5 x TAK - CZYLI ULUBIEŃCY SIERPNIA | Mój mały, wielki powrót.

Cześć dziewczyny.

Zanim przejdę do głównego tematu mojego posta czyli wyczekiwanych ulubieńców sierpnia chciałabym wyjaśnić mój ostatni post - życie po raz kolejny postanowiło mnie mocno zaskoczyć i rozczarować przez co cała moja pasja i zaangażowanie w to co robiłam do tej pory uszła ze mnie wraz z przykrymi wydarzeniami. W czasie, w którym mnie było padło jednak mnóstwo mądrych i pouczających słów z ust osoby, która pomogła mi się podnieść i uświadomić, że mimo wszelkich przeciwności nie warto się poddawać, a iść do przodu na przekór losowi - i tak właśnie postanowiłam zrobić. Blog jest dla mnie miejscem , które udowadnia mi, że to co robię ma sens i dlatego właśnie zdecydowałam, że nie zrezygnuję. Z tego miejsca dziękuję Wam wszystkim za wiadomości, dopytywanie i troskę - nawet nie wiecie ile dało mi to wszystko radości. A osobie, która uświadomiła mi to wszystko nigdy tego nie zapomnę. A teraz już bez zbędnego rozpamiętywania skupmy się na tym co idzie mi najlepiej. Zapraszam Was do zapoznania się z ulubionymi produktami sierpnia.


Dramatyczne wręcz upały jakie panowały w tym miesiącu sprawiły, że swoją pielęgnację i makijaż ograniczałam do niezbędnego minimum. Będzie to też miało odbicie w projekcie denko, który pojawi się niedługo - ale postanowiłam, że dam swojej skórze zwyczajnie odpocząć w te gorące dni i przyznam szczerze, że swoją pielęgnację bardzo skutecznie uszczupliłam do zaledwie kilku produktów. 


Pierwszym produktem, który ratował mnie i moją skórę w trakcie upałów była Oliwkowa Woda tonizująca z witaminą C marki Ziaja, która zastępowała mi tonik, wody termalne i chłodzące mgiełki. Produkt jest wielofunkcyjny - można go używać w dowolnym momencie dnia i z częstotliwością na jaką tylko macie ochotę - pachnie przepięknie, fantastycznie odświeża skórę, niweluje ewentualne uczucie ściągnięcia i orzeźwia. Dwie mgiełki tej wody i skóra natychmiast odzyskuje równowagę i komfort. Produktów Ziaja nie darzę szczególną sympatią, ale ten produkt zrobił na mnie ogromne wrażenie, a że kosztuje jedyne 8 zł / 200 ml tym bardziej polecam ją każdemu.


O nawilżającej piance do mycia twarzy Bioderma z serii Hydrabio pisałam Wam osobną recenzję. (KLIK) i nadal uważam, że jest to jeden z lepszych produktów jakie wypuściła marka. Ten kosmetyk spełnia wszystkie moje wymagania - jest delikatny, a jednocześnie bardzo skuteczny. Nie podrażnia i nie ściąga skóry, a świetnie ją oczyszcza i pozostawia bez naruszonej warstwy lipidowej. Jest neutralna dla moich alergicznych oczu, a że jest w formie kremowej pianki starcza po prostu na wieki - używam jej dwa razy dziennie od 2 miesięcy i nadal mam ponad połowę opakowania. To fantastyczny produkt, który polecam z pełną świadomością. Znajdziecie ją w aptekach w cenie około 40 zł / 150 ml.


To maleństwo to niestety tylko próbka olejku JOICO K-PAK Color Therapy, którego zadaniem jest ochrona i wzmocnienie uzyskanego koloru oraz zabezpieczenie włosów przed zniszczeniami. To maleństwo służy mi od momentu wizyty w salonie " Lilu " i jest nieodłącznym elementem każdego mycia i stylizacji. Fantastycznie wpływa na kondycję włosów - ułatwia rozczesywanie i prostowanie, nawilża włosy i sprawia, że są one lejące i gładsze a do tego jest tak piekielnie wydajny, że sama próbka wystarczy na bardzo długo. Pełnowymiarowy produkt możecie kupić w autoryzowanych sklepach internetowych marki lub w profesjonalnych salonach fryzjerskich w cenie 104 zł / 100 ml.


Przyspieszacz wysychania lakieru marki Cztery Pory Roku to produkt, który wpadł do mnie całkiem przypadkowo i szczerze mówiąc nie dawałam mu żadnych szans - co za zaskoczenie ! Naprawdę nie lubię malować paznokci, a na czekanie, aż lakier wyschnie nie mam zwyczajnie czasu, więc taki gadżet jest u mnie naprawdę mile widziany. Ten płyn zaaplikowany na mokry paznokieć sprawia, że lakier wysycha dosłownie w minutę - i nie ważne, czy nakładacie dwie czy pięć warstw. Nie narusza i nie ściąga lakieru jak często bywa w przypadku takich produktów i nie ma wpływu na kondycję skórek. Ma formę nieco tłustawego olejku, ale aplikuje się go banalnie prosto, no a efekt jest rewelacyjny. Nie mam pojęcia gdzie można znaleźć te produkty, a szkoda bo chętnie kupiłabym go ponownie. Strzelam, że jego cena to około 10 zł.


Ostatnim produktem jest pomadka do ust z formułą długotrwałą Wibo w kolorze 1, która tak naprawdę ma w sobie wszystkie cechy, które powinny ten produkt generalnie skreślić na początku, a jednak urzekła mnie na tyle by codziennie po nią sięgać. Ma fatalne i tandetne opakowanie, a sama w sobie wyleciała z opakowania już po drugim użyciu - ale kolor jest dokładnie taki jaki szukałam od dawna - idealny dzienny, wpisujący się w mój naturalny pigment ust. Ma bardzo matowe wykończenie, więc żeby używać jej z powodzeniem trzeba mieć idealnie wypielęgnowane usta - w przeciwnym razie będzie się ważyć i wyglądać fatalnie. Mimo swoich wad uwielbiam tę pomadkę i mam nadzieję, że nie jest to jakaś edycja limitowana. Kosztuje zaledwie 10 zł, a utrzymuje na ustach długie godziny - czego chcieć więcej ?


I to byłoby na tyle. Tak prezentuje się moja ulubiona piątka sierpnia - mam nadzieję, że zainteresowałam Was produktami i być może zachęciłam do ich wypróbowania. Dajcie znać co o nich sądzicie - i koniecznie w komentarzach napiszcie mi co Was w tym miesiącu szczególnie urzekło :) Tymczasem życzę Wam udanego dnia i do przeczytania wkrótce.

Buziaki !

26 komentarzy:

  1. Nie miałam nic z Twoich ulubieńców, ale oliwkowa woda kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tę wodę tonizującą muszę wypróbować :))

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawi mnie ta woda tonizująca od Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też kusi woda oliwkowa, ale boje się teraz produktów Ziaji, bo pare ostatnich mnie wysuszyło :(

    http://zuzannaposzukuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Uu, faktycznie uszczuplona pielęgnacja, ale wcale się nie dziwię. Ja natomiast korzystając z wakacji i mnóstwa wolnego czasu, funduję twarzy oczyszczenie każdego dnia.
    Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że wróciłaś! :)
    Mgiełka z Ziaji... Lubię takie produkty, więc muszę wypróbować.
    I kolejny raz marka Joico... Kusisz, Kochana!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomadkę kupię na pewno, bo kolor bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę wypróbować tę piankę z Biodermy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam wodę z Ziaji i też ją kocham :) A zaciekawił mnie wysuszacz lakieru z Cztery Pory Roku, bardzo by mi się coś takiego przydało :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię Ziaję, faktycznie pomadka z Wibo ma tandetne opakowanie, ale kolorek piękny :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam jedynie wysuszacz, ale dla mnie aplikacja jest zbyt problematyczna ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Oliwkowa woda tonizująca jest świetna ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nawet kiedyś miałam kupić tą oliwkową wodę tonizującą, ale bałam się, że będzie tłusta i zapychająca. Chyba jeszcze po nią wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zainteresowałam się na poważnie wodą tonizującą - myślę, że to coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam te kredki do ust z wibo. Mimo niskiej ceny świetnie nawilżają i mają całkiem ciekawą pigmentację.

    OdpowiedzUsuń
  16. woda tonizująca Ziaja to i mój ulubieniec, a z serii Biodermy Hydrabio mam maseczkę - jest cudowna! chętnie wypróbuję piankę, jak spotkam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wibo ma piękny odcień, muszę sie za nim rozejrzeć.
    Co do pozostałych ulubieńców - zaciekawił mnie wysuszacz i woda tonizująca ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wodę tonizującą z Ziaji uwielbiam, jest moim must have :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kredka mnie zaciekawiła, nie zwróciłam na nią uwagi w szafie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Może wypróbuję ten tonik z Ziaji :) mam teraz z serii liście manuka, ale mnie nie zachwyca :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Do tej pianki się przymierzam, jak wykończę żel z Mixy i starszą piankę ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Olejek bardzo mnie zaciekawił, godny wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye