Nowości / zakupy / przegląd poczty.

Cześć dziewczyny.

Przepraszam Was za kolejną nieobecność - ostatnio ciąży nade mną jakiś cholerny pech, najpierw okazało się, że nastąpiło niedopatrzenie u dostawcy internetu i tydzień nie zaglądałam nawet na pocztę, potem do tego wszystkiego padł telefon i tak oto zostałam bez narzędzi do blogowej pracy. Na szczęście już wszystko pomału wraca do normy, dlatego przychodzę do Was dzisiaj z przyjemnym, luźnym postem : pokażę Wam wszystkie kosmetyczne nowości ostatniego miesiąca - zrobimy sobie taki mały przegląd co w najbliższych czasie będę dla Was testować:)


Jak to zwykle u mnie bywa - produkty, które Wam pokażę to sama pielęgnacja, w kwestii makijażu nadal pozostaję zwyczajnie nudna i ciężko u mnie o nowości z tej kategorii.
Na początek może przesyłka, która cieszy mnie najbardziej.


Bioderma rozpieszcza mnie na każdym kroku. Pani Małgosia umie poprawiać humor jak nikt inny :) Tym razem będę testować produkty z serii Hydrabio - przeznaczonej dla skóry odwodnionej z potrzebą nawilżenia. Mamy tutaj płyn micelarny, piankę myjącą i lekki krem nawilżający. Najlepiej wypada pianka myjąca - ma niesamowitą konsystencję i na pewno będzie moim ogromnym ulubieńcem.


Oficjalnie wypowiadam walkę zaskórnikom, których jak na złość co raz więcej. Postanowiłam wypróbować osławione produkty Ziaja z serii liście manuka - zdecydowałam się na tonik zwężający pory, który naprawdę bardzo lubię ( przepiękny zapach ) i pastę do głębokiego oczyszczania twarzy, która jest naprawdę mocnym zdzierakiem ! Obecnie oba produkty są w promocji w Rossmannie i za 12 zł możecie dorwać taki zestaw. Zobaczymy czy sprostają moim wymaganiom.


Po zachwytach nad produktami Tołpy z serii Gardenia Tahitańska postanowiłam bliżej zapoznać się z owym składnikiem. I tak się fajnie złożyło, że podczas zamówienia na e-naturalne znalazłam olej manoi - czyli połączenie oleju kokosowego ze wspomnianą gardenią tahitańską. Planuję wypróbować ten kosmetyk na twarzy i włosach. Do koszyka wpadł także puder bambusowy, który póki co nie spełnia moich oczekiwań tak jakbym chciała ... cały czas uczymy się ze sobą pracować.


Porcja nowości od Skarbów Syberii - uwielbiam kosmetyki rosyjskie i uważam, że są zdecydowanie lepsze od oferowanych na rynku europejskim. Tym razem zdecydowałam się na maseczki - mamy tutaj tonizującą glinkę niebieską, saszetkę dziegciową ( która niestety nie nadaje się dla mojej cery ) oraz fantastyczną odżywczą maseczkę Natura Syberica. Wkrótce możecie spodziewać się pierwszych recenzji.


Jako, że pianka samoopalająca Vita Liberata okazała się w moim przypadku ogromnym hitem - Pani Klaudia zrobiła mi niespodziankę i przesłała równie wspaniały produkt - tym razem przeznaczony wyłącznie do twarzy. Myślę, że będzie kolejny hit . Poza tym chciałabym Wam przypomnieć o trwającym na blogu rozdaniu z produktami marki, w którym możecie zgarnąć zestaw o wartości 200 zł. Zapraszam TUTAJ.


Będąc na zakupach w Rossmannie skusiłam się na olejek pielęgnacyjny L'Oreal z serii Nutri Gold. Ma fantastyczny skład, a że obecnie możecie go kupić w świetnej cenie ( 22,95 zł z 36 zł ) trudno było się oprzeć. Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się w mojej pielęgnacji - póki co w internecie jest naprawdę mało opinii odnośnie tego produktu, więc brałam w ciemno. Mam jednak wobec niego spore oczekiwania.


Ekodrogeria przesłała mi jedną z nowości niedawno wprowadzoną do oferty. Otrzymałam Bio Pha ekologiczny płyn micelarny na bazie wody aloesowej. Póki co daje radę, choć z ukochaną różową Biodermą na pewno nie wygra.


Bardzo ciekawe produkty otrzymałam w ramach współpracy ze sklepem Ecocroco, której w swojej ofercie ma fantastyczne, naturalne kosmetyki prosto z Maroka. Wybrałam dla siebie białą glinkę, która świetnie sprawdzi się na mojej wrażliwej skórze, balsam do ust z masłem shea ( paskudny w smaku, ale świetny w działaniu ) o pojemności aż 50 g i bardzo ciekawą zieloną szminkę, która dopasowuje się kolorem do naszych ust. Niedługo pojawią się ich recenzje.

I na sam koniec wisienka na torcie - czyli moje przesyłka z Drogerii Nina. A w niej :


Dwa produkty marki Sylveco - hibiskusowy, żelowy tonik oraz regenerująca kuracja do stóp w skład, której wchodzi krem pielęgnacyjny i skarpetki bawełniane. Oba kosmetyki są fantastyczne i na pewno pojawią się w ulubieńcach.


Produkty marki Eveline, które były prezentem od Pani Angeliny - specjalistyczny olejek pielęgnacyjny będzie mi służył na pociążowy brzuszek i zestaw, w skład którego wchodzi odżywka Lash Booster z olejem arganowym , maskara oraz czarna kredka do oczu.


I ostatnie produkty to miniatura przeciwzmarszczkowego płynu micelarnego Yoskine ( strasznie ciekawią mnie produkty tej marki, mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się wypróbować kilka z nich ), osławione super power mezo serum ( wersja nawilżająca ) Bielenda oraz serum do twarzy na bazie czystego kolagenu od Delii ( będzie mi służyć do pielęgnacji szyi oraz dekoltu ). Najbardziej ciekawa jestem serum z Bielendy - mam nadzieję, że sprawdzi się tak dobrze jak o nim piszą inne dziewczyny :)

I tak prezentują się wszystkie nowości ostatniego miesiąca. Mam nadzieję, że wzbudziłam Waszą ciekawość. Dajcie znać w komentarzach, które z produktów podobają Wam się najbardziej i o których w szczególności chciałybyście poczytać. Pozdrawiam Was serdecznie. :)

Buziaki !

28 komentarzy:

  1. same cudowności, podziwiam i podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekamy na recenzję:) biodermę, ziaję i sylveco uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten tonik zwężający pory i całkiem, całkiem.. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajne nowości, z toniku Sylveco będziesz zadowolona,
    ciekawi nie płyn Biopha , akurat ja mam szampon z tej linii i jestem zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tą serię Biodermy, tą piankę chyba najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. tonik z Ziaji manuki lubię i świetnie się u mnie sprawdza, a olejek z L'oreal średnio się u mnie sprawdza niestety

    OdpowiedzUsuń
  7. Sporo tego. ;) Ciekawe, jak sprawdzi się Ziaja. =)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czemu mnie nikt nie rozpieszcza Bioderma:(

    OdpowiedzUsuń
  9. ojej ale fajności chciałabym wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem ciekawa serum z Bielendy bo mam na nie ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ten sam zestaw z Zaji! Z tym, że ja dokupiłam jeszcze krem mikro-złuszczający z kwasem migdałowym.
    Pozdrawiam! Odwiedź i mnie czasem :))

    OdpowiedzUsuń
  12. zaciekawił mnie tonik do twarzy z sylveco, a Ziaja liście manuka nie sprawdziły się u mnie

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniałości, ciekawi mnie tonik od sylveco ;)
    Moja siostra ma tą pastę z ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Same cudeńka. O oleju monoi sama myślę. Oprócz jego podstawowych zalet, słyszałam, że ma bardzo ładny zapach (?). Ciekawi mnie natomiast ta zielona szminka... nie spotkałam się jeszcze z maziakiem tego typu ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdybym była kotem, to bym się położyła na tym wszystkim i zamruczała:).

    OdpowiedzUsuń
  16. mam nadzieję, że Tonik z Ziaji będzie ci bardzo dobrze służył, tak jak mi :) Teraz stosuje wode oliwkową z Ziajki i jestem pod mega wrażeniem :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Dużo tych nowości:) Mam tonik Ziaja i jest niezły:)

    OdpowiedzUsuń
  18. jestem ciekawa jak się spisze Bioderma, bo moja skóra właśnie jest taka jak pisze producent..

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniałe zakupy! Chyba CI zazdroszczę.... Zwłaszcza tych z Bielendy, Biodermy i kosmetyków rosyjskich.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kupiłam ostatnio białą glinkę, ale jeszcze nie miałam czasu testować :) Uwielbiam produkty z masłem shea :) Za jakiś czas muszę też w końcu wypróbować produkty Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tonik z ziaji jest póki co moim ulubieńcem, za to po 2 użyciach pasty wysypało mi twarz ;/

    Bardzo fajny blog, obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. pastę z ziaji polecam :) zainteresował mnie puder bambusowy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye