Projekt denko - czerwiec 2015.

Hej dziewczyny.

Pojawiły się już rozczarowania tego miesiąca, jutro postaram się dla Was przygotować post z ulubieńcami, natomiast dziś przyszła pora na rozliczenie się z pustych opakowań. Projekt denko idzie mi naprawdę mozolnie - ciągle nie mogę sobie wypracować systemu zużywania kosmetyków jeden po drugim - w łazience nadal stoi otwartych pięć żeli pod prysznic i kilka szamponów, które używam na przemian i stąd takie kiepskie wyniki na koniec miesiąca. 
Wrzucanie kolejnych pustych opakowań do mojej specjalnej torby sprawia mi ogromną frajdę i dziś przyszedł czas na małe podsumowanie miesiąca.

Zacznę może od produktów do pielęgnacji twarzy.


Serum kolagenowe do twarzy, szyi i dekoltu od Delii nieco mnie rozczarowało. Bardzo dziwny produkt - fajnie odżywiał skórę, ale zachowywał się trochę jak woda i był naprawdę mało wydajny. Myślę, że nie skusiłabym się na inne wersje tego serum, a wiem, że marka ma ich naprawdę sporo w swoim asortymencie. Póki co jestem na nie. Cena około 13 zł.

Super Power Mezo Serum aktywnie nawilżające Bielenda pojawiło się w moich ulubieńcach. Świetny produkt za niewielką cenę - idealny do szybkiego i efektownego nawilżenia, dobra baza pod makijaż, a do tego starcza naprawdę na długo. Mam ochotę wypróbować wersję z kwasami. Cena około 30 zł.

Detoksykujący krem na noc Declare pojawił się u mnie co prawda w formie próbki, ale jest tak doskonały, że z przyjemnością skusiłabym się na pełnowymiarowe opakowanie. Krem ma idealną konsystencję, genialnie nawilża, pachnie przepięknie i pozostawia skórę jedwabiście gładką. Gdyby nie cena prawie 200 zł za opakowanie to na pewno byłby mój.


Regenerujące kapsułki pod oczy Rival de Loop to totalna pomyłka, której jak widzicie nawet nie byłam w stanie zużyć do końca. Dramat to idealne określenie. Kapsułki mają w sobie tonę silikonów - które migrują po całej twarzy, nie wchłaniają się i z regeneracją na pewno nie mają nic wspólnego. To opakowanie zostawię sobie do kolejnego zestawienia porażek.
Cena około 7 zł.

Płyn różany do twarzy Fitomed to produkt, którego używałam jako toniku przez dobre cztery miesiące. Gdyby nie zapach, którego nie jestem w stanie znieść byłby to naprawdę dobry produkt. Fajnie odświeża i koi skórę, jest przyjemny w użyciu no i ma naprawdę korzystną cenę. Wróciłabym chętnie do wersji lawendowej, której używałam jakiś czas temu.
Cena około 12 zł.

Płyn micelarny Bioderma Sensibio H20 - czy muszę mówić cokolwiek ? Niezastąpiony klasyk.
Cena około 30 zł.

Udało mi się zużyć także kilka produktów do pielęgnacji włosów.


Odżywka do włosów cienkich Pantene Pro-V - to naprawdę świetny, drogeryjny produkt. Fantastycznie wygładza i odżywia włosy, po jej użyciu są miękkie, łatwo się rozczesują i są naprawdę przyjemne w dotyku. Butla 400 ml wystarcza na długie miesiące używania. Cena około 18 zł.

BingoSpa szampon do włosów z algami - to niestety ale kolejna porażka. Marka BingoSpa swoimi produktami zniechęciła mnie już tak skutecznie, że nie mam zamiaru próbować niczego więcej. Szampon był okropny - pozostawiał włosy tępe, nieprzyjemne i dziwnie pachnące. Składy produktów tej marki są gorsze niż jakiekolwiek inne produkty, więc jestem na wielkie NIE.
Cena około 8 zł.

Jedwab do włosów Delia - niestety połowa opakowania ląduje w koszu. Moje włosy kompletnie nie polubiły tego produktu, przez co przeleżał w szufladzie, aż upłynął mu termin ważności. Cena około 15 zł.

Szampon do włosów zniszczonych Isana Oil Care - to bardzo miłe zaskoczenie za niewielką cenę. Podoba mi się opakowanie i przepiękny miętowy zapach tego produktu. Fajnie oczyszcza, nie plącze i jest naprawdę przyjemny. Chętnie skuszę się na inne wersje tego szamponu.
Cena 10 zł.

I ostatnia kategoria produktów, czyli totalny misz masz.


Łagodny żel myjący dla dzieci i niemowląt Bioderma ABCDerm to idealny produkt dla maluchów, delikatnie myje, ślicznie pachnie i nie wysusza skóry. Butelka litrowa wystarczyła nam na całe pół roku codziennego używania. Chętnie wrócę do tego produktu. Cena około 60 zł.

Emolientowy balsam Bioderma Atoderm Intensive to również nasz ulubieniec - używałam go głównie do nawilżania i zabezpieczania buzi mojego synka. Jest to produkt bardzo bezpieczny, o delikatnym składzie, który świetnie radzi sobie pod każdym względem. To nasze drugie i z pewnością nie ostatnie opakowanie. Cena około 35 zł.

Antyperspirant Dove Original - nie lubię antyperspirantów w formie dezodorantu, bo zwyczajnie mnie duszą. Ten ma piękny zapach i naprawdę dobre działanie, ale następnym razem wybiorę wersję w sztyfcie. Cena około 10 zł.

Maskara Lovely Curling Pump Up to produkt, który raz działał fenomalnie, a raz rozczarowywał mnie pod każdym możliwym względem. Dla mnie znalezienie dobrego tuszu graniczy z cudem, a ten produkt póki co nie zachwycił mnie na tyle by do niego wracać, choć wiem, że ma swoją rzeszę fanek.

I to byłoby na tyle. Torba opróżniona i czeka na kolejne zużycia. Mam nadzieję, że lipiec będzie nieco lepszy niż czerwiec i w końcu uda mi się doprowadzić do zużycia wszystkich otwartych produktów.

Buziaki :)

31 komentarzy:

  1. Super denko,
    ja muszę zabrać się za moje denko..
    i mam tak jak Ty , że kilka otwartych opakowań, a denko mizerne
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, to zdecydowanie moja największa zmora :)

      Usuń
  2. Wersję serum z kwasami z Bielendy polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam dużo pozytywnych opinii i w okresie jesiennym na pewno się skuszę :)

      Usuń
  3. Ja lubię antyperspiranty Dove :-) niezależnie w jakiej formie :) nie podrażniają mojej skóry jak niektóre produkty innych firm :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez bardzo je lubię choć dezodoranty nie odpowiadają mi tylko i wyłącznie przez formę aplikacji :)

      Usuń
  4. Spore denko :), ja mam z Bielendy olejek arganowy do twarzy i także jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. serum z bielendy chętnie bym sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie nabyłam płyn Biodermy, będzie wielkie testowanie bo jeszcze go nie miałam :)
    a ten balsam emolient używam i sprawdza się u mnie w związku z alergią, która skutkuje swądem skóry, napisałam o nim na blogu. Fajny produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na 100 procent będziesz zadowolona :)

      Usuń
  7. Z Isany z tej złotej serii mam odżywkę, którą zaczęłam stosować od kilku dni:) fajne denko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie żałuję, że nie kupiłam odżywki do kompletu. Całkiem niedawno były w promocji za 5 zł :)

      Usuń
  8. Odżywka do włosów cienkich Pantene Pro-V-bardzo ją lubię, z resztą lubię większość ich produktów:)
    Maskara Lovely Curling Pump Up-szału nie ma ale jest ok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - szału nie ma ale za te cenę trudno wymagać czegoś więcej :)

      Usuń
  9. Płyn różany ja z kolei baaardzo lubię :) Z jedwabiem delii też nieźle się męczyłam - pamiętam. Tusz to jeden z moich ulubieńców. Dove mam aktualnie ale wersję z ogórkiem - polubiłyśmy się, dobrze chroni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyn byłby ok gdyby nie zapach, którego nie znoszę. :)wersja ogórkowa DOVE znana jest mi tylko z przyjemnego żalu pod prysznic :)

      Usuń
  10. Należę do fanek tuszu z Lovely ;) W moim denku również pojawi się serum z Bielendy, ale szału nie zrobiło ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dużo tego :) U mnie aż tak dobrze nie ma, ale post i tak został stworzony :D
    Oprócz maskary z Lovely nie znam żadnego z tych produktów które pokazałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Spore denko :) Ja mam problem ze zużywaniem odżywek do włosów, bo mam już kilka otwartych i używam raz tej, raz innej...

    OdpowiedzUsuń
  13. Żel Biodermy chętnie bym widziała i u swojej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ochotę na ten szampon z Isany

    OdpowiedzUsuń
  15. serum nawilżające z Bielendy muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dużo produktów, najbardziej zaciakawia mnie serum z bielendy, mogłoby mi się przydać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Serum z Bielendy szalenie mnie kusi. Biodermę lubię, ale uważam, że jest za droga. Znam kilka równie dobrych płynów w znacznie bardziej przystępnych cenach. Mam z Fitomedu płyn lawendowy. Uwielbiam go.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam ten szampon z Isany i byłam zadowolona z działania, jednak nie podobał mi się zapach . Sporo udało Ci się zużyć.

    OdpowiedzUsuń
  19. Interesujący jest żel z Biodermy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam te kapsułki pod oczy z Rival de Loop ale jeszcze ich nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Odżywka z Pantene kusi mnie od dawna, chyba jednak ją kupię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye