O najlepszym peelingu do stóp - SHEFOOT Peeling naturalny - miękkie i gładkie stopy.

Cześć dziewczyny :)

Lato coś nie za bardzo chce do nas przyjść, za oknami chmury i deszcz więc może warto pomyśleć o przygotowaniu do sezonu sandałkowego. Jako, że stopy to raczej część ciała, która przez większość z dziewczyn traktowana jest po macoszemu, myślę, że warto zwrócić na nie szczególną uwagę ... tym bardziej mając przy sobie tak wspaniałego sprzymierzeńca jakim jest peeling do stóp nowej marki SHEFOOT. 

Ok, przyznam się - nigdy większej wagi nie przywiązywałam do takich produktów. Wystarczyła mi zawsze tarka czy to pumeks i wszystko zawsze było w porządku. Jednak tylko do momentu gdy pierwszy raz użyłam tego produktu. Nastawcie się na same ochy i achy, bo produkt absolutnie skradł moje serce. :)


Marka SHEFOOT była mi dotąd nieznana, okazuje się jednak, że koniecznie muszę nadrobić zaległości. Obecnie testuję także krem odżywczy , którego recenzja pojawi się być może jutro. Okazuje się jednak, że marka posiada całą gamę produktów przeznaczonych do pielęgnacji stóp - a także do zwalczania ich problemów. Sama na pewno jeszcze zaopatrzę się w specjalne regenerujące serum oraz dezodorant. :)

Tymczasem przechodząc dalej na początek jak zawsze kilka słów od samego producenta.



Spójrzmy zatem na skład.


Na drugim miejscu mamy polimer pochodzenia chemicznego i obok kolegę SLS. Mnie osobiście to nie przeszkadza, w końcu to tylko peeling do stóp, ale osoby o wyczulonym zmyśle " składowym " powinny o tym wiedzieć. 

Dalej same naturalne składniki m.in ekstrakt z łupiny orzecha włoskiego, mocznik, ekstrakt z grapefruita czy olej z nasion macadamii.
Za to oczywiście wielki plus.

Opakowanie.


Kosmetyk zapakowany jest w kartonik ze wszystkimi niezbędnymi informacjami, natomiast sam produkt znajduje się w miękkie plastikowej tubie o pojemności 100 ml. Bardzo łatwo wydobyć go z opakowania, ponieważ jest ono mięciutkie, matowe i nie ślizga się w rękach nawet pod prysznicem.


Cena.

W zależności od sklepu, w którym go kupujemy. Cena waha się mniej więcej od 16 do 20 zł.
Produkt możecie kupić w sieciach drogerii Hebe oraz Natura, ale także w marketach Intermarche.

Konsystencja.

Na pierwszy rzut oka może wydawać się nieco żelowa, lekko galaretkowata, jednak po rozsmarowaniu na stopach zamienia się w delikatny krem. Produkt sam w sobie ma zabarwienie brązowe z mocno widocznymi drobinkami peelingującymi. Muszę wspomnieć jeszcze o bardzo przyjemnym, słodkawym zapachu, który naprawdę mi się spodobał.



Drobinek w samym kosmetyków jest naprawdę dużo. Są różnej wielkości i ostrości, co gwarantuje naprawdę dokładny zabieg.

Działanie.

Musicie wiedzieć, że ten produkt to prawdziwy zdzierak ! 

Drobinki są naprawdę mocno wyczuwalne, szczególnie na zewnętrznej części stopy. Uwielbiam takie produkt, mam wrażenie, że układ krwionośny jest pobudzony, a stopy idealnie oczyszczone. Jeżeli chodzi o wewnętrzną część stopy oraz pięty sam w sobie radzi sobie naprawdę dobrze i nie ma potrzeby używania tarek czy też pumeksów. Naskórek jest ładnie wygładzony, a zgrubienia starte - do tego stopy odzyskują swój naturalny, jasny kolor i są gotowe do wchłonięcia kremu. Muszę jeszcze wspomnieć, że świetnie działa na skórki - ściera je do minimum i przygotowuje stopy do pedicure .

Taka ilość jaką pokazałam Wam na zdjęciu wystarczy na dokładny peeling jednej stopy.

Jestem absolutnie zauroczona tym produktem. Nie myślałam nigdy, że peeling zrobi na mnie aż takie wrażenie ! :) Polecam z całego serducha i zapraszam na kolejną recenzję - tym razem jego brata, kremu odżywczego.


  

Produkt otrzymałam w ramach współpracy z marką SHEFOOT, co nie wpłynęło na moją opinię o produkcie.

7 komentarzy:

  1. Tego wyciągu z grejpfruta jest jak na lekarstwo skoro występuje już po substancjach zapachowych. Ja osobiście zakochałam się w peelingu z Yves Rocher. Jest drogi, ale często dostępny w promocji, a wtedy jest wart swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o nim, byłam kiedyś nawet osobiście obejrzeć, ale właśnie zniechęciła mnie cena.

      Usuń
  2. nie słyszałam o tym produkcie, ale widzę, że niezły zdzierak- uwielbiam takie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się fantastycznie! Osobiście poszukuje dobrego kremu nawilżającego do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  4. chętnie kupię to zachwalane cudo, bo akurat potrzebuje czegoś nowego do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię łupinki orzecha w kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie mocne zdzieraki, więc chętnie się na niego skuszę :)

    Pozdrawiam,
    rzetelne-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye