Annabelle Minerals - Przegląd podkładów GOLDEN FAIR - matujący, kryjący i rozświetlający.

Cześć dziewczyny :)

Dzisiaj przyszła pora na recenzja ostatniego produktu marki Annabelle Minerals, który specjalnie zostawiłam sobie na koniec gdyż z jego opanowaniem miałam najwięcej problemów. Niemniej jednak moja przygoda z kosmetykami mineralnymi może być zaliczona do jak najbardziej pozytywnych i z chęcią sięgnę po inne kosmetyki tego typu w przyszłości. 
Tymczasem dziś pokażę Wam sztandarowy produkt marki czyli podkład mineralny. Do testów otrzymałam trzy 1g próbki każdego rodzaju oferowanego produktu : matujący, kryjący i rozświetlający. 


Z podkładami mineralnymi należy nauczyć się pracować. Cała sztuka polega na odpowiednim przygotowaniu twarzy oraz odpowiednim użyciu pędzla. Moje początkowe zmagania z minerałami były tak kiepskie, że zużyłam połowę opakowania próbki a na twarzy nie miałam zupełnie nic.. albo plamy, których niczym nie mogłam rozetrzeć. Poczytałam jednak kilka rad na temat odpowiedniego nakładania minerałów i w końcu odkryłam sekret takiego makijażu.

Kolor, który wybrałam to GOLDEN FAIR - jasny odcień przeznaczony dla cer ciepłych. W asortymencie znajdziecie także odcienie idealne dla różowych i neutralnych rodzajów skóry.

Opakowanie.


Próbki 1 g otrzymujemy w plastikowych odkręcanych słoiczkach, które przy umiejętnym stosowaniu wystarczą na około 10 użyć. Jeżeli ktoś zaczyna z takim skutkiem jak ja... słoiczek wykończy w przeciągu 3 użyć.

Pełnowymiarowy kosmetyk o pojemności 10 g otrzymujemy w plastikowym, odkręcanym słoiczku charakterystycznym dla marki ze srebrną sygnaturą na czarnym wieczku.

Cena.

Jedno gramowa próbka podkładu to koszt 8,90 zł. Zestaw trzech próbek takich jakie posiadam kosztuje zatem  26,70 zł.

Pełnowymiarowe opakowanie podkładu to koszt 34,90 zł.

Konsystencja.

Bez względu na rodzaj podkładu są one bardzo drobno zmielone i tak jak korektor przypominają mąkę ziemniaczaną. Rozprowadzają się łatwo, pod warunkiem, że skóra jest odpowiednio przygotowana. Wszystkie trzy rodzaje podkładów nie wchodzą w zmarszczki, nie rolują się, a czas ich utrzymywania jest zbliżony.


Moim faworytem wśród całej trójki jest podkład rozświetlający. Na zdjęciu po lewej stronie. Daje efekt zdrowej, pięknej skóry. Zawiera w sobie delikatne, nienachalne i bardzo drobno zmielone drobinki odbijające światło. Świetnie nadaje się pod oczy. Sprawia, że skóra staje się jednolita i jednocześnie bardziej promienna i wypoczęta. Świetna opcja dla cer dojrzałych i szarych.

Podkład matujący daje efekt jednolitej skóry z satynowym wykończeniem. Odcień po środku. Jest to efekt pomiędzy podkładem rozświetlającym a kryjącym. Kolor skóry jest wyrównany, ale nie daje efektu maski. Nie jest to także typowy płaski mat, jaki można uzyskać używając dodatkowych kosmetyków. Podkład daje efekt zdrowej skóry. W ciągu dnia może jednak wymagać poprawek.

Podkład kryjący będzie dobrą alternatywą dla cer problematycznych. Dla mnie na ten okres jest zbyt silny, gdyż moja skóra nie tego nie potrzebuje. Ten podkład daje efekt pełnego krycia skóry z płaskim matem. Z całej trójki jest najbardziej widoczny, ale także utrzymuje się najdłużej i nie wymaga w ciągu dnia żadnych poprawek. 


Cała trójka utrzymuje się około 6 godzin, przy czym wersja kryjąca nie wymaga w ciągu dnia żadnych poprawek. Tak jak wspomniałam : żeby odkryć prawdziwe piękno jakie dają te podkłady skóra musi być odpowiednio przygotowana : nawilżona, ale nie tłusta ( wtedy podkład będzie robił plamy ), dobrze jest więc wcześniej odrobinę ją przypudrować. 
Kwestia doboru odpowiedniego pędzla też jest bardzo ważna : najlepiej sprawi się tutaj dobrze zbity płaski flat top lub gąbeczka BB. W przypadku innych pędzli produkt będzie się zwyczajnie marnował.


 Produkt otrzymałam w ramach współpracy z marką, co nie wpłynęło na moją opinię.

Buziaki :)


8 komentarzy:

  1. nie miałam tych podkładów, aczkolwiek wiele o nich słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie potrafię obchodzić się z mineralnymi podkładami, ale walczę z tym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam tylko matujący, teraz żałuję że nie przetestowałam rozświetlającego podkładu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurde, jestem jedyna blogerką, która nie używa tych podkładów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię podkłady tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam dokładnie ten sam odcień podkladu w wersji matujacej i barszo go lubię :) przy zakupach stacjonarnych dostalam jeszcze próbkę podkladu kryjacego w tym samym odcieniu i ja uzywam go jako korektora, bo u mnie w tej roli świetnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye