Forever Living Products - Forever Bright - Aloesowa pasta do zębów. Ideał dla wrażliwych i problematycznych zębów.

Hej dziewczyny.

Całkiem niedawno pisałam Wam o tym jakim wspaniałym i wszechstronnym składnikiem jest aloes - nadal uważam, że jest bardzo niedoceniony wśród konsumentów, a śmiało mogę stwierdzić, że obok oleju arganowego czy kwasu hialuronowego to jeden z najlepszych składników jakie daje nam matka natura. Produkty marki Forever Living Products goszczą u mnie od dłuższego czasu - strasznie żałuję, że tak późno miałam okazję poznać markę, bo odkąd zaczęłam przygodę z kosmetykami bazującymi na aloesie jestem niezwykle zadowolona i nie myślę o zmianach ( a w moim przypadku to naprawdę cud ).


Naturalne pasty do zębów nigdy mnie nie przekonywały. Powiem szczerze, że po przygodzie z ziołowym, rosyjskim specyfikiem skutecznie zraziłam się do takich produktów i nigdy więcej po nie nie sięgnęłam. Kiedy w moje ręce trafiła pasta bazująca na miąższu z aloesu przyznam się bez bicia, że miałam duże opory żeby spróbować - bałam się paskudnego, trawiastego smaku i znikomego działania odświeżającego. Co za błąd ... 


W moim przypadku przeważnie tak jest, że uprzedzenia kompletnie nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości, więc mimo swoich obaw postanowiłam spróbować. I tutaj ogromne zaskoczenie - na szczęście bardzo pozytywne. Produkt jest naprawdę rewelacyjny i jeszcze bardziej utwierdził mnie w przekonaniu, że nie ma na świecie nic lepszego niż natura.

Opakowanie.


Pasta znajduje się w plastikowej, wygodnej tubie o pojemności, aż 130 g. Jest naprawdę duża i biorąc pod uwagę ilość produktu niezbędną do mycia zębów wystarczy na długi czas. Szata graficzna produktów marki Forever Living Products bardzo przypadła mi do gustu - wszystkie produkty utrzymane są w podobnym schludnym tonie, a same opakowania wykonane są solidnie i dbałością.

Cena.


Konsystencja.


Pasta ma konsystencję typowo żelową, gęstą i zbitą. Jak widzicie kolor może być zaskakujący - na początku byłam przerażona :) Pachnie intensywnie miętowo - jak typowe pasty drogeryjne, jednak jest to efekt zastosowania naturalnego ekstraktu z mięty, a nie sztucznego chemicznego aromatu. Ilość pasty na zdjęciu to zdecydowanie za dużo jak na jedno mycie, śmiało wystarczy połowa żeby uzyskać porządny efekt. 

Skład.


Powiem szczerze, że nie wiem jak powinien wyglądać skład idealnej pasty do zębów - nigdy nie zagłębiałam się w ten temat. Wiem jedynie, że nie powinien zawierać fluoru - a w przypadku tego produktu właśnie tak jest. Skład bazuje na miąższu aloesowym, a miętowy smak zawdzięcza naturalnemu ekstraktowi mięty. Produkt może być stosowany przez wegan.

Działanie.

Zacznijmy od działania typowego dla past czyli oczyszczania. Porównując ją z pastami typowo drogeryjnymi w kwestii oczyszczania nie dostrzegam większej różnicy - zęby są czyste i gładkie. Jeżeli chodzi o odświeżenie to tutaj radzi sobie zdecydowanie lepiej - miętowy ekstrakt w paście jest naprawdę mocny, daje uczucie mega świeżości i pozostawia w buzi cierpki posmak.

W smaku jest całkiem przyjemna - miętowa z lekką domieszką czegoś ziołowego, ale słabo wyczuwalnego ( z całą pewnością to aloes ) . Tak jak wspomniałam pozostawia po sobie lekki, cierpki posmak i wrażenie jakby żel działał na całą jamę ustną.

Osobiście nie mam problemów z wrażliwymi zębami czy dziąsłami, ale dzięki zastosowaniu bazy aloesowej pasta ta będzie idealna dla osób borykających się z nadwrażliwością - aloes świetnie łagodzi wszystkie podrażnienia, niweluje ewentualne podrażnienia - więc jeśli Twoje zęby krwawią podczas szczotkowania lub są wrażliwe na zimną bądź ciepłą wodę - ten produkt z pewnością pomoże. 

Cieszę się, że przekonałam się do tego produktu - odkąd gości w mojej łazience cała rodzina sięga wyłącznie po niego - warto wypróbować chociażby z czystej ciekawości - może Wy też dacie się przekonać do zdrowszej i naturalnej zmiany ? :)


Serdecznie zapraszam Was na stronę niezależnego dystrybutora, (gdzie otrzymacie rabat lub wysyłkę gratis) tym bardziej, że mnogość kosmetyków na bazie aloesu jest tak ogromna że, na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.Pełen katalog produktów znajdziecie klikając w link.

Buziaki ! 

26 komentarzy:

  1. Jak dla mnie to totalna, pastowa nowość
    Bardzo fajny blog a ja dopiero teraz się zapisuję:)
    dziękuję za odwiedziny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mam problemów z nadwrażliwością, więc produkt nie jest mi niezbędny :) ale jest dużo osób z tego typu problemami, więc może one.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tym produkcie, ale z opisu wynika , że jest fajny. Niestety ta cena jak dla mnie jest powalająca :) Fakt, wygląda śmiesznie, sama bym się bała jej pewnie na początku użyć :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz widzę tą pastę chętnie bym ją kupiła bo preferuje używanie past, które odświeżają oddech. =)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam ogromne problemy z nadwrazliwoscia. bardzo lubię naturalne kosmetyki co prawda o pascie do zębów nigdy nie myślałam ale ten produkt bardzo mnie zaciekawil.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam strasznie wrażliwie zęby i dziąsła więc ta pasta mogłaby być dla mnie dobra... Szkoda, że te naturalne pasty są takie drogie... Ale chłopak ostatnio powiedział, że na pastach do zębów nie powinno się oszczędzać to nie ma prawa narzekać jak zobaczy u mnie pastę za prawie 40zł ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. tez włąsnie szykuje recenzje pasty:) ta jest dla mnie godna uwagi bo mam wrażliwe zęby

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy o niej nie słyszałam. Kolor naprawdę zaskakujący :) Obserwuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. pierwszy raz ją widzę, ale jakoś kolor mnie odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ją ochotę przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz widzę tę pastę, ale kolor raczej nie zachęca :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Pasta raczej dla osób,które mają delikatne dziąsła bądź chcą je zabezpieczyć.Aloes działa kojąco i p.zapalnie dlatego warto wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rok temu używałam tej pasty i naprawdę dobrze ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaka ciekawa konsystencja :) Chętnie bym wypróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwsze widzę, ale czuję się bardzo zachęcona Twoją recenzją, przyznam szczerze, że z racji delikatnych dziąseł z tendencją do krwawień od lat używam Lacalut Activ, ale czasami mam ochotę na jakąś odskocznię.

    OdpowiedzUsuń
  16. jakis taki dziwny kolor tej pasty xD

    Pozdrawiam,
    Caroline z http://imacharlatan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślę ze był by idealny dla moich bardzo wrażliwych zębów
    Pozdawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy produkt. Nigdy nie szukałam past o naturalnych składnikach, zaciekawiłaś mnie nią, bo właśnie takiej pielęgnacji potrzeba moim dziąsłom. Sama używam Lacalut Activ, która ogromnie poprawiła ich stan, jednak może czas na jakąś zmianę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Znam tą pastę a nawet napisałam o niej post ;-)
    jak dla mnie jest świetna ;-) tylko szkoda że cena jest tak duża..

    OdpowiedzUsuń
  20. Pierwszy raz o niej słyszę, chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  21. wygląda przerażająco na szczoteczce, ale jak jest fajna to może się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ta pasta to coś dla mnie :) obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pierwszy raz o niej słyszę :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Kolor faktycznie może trochę przerazić :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Wlasnie znalazłam te pasty na www.aloes-forever.eu i wziąłem sobie i do tego maść rozgrzewającą , zobaczymy jaka będzie bo wyglada fajnie ale dopiero po używaniu przez jakis czas mozna to powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye