Iwostin - Fizjologiczne kremowe serum na noc.

Cześć dziewczyny :)

Pamiętacie jak przy okazji ostatniego posta o ulubieńcach pokazywałam Wam dwa produkty marki Iwostin? Jeden z nich ( fizjologiczna pianka do mycia twarzy ) doczekał się już osobnej recenzji więc dziś przyszedł czas by bliżej pokazać Wam drugi produkt - pochodzący z tej samej serii Hydratia - przeznaczonej do skóry z potrzebą nawilżenia - oto przed Wami fizjologiczne kremowe serum na noc.


Nie wiem jak Wy, ale ja na słowo " serum " reaguje większym zaufaniem aniżeli do normalnych kremów czy olejków do pielęgnacji twarzy. Serum kojarzy mi się z bogactwem składników, skoncentrowanym działaniu i doskonałych efektach - dlatego zawsze w mojej pielęgnacji znajduje się produkt tego typu - do stosowania czy to samodzielnie czy pod krem. Produkt Iwostin nieco mnie zaskoczył pod tym względem, gdyż nie jest to serum w stricte znaczeniu tego słowa. Jeżeli jesteście ciekawe co z niego za cudak, zapraszam do czytania dalej.


Chyba nie ma skóry, która nie potrzebuje odpowiedniego zastrzyku nawilżenia - takie produkty są zatem uniwersalne, mogą być z powodzeniem stosowane w każdym wieku i przez osoby o zupełnie różnych typach cer. Ja mimo swojej wrażliwej i alergicznej cery bez obaw sięgnęłam po ten produkt.

Opakowanie.

Produkt otrzymujemy a kartonowym opakowaniu ze wszelkimi niezbędnymi informacjami oraz obszerną ulotką na temat produktów marki. Serum znajduje się w plastikowej tubie (charakterystycznej dla wszystkich produktów ) o pojemności 50 ml.


Cena.

W zależności od miejsca zakupu cena może wahać się w granicach od 38 zł do 45 zł / 50 ml.

Konsystencja.


Produkt ma zabarwienie białe, jest kremowy, lekki i praktycznie bezzapachowy. No właśnie - szczerze mówiąc sugerując się nazwą "serum" spodziewałam się trochę innej konsystencji - bardziej bogatej, zwartej i treściwej - tymczasem produkt zdecydowanie bardziej przypomina tradycyjny krem nawilżający. 

Krem sam w sobie wchłania się dość wolno - pewnie dlatego producent zaleca jego używanie na noc. Jest wydajny - używam go przeszło miesiąc na twarz, szyję oraz dekolt i mam jeszcze połowę opakowania. 

Nie pozostawia lepkiej warstwy, nie roluje się i nie brudzi poduszki.

Skład.


Najważniejsze składniki aktywne bardzo dobrze opisane są na zdjęciu przy opisie producenta, nie będę zatem powielać informacji. Dodam tylko, że na trzecim miejscu w składzie mamy Caprylic/Capric Triglyceride - który w niektórych przypadkach może prowadzić do powstawania zaskórników. Z ciekawszych składników znajdziemy również olej awokado, mocznik i  kwas mlekowy.
Cieszę się, że nie ma tutaj śladu parafiny jak w większości kremów tego typu.

Działanie.


Mimo, że produkt zupełnie minął się z moimi wyobrażeniami znalazł się w moich ulubieńcach.

Urzekł mnie przede wszystkim swoim dogłębnym działaniem nawilżającym - długotrwałym i wyraźnie odczuwalnym. Po nałożeniu kremu skóra zachowuje się jak po tradycyjnym nawilżającym produkcie, jednak cały efekt najbardziej odczuwalny jest rano ... gdy skóra jest miękka, gładka i jedwabista w dotyku. Szczerze mówiąc kiedy pierwszy raz użyłam tego produktu byłam zaskoczona - początkowa niechęć szybko zamieniła się w zachwyt nad produktem.

Śmiało mogę polecić Wam ten produkt - jest wydajny, a cena w stosunku do działania jest zupełnie adekwatna. Obawiałam się, że może zadziałać komendogennie, ale moja skóra jest dość oporna na takie składniki, więc tym bardziej jestem zadowolona.
Jeżeli szukacie dobrego, nawilżającego kremu na noc ... rozejrzyjcie się za kremowym serum marki Iwostin.


Buziaki !

23 komentarze:

  1. Z tej serii jeszcze nic nie miałam, ale zachęciłaś mnie tą recenzją. Ogólnie Iwostin bardzo sobie cenię, od lat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi ciekawie:-)
    Mi z kolei serum kojarzy się z przezroczysta ,nieco przypominającą olejek cieczą:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie używałam niczego tej marki ale serum może to zmienić :) moja skóra potrzebuje mocnego nawilżenia

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach zakupić kremik z Iwostin :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam raz krem od Iwostinu jednak akurat tamten nie spisywał się jakoś specjalnie.
    Ja tez zawsze jak widzę słowo serum to mam zdecydowanie większą chęć na przyjrzenie się kosmetyku niż kiedy widzę krem :) i tez kojarzy mi się "lepiej".

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię produkty tej marki, więc czuję się zachęcona, tym bardziej, że napisałaś, że się nie lepi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. firma osobiście mi nie jest znana, ale może w przyszłości wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, że nie ma parafiny w składzie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda ciekawie, ja jeszcze nie miałam nic Iwostin :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdzie nie spojrzę, tam Iwostin. Chyba będę musiała nareszcie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja z iwostin jakoś nigdy niczego nie miałam, ale ostatnio coraz bardziej kusi mnie ta marka ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja jestem fanem żelu rehydrin z tej frimy ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię kremy z mocznikiem i super, że w składzie nie ma parafiny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Same superlatywy ;) Szkoda że nie do mojej cery ;( mam tłustą :(
    Ale moja przyjaciólka ma odwodnioną więc na pewno jej polecę Twój wpis :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię Iwostin, naprawdę świetna, profesjonalna firma. Bardzo fajne kremy na dzień mają. :)
    Zajrzyj do mnie jeśli chcesz. :)
    http://maly-swiat-kolorowki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Używałam kremów Iwostin Puritin i byłam z nich bardzo zadowolona. Tej serii nie znam. :-)
    Pozdrawiam i dołączam do obserwujących. :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super wpisik, niestety mam inny typ cery :D

    OdpowiedzUsuń
  18. kiedy wyniki?

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny opis produktu. Myślę, że dla mojej cery będzie idealny ;)
    Zapraszam do nas http://koooty-za-ploty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Coś na noc by mi się przydało, bo kończy mi się właśnie jeden ulubieniec:)

    OdpowiedzUsuń
  21. thank you for nice post!

    http://vitalinasworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye