Delia Kolagen - 100 % serum do twarzy,szyi i dekoltu.

Cześć dziewczyny.

Upływający czas najbardziej widoczny jest na szyi - kiedy pierwsze zmarszczki pojawiające się na twarzy można bez problemu zamaskować przy pomocy odpowiedniego makijażu tak sprawa zaczyna się komplikować w momencie gdy mamy do czynienia z dekoltem i szyją - jako, że jest to obszar, w którym skóra jest niezwykle cienka upływające lata są w tym miejscu najbardziej widoczne - skóra w tej okolicy wiotczeje najszybciej i bez odpowiedniej pielęgnacji będzie miejscem, które niestety, ale będzie wyglądać zdecydowanie najgorzej. Wiele z Nas nie przykłada wagi do osobnej pielęgnacji tej okolicy, ba ! większość kompletnie zapomina o nakładaniu na nią chociażby kremu nawilżającego, dzięki czemu skutki widoczne są gołym okiem.



Przyznam szczerze, że ja też zauważyłam nieznaczną różnicę w strukturze skóry pomiędzy twarzą a szyją - na której widać wyraźną różnicę w gęstości i sprężystości skóry - w tym momencie postanowiłam większą wagę przyłożyć do jej pielęgnacji i tak w moje ręce wpadł produkt marki Delia - kolagenowe serum do twarzy, szyi i dekoltu, które działa jako intensywnie nawilżająca i odżywiająca kuracja.


Kierując się wyborem odpowiedniego produktu zależało mi by koncentrował on swoje działanie głównie w obszarze głębokiego nawilżenia i zabezpieczenia przeciwzmarszczkowego. W ofercie Drogerii Nina znajdziecie cztery różne wersje serum. Ja zdecydowałam się na wybór kolagenowej, ponieważ wiem, że jest to jeden z najcenniejszych składników jeśli chodzi o moje potrzeby. Przyznam, że trochę zwiodło mnie opakowanie - nie wiem czemu byłam przekonana, że buteleczka zawiera 100 % czysty kolagen, tymczasem okazało się, że jest to jeden ze składników aktywnych.


Kolagen znajduje się mniej więcej w połowie składu - tutaj troszeczkę się rozczarowałam. Oprócz kolagenu mamy tutaj także silnie nawilżający kwas hialuronowy, odżywczy olej z pestek winogron i fucogel, który długotrwale nawilża i wiąże wodę w skórze. Szkoda, że produkt bazuje na wodzie - można by ją z powodzeniem zastąpić jakimś składnikiem aktywnym, ale za cenę serum i tak nie można wymagać niczego więcej.


Produkt znajduje się w maleńkiej, szklanej butelce z pipetą o pojemności 10 ml - te maleństwo przy regularnym stosowaniu z zaleceniem producenta ( 2 razy w tygodniu ) wystarczy na około 2 miesiące. Serum możecie kupić na stronie drogerii Nina w cenie 15,35 zł / 10 ml . Jest co cena naprawdę korzystna biorąc pod uwagę, że specjalistyczne produkty do pielęgnacji okolic szyi i dekoltu potrafią kosztować naprawdę duże pieniądze.

Serum ma postać białego kremu - dość rzadkiego, nieco wodnistego. Pachnie przepięknie - jak dobre, markowe perfumy, a zapach utrzymuje się naprawdę długo. Przy rozprowadzaniu zachowuje się dokładnie tak jak kwas hialuronowy lub silikon - wchłania się natychmiast, nie pozostawiając na skórze żadnego filmu. Konsystencja jest naprawdę zaskakująca - mimo, że z wyglądu produkt przypomina krem to zachowuje się kompletnie inaczej - rozprowadza się bardzo szybko i w momencie kontaktu ze skórą zamienia się jakby w wodę.


Produkt stosowałam dokładnie tak jak zaleca producent - dwa razy w tygodniu po uprzednim peelingu. Ma być to taki dodatkowy zastrzyk nawilżenia i odżywienia dla skóry - swego rodzaju maska i kompres.

Będę z Wami szczera - spodziewałam się troszeczkę więcej po tym produkcie. Zapewnia on optymalną dawkę nawilżenia, fajnie wygładza i lekko napina skórę, ale jest to efekt krótkotrwały - nie wiem czy stosowanie go częściej niż zaleca producent nie dałoby lepszych efektów. Właściwie to nie wiem co więcej mogłabym o nim powiedzieć. Nie jest to kosmetyk niezbędny w moim pielęgnacyjnym planie, ale mimo wszystko pozostawia po sobie przyjemne wrażenie. Myślę, że nadal będę poszukiwać idealnego produktu w tej kwestii.


Ten i inne produkty znajdziecie na stronie Drogerii Nina.
Przypominam, że dokonując zakupów na kwotę pow. 50 zł i dodając w komentarzu hasło Hushaaabye otrzymacie dodatkowy, gratisowy kosmetyk.

Buziaki ! 

11 komentarzy:

  1. Wygląda fajnie, ale szkoda, że nie był to do końca strzał w 10 ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. widziałem inne serum ich opakwoania są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nic nie miałam z Delii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda, że nie zadowolił Cię do końca. Ja takich kosmetyków jeszcze nie stosowałam :p

    OdpowiedzUsuń
  5. buteleczka słodka skład ok cóz kusi mnie od dawna jakis kolagen

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe mazidelko, w takiej cenie można się na nie skusić :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cóż - nie zawsze udaje nam się trafić na kosmetyk ideał, który zadowala nas w 100%-tach.
    A te serum i inne podobne z Delii ciekawią mnie już od jakiegoś czasu - te opakowania z pipetką..cóż będę ukrywać - moje ulubione.

    OdpowiedzUsuń
  8. jeszcze nic z tej firmy nie mialam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że nie sprawdził się w 100%

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nic nie miałam z tej marki :) Kusząco wygląda to serum :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye