Projekt denko sierpień/wrzesień 2014.

Hej !

Czas rozliczyć się z pustymi opakowaniami przełomu sierpnia i września. Bez zbędnych wstępów zapraszam Was do mini recenzji na temat zużytych kosmetyków.

Zasady obowiązują dokładnie takie same jak w ostatnim poście. Kolor tekstu odzwierciedla moje odczucia odnośnie produktu.

1. Jestem bardzo zadowolona z działania produktu, chętnie kupię ponownie.
2. Produkt średniej jakości, raczej nie kupię ponownie.
3. Produkt kompletnie mnie zawiódł, na pewno nie kupię ponownie.
Zacznijmy od kilku produktów do pielęgnacji włosów.
 
1. Odżywka nadająca blask i objętość Nivea Diamond Volume dla mnie kompletna porażka. Zaczynając od beznadziejnego opakowania, z którego wydobycie produktu graniczy z cudem po bardzo kiepskie, praktycznie niewidoczne działanie. Ani blasku, ani objętości.
Cena około 7 zł / 200 ml.
2. Szampon do włosów normalnych Timotei Moc i Blask jeżeli czytacie mnie regularnie to na pewno wiecie, że są to moje ulubione szampony drogeryjne. Mają dobre składy, pachną przepięknie, są niedrogie i naprawdę dobrze oczyszczają skórę. Niezależnie od wersji, każda wywołuje u mnie pozytywne wrażenie.
Cena około 8 zł / 400 ml.
3. Odżywka rewitalizująca Pantene PRO-V Odnowa nawilżenia w przypadku tego produktu nie jestem ani na tak, ani na nie. Kupiłam ją bo była wyprzedawana w Rossmannach w akcji " cena na do widzenia " . Ma w składzie silikony, przez co ładnie wygładza włosy, ale nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego działania. Wielka pojemność wystarczyła naprawdę na długi czas używania. Raczej dla mało wymagających włosów.
Cena 15 zł / 400 ml.
4.5. Zestaw do pielęgnacji włosów ciemnych farbowanych ( szampon + odżywka ) Pilomax dramat jakich mało. Dostałam te produkty na spotkaniu blogerek i spodziewałam się po nich naprawdę dużo. Szampon koszmarnie pachniał, plątał włosy i sprawiał, że były strasznie tępe w dotyku, natomiast odżywka przelatywała przez palce i nie robiła kompletnie niczego. Porażka na całej linii, skutecznie zniechęciłam się do produktów tej marki.
Cena nieznana.
Kolejna grupa produktów to żele pod prysznic. Wreszcie udało mi się podokańczać wszystkie napocząte produkty i teraz zużywam wszystko na bierząco.
 
  1. Żel pod prysznic Original Source o zapachu limonki dobry żart ! Szczerze powiem, że nigdy, ale to nigdy nie spotkałam się z żelem, który pachniałby tak okropnie. Był to darmowy dodatek do gazety Cosmopolitan i chyba nie dziwie się, że ktoś postanowił oddać je za darmo. Ten żel pachniał niczym tani, beznadziejny płyn do naczyń , albo lepiej ... tania kostka toaletowa. MASAKRA ! Zużyliśmy go do stóp i mycia podłogi.
Cena 7 zł / 250 ml.
2. Palmolive kremowy żel pod prysznic Oliwka i Mleczko Nawilżające tu z kolei miła odmiana. Fantastyczny, gęsty, kremowy żel o urzekającym zapachu, który mi osobiście kojarzy się z zadbaną, elegancką kobietą. Niesamowicie się pieni, jest wydajny, a zapach unosi się w całej łazience. Naprawdę świetny produkt i chętnie wypróbuję inne wersje zapachowe.
Cena 8 zł / 250 ml.  
3. Żel pod prysznic Dusch Das o zapachu niebiańskiej wanilii średniaczek. Żel jak żel. Ładnie się pieni, zapach ma niczego sobie, ale nie jest to produkt, do którego chce się wracać i wracać. Mam jeszcze jeden w zapasie i to koniec naszej przygody.
Cena 5 zł /  250 ml.
4. Kremowy żel pod prysznic Dove w formie musu nie wiem co powoduje moją niechęć do żeli tej marki. Najprawdopodobniej to mdłe zapachy, które są dla mnie zbyt mydlane i babcine. W tym produkcie urzekła mnie jego formuła : coś pomiędzy bitą śmietaną a musem, co świetnie otulało ciało i naprawdę umilało kąpiel. Tylko gdyby nie ten zapach ...
Cena 9 zł / 200 ml.
Następnie dwa bliźniacze zapachy.
  
Zapach Playboy Play it Lovely miałam go już naprawdę bardzo długo i kiedyś naprawdę mi się podobał. Oba produkty stały na półce jakiś rok i pora była wreszcie je zużyć. Zapach jest typowo dziewczęcy, świeży, słodkawy, ale nie jest to coś co na obecną chwilę by mnie urzekało.
Cena zestawu 25 zł.
Następnie kilka produktów do pielęgnacji twarzy.
 
 1. Fitomed ziołowy tonik nawilżający. Świetny produkt w niskiej cenie. Odsyłam Was do pełnej recenzji. Warto przyjrzeć się mu z bliska.
Cena 9 zł / 200 ml.
2. Miniaturka wody termalnej Vichy nie zachwyciła mnie tak bardzo jak wody termalne innych marek. Była w porządku, aczkolwiek ma bardzo kiepski atomizer, przez co aplikowanie jej jest nieprzyjemne i raczej przypomina deszcz niż mgiełkę.
Cena miniatury około 10 zł / 50 ml.
3. Tołpa Dermo Face Physio tonik nawilżający kolejny bardzo udany produkt Tołpy. Po szczegóły zapraszam do oddzielnej recenzji.
Cena 28 zł / 200 ml.
4. Be Beauty płyn micelarny jak dla mnie dobry produkt, chociaż muszę uważać przy demakijażu oczu, bo lubi je podrażnić. Za tę cenę naprawdę nie można mu niczego odjąć.  Zmywa cały makijaż twarzy, z oczami radzi sobie dość dobrze, ale tak jak wspomniałam : wrażliwców może podrażnić.
Cena 4 zł / 200 ml.
5. Emolium Krem długotrwale nawilżający skórę niesamowicie wydajny, bardzo treściwy i mocno nawilżający krem. Na początku zrobił na mnie wielkie wrażenie, z czasem jednak zauważyłam, że skóra zaczyna się przyzwyczajać. Duża tuba starcza naprawdę na długi czas.
Cena 35 zł / 75 ml.
Następnie udało się zużyć dwa antyperspiranty.
  
1. Antyperspirant Nivea Pure & Natural jedyna kulka Nivea, która kompletnie na mnie nie zadziałała. Miała bardzo delikatny i subtelny zapach, ale to wszystko. Nie chroniła i znikała bardzo szybko.
Cena 10 zł / 50 ml.

2. Antyperspirant Rexona z aloesem jeden z moich ulubieńców. Naprawdę dobrze chroni, ma suche wykończenie, jest wydajny i nie brudzi ubrań. Często do niego wracam. Uważam, że Rexona dominuje na rynku antyperspirantów.
Cena 10 zł .

Produkty z kategorii " inne ".

 
1. Flos-Lek żel ze świetlikiem lekarskim i babką lancetowatą do powiek i pod oczy dziwna sprawa. Na początku naszej przygody wywoływał u mnie alergię, pieczenie i świąd. Po jakiś 3 miesiącach leżakowania w szufladzie zaczął działać tak jak powinien i nawet pozytywnie mnie zaskoczył, aczkolwiek boję się próbować innych wersji. Po za tym ... chyba wolę tradycyjną formułę kremów pod oczy.
Cena 7 zł / 10 g.

2. Tołpa Dermo Mum krem ujędrniający brzuch, uda i pośladki ulubieniec i ogromna pomoc w walce z ciążowymi przypadłościami. Zapraszam do osobnej recenzji.
Cena 50 zł / 250 ml.

3. Essence Colour & Go lakier do paznokci w kolorze 152 give me nude, baby ! za każdym razem jak czytam tę nazwę to chce mi się śmiać, ktoś miał niezły pomysł . To pierwszy mój lakier jaki udało mi się zużyć do końca ! Piękny, mleczny odcień, który bardzo naturalnie wygląda na paznokciach. Naprawdę warto się nim zainteresować. Jak dorwę szafę Essence na pewno kupię ponownie.
Cena 7 zł .

I na koniec próbki i jedna maseczka.


1. Efektima maseczka glinkowa oczyszczająca do twarzy bardzo miłe zaskoczenie. Świetnie rozjaśnia i matuje twarz, wyraźnie ściąga pory i jest naprawdę tania. Wystarcza na dwie aplikacje.
Cena 2,50 zł / 7 ml.

2. Perfumy FlowerParty Yves Rocher o mój Boże, znalazłam zapach idealny ! Ciepły, kwiatowy, przepiękny zapach. Jest na mojej liście zakupów, strasznie mnie urzekł i koniecznie muszę kupić cały flakon ! 

3. Kremowe mydło z kaszmirem Ziaja nie przekonują mnie te mydła. Wysuszają i mają kiepskie zapachy. 

4. Podkład Rimmel Match Perfection ani nie zachwycił, ani nie zniechęcił. Typowy średniak. Krycie miał całkiem dobre, choć nie do końca podobał mi się efekt jaki dawał na twarzy. Zużyłam bo miałam, ale do bubli go nie mogę zaliczyć.

Ufff. To będzie na tyle. Teraz wycieczka do śmietnika :)

Buziaki :)  

16 komentarzy:

  1. Mam mgiełkę Play it Lovely od 2 lat i też nie mogę jej skończyć :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odzywke nivea Diamond volume używam juz długo i dla mnie jest swietna szkoda ze tobie się nie sprawdziła. Znam jeszcze antyperspirant rexona i bardzo go lubie :). I gratuluje denka bo jest całkiem spore :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładne denko.. mydełko ziaji mnie też nie przekonało

    OdpowiedzUsuń
  4. O widzę emoliumą ja też lubię tą markę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Timotei i fitomed to tez moi ulubieńcy. Pozostałych nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Musze KONIECZNIE kupić sobie ten tonik z tolpy! A szampony z Timotei tez kiedyś bardzo lubiłam, musze się rozejrzeć za jakimś znowu w przyszłości :) p.s. świetne denko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. konkretne zużycia. Musze w końcu kupic coś z Tołpy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Twoich wydenkowanych nie mialam zadnego produktu. Kusi mnie krem Tolpa :) Szkoda, ze seria Pilomax okazala sie tak srednia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, niesamowicie duże denko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. używam aktualnie tego szamponu Timotei i bardzo sobie go chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Również uwielbiam płyn z bebeauty i żel palmolive :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj sporo tego. Ja mialam tylko płyn z bebeuty, ale wiele kosmetyków wpadło mi w oko i musze się nad nimi zastanowić. :) Gratuluje denka

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetni zdenkowani! ;) Gratuluję zużyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładne denko. Miałam zapach Playboy w okrągłej butelce (za ok 60 zł) ale tak mi szybko się odwidział, że po 2 uzyciach wystawiłam za 40% ceny na Allegro. Poszło migiem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye