Carlo Bossi Parfumes - Woda perfumowana Fruiti o zapachu jabłka, gruszki i melona.

Hej Kochane :)

Dziś będzie nieco inaczej. Bardzo dawno temu, wspominając Wam o organizacji mojej toaletki pokazywałam moje ukochane perfumy. Większość zapachów, które znajdują się w mojej kolekcji należy do świeżych, raczej cytrusowych nut, rzadko kiedy stawiam na coś bardziej wyrafinowanego.
Zdecydowanie lepiej czuje się w lekkich, świeżych i nienachalnych zapachach.

Kiedy otrzymałam e-mail od przemiłej Pani Anastazji reprezentującej markę Carlo Bossi Parfumes pomyślałam sobie, że niemożliwe jest dokładne określenie naszych preferencji zapachowych przez Internet. Same na pewno niejednokrotnie miałyście tak, że przy wyborze określonego zapachu głównym czynnikiem było to " coś " czego nikt tak naprawdę nie umie dokładnie określić. 

Pomyślałam sobie, no dobrze. Lubię świeżość. Lubię owoce. Lubię lekkość i delikatność. Nic bardziej sensownego nie przychodziło mi do głowy i mniej więcej w ten sposób naprowadziłam Panią Anastazję na trop " zapachu idealnego ". Wkrótce dotarła do mnie paczka, z zapachem, który skradł serce połowie kobiet w moim otoczeniu :).


Woda perfumowana o nazwie Fruiti Green to typowo owocowy zapach. Nie jestem ekspertem w opisywaniu zapachów, ale na pierwszy " rzut nosa " wyraźnie wyczuwam tutaj jabłko. Świeże, soczyste jabłko z dodatkiem czegoś słodkiego . 

Na stronie producenta perfum każdy zapach jest świetnie opisany i to właśnie z tego opisu dowiedziałam się, że główną nutą zapachu jest jabłko i grapefruit. Przyznam szczerze, że nigdy nie pomyślałabym, że grapefruit może być jednym z głównych składników tego zapachu. 

Dodatkowo w tzw. nucie serca mamy gruszkę, melon i konwalię. ( dopiero gdy zasięgnęłam tych informacji faktycznie zrozumiałam, że wyraźnie czuć tutaj nutę konwalii ) .

 Jeśli chodzi o bazę to mamy do czynienia piżmem, kosaćcem, bursztynem i drzewem sandałowym 
( to bursztyn pachnie ?! )

Tak jak wspomniałam cała kompozycja tworzy mieszankę owocowej świeżości, która bardzo kojarzy mi się z wiosną. Myślę, że będzie to zapach idealny właśnie na tę porę roku.


Opakowanie.

Woda przychodzi do nas w kartonowym opakowaniu, w którym oprócz samego produktu znajduje się ulotka z opisem sztandarowych produktów marki. Sam zapach znajduje się w pięknej, szklanej, ciężkiej, zielonej butelce z naturalnym atomizerem o pojemności 100 ml. Butelka wykonana jest bardzo solidnie, jest ciężka i masywna.


Cena.

W zależności od wariantu pojemnościowego ten zapach możecie kupić w cenie:

50 zł / 100 ml
12 zł / 20 ml
6,49 zł / 9,5 ml.


Moja opinia.

Jeżeli chodzi o sam dobór zapachu to tak jak wcześniej wspominałam Pani Anastazja trafiła idealnie. 

Ten zapach ma w sobie to coś, co podoba się kobietom. Zawsze gdy mam je na sobie, ktoś pyta co to za zapach. Myślę, że chodzi tu o tę owocową świeżość, która kojarzy się z zadbaną młodą kobietą.

Muszę dodać, że nie spodziewałam się, że zapach w tej cenie będzie utrzymywał się długo. Stawiałam raczej na piękny zapach, który w ciągu pół godziny ulotni się i zostawi jedynie słodkawą mgiełkę. Tymczasem jest zupełnie inaczej . Zapach wyraźnie czuć na ubraniu i ciele przez cały dzień, a jego intensywność z każdą godziną spada bardzo minimalnie. To mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło, dlatego bardzo lubię używać tego zapachu gdy wychodzę na cały dzień.

Generalnie jeżeli miałabym podsumować swoją opinię : uważam, że za taką ceną i pojemność naprawdę warto spróbować zapachów tej marki. Jakość jest naprawdę dobra i wcale nie odbiega od perfum droższych marek. :)

Produkt otrzymałam w ramach współpracy z marką, co nie wpłynęło na moją opinię.

A czy Wy miałyście do czynienia z zapachami tej marki ? Co sądzicie ich temat ? 

Buziaki ! :)

17 komentarzy:

  1. Niestety nie znam perfum tej firmy, ale jakiś kwiatowy zapach bym z chęcią przetestowała :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widziałam to mają tam naprawdę szeroką gamę kwiatowych zapachów, także zachęcam :)

      Usuń
  2. Miałam ten sam zapach i bardzo go polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ceny wyglądają przyzwoicie ;) A zapach mnie zaciekawił. Dobrze, że są wersje mini to można kupić sobie ze 3 na próbę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam jedne perfumy z tej firmy i bardzo je lubię. Ciekawa jestem, jak pachną Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz widzę, zapach musi być cudowny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o tych perfumach. A zapach to musi być coś super.

    OdpowiedzUsuń
  7. hmm probuję sobie wyobrazić ten zapach - ale nie umiem :P

    OdpowiedzUsuń
  8. zastanawiałam się ostatnio nad tym zapachem bo to odpowiednik moich ulubionych perfum z DKNY :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda :) Moim zdaniem są bardzo podobne do osławionego zielonego jabłuszka :)

      Usuń
  9. myślę, że zapach spodobałby mi się i chętnie poznałabym go :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiłaś mnie tym zapachem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się kolor butelki - cudny! Ale sam zapach musiałabym wcześniej powąchać. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye