Przegląd ulubionych kosmetyków do makijażu. Czego używam na co dzień i jak wygląda typowy makijaż dzienny ?

Cześć dziewczyny.

Nie samymi recenzjami bloger żyje więc dziś zapraszam Was na nieco inny niż zwykle post. Trochę mało ostatnio " mnie " w całym tym gąszczu postów więc postanowiłam na chwilę odbiec o typowej tematyki i pokazać Wam trochę więcej siebie - planuję wprowadzić serię dotyczącą swojej pielęgnacji, ulubionych produktów i makijażowej rutyny - dziś zacznę od pokazania Wam czego używam na co dzień, po jakie produkty sięgam w pierwszej kolejności gdy wykonuje typowy, dzienny makijaż. Mam nadzieję, że z chęcią przyjrzycie się pokazanym przeze mnie kosmetykom - to moje sprawdzone produkty i każdy z nich zasługuje na miano ulubieńca.



Kierując się wyborem odpowiednich kosmetyków do makijażu stawiam przede wszystkim na jakość i potrzeby swojej skóry. Zdaję sobie sprawę, że kilka pokazanych przeze mnie produktów będzie Wam pewnie nieznane - marki takie jak Jane Iredale czy Youngblood są generalnie mało znane, czego bardzo żałuję, gdyż produkty są po prostu rewelacyjne. Marka nie jest jednak dla mnie wyznacznikiem kosmetyku - w swoim zbiorze posiadam także produkty typowo drogeryjne, które spisują się równie dobrze. Dziś wybrałam dla Was zestaw, który jest absolutnie niezawodny i który daje mi pewność trwałego i nieskazitelnego makijażu przez długie godziny.


Podstawą makijażu jest oczywiście odpowiednio dobrany podkład i coś co go odpowiednio utrwali. Zaczynając od lewej strony : Jane Iredale Glow Time Full Coverage Mineral BB Cream to zdecydowanie mój faworyt w kwestii makijażu twarzy. Ten kosmetyk ma sobie wszystko czego oczekuje : ciepły odcień, dobre krycie, trwałość i jednoczesna pielęgnacja twarzy. Uwielbiam go za efekt jaki daje na twarzy - przy niesamowitym kryciu pozostawia twarz wyglądającą naturalnie i równomiernie. Oprócz działania stricte kryjącego ma w sobie wysoki filtr i składniki pielęgnacyjne. Na twarzy utrzymuje się cały dzień bez jakichkolwiek poprawek.Więcej informacji znajdziecie w osobnym poście na temat tego kosmetyku. Możecie kupić go w sklepach internetowych w cenie około 215 zł.

Lekki nawilżający podkład Paul&Joe to jeden z najlepszych prezentów jakie dostałam w życiu, moja kochana Madzia zawsze idealnie trafia w mój gust i dzięki Niej mogłam poznać ten wspaniały kosmetyk. Podkład Paul&Joe to produkt, który swoje działanie skupia głównie w kwestii pielęgnacji skóry . Jego krycie jest małe, ale na twarzy zachowuje się jak druga skóra - wyrównuje jej koloryt, stapia się z naszą cerą tak, że jest praktycznie niewidoczny ... a jednak ma w sobie coś co sprawia, że twarz wygląda rewelacyjnie - świeżo, delikatnie i nienachalnie. To świetna opcja na ciepłe dni i nadchodzące lato. Do kupienia wyłącznie przez internet w cenie około 200 zł.


Od lewej : BB Jane Iredale w kolorze 06, Paul&Joe w kolorze 101, Loreal True Match w kolorze D3

Do utrwalenia nałożonego podkładu używam Pure Pressed Base and Mineral Powder Jane Iredale czyli wielofunkcyjnego pudru, który przy odpowiednim stopniowaniu może także służyć jako podkład. To zdecydowanie najlepszy puder jaki miałam w całej swojej kosmetycznej przygodzie. Jest niesamowicie wydajny, używam go przeszło pół roku a praktycznie tego nie widać. Pozostawia twarz satynową i wygładzoną - utrwala makijaż na długie godziny i sprawia, że pozostałe kosmetyki przetrwają równie długo. Więcej informacji znajdziecie także w osobnym poście.
Do kupienia w sklepach internetowych w cenie 190 zł.


Po nałożeniu podkładu i pudru zawsze sięgam po coś co doda mojej twarzy nieco koloru - nigdy nie decyduje się na użycie trzech produktów jednocześnie - generalnie stawiam na minimalizm i uważam, że im więcej tym efekt bardziej teatralny, a tego za wszelką cenę staram się unikać.

Po mineralny, wypiekany rozświetlacz Revlon Colorstay w kolorze 010 Brihten sięgam gdy skóra na twarzy jest nieco zmęczona i brakuje jej wyrazu. To jedyny rozświetlacz w mojej kolekcji i jestem przekonana, że wystarczy mi na całe życie :) - jest niesamowicie wydajny. Ma przepiękny różowo-perłowy odcień dzięki czemu nadaje się do każdego rodzaju cery. Jest naprawdę subtelny, daje efekt tafli i nie zawiera w sobie tanich drobinek. Możecie go kupić w cenie około 40-50 zł w zależności od miejsca.

Róży używam stosunkowo rzadko, ale gdy zdecyduje się to zawsze sięgam po Pure Pressed Blush Jane Iredale w kolorze Dubonnet - czyli przepięknej, nieco brudnej śliwki. Daje bardzo elegancki i klasyczny efekt - jest całkowicie matowy, utrzymuje się cały dzień, a jego odcień jest na tyle wyjątkowy, że na próżno szukać jego zamiennika na drogeryjnych półkach. Bardziej szczegółowo opisywałam go tutaj. Tak jak pozostałe produkty marki możecie kupić go w sklepach internetowych w cenie około 150 zł

Jeżeli chodzi o bronzer to mój wybór padł na mineralny produkt Youngblood w kolorze Sunshine. Niesamowity produkt - daje efekt subtelnej, rozświetlonej opalenizny przy czym nie zawiera w sobie pigmentów ceglasto-pomarańczowych. Uwielbiam go pod każdym względem : za jego wydajność, utrzymywanie się i piękne, klasyczne opakowanie. Śmiało można stopniować jego intensywność i używać go zarówno do "opalania" jak i konturowania. Do kupienia w sklepach internetowych za cenę 199 zł.


Kolejna kategoria produktów to kosmetyki do brwi - czyli absolutnej podstaw mojego makijażu. Wolałabym wyjść z domu bez podkładu czy tuszu niż bez odpowiednio podkreślonych brwi - uważam, że dopełniają one twarz i nadają charakter, dlatego ta kwestia jest dla mnie najważniejsza.


Do podkreślania brwi służą mi niezmiennie od lat dwa cienie : środkowy Kobo w kolorze Dark Chocolate ( utrzymany w nieco cieplejszej tonacji ) ok. 15 zł i 363 Matte Inglot ( chłodny, średni brąz ). ok. 10 zł . Cienie marki Inglot i Kobo są moimi ulubionymi - są tanie i bardzo wydajne, a wybór kolorów jest przeogromny. Przy utrwaleniu żelem do stylizacji brwi Catrice ( około 15 zł ) daje mi pewność trwałego makijażu przez cały dzień.


Pozostała część mojego makijażu oka jest naprawdę minimalistyczna i ograniczona. Oprócz masakry, kredki na linię wody, delikatnej kreski i jasnego cienia od wielkiego dzwonu nie stosuję niczego dodatkowego. Ulubiona masakra to również mineralny produkt Youngblood (149zł w sklepach internetowych ), która daje fantastyczny efekt jednoczesnego pogrubienia i wydłużenia, przy czym utrzymuje się w nienaruszonym stanie od rana do wieczora. Jeśli już decyduję się na kreskę to tak jak większość z Was wybieram żelowy eyeliner Maybelline w kolorze 01 Black ( ok. 35 zł ) - to klasyk jeśli chodzi o drogeryjne produkty i ja również uważam, że jest jednym z lepszych produktów dostępnych na rynku -  używałam wcześniej eyelinera Bobbi Brown i ich działanie jest bardzo porównywalne. Linia wody to też bardzo ważny element w moim makijażu - kredka Max Factor w kolorze 090 Natural Glaze ( około 35 zł ) daje efekt świeżego, wypoczętego spojrzenia. Utrzymuje się w miarę długo, nie podrażnia oczu i świetnie dopełnia makijaż oka.



Jeśli decyduje się na makijaż oka to również stawiam na klasyk - paleta Urban Decay Naked 2 ( ok. 250 zł ) ma w sobie wszystko czego potrzebuje - od neutralnych, bazowych i dziennych kolorów po ciemne, błyszczące, które umożliwiają mi przejście  z makijażu dziennego na wieczorowy. Tej palety chyba nie muszę nikomu przedstawiać - jakość cieni i ich wykonanie są na najwyższym poziomie, a wydajność sprawia, że wystarczy na lata.


W kwestii makijażu ust czuje się absolutnie wolna. Posiadam około trzydziestu produktów różnych marek i w zależności od nastroju czy pory dnia wybieram to na co mam w danej chwili ochotę. Jeśli chodzi jednak o makijaż dzienny to stawiam na neutralne i delikatne odcienie między nude a różem. Farbka do ust Put Paint Sleek w kolorze Minx to jeden z najtrwalszych i najlepszych produktów jakie posiadam ( ok. 40 zł ). Wchodzi w usta i w nienaruszonym stanie przetrwa praktycznie cały dzień, nieco wysusza, ale w kwestii trwałości jest niepokonana. Szminka Catrice w kolorze 190 The Nuder The Better ( 17 zł ) to idealnie pasujący odcień nude jaki udało mi się spotkać. Generalnie szminki Catrice uwielbiam pod każdym względem. Są tanie, mają solidne opakowania a na ustach zachowują się jak koloryzujący balsam. Jeśli mam ochotę na coś delikatniejszego to wybieram najnowsze balsamy koloryzujące Rimmel ( 27 zł ) mój kolor 100 Give me a cuddle to przepiękny, delikatny i dziewczęcy róż. Na ustach daje efekt połączenia szminki z błyszczykiem i wygląda bardzo naturalnie. Te produkty pachną tak, że z powodzeniem można by je zjeść w całości ( jakaś karmelowa babeczka ?! )


I to byłoby na tyle w kwestii ulubionych produktów do makijażu. Zaciekawiłam Was jakimś produktem ? A może macie tutaj także swojego ulubieńca ? Piszcie koniecznie.
Na koniec zdjęcie mojego typowego, dziennego makijażu.


Pozdrawiam Was serdecznie i do następnego.

35 komentarzy:

  1. Bardzo ładne masz włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście pierwszy raz słyszę o tych markach ,a podkład Paul&Joe mnie skusił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest rewelacyjny - bardzo leciutki i jednocześnie silnie nawilżający. Rzadko spotykana cecha w podkładach :)

      Usuń
  3. Również uwielbiam cienie KOBO :) Ale brwi utrwalam żelem z WIBO, bo Catrice w ogóle nie trzyma włosków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie używam wosków więc nie mogę się wypowiedzieć, miałam jeden z Inglota ale dawał wrażenie mokrych brwi więc zrezygnowałam :)

      Usuń
  4. tez mam ten balsam rimmela ale inny kolor :) bardzo lubie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A który ? Ja zastanawiałam się strasznie długo co wybrać, ale trochę bałam się tych mocniejszych kolorów.

      Usuń
  5. Naked kosztuje w Sephorze 199 zł bez promocji ;)
    Jaki masz odcień BB Jane Iredale? Możesz go porównać do innego koloru np. podkładu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Bez promocji to cena 250 zł.

      Kochana już dodałam zdjęcie porównujące kolor :)

      Usuń
    2. Zobacz tutaj: http://www.sephora.pl/Palette/R8600010?intcid=HP-vitrine-2_5_Mother-day-V2-palettes
      na dniach VIP będzie kosztować 159,20 zł ;)

      Usuń
    3. Oj oj! Chyba skuszę się w takim razie na 3 :)

      Usuń
  6. Masz piękne włosy! A ten rozświetlacz revlon też mam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:)

      Prawda, że jest rewelacyjny ? I na pewno nie do zużycia :)

      Usuń
  7. Mnie też bardzo podobają się Twoje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam Naked2 i bardzo lubię też na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale śliczna z ciebie dziewczyna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie miałam żadnego z tych kosmetyków... Zaciekawił mnie balsam Rimmela :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są naprawdę super, a pachną tak, że nic tylko je zjadać :)

      Usuń
  11. O jest i moja paletka Naked 2! Uwielbiam ją <3
    www.nataliamajmonroe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ochotę na 3 - jak najbardziej moja kolorystyka :)

      Usuń
  12. Mam ten eyeliner z maybelline i bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  13. niezła kolekcja kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też na codzień maluję się bardzo naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z tych wszystkich produktów znam tylko żel do stylizacji brwi z Catrice i eyeliner Maybelline. Są świetne, od dawna goszczą również w mojej kosmetyczce codziennego makijażu ;)
    Podkład za 200 i puder też mniej więcej za tyle? Nie, sama sobie nigdy tego nie kupię ;) Chyba ;D

    Pozdrawiam,
    otwieramWINO.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne kosmetyki
    Przy okazji zapraszam na rozdanie :)
    http://egoistki.blogspot.com/2015/04/czwarte-rozdanie-wygraj-kosmetyczne.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Żel do brwi z Catrice jest rewelacyjny. A te szminki z Rimmela na ezebra.pl są za ok 8-9 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd trafiłam na przeterminowane kosmetyki w tej drogerii jestem uprzedzona i raczej im nie ufam :)

      Usuń
  18. Muszę sprawdzić ten krem BB, bo szukam dobrego i szukam!
    A rozświetlacz Revlon lubię, lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja piękna <3 Cieszę się, że podkład Ci służy :* Świetny post, widać, że włożyłaś wiele pracy w niego :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye