Ulubieńcy stycznia.

Witajcie.

Tak jak wspomniałam Wam odnośnie blogowych postanowień rocznych i regularnego projektu denko - sytuacja ma się dokładnie tak samo z ulubieńcami. Post z tej serii będzie pojawiał się regularnie raz w miesiącu i mam nadzieję, że wzbudzi Wasze zainteresowanie. Dziś zapraszam Was na przegląd ulubionych produktów, które szczególnie dobrze sprawdzały się w minionym miesiącu.


Tak się składa, że większość kosmetyków to produkty pielęgnacyjne - w kwestii kosmetyków kolorowych jestem dość nudna i rzadko pojawiają się u mnie nowości, natomiast pielęgnacja to produkty przechodnie, które uwielbiam testować.


Czy znajdzie się choć jedna osoba, która nie zna słynnego płynu micelarnego Bioderma z serii Sensiobio ? To niezastąpiony klasyk, do którego wróciłam po dłuższej przerwie. Niezastąpiony płyn w kwestii demakijażu wrażliwych i alergicznych oczu. Towarzyszy mi wiernie w codziennej pielęgnacyjnej rutynie i na pewno nie zamienię go na żaden inny produkt. Cena około 35 zł.


Ostatnio bardzo zaprzyjaźniłam się z produktami marki Iwostin. W styczniowym zestawieniu pojawiają się, aż dwa produkty. Pierwszy z nich to fizjologiczne, kremowe serum na noc z serii Hydratia, które daje mi naprawdę solidną dawkę odżywienia i nawilżenia. Skóra jest niesamowicie gładka i rano wygląda zdecydowanie lepiej. Szykuję dla Was osobną recenzję tego produktu, dlatego koniecznie śledźcie kolejne posty. Cena 30 zł


Kolejny produkt marki to fizjologiczna pianka do mycia twarzy i demakijażu również z serii Hydratia. Pianki myjące to moja ulubiona grupa kosmetyków do twarzy - chętnie testuję nowe i cieszę się, że tym razem trafiłam właśnie na ten produkt. Pianka Iwostin jest bardzo gęsta, kremowa i świetnie oczyszcza twarz. Mimo, że ma niewielkie wady bardzo polubiłam ten produkt. Tutaj także pojawi się osobna recenzja. Cena 25 zł.


Avene Cicalfate to produkt, który w okresie grzewczym zużywam hurtowo. Zawsze mam go w zapasie i nie wyobrażam sobie ratowania skóry czymś innym. Jest moim największym kompanem w kwestii leczenia i łagodzenia AZS i nieodzownym elementem zimowej pielęgnacji. To jeden z tych produktów, które mają szeroką gamę zastosowania i powinny znaleźć się w apteczce każdej rodziny. Cena 50 zł.


Odkąd zaczęłam stosować innowacyjną odżywkę stymulującą wzrost rzęs od Revitalash uwielbiam malować swoje rzęsy - są niesamowicie długie, a makijaż oka wygląda rewelacyjnie. Wkrótce pokażę Wam dokładnie jaki efekt osiągnęłam dzięki 1,5 miesięcznej kuracji. Śmiało mogę powiedzieć, że to jeden z lepszych kosmetyków jakie dane mi było kiedykolwiek używać.
Cena 250 zł.

I na sam koniec jedyny produkt z kategorii kolorowych to podkład rozświetlający Annabelle Minerals. Kiedy tylko rozpoczęłam swoją przygodę z minerałami ten produkt stał się moim numerem jeden. Skóra po nałożeniu tego podkładu wygląda po prostu pięknie - jest rozświetlona, wyrównana i co najważniejsze wygląda niezwykle naturalnie. Cieszę się, że odkryłam kosmetyki mineralne.
Cena 40 zł.

I tak prezentują się wszystkie styczniowe perełki. Mam nadzieję, że zaciekawiłam Was prezentowanymi produktami. Piszcie proszę w komentarzach jaki produkt Was najbardziej oczarował w tym miesiącu - jestem bardzo ciekawa Waszych typów.

14 komentarzy:

  1. Nie miałam tych produktów.
    Najbardziej chciałabym Revitalash. Moje marzenie <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetni ulubieńcy, choć nie znam żadnego :)
    W tym miesiącu, jeśli miałabym zdecydować się na jeden kosmetyk, byłby to podkład Bell Illumi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tego podkładu, ale na pewno o nim poczytam :)

      Usuń
  3. ten miesiac zdecydowanie u mnie należy do szamponu aloesowego equlibra

    OdpowiedzUsuń
  4. znam jedynie minecl z Biodermy, ale u mnie średnio się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cicalfate też lubię, choć w tym tygodniu kupiłam balsam Avene z serii xeracalm, i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic z tego nie miałam, ale generalnie bardzo lubię firmę Iwostin :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Iwostin - polecam zwłaszcza zieloną serię:).

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie oczarowało kilka produktów, ale najbardziej chyba płyn micelarny z Bourjois. Dzięki niemu w końcu bez problemu jestem w stanie domyć makijaż oczu, bez czarnej pandy pod oczami na drugi dzień rano. :)
    Iwostin muszę w końcu porządnie przetestować, bo choć miałam kosmetyki z tej firmy z linii przeciwtrądzikowej (opakowania miały z tego co pamiętam zielony akcent na opakowaniu) to teraz po dłuższym stosowaniu Pharmaceris potrzebuję zmiany.

    OdpowiedzUsuń
  9. Biodermę miałam kiedyś i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam na rezultaty revitalash - sama rozważam zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam tylko biodermę i też jest moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Każdy produkt Avene wzbudza we mnie duże zaufanie :) miałam całą serię - żel do mycia twarzy, krem nawilżający i micela - super.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye