Dermedic Normacne Preventi - Matujący krem na dzień.

Cześć dziewczyny.

Moja cera sezonowo płata mi figle - od skrajnie suchej i wrażliwej przechodzi w mieszaną lub tłustą z pojawiającymi się problemami. Szczerze mówiąc na początku taka huśtawka wyprowadzała mnie z równowagi, ale z czasem wypracowałam sobie odpowiedni system pielęgnacji. W okresie letnim zawsze zmagam się z problemem nadmiernego przetłuszczania się skóry na policzkach, nosie i czole, dlatego do swojej pielęgnacji wprowadzam produkty matujące i głębokooczyszczające. W walce z pojawiającymi się niedoskonałościami i problemem nadmiernego wydzielania sebum przyszła mi marka Dermedic i jej seria przeznaczona do skóry mieszanej i tłustej ze skłonnością do trądziku Normacne Preventi. Dziś pierwszy z produktów, który towarzyszy mi w porannej pielęgnacji - matujący krem na dzień.


Nigdy nie miałam problemu z trądzikiem i niedoskonałościami. Moja cera zazwyczaj wygląda dobrze, jestem naprawdę zadowolona z jej ogólnego wyglądu dzięki czemu mogę używać lekko kryjących podkładów i kremów BB. Mój jedyny problem to wspomniane przetłuszczanie i rozszerzone pory, które może nie są jakieś spektakularnie widoczne, ale jednak dają mi uczucie pewnego dyskomfortu. Nigdy nie stosowałam produktów matujących, dlatego kiedy przeglądałam asortyment marki Dermedic w poszukiwaniu rozwiązania moich problemów pierwszy wybór padł właśnie na ten krem.


Najbardziej zależało mi na osiągnięciu matowego efektu - moją największą zmorą jest świecenie po kilku godzinach od nałożenia podkładu - i nie wiem czy ma to związek ze źle dobranymi pudrami czy po prostu wynika to z bardzo intensywnego wydzielaniem sebum. 


Produkty marki Dermedic mają naprawdę bardzo ładne i schludne opakowania. Proste a jednocześnie wyglądające bardzo schludne. Krem znajduje się w w plastikowym opakowaniu z pompką o pojemności 55 g. Bardzo podoba mi się taka forma - dzięki zastosowaniu higienicznej pompki żadne drobnoustroje nie dostają się do środka co w przypadku osób z cerą trądzikową jest nie bez znaczenia.  Produkty marki Dermedic dostępne są praktycznie w każdej aptece. Matujący krem możecie kupić w cenie mniej więcej 30 zł/55 g.


Jeżeli myślę o kremie na dzień - to mam przed oczami lekką, nietłustą formułę, która szybko się wchłonie. W przypadku tego kremu mamy do czynienia z treściwym, białym i naprawdę bogatym kremem, który jest mocno wyczuwalny na skórze. Wbrew pozorom wchłania się naprawdę błyskawicznie pozostawiając na twarzy matowy i jedwabisty film. Pachnie specyficznie - mnie osobiście ten zapach trochę przeszkadza, ale na szczęście szybko znika. Pompka działa bez zarzutu, ale na dokładne pokrycie twarzy wystarczy jej zaledwie połowa - krem jest naprawdę wydajny i wystarczy na długo.


Producent na opakowaniu zaznacza, że jest to produkt niekomendogenny - czyli nie powodujący powstawania zaskórników. Patrząc jednak na zastosowane w składzie silikony mam co do tego pewne wątpliwości - choć sama osobiście nie zauważyłam by jakoś szczególnie to na mnie wpływało, więc miejmy nadzieję, że tak pozostanie. Nieco dalej możemy znaleźć mnóstwo naturalnych składników m.in olej ze słodkich migdałów, ekstrakt z bluszczu pospolitego, oczar wilgilijski czy ekstrakt z kwiatów arniki.


Już po pierwszym użyciu byłam zadowolona z tego produktu - pisałam nawet o tym swojej przyjaciółce. Celowo nie nakładałam na krem makijażu żeby sprawdzić czy faktycznie matuje i jak długo ewentualny efekt będzie utrzymywał się mojej skórze. I tutaj wielkie zdziwienie. Produkt faktycznie matuje - robi to od razu w momencie wchłonięcia się pierwszej warstwy kremu, dzięki czemu od razu widać oczekiwany efekt. To, że matuje to jego niewątpliwa zaleta, ale to, że robi to na długie godziny ( w moim przypadku pełne 5-6 ) zrobiło na mnie ogromne wrażenie. 
Dzięki temu buzia jest świetnie przygotowana do nałożenia makijażu, a jego trwałość znacznie się zwiększa.  Oprócz samego działania matującego krem naprawdę świetnie nawilża - skóra jest miękka i przyjemna w dotyku. Taki miły dodatek do efektu na jakim mi najbardziej zależało.

Dodam na sam koniec, że z tej serii Dermedic używam jeszcze trzech produktów, o których niebawem. Mam nadzieję, że skutecznie zainteresowałam Was tymi produktami - tym bardziej, że są w tak korzystnych cenach.

Więcej informacji na temat produktów marki znajdziecie na oficjalnej stronie marki.

8 komentarzy:

  1. Zachęciłaś mnie do jego zakupu :) W przyszłości chętnie go sobie sprawię. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo lubię produkty Dermedic, tej serii jeszcze nie miałam, ale pewnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Matujący krem, to coś dla mnie. Może nie ma z tym dużego problemu, ale wiadomo- po co się niepotrzebnie świecić? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Polecę go mojemu Bratu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. widać sprawdzona firma, dobrze że znalazłaś coś dla siebie :) a higieniczna pompka dodatkowo kusi :D

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachęcająca recenzja - moja skóra płata mi podobne figle, jak Tobie (obecnie jest tłusta w strefie T + parę niedoskonałości na brodzie, zaś sucha na policzkach); ciekawa jestem tylko, czy ten krem wystarczająco nawilży moją przesuszoną w niektórych miejscach skórę...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye