5 X TAK - czyli ulubieńcy czerwca.

Cześć dziewczyny.

Końcówka miesiąca przyniosła okres kosmetycznych rozliczeń - pojawiły się już rozczarowania i porażki, projekt denko więc nadszedł czas na najbardziej pozytywny akcent i prezentacja ulubionych kosmetyków jakie dane było mi używać w tym miesiącu. Wszystkie produkty, które dzisiaj Wam pokaże są w moim odczuciu jak najbardziej trafione i warte swojej ceny - a ja z pełną świadomością mogę Was namawiać do ich zakupu. Oto przed Wami moja złota piątka czerwca.


Czerwiec był dla mnie okresem przejściowym w kwestii pielęgnacji - przede wszystkim zrezygnowałam z ciężkich podkładów na rzecz kremów BB i lekkich nawilżających produktów. Poza tym postanowiłam nieco bardziej zregenerować swoją skórę przed zbliżającym się sezonem letnim i chętnie sięgałam po produkty silnie nawilżające. W następnym miesiącu z pewnością pojawi się więcej produktów - za sprawą mojej Kochanej Madzi w moje ręce wpadło mnóstwo kosmetycznych perełek, które już po pierwszym użyciu totalnie mnie oczarowały - no ale o tym za miesiąc :) Przyjrzycie się bliżej moim ulubieńcom.


Lakiery Rimmel to moje wielkie odkrycie. Zarówno wersja 60 Seconds jak i seria by Rita Ora są strzałem w dziesiątkę. Kolory, które widzicie to moje ulubione połączenia na paznokciach - biel i pastele są nieodzownym elementem mojego manicure. Choć nie o kolory tu chodzi. Lakiery są naprawdę świetnej jakości. Mają gruby, bardzo dobrze wyprofilowany pędzelek, świetną pigmentację, utrzymują się bez naruszenia około 3 dni i kosztują jedynie około 12 zł. Dla mnie rewelacja - chętnie sięgnę po inne odcienie, tym bardziej, że marka ciągle wprowadza nowe.


Nawilżający podkład Paul&Joe, który był prezentem od wspomnianej już wyżej Dobrej Wróżki szybko stał się hitem w moim makijażu - pokazywałam Wam go już niejednokrotnie i nadal pałam ogromną miłością do tego produktu. Podkład jest idealny na lato - jest bardzo lekki, raczej mało kryjący, ale pięknie wyrównuje kolor skóry i pozostawia ją nawilżoną, rześką i wypoczętą. Zachowuje się dosłownie jak druga, lepsza skóra. Do tego prześlicznie pachnie kwiatami, a na sam falkon można patrzeć bez końca. Cena około 200 zł, choć produkt niestety nie jest dostępny w Polsce.


Olejek do ciała z olejem z pestek mango i ekstraktem z papai Wellness&Beauty to prawdziwy hit za niewielką cenę, który pokochałam od pierwszego użycia. Ma genialny skład oparty wyłącznie o oleje - pachnie po prostu obłędnie, jak dobre markowe perfumy. Krąży opinia, że to tańszy odpowiednik kultowego zapachu L'OCCITANE. Nawilża na długo i pozostawia skórę pachnącą przez cały dzień - dostępny jest w kilku wersjach zapachowych, więc na pewno każda z Was znajdzie coś dla siebie. Cena to jedyne 12 zł.


Ultranawilżający balsam kolagenowy do ciała Colway to produkt, którego było mi żal używać, przez jego niesamowicie wysoką cenę 150 zł i w końcu praktycznie przegapiłam jego termin ważności. Balsam był prezentem na spotkaniu blogerek w Bydgoszczy i tak stał sobie przez dobre pół roku. Co za błąd ! Jeżeli znacie uczucie nawilżenia skóry - to wierzcie mi, że ten balsam robi to milion razy lepiej niż wszystkie inne produkty razem wzięte. Pozostawia skórę jedwabiście miękką, gładką i lekko napiętą. Niesamowite uczucie, naprawdę - mogę śmiało powiedzieć, że to najlepszy balsam jaki kiedykolwiek używałam.


Dziegciowa maseczka do twarzy Bania Agafi to mój sprzymierzeniec w walce z niedoskonałościami, których ostatnio niestety przybywa. Kosmetyki rosyjskie naprawdę bardzo przypadły mi do gustu, a saszetki Agafi nie dość, że są tanie bo kosztują około 7 zł to działają cuda. Maseczka ma za zadanie oczyścić skórę - w moim przypadku używana regularnie świetnie wpływa na widoczność porów, niweluje nadmiar sebum, koi i wyrównuje koloryt skóry. Za tę cenę musicie ją koniecznie wypróbować.

Tak prezentuje się moja złota piątka kończącego się czerwca. Wszystkie pokazane przeze mnie produkty mogę Wam polecić z całego serca. W lipcu będę miała dla Was mnóstwo wspaniałych nowości, więc zachęcam do obserwowania pojawiających się wpisów.

Buziaki :)

26 komentarzy:

  1. Bardzo ładne kolory lakierów do paznokci, lubię takie delikatne :) Maseczka Babci Agafii też może być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dwa lakiery z Rimmel 60 seconds i podzielam Twoje zdanie - są świetne :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię te lakiery, nawet bardzo :) Cieszę się, że podkład Ci się spodobał :) A ten olejek muszę mieć :)
    Poza tym Dobra Wróżka uwielbia Ci sprawiać prezenty, a jeszcze bardziej jestem zadowolona kiedy dodatkowo jeszcze Ci służą ;) Buziaki moja Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo kusi mnie olejek wellness beauty :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kosmetyki kolagenowe ciągle mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam żadnego z tych produktów, kuszą mnie bardzo maseczki Babuszki Agafii, ale na razie się nie zdecydowałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. maseczkę tą mam, ale wolę wersję z glinką niebieską :)

    OdpowiedzUsuń
  8. podkład bym nawet kupiła dla samego cudnego opakowania :)
    a ten zapach wellness ubóstwiam :) i skończył mi się właśnie

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładne lakiery też takie lubię : ) Sama mam lakier z tej 60 sekundowej z Rimmela i uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Również lubię te lakiery Rimmel, ale mam inne kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Te lakiery muszą cudownie wyglądać na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Balsam kolagenowy niesamowicie mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam te lakiery do paznokci z Rimmela :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lakiery Rimmel to jest to! Zakup saszetek Agafii wciąż przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rosyjską maseczkę do twarzy na pewno kupię, bo miałam inną wersję i była genialna! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie niestety lakiery 60 sec kompletnie się nie spisały, choć te z serii Ora nie miałam, ale klasyczne nie wytrzymały kilku godzin, pomalowałam późnym popołudniem, a wieczorem były do zmycia. Koszmar.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale się pięknie to wszystko skomponowało - chodzi mi o kolorystykę tych produktów <3
    Przepięknie prezentuje się ten podkład w butelce! Chociaż dość szalona cena. Mam nadzieję, że jest to wydajny kosmetyk :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Podkład Paul&Joe ma cudownego opakowanie opakowaniem.
    Olejek W&B mnie kusi jak wszystkie ich produkty ostatnio.
    Zaciekawił mnie balsam kolagenowy mimo sporej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  19. Narobiłaś mi ochoty na ten olejek Wellnes :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem bardzo ciekawa tego podkładu, wygląda cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolory lakierów do paznokci są cudne ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye