Dr.Organic - Regenerujący krem przeciw starzeniu się skóry Dead Sea Mineral. + przedłużamy rozdanie i zwiększamy pulę nagród !

Cześć dziewczyny.

Zastanawiałyście się kiedyś kiedy tak naprawdę warto rozpocząć profilaktykę przeciwzmarszczkową i przeciwstarzeniową ? Tak naprawdę nie ma jednoznacznej odpowiedzi - należy po prostu obserwować siebie i swoją skórę. Nie istnieje jasno określona granica, od której powinnyśmy zacząć np. z dniem 25 urodzin zaczynam używać tylko i wyłącznie kremów przeciwzmarszczkowych. Niestety tak to nie działa, wszystko zależy od naszych bacznych obserwacji i zrozumienia potrzeb skóry. I musicie zauważyć różnicę pomiędzy profilaktyką - czyli silnym nawilżaniem i doborem odpowiednich substancji, a niwelowaniem powstałych zmian.

Osobiście wolę zapobiegać niż leczyć, zatem swoją kurację rozpoczęłam jakieś pół roku temu. I nie oznacza to, że smaruje się kremami 60 +, liftingującymi czy przeciwzmarszczkowymi. Tu właśnie rysuje się ta wyraźna różnica. Po prostu produkty do pielęgnacji twarzy dobieram bardziej świadomie i stawiam na dogłębne nawilżenie skóry z jednoczesnym zabezpieczeniem przed wolnymi rodnikami ( całoroczne używanie kremów z filtrem )  I w tym cały sekret. 

Ten długi wstęp zawdzięczamy bohaterowi dzisiejszego posta. Kremowi przeciwstarzeniowemu marki Dr.Organic z minerałami z morza martwego. 


Zdecydowałam się na ten produkt świadomie - zachęciły mnie do tego fantastyczne składniki aktywne, które zapewniają naszej skórze dogłębne nawilżenie, poprawę jędrności, a dzięki komórkom macierzystym zabezpieczenie przed wolnymi rodnikami.

Spójrzmy co o kosmetyku mówi nam producent.


Informacje na opakowaniu są dość skromne, warto poszerzyć swoją wiedzę na temat produktu korzystając ze strony internetowej producenta, gdzie znajdziecie odpowiedź na wszystkie nurtujące pytania.

Opakowanie.


Produkt znajduje się w kartonowym opakowaniu z charakterystyczną dla serii z minerałami Morza Martwego grafiką. Już wspominałam Wam przy okazji poprzedniego produktu tej marki, że opakowania bardzo mi się podobają- przykuwają wzrok i są bardzo praktyczne.

Kosmetyk znajduje się w szklanej, matowej buteleczce z pipetą, której ja osobiście nie używam, ponieważ nie lubię takiej formy aplikacji. Dla niektórych będzie to z pewnością duże udogodnienie. Kosmetyk ma pojemność 15 ml. 


Cena.

74,95 zł / 15 ml na stronie producenta.

Konsystencja.

Przede wszystkim nazwa produktu może być nieco myląca - konsystencja nie jest kremowa, a półpłynna i bardziej przypomina mi eliksir bądź serum. Kosmetyk ma zabarwienie mleczno-beżowe i pachnie bardzo specyficznie- jak mokry piasek i ziemia ( takie było moje pierwsze skojarzenie ). Jest to zapach naturalny i na pewno ma wiele wspólnego z morzem i jego składnikami.

Produkt sam w sobie jest bardzo lekki, wchłania się bardzo szybko i nie pozostawia na skórze żadnego filmu. Na pokrycie twarzy potrzeba około 3 kropli produktu.


Skład.

Wspominałam Wam odnośnie poprzedniego kosmetyku marki, że stawiają oni przede wszystkim na naturalne, certyfikowane i wyselekcjonowane składniki naturalne. Bardzo przekonuje mnie to do wyboru kosmetyków właśnie tej marki. 
Spójrzmy jak ma się to do tego konkretnego kosmetyku.


Mamy tutaj :

- sól z minerałami z Morza Martwego
- sok z aloesu
- wyciąg z liścia oliwnego
- wyciąg z głożyny pospolitej
- wyciąg z morszczyna pęcherzykowatego
- wyciąg z wodorostów
- olejek z liści drzewa pomarańczowego
- olejek ze skórki mandarynki
- olejek z igieł sosnowych
- olejek tymiankowy
- wyciąg z mięty i z dzikiej mięty
- witamina C

Same przyznajcie, że wygląda to naprawdę imponująco. Szczególnie ciekawa byłam jak na moją skórę zadziałają minerały z morza i wodorosty, nie miałam wcześniej do czynienia z takimi składnikami. 


Cały skład prezentuje się następująco : 


Żaden z produktów marki Dr Organic nie zawiera:
- parabenów
- laurylosiarczanu sodu
- sztucznych barwników
- szkodliwych środków chemicznych
- sztucznych aromatów
- sztucznych konserwantów.
Produkty Dr Organic są odpowiednie dla wegetarian i wegan. Dr Organic jest przeciwko testowaniu kosmetyków na zwierzętach. 
I za to uwielbiam tę markę najbardziej !

Działanie.

Kosmetyku używam codziennie wieczorem zamiast kremu.

Tego produktu śmiało można używać zarówno rano jak wieczorem. Wszystko dzięki temu, że wchłania się bardzo szybko, nie pozostawia na skórze żadnej warstwy i świetnie współgra z podkładem i innymi kosmetykami. Wieczorem natomiast możecie go aplikować pod swój ulubiony krem, choć ja osobiście wolę go używać solo.

Podczas stosowania na skórze pojawia się lekkie mrowienie - to znak, że składniki aktywne zaczynają działać. Nie jest to nieprzyjemne i bardzo szybko mija.

Produkt wspaniale nawilża, pozostawiając skórę gładką i miękką. Największą jego zaletą jest silne napinanie skóry - staje się ona wygładzona i wyraźnie bardziej jędrna. Efekt jednak nie utrzymuje się do kolejnej aplikacji.

Po wieczornym użyciu rano skóra wydaje się bardziej ukojona, jaśniejsza i uspokojona.


Podoba mi się działanie tego produktu, ma on w sobie naprawdę dużo zalet. Na jego niekorzyść przemawia jednak cena : 75 zł / 15 ml jest kwotą dużą i jego zakup wymaga dokładnej analizy potrzeb skóry. Mam jednak nadzieję, że pomogę w przyszłości w podjęciu odpowiedniej decyzji. 

Produkt otrzymałam w ramach współpracy z marką, co nie wpłynęło na moją opinię.


UWAGA ! Dodatkowa informacja odnośnie rozdania !


Jako, że rozdanie cieszy się dużym powodzeniem postanowiłam przedłużyć jego trwanie do Mikołajek - czyli 6 grudnia. W zamian za to dorzucam jeszcze jeden kosmetyk - niespodziankę o wartości 30 zł ! Mam nadzieję, że to jeszcze bardziej Was zachęci :)



Buziaki :)
 

9 komentarzy:

  1. Kiedyś może spróbuje na razie nic się złego na mojej skórze nie dzieje ;-). Cena troszeczke odstrasza to fakt i zakup musi by przemyślany ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie byłby dobry jedynie na dzień, bo na noc lubię mocne i treściwe kremy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czas w którym należało by zadbać o skore i 'odwlec' nieuniknione zmarszczki u mnie nastał już:-)
    Bardzo zaciekawił mnie ten krem/serum .Będę o nim pamiętać ,bo skład rzeczywiście jest imponujący.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z racji wieku jeszcze nie używam takich kosmetyków, może po 25 r.ż zacznę ;))
    Coby się " zakonserwować " i na pewno rozpatrzę ten kremik ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny krem, może to pomysł na prezent dla mojej mamy ;-) hmm.. muszę się zastanowić
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię produkty dr Organic :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cena wysoka, szkoda bo chciałabym wypróbować :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo nie znam marki ale recenzja a zwłaszcza skład produktu bardzo mnie zaciekawiły! :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye