Mama i Maluszek - Tołpa Dermo Body Mum - S.O.S Krem wzmacniający przeciw rozstępom.

Cześć dziewczyny :)

Mamy czwartek więc zapraszam na kolejny post z serii Mama i Maluszek, a w nim na recenzję kolejnego produktu pielęgnacyjnego przyszłej mamy - kremu wzmacniającego na rozstępy. Nadal pozostajemy w temacie tej niekorzystnej ciążowej przypadłości, jednak jest to już ostatni kosmetyk jaki dane było mi używać na okolice brzuszka.

Dziś pod lupę bierzemy krem wzmacniający, którego głównym zadaniem jest wzmocnienie skóry i zmniejszenie widoczności już powstałych rozstępów. Jest to kosmetyk dla tych z Was, którym nie udało się wygrać walki z profilaktyką rozstępów lub dla tych z Was, które zauważyły pierwsze powstające zmiany ( tak jak ja ).  Sprawdźmy zatem jak się sprawdził w moim przypadku.


Jeżeli śledzicie moją serię, na pewno zauważyłyście, że kosmetyki, które do tej pory stosowałam uchroniły mnie przed powstawaniem rozstępów w okolicy, na której najbardziej mi zależało - brzuchu. Niestety cudów nie ma, 9 miesiąc ciąży to czas, w którym brzuch naprawdę intensywnie rośnie i cudem jest by w 100 % uchronić się przed jakimikolwiek zmianami.  Ja zaważyłam lekkie zaczerwienienia w okolicy tzw " boczków " i to na nich wypróbowałam ten kosmetyk.

Co o produkcie mówi producent ?

Opakowanie.

Produkt znajduje się w kartonowym opakowaniu z dokładnym opisem i wszelkimi niezbędnymi informacjami, natomiast sam kosmetyk umieszczony jest w plastikowym, odkręcanym słoiku o pojemności 250 ml.


Cena.

49,99 zł / 250 ml na stronie producenta.

Konsystencja.

Krem ma zabarwienie kawy z mlekiem, a w swojej konsystencji przypomina budyń . Jest lekko galaretowaty, dzięki czemu wchłania się naprawdę szybko, nie pozostawiając przy tym nieprzyjemnej powłoki. Jedyny minus konsystencji to fakt, że produkt ten jest zawsze mocno zimny i niekiedy był problem z jego aplikacją.

Pachnie dość intensywnie i nie jest to zapach, który mi osobiście przypadł do gustu. Jest dość ostry, intensywny i nieco alkoholowy.



Skład.

Robi wrażenie. Jest dość długi i nieco skomplikowany. Najważniejszymi składnikami aktywnymi, na których bazuje produkt są : torf tołpa, ujędrniająco-uelastyczniający kompleks przywrotnika skrzypu, ostropestu, kiełków pszenicy, soi, lucerny i rzodkwi. Dodatkowo mamy tutaj także mikroglony, silnie nawilżający fucogel, a także wyciągi z jeżówki, skrzypu, przywrotnika, ujędrniający perełkowiec japoński, ekstrakt z orzechów laskowych ( który ma właściwości wzmacniający), masło shea i gliceryna.

Lista składników aktywnych jest naprawdę imponująca, jednak moje zachwyty bledną gdy widzę na końcu nieszczęsne parabeny. Droga marko Tołpa - dlaczego? To naprawdę zbędne w kosmetykach dla przyszłych mam.


Działanie.

Kremu zaczęłam używać po tym jak skończyłam z jego bratem : kremem wzmacniającym brzuch, uda i pośladki. Obecnie używam go codziennie wieczorem.

Chcąc nie chcąc muszę go porównać do kremu, o którym wspomniałam. Jest to jego tak jakby bardziej lekki odpowiednik. Porównałabym je dwa do kremu na dzień i na noc. Krem wzmacniający brzuch, uda i i pośladki był gęsty, otulający i naprawdę intensywnie nawilżający. Ten natomiast jest bardzo lekki, szybko się wchłania choć też bardzo dobrze nawilża.

Polubiłam produkt właśnie przez to, że po jego zastosowaniu mogę od razu się ubrać bez ryzyka zabrudzenia ( tak jak w przypadku oliwki z tej serii ). Krem dobrze nawilża skórę, lekko ją napinając. Mam jednak wrażenie, że działa nieco słabiej niż jego brat. 

Jeżeli chodzi o zmiany, które zauważyłam na swoich " boczkach " to niestety, ale ten produkt nie zrobił z nimi niczego spektakularnego. Być może, a przynajmniej mam taką nadzieję, zatrzymał ich dalszy rozwój, aczkolwiek nie wybielił czy spłycił już powstałych. A szkoda. Za tę cenę wymagałabym jednak więcej.

Podsumowując. Produkt jest dobry w kwestii nawilżenia i ujędrnienia skóry. Nie podziałał niestety na zmiany i to jest jego największy minus. Zdecydowanie bardziej wolę krem wzmacniający brzuch, uda i pośladki z tej samej serii. Ten oceniłabym na 3 + .

 
Produkt otrzymałam w ramach długotrwałej współpracy z marką, co nie wpłynęło na moją opinię.

Dziękuję za przeczytanie, a już za tydzień zapraszam Was do wprowadzenia serii pielęgnacyjnej maluszka :)

4 komentarze:

  1. Nigdy nie miałam tego produktu :) Z Tołpy posiadam jak na razie tylko punktowy specyfik na zmiany.

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawda jest taka, że rozstępów jest bardzo trudno się pozbyć bo to nic innego jak blizny :(

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam z nim do czynienia, dla mnie najważniejsze, że nawilża ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że nie podziałał :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye