Magvita - Arganou Odżywka do włosów z arganem - recenzja.

Cześć dziewczyny :).

Udało mi się znaleźć wolną chwilę dlatego przychodzę do Was z recenzją odżywki Arganou, która jest trzecim i ostatnim produktem, który otrzymałam dzięki firmie Magvita.

Nie bez powodu zostawiłam sobie ten produkt na sam koniec. Pracowaliśmy ze sobą naprawdę długo, czasami z różnym skutkiem, ale o tym za chwilę :).


Na początku spójrzmy co na temat produktu mówi Nam dystrybutor :

"Odżywka z olejkiem arganowym do włosów suchych i zniszczonych.Olejek arganowy jest bogaty w witaminę E i nienasycone kwasy tłuszczowe. Jako główny składnik odżywki do włosów pomaga wzmocnić cebulki, zlikwidować łupież i zapobiec rozdwajaniu końcówek.

Na umyte i odciśnięte włosy nałożyć niewielką ilość odżywki; szczególnie zaleca się wmasowanie w zniszczone końcówki. Po kliku minutach włosy dokładnie spłukać, można także ponownie je umyć szamponem."

O więcej informacji ciężko, ponieważ wszystko co znajdziemy na opakowaniu nie jest w naszym ojczystym języku. Jedyne co bardzo mnie razi to brak podanego składu. Szukałam go zarówno na opakowaniu ( stąd te obdarcia ) jak i na stronach internetowych, ale żadnej informacji .... Pozostaje Nam zaufać, iż jest to 100 % naturalny produkt jak pozostali bracia z tej samej serii.


Opakowanie.

Produkt znajduje się w plastikowym opakowaniu o pojemności 200 ml. Dodatkowo zabezpieczony jest plastikowym wieczkiem, który chroni produkt przed przedostawaniem się zanieczyszczeń.

Cena.

49 zł za 200 ml produktu na stronie dystrybutora.

Konsystencja.

 
Przyznam szczerze : nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak dziwną konsystencją. 

Jak widzicie na zdjęciu : przypomina raczej maskę do włosów aniżeli tradycyjną odżywkę, jest pół przeźroczysta, dość zbita i kremowa. To co czyni ją tak inną niż wszystkie produkty, które używałam to uczucie jakby w środku znajdował się wosk [ ? ] albo olej [ ? ], który w dodatku jest suchy. Nie bardzo wiem jak Wam wytłumaczyć, ale gdy nabrałam jej odrobinę na palce i wtarłam by wyczuć rodzaj konsystencji została tak jakby wpita przez skórę, pozostawiając ją jednocześnie wygładzoną i miękką. Podobny efekt uzyskujemy po zastosowaniu silikonowych baz pod makijaż na twarzy. Tak samo działa na włosach - które dosłownie wchłaniają produkt w ciągu minuty .

Zapach.

Intensywny, słodki, długo utrzymuje się na włosach.

Działanie.

Moje pierwsze podejście do tego produktu skończyło się ... strasznie. Jestem osobą, która nigdy nie oszczędza sobie produktów do pielęgnacji włosów i pewna siebie wtarłam w swoje włosy pół garści produktu. O losie. Gdybyście zobaczyły wtedy moje włosy - tragedia. Butla oleju przy tym to nic , naprawdę :). Włosy były tak tłuste, że domywałam je szamponami z SLS przez 3 kolejne dni. ! Człowiek uczy się na błędach i przez całe życie, na szczęście nie skreśliłam tego produktu od razu i postanowiłam dać mu drugą szansę :)

 Przerażona napisałam do Pani Dominiki z prośbą o radę. Okazało się, że produktu używamy naprawdę w niewielkiej ilości i to na całe włosy. Taka dawka jaką ja nałożyłam pierwszy raz wystarczyłaby na tydzień codziennego użytkowania :).

Kolejne próby odsłoniły prawdziwe oblicze produktu. Wielkość orzeszka po każdym umyciu rozcieram w obu dłoniach, mam wrażenie, że konsystencja pod wpływem ciepła rąk jeszcze bardziej dociera do włosów po czym nakładam na długość od ucha po końcówki włosów. Po spłukaniu włosy są przede wszystkim bardzo wygładzone i ujarzmione, myślę , że ten produkt świetnie sprawdziłby się na kręconych włosach, które są bardzo wymagające. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że odżywka nadaje zdrowy blask nawet najbardziej matowym włosom, ja po wysuszeniu swoich włosów nie mogłam się nadziwić jakich pięknych refleksów nabrały w tak krótkim czasie, aż ciężko było mi uwierzyć, że to zasługa jednego produktu.

Podsumowując : Jest to produkt jedyny w swoim rodzaju - każda z nas musi sama nauczyć się go prawidłowo używać, nauczyć się go odpowiednio dozować, by nie skończyć z takim skutkiem jak ja. Odżywka świetnie uzupełnia pielęgnację szamponem arganowym, o którym pisałam Wam niedawno . Będzie idealna dla naprawdę zniszczonych i matowych włosów, które wymagają intensywnej opieki.

Produkt otrzymałam w tamach współpracy z firmą Magvita, co nie wpłynęło na moją opinię.


Dajcie znać co sądzicie o tym produkcie, ciekawa jestem czy wywoła w Was takie zainteresowanie jak szampon :)

Buziaki i do następnego :)
 

22 komentarze:

  1. Oj tak. Niektórych kosmetyków trzeba się po prostu nauczyć używać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojojoj ile razy ja wyglądałam jakby na mej głowie wylała się butla oleju:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każda z Nas już to przerabiała :)

      Usuń
  3. Konsystencja rzeczywiście dziwna :) i też kiedyś miałam taką przygodę z jedną odżywką - chciałam obficie się nią podzielić z włosami i klops :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe jak by się sprawdziła na moich wysokoporowatych włosach... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam wysokoporowate włosy i sama widzisz jaki efekt :)

      Usuń
  5. Dobrze, że po tych przygodach odżywka jednak pokazała swoje dobre oblicze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm, może bym się skusiła na tę odżywkę? Brzmi zachęcająco. Choć osobiście wolę mniej wydajne produkty, bo lubię odmianę.
    A konsystencja wygląda jak wosk, dziwna jak na odżywkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię odmiany, ale ten produkt można sobie stosować np. jako kurację raz w tygodniu, wtedy na pewno się nie znudzi :)

      Usuń
  7. Nie znalam wczesniej, produkt wydaje sie byc bardzo ciekawy, jednak zbyt wiele kosztuje, zeby kupic go w ciemno - brak skladu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Konsystencją przypomina wazelinę hihi, ale tak czy siak nie znam tej marki ani samego kosmetyku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo dokładnie ! Tego słowa mi brakowało :D Idealne porównanie :)

      Usuń
  9. Pierwszy raz spotykam się z tą odżywką, ciekawa jestem jak by się u mnie sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja miałam identyczną historię po nałożeniu pierwszy raz oleju kokoswego na wysokoporowate włosy:p to były początki olejowania i moja wiedza na ten temat była bardzo nikła. Skończyło się na tym, ze potem właśnie przez kilka dni z rzędu musiałam myć włosy, żeby w końcu przestały być tak sztywne i ulizane:p

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz widzę tą odżywkę ;]

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda troszkę jak wazelina :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale dziwna konsystencja... z taką się jeszcze nie spotkałam przy odżywkach do włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Konsystencja przypomina mi wazelinę :) Ale jak widać ma świetne działanie !

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tego produktu. Mnie również konsystencja przypomina wazelinę :D. Jestem ciekawa jak by się u mnie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  16. chętnie wypróbuje :) mam nadzieje, że włosów nie obciąży :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye