właściwym demakijażu mleczkiem. Na razie stosuję bioderme, ale myślę że ten też wypróbuję, skoro nadaje się do wrażliwych oczu ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye