Pachnąca niedziela : Turquoise Sky od Yankee Candle.

Cześć dziewczyny :)

Kolejny tydzień minął naprawdę szybko - dopiero co dodawałam pierwszy post z serii Pachnąca niedziela, a tu nadszedł czas na kolejny. Cieszę się, że poprzedni post spotkał się z waszą aprobatą, dlatego dziś z ogromną chęcią pokażę Wam kolejny zapach od Yankee Candle.

Tym razem pod lupę weźmiemy jednego z moich ulubieńców Turquoise Sky z serii zapachów FRESH.


Wyobrażając sobie zapach turkusowego nieba myślami przeniosłam się do zapachów lata, wody i niesamowitej świeżości. Myślami czułam orzeźwiające i dość kwaśne nuty, które będą świetną opcją w sypialni lub łazience. Jednak jak to z kupowaniem zapachów w ciemno obawiałam się, że moje wyobrażenia miną się z zapachem morskiej kostki toaletowej .

Producent opisuje ten zapach jako odświeżający zapach trawy morskiej, świeżej, morskiej bryzy i piżma.


Na sucho wosk pachnie bardzo intensywnie - typowo morsko, nie doszukiwałam się w nim drugiego dna i przyznam szczerze, że tym zapachem byłam zawiedziona. Jednak z doświadczenia wiem, że nie raz prawdziwe piękno zapachu wydobywa się z wosku dopiero po jego zapaleniu, więc dałam mu szansę. I oto niespodzianka...

Niesamowicie świeży, rześki i pobudzający zapach morza. Wyczuwam w nim lekkie nuty męskie - bardzo przyjemne, świeże i nieco kwaskowate. Zapach piżma pojawia się na końcu - dodając temu zapachowi nieco elegancji i wyrafinowania. I tak właśnie Turquoise Sky stał się moim ulubieńcem.


Na plus przemawia intensywność zapachu - określiłabym go jako mocny, ale nienachalny. Taka ilość jaką widzicie na zdjęciu wystarczyła mi na jakieś 2 godziny intensywnego palenia ( wosk odpalany był dwa razy )- pokój wypełniony zapachem długo nie traci aromatu nawet po zgaszeniu podgrzewacza.


Jeżeli jesteście fankami świeżych, orzeźwiających, aczkolwiek eleganckich zapachów to musicie spróbować Turquoise Sky - nie dajcie się zrazić tak jak ja, odkryjcie drugie dno tego zapachu w swoim domowym zaciszu.

Buziaki ! :)
 

16 komentarzy:

  1. Ten zapach raczej by mi się nie spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawa jestem czy zapach spodobałby mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja ostatnio skusiłam się na woski, ale nie YC, tylko z Polskich Świec- wystarczają na dużo dłużej niż 2h, pokój też pachnie jeszcze bardzo długo po zgaszeniu, a cena jest rewelacyjna- 1,50zł za wosk. Może wybór zapachów jest mniej imponujący bo tam nazwy są takie zwykłe, a nie jakieś wymyślne, ale np. Chocolate podbiła moje serce, podobnie Pinacolada :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sądzę, że mógłby mi się spodobać. ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Skusiłby mnie już sam jego kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten wosk ma śliczny zapach. Ja nie miałam jeszcze z nim styczności, choć kusiła mnie promocyjna świeca z dwoma knotami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Już sam kolor zachęca do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten wosk, jednak na razie leży w słoiczku i czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. moim ulubiencem jest midsummer :D lubię tez cytrusowe zapaszki ooo

    OdpowiedzUsuń
  10. O dziwo lubię ten zapach, bardzo świeży :)

    OdpowiedzUsuń
  11. podobają mi się te woski :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tego jeszcze nigdy nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam ten zapach ;) Jeden z moich ulubionych ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye