Projekt denko - styczeń 2015 r.

Hej !

Jednym z moich blogowych postanowień noworocznych był regularny i rzetelny projekt denko - po to by móc sama przed sobą rozliczyć się pod koniec roku z kosmetycznych zużyć, ale że Wy także lubicie tego typu posty przygotuję je z wielką chęcią.


Tak się składa, że produkty, które dziś Wam pokażę doczekały się osobnych recenzji, zatem podsumuję je jednym zdaniem i odeślę do pełnowartościowych opinii. Szczerze to troszeczkę zawiodłam się na liczbie produktów jakie zużyłam - w następnym miesiącu mam nadzieję, że będzie lepiej.
Oczywiście zasady pozostają bez zmian :

Kolor tekstu odzwierciedla moje odczucia względem produktu.
1. Jestem bardzo zadowolona z działania produktu, chętnie kupię ponownie.
2. Produkt średniej jakości, raczej nie kupię ponownie.
3. Produkt kompletnie mnie zawiódł, na pewno nie kupię ponownie.
Zacznę od produktów specjalistycznych.
 
1) 30 - dniowa kuracja regeneracyjna Bioderma Matricium to hit i ogromne odkrycie w mojej pielęgnacji. Fantastyczny koncentrat, który daje skórze niesamowitą dawkę odżywienia i regeneracji. Warto zapoznać się z tym produktem, dlatego serdecznie zapraszam Was do recenzji TUTAJ
Cena około 150 zł.
2) Ava - krem na rozstępy i blizny to produkt wymagający długiego i systematycznego używania. Jedno opakowanie nie zwalczy ani blizn ani rozstępów, natomiast bardzo dobrze rokuje na przyszłość. Produkt również doczekał się osobnej recenzji, do której zapraszam TUTAJ
Cena 30 zł.
Następnie dwa ukochane produkty do pielęgnacji włosów.
Nawilżający szampon i odżywka-maska nadające objętości Tołpa z serii Gardenia Tahitańska to zdecydowanie najlepsze produkty do pielęgnacji włosów jakie dane mi było używać w ciągu kilku miesięcy. Genialny zapach, fantastyczne nawilżenie i efekt jaki pozostaje na włosach po użyciu tych produktów godny jest polecenia każdemu. Zapraszam do pełnej recenzji TUTAJ.
Cena za zestaw około 55 zł.
Pora na kilka kosmetyków do pielęgnacji ciała.
  
1) Żel do golenia Buttermilk Lemon Balea - był dobry, ale nie zachwycił mnie na tyle, żebym musiała specjalnie zamawiać go bądź sprowadzać zza granicy. Był średnio wydajny, pachniał całkiem przyjemnie i ułatwiał golenie, ale nie jest to wielkie kosmetyczne odkrycie.
Cena około 12 zł.
2) Oliwka do mycia i kąpieli 4w1 Tołpa z serii Mum - to produkt, który ze wszystkich czterech możliwych zastosowań sprawdził się dobrze jedynie w kwestii nawilżania i umilania kąpieli. Dodawałam go do wody w wannie i cieszyłam się pięknie nawilżoną skórą po . Cena jest jednak zbyt wysoka jak na produkt umilający kąpiel. Wkrótce pełna recenzja.
Cena około 35 zł.
3) Eveline 2w1 balsam pod prysznic z peelingiem - lejący się żel, który absolutnie nie ma nic wspólnego ani z peelingiem ani z balsamem. Próbkę zużyłam w trakcie jednej kąpieli. Na pewno nie kupiłabym pełnowymiarowego opakowania.
4) Ava Eco Body naturalny peeling cukrowy energetyzująco-pobudzający z guaraną to kolejny fantastyczny produkt, który niezwykle lubiłam - pięknie pachniał, wspaniale nawilżał i co najważniejsze zawierał mnóstwo naturalnych składników. Pełna recenzja TUTAJ.
 Cena 42 zł.

Udało mi się także zużyć, aż trzy kremy do twarzy.


1) Alphanova Natural Repair ultranawilżający organiczny krem do twarzy towarzyszył mi w trakcie wieczornej pielęgnacji. Genialny w kwestii odżywienia i nawilżania skóry. Warto zapoznać się z ofertą marki. Zapraszam do recenzji TUTAJ
Cena 50 zł.
2) Baikal Herbals matujący krem nawilżający na dzień świetnie nawilżający, lekki krem idealny pod makijaż. Był niesamowicie wydajny, pachniał przepięknie i bardzo dobrze współgrał z makijażem. Przeczytajcie o nim więcej TUTAJ.
Cena 27 zł.

3 ) Bioderma Sensibio Tolerance + krem pielęgnacyjny do skóry nadwrażliwej używałam bardzo długi czas pod tradycyjny krem, jako kojące serum - świetna sprawa dla osób borykających się z alergią, rumieniem czy innymi problemami dermatologicznymi. Jest lekki, ale działa naprawdę bardzo dobrze. Nie mogło zabraknąć jego pełnej recenzji - zapraszam TUTAJ
Cena około 55 zł.
I ostatnia kategoria produktów również związana z pielęgnacją twarzy.
1) Bioderma Atoderm Creme Lavante- kremowy żel do mycia twarzy i ciała - fantastyczny, bezpieczny i delikatny żel, który z racji rewelacyjnego działania używałam wyłącznie do twarzy. Świetnie oczyszcza i nie ściąga skóry - jest bezpieczny w stosowaniu u osób z AZS.
Jego recenzję znajdziecie TUTAJ.
Cena  45 zł.
2 ) Dermika wygładzający tonik z kwasami AHA - na początku działał cuda, rewelacyjnie napinał i wygładzał skórę, jednak ta z czasem przyzwyczaiła się i nie reagowała tak spektakularnie. Nie jest to produkt do użytku stałego , a jedynie jako okresowa lekka kuracja kwasami.
Cena 23 zł.
Maseczki Ava wywołały moje mieszane uczucia - jeśli jesteście ciekawe działania poszczególnych produktów zajrzyjcie TUTAJ 
I to byłoby na tyle w kwestii styczniowych zużyć . Zaciekawiłam Was jakimś produktem ? A jak u Was wygląda projekt denko- jesteście zadowolone z rezultatów ? Piszcie koniecznie.
Buziaki :)  
 
    

19 komentarzy:

  1. jakie punktualne denko :) miałam krem baikal w wersji do cery wrażliwej/suchej i śmiało stwierdzam że to jeden z lepszych jakie stosowałam. a na tonik dermiki czaiłam się, bo chyba jest w promocji w naturze.. ale skoro szału nie ma to nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  2. kurcze a ja jeszcze żadnego postu denkowego nie napisałam .....hmmm trzeba to chyba zmienic ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten duet do włosów z Tołpy chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żadnego z tych produktów nie miałam, ale mam podobne spostrzeżenia co do kosmetyków Balea. Moim zdaniem szału nie robią.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę ze zdecydowanie najlepiej spisuje się u Ciebie Bioderma:-)
    Chyba się przyjrzę bliżej ich poroduktom.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szampon i odżywkę z Tołpy muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. zaciekawiłaś mnie tym duetem z Tołpy, ciekawe czy u mnie by sobie poradził

    OdpowiedzUsuń
  8. Tonik dermiki mnie kusi juz od jakiegos czasu :) chyba siegne po niego na wiosne gdy juz pokoncze konkretniejsze produkty z kwasami ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie wypróbowałabym szampon i maskę Tołpy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta bioderma by się komponowała z kremem z AZS

    OdpowiedzUsuń
  11. Będę musiała kiedyś wypróbować coś z Tołpy :D

    OdpowiedzUsuń
  12. szczerze mówiąc to nic z tego nie jest mi osobiście znane :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kosmetyki tołpy są na mojej liście do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  14. wszystkie produkty są ciekawe:)

    OdpowiedzUsuń
  15. sporo fajnych produktów tutaj widzę... tej serii Tołpy jeszcze nie próbowałam, a mam ochote.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam żadnego z tych produktów ale kilka mnie zaciekawiło :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję tylu denek! :) Z tego wszystkiego zetknęłam się jedynie z Tołpą, reszta kosmetyków jest mi znana, aczkolwiek obca jeżeli chodzi o używanie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Sporo udało Ci się zużyć, gratuluję ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye