Maseczki do twarzy AVA - regenerująca,napinająca, nawilżająca i przeciwzmarszczkowa.

Cześć Kochane.

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam wszelkiego rodzaju maseczki - staram się je robić regularnie, dwa razy w tygodniu po uprzednim peelingu. Takie zabiegi dają mi komfort, a skóra otrzymuje zastrzyk porządnego odżywienia. Z maseczkami AVA miałam do czynienia po raz pierwszy - ich stosunkowo duża pojemność pozwoliła mi na dokładny test i dziś przychodzę do Was żeby pokazać jak działały na moją skórę i czy spełniły oczekiwania.


Pokażę Wam cztery różne maseczki - każda z przeznaczeniem dla innych potrzeb skóry. Zanim jednak przejdę do analizy każdego produktu z osobna muszę wspomnieć o kilku wspólnych cechach, które łączą te maseczki.

Każda z nich znajduje się w saszetce o pojemności 7 ml - taka ilość z pewnością wystarczy na trzy użycia każdej z nich. Konsystencja jest taka sama - maseczki mają zabarwienie białe, są kremowe, treściwe i pięknie pachną.


Zacznijmy od mojego faworyta.
Maseczka intensywnie nawilżająca do cery suchej i normalnej.
MOC NAWILŻENIA.


Maseczka teoretycznie przeznaczona jest do cery suchej i normalnej, choć ja osobiście uważam, że świetnie sprawdzi się w przypadku każdego rodzaju skóry - zastrzyk porządnego nawilżenia jest niezbędny nawet przy skórze tłustej. Ten produkt w moim odczuciu jest najlepszy z całej czwórki - efekt jaki daje jest najbardziej wyczuwalny i utrzymuje się najdłużej.
Po zmyciu maseczki moja skóra przeżyła prawdziwą metamorfozę - była niesamowicie nawilżona, gładka i przede wszystkim bardzo miękka - dosłownie jak skóra niemowlęcia. To efekt jakiego oczekuję po maseczce. Skóra jest zdrowsza i idealnie odżywiona - a efekt utrzymuje się naprawdę długo ! Naprawdę rewelacyjna - polecam każdemu.

Skład jest bardzo przyzwoity - mamy tutaj olej z pestek słoneczka, olej sojowy i silnie nawilżający kwas hialuronowy.

Cena to 3,05zł / 7 ml na stronie Drogerii Nina.

Druga pod względem działania jest maseczka aktywnie regenerująca do cery suchej.
NOCNA REGENERACJA. 


To prawdziwa bomba odżywcza. Bazą maseczki są wspaniałe składniki aktywne : olej arganowy, olej makadamia, olej z pestek słonecznika i masło shea - produkt jest więc skazany na sukces.

Produkt nakładamy na oczyszczoną skórę twarzy zamiast kremu na noc. Można pokusić się o zużycie całego opakowania na jedną kurację - aczkolwiek śmiało wystarczy na dwie noce - efekt jest dokładnie taki sam. 
Rano po zmyciu resztki produktu skóra jest bardzo nawilżona, natłuszczona i odżywiona. Jest miękka, uspokojona i jakby jaśniejsza. Może delikatnie wytłuścić poduszkę, więc lepiej odczekać, aż pierwsza warstwa wchłonie się na tyle dostatecznie by nie narobić sobie szkód :) Chętnie zaopatrzyłabym się w krem do twarzy oparty dokładnie na takiej bazie jak maseczka.

Cena to 3,05 zł / 7 ml na stronie Drogerii Nina.

Na miejscu trzecim maseczka bankietowa napinająca do każdego rodzaju cery.
NA WIELKIE WYJŚCIE.


Tej maseczki byłam ciekawa najbardziej - skład jest poprawny już na drugim miejscu mamy wyciąg z drożdży, dalej proteiny pszenicy, algi morskie i gliceryna. Nie podoba mi się zawartość parafiny, która niektórym może przeszkadzać i łagodny sylikon - ale jako, że maseczka ma stanowić bazę pod makijaż jego obecność mogę usprawiedliwić.

W przypadku tej maseczki mamy sytuację odwrotną do jej poprzedniczki - ten produkt nakładamy rano, przed wykonaniem makijażu, a jego zadaniem jest wygładzenie i poprawa napięcia skóry - czego efektem będzie rozświetlona i odświeżona skóra. No cóż.

Trzeba naprawdę małej ilości produktu by osiągnąć efekt o jakim mowa - w przeciwnym razie wszystko się zroluje i nałożenie makijażu będzie niemożliwe. Produkt faktycznie wygładza i napina skórę - efekt utrzymuje się przez cały dzień, jednak szczerze mówiąc na moje domowe potrzeby taki produkt nie jest niezbędny. Wielkich wyjść u mnie jak na lekarstwo więc... Skóra jest lekko rozjaśniona, lekko nawilżona ... i to wszystko.

Cena 3,05 zł / 7 ml na stronie Drogerii Nina.

I miejsce ostatnie maseczka przeciwzmarszczkowa BIO ROKITNIK
ZASTRZYK MŁODOŚCI.


Maseczka należy do serii BIO marki Ava - ma ona zatem zdecydowanie lepszy skład, więcej składników naturalnych i bezpieczniejsze działanie.

W cudowne działanie przeciwzmarszczkowe oczywiście nikt nie uwierzy - za to w odżywienie i regeneracje skóry tak - i tego oczekiwałam od produktu. I tak bardzo się zawiodłam ...

Producent zaleca by maseczki nie zmywać - tak też zrobiłam. Po kilku godzinach... sama zaczęła ze mnie schodzić - wyglądało to okropnie, odchodzące płaty, rolowanie i inne tego typu niespodzianki. Dzięki Bogu, że byłam akurat w domu. Skóra " po " była faktycznie bardziej nawilżona, odżywiona i gładsza, ale mimo wszystko nie zdecydowałabym się na ponowny jej zakup.

Na plus niska cena 1,89 zł / 7 ml na stronie Drogerii Nina.

Te i inne produkty znajdziecie na stronie Drogerii Nina.

PS. Przypominam, że dokonując zakupów w Drogerii pow. 50 zł na hasło HUSHAAABYE - otrzymujecie dodatkowy, gratisowy kosmetyk.

A czy Wy znacie produkty Ava ? Używałyście ich maseczek ? A może macie jakiś ulubieńców, których możecie mi polecić ? Piszcie :)

Buziaki !
 

12 komentarzy:

  1. Fajny taki podział maseczek na różne okazje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem dlaczego jeszcze tych maseczek /tej firmy nie miałam:-)
    Ale to chyba nawet lepiej.
    Pierwsze dwie nie są do mojej cery,masek pod makijaż oj nie lubię ,a ostatnia zaciekawiła mnie rokitnikiem .Jednak jak ma ona ze mnie 'sama schodzić' to podziękuję:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze nic nigdy nie miałam produktów tej marki

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam do czynienia z kosmetykami Ava, ale już jakiś czas temu. Szkoda, że mają nie najlepszą dostępność ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ostatnio mam strasznie odwodnioną skórę, wiec tą nawilżającą chętnie bym przygarnęła

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam jedną maseczkę ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze żadnej maseczki z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam tych maseczek, nie znam tej firmy, ale pierwsze 3 chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsza maseczka najbardziej mnie zainteresowała, zaczęłam teraz kurację kwasami i nawilżenie jest dla mnie bardzo ważne. Skusiłabym się na te produkty tym bardziej, że znam tę firmę i słyszałam o niej raczej dobre opinie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja lubię kosmetyki ava ale mnie najbardziej z tej firmy kusi peeling enzymatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie używałam, ale zaciekawiła mnie ta maseczka na noc.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye