Eveline - Specjalistyczny olejek pielęgnacyjny SOS na 5 problemów skóry.

Hej Kochane.

Na pewnym etapie " życia pielęgnacyjnego " pojawiają się problemy. I nie ma się co oszukiwać, każda z nas je ma i choćby nie wiadomo co jest to sytuacja nieunikniona. Odwodnienie, przesuszenie, blizny czy rozstępy to zmora większości z nas. Po ciąży ciało się zmienia w sposób nieodwracalny i z własnego doświadczenia wiem, że mimo stosowania szeregu kosmetyków skóra traci naprawdę wiele i używanie produktów specjalistycznych jest niezbędne. I trzeba się z tym pogodzić.

Mój podstawowy pociążowy problem to skóra na brzuchu. Nie ma się co czarować, każda z Was, która ten okres ma za sobą wie o czym mówię. Mimo, że wiernie przez całą ciążę stosowałam szereg kosmetyków to końcówka i tak zaowocowała w powstanie spędzających sen z powiek rozstępów, które jak wiadomo - są nie do zlikwidowania. Rozstęp to trwałe uszkodzenie skóry i nie jest w stanie poradzić sobie z jego zlikwidowaniem nic oprócz lasera. Nie warto jednak załamywać rąk - ponieważ stosując odpowiednie preparaty można wpłynąć na ich wygląd, a to już dużo prawda ?

Dziś pokażę Wam produkt marki Eveline - specjalistyczny olejek przeznaczony do skóry z problemami takimi jak blizny, rozstępy, starzenie i odwodnienie. Sprawdźcie same jaki efekt przyniósł w moim przypadku.


Podoba mi się informacja zawarta na opakowaniu produktu. Marka zaznacza, że produkt nie pomoże w zlikwidowaniu blizn i rozstępów - gdyż jest to trwałe uszkodzenie skóry, a jedynie pomoże w poprawie ich ogólnego wyglądu. Duży plus dla Eveline - rosnąca świadomość konsumentek wymusza na markach ostrożność jeśli chodzi o obietnice, tym bardziej cieszę się, że w końcu zachodzą pozytywne zmiany. Czyżby skończyła się era nabijania klienta w butelkę? 



Opakowanie.

Muszę Wam powiedzieć, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona mnogością informacji na opakowaniu. Znajdziecie na nim szczegółowy opis działania i przeznaczenia produktu, ale także skrupulatnie wyjaśnione działanie zawartych w produkcie składników aktywnych. Właściwie nie muszę dodawać nic od siebie. Za to także ogromny plus dla marki - właśnie tak powinny wyglądać opakowania wszystkich produktów.

Sam olejek znajduje się w plastikowej, odkręcanej buteleczce o pojemności 75 ml.


Cena.

23,05 zł / 75 ml na stronie Drogerii Nina.
Stacjonarnie spotkałam się z ceną wahającą się w okolicy 30 zł.

Konsystencja.


Olejek ma zabarwienie lekko pomarańczowe, pachnie kwiatowo, bardzo przyjemnie. Ja osobiście wyczuwam tutaj zapach oleju mineralnego, ale to dlatego, że jestem przyzwyczajona do stosowania naturalnych olei i parafinę wyczuwam na odległość .

Sam w sobie jest dość tłusty - myślałam, że będzie to suche wykończenie, ale zachowuje się on jak typowy kosmetyczny olej, dzięki czemu wchłania się długo i pozostawia po sobie film . ( najlepiej stosować go na noc, bez obaw o pobrudzenie ubrania )

Mam mały problem z wydajnością produktu, uważam, że 75 ml to troszeczkę zbyt mało jak na produkt specjalistyczny tym bardziej, że producent zaleca stosowanie go dwa razy dziennie na problematyczne partie. W moim przypadku na brzuch schodzi dość duża porcja produktu ( nigdy nie żałuję sobie kosmetyków ) więc jedna buteleczka to zbyt mało by zobaczyć dobry efekt.

Skład.


Opiera się na parafinie . ( szkoda, producent mógłby śmiało zastąpić ją np. olejem kokosowym, albo macadamia ). Ja osobiście nie mam z tym problemu, ale wiem, że są dziewczyny, które unikają takich produktów, więc warto sprawdzić przed zakupem ja to jest w Waszym przypadku. Dalsza część składu oparta jest na naturalnych olejach, których działanie jest fantastycznie opisane na opakowaniu.



Działanie.

Producent informuje, że produkt można stosować zarówno do twarzy jak i ciała. Osobiście nie zdecydowałabym się nałożyć go na twarz z racji wspomnianej parafiny. Używam go tak jak zalecono na opakowaniu - rano i wieczorem na problematyczne miejsca - czyli w moim przypadku brzuch.

Tak jak wspomniałam wyżej. Nie spodziewajmy się cudów - by dostrzec realne korzyści ze stosowania takiego produktu potrzeba przede wszystkim regularności i kilku buteleczek produktu. Rozjaśnienie rozstępu to proces żmudny i długotrwały.

Ogromną zaletą produktu jest wygładzenie skóry - staje się ona niesamowicie gładka, nawilżona i zdecydowanie bardziej jędrna. Bardzo lubię efekt jaki daje - mam wrażenie, że blizna jest nieco wypełniona i mniej wyczuwalna pod palcami. A to naprawdę dużo i skutecznie zachęca mnie do zakupu kolejnych butelek, jestem bardzo ciekawa czy faktycznie wpłynie na widoczność blizn.

Generalnie jestem bardzo zadowolona, podoba mi się pierwszy efekt jaki osiągnęłam. Po kolejnych opakowaniach na pewno dam Wam znać czy coś uległo zmianie :)


Ten i inne produkty znajdziecie jak zawsze na stronie Drogierii Nina.
Przypominam, że dokonując zakupów w drogerii na hasło Hushaaabye ( pow. 50 zł ) otrzymacie dodatkowy, gratisowy kosmetyk :)


Buziaki !

14 komentarzy:

  1. Lubię ich krem 3D, bo faktycznie wyszczupla ;) Stosuję na brzuch i "boczki" i po kilku tygodniach zdecydowanie się zmniejszają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja na twarz też nie odważyłabym się nałożyć go, ja jeśli chodzi o ujędrnienie to mam swojego ulubieńca z Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm, nie widziałam go wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie spotkałam się jeszcze z tym produktem, ale wydaje się ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego olejku ale jest bardzo ciekawy i plus dla eveline za nie wyciskanie kitow konsumentom a cudownym leczeniu rozstępów :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy produkt :) Jak go kiedyś spotkam, to chętnie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiłaś mnie tym olejkiem z przyjemnością go wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dotąd się na niego nie skusiłam, ale już zwróciłam na niego ostatnio uwagę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. produkt ciekawy ale narazie nie go nie potrzebuje :) obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie osobiście, tak jak Tobie, parafina nie przeszkadza :) Ale z tą wydajnością faktycznie może być kiepsko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam go, ale wkurzało mnie odkręcane opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  12. fajny :) jednak narazie sie nie skusze :D

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam! ale cudów nie robił u mnie...

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj po co im ta parafina w składzie? Masz rację, mogli zastąpić ją innymi, fajnymi olejkami. Dobrze wiesz Kochana, że ja też borykam się z rozstępami i cellulitem- paskudnymi następstwami ciąży i jak na razie idzie mi nieźle. Najlepsze efekty uzyskuję dzięki diecie i ćwiczeniom, ale produkty, które otrzymałam od Ciebie też są świetne i uwielbiam je! W tym olejku podoba mi się opakowanie, ale jednak przez tą parafinę raczej bym się nie skusiła :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye