Lambre Evermatting Line - Odżywczy krem na noc do twarzy i pod oczy - czyli małe dzieło sztuki za niewielkie pieniądze.

Cześć dziewczyny.

Zanim rozpoczęłam swoją żmudną walkę z rozszerzonymi porami w mojej wieczornej pielęgnacji towarzyszył mi bohater dzisiejszego posta - a nie mówię o nim bez powodu w taki sposób, bo kosmetyk, o którym Wam opowiem łączy w sobie wszystko to co naprawdę lubię : przyjazny skład, przepiękne opakowanie, dobra cena i efektywne działanie - a jeśli dodać do tego wszystkiego cenioną przeze mnie wielofunkcyjność to naprawdę nie wymagam niczego więcej. Zapraszam Was na recenzję kremu marki Lambre z serii Evermatting. Prze Wami odżywczy krem na noc przeznaczony do pielęgnacji mieszanej i tłustej skóry twarzy oraz okolic oczu.


Produkty marki Lambre przyciągały mnie do siebie od długiego czasu. Nie ukrywajmy - jest to jedna z nielicznych marek, które tak ogromną wagę przykładają do opakowań swoich produktów. Są po prostu piękne, a używanie ich sprawia ogromną przyjemność. Przyznaję się szczerze - jestem sroką i wygląd opakowania ma dla mnie duże znaczenie - i tym bardziej wpływa na moją opinię o danym produkcie. Krem ten otrzymałam na spotkaniu blogerek i w chwili gdy wpadł w moje ręce od razu rozpoczęliśmy swoją przygodę. Jego głównym zadaniem jest głębokie odżywienie i ochrona skóry podczas nocy - ma zapewnić delikatne rozświetlenie i wyrównanie kolorytu zarówno na twarzy jak i pod oczami.


Same spójrzcie. Czy nie jest piękny ? Przyznam szczerze, że jak zobaczyłam to cudo na żywo to oczy mi się zaświeciły. Produkt znajduje się w przepięknie zdobionym kartoniku ze wszelkimi niezbędnymi informacjami natomiast sam krem w ceramicznej, dość ciężkiej butelce z poręczną pompką. Cała szata graficzna jest absolutnie moja - uwielbiam połączenie bieli ze złotem, chętnie noszę takie ubrania i dodatki więc ten krem tym bardziej przypadł mi do gustu swoim wyglądem. Butelka zawiera 50 ml produktu. Produkty marki Lambre dostępne są na ich stronie internetowej - krem odżywczy na noc do twarzy i pod oczy możecie kupić w cenie 46,50 zł.


Krem wygląda na drogi i bardzo ekskluzywny produkt - byłam zaskoczona jego stosunkowo niską ceną. Otrzymałam go na spotkaniu blogerek i powiem szczerze, że jest to jeden z nielicznych produktów, które naprawdę zrobił na mnie wrażenie. Bardzo chętnie zapoznam się z innymi produktami tej firmy, tym bardziej, że kosmetyki kolorowe, które oferuje są jak małe dzieła sztuki. Polecam zajrzeć na stronę i sprawdzić jakie to cuda. 


Mimo, że krem przeznaczony jest do pielęgnacji nocnej - jest naprawdę lekki. Ma bardzo delikatną formułę, która wchłania się bardzo szybko - rozprowadza na twarzy w błyskawicznym tempie, zamieniając się w żelową, nietłustą konsystencję. Nie pozostawia na skórze żadnego filmu. Jest idealną opcją na lato i upały - zimą mógłby się nie sprawdzić tak dobrze. Pachnie cytrusowo i orzeźwiająco. Na pokrycie twarzy i okolic pod oczami wystarczą dwie małe pompki. 


Skład produktu jest dość dobry - mimo, że końcówka składu zawiera parabeny. Osobiście nie mam do tego zastrzeżeń, ale wiem, że są osoby, które tego unikają. Krem zawiera w sobie olejek arganowy - znany już chyba wszystkim ze swojego wszechstronnego działania odżywczego. Dodatkowo możemy tu znaleźć opatentowany przez markę kompleks Hyalurosmooth, który stanowi botaniczną alternatywę dla kwasu hialuronowego - dzięki czemu wygładza zmarszczki i głęboko nawilża. Podoba mi się, że krem nie zawiera silikonów oraz substancji, które mogłyby wywołać reakcje alergiczne.


Biorąc pod uwagę konsystencję można mieć wrażenie, że krem nie poradzi sobie z pielęgnacją jakiej oczekuje się nocą - przyznam się szczerze, że przy pierwszym użyciu również pomyślałam, że z tak lekką konsystencją nie ma szans na jakieś wymierne działanie. Nic bardziej mylnego !

Mimo naprawdę lekkiej, żelowej formuły tego kremu rano skóra jest świetnie i wyczuwalnie nawilżona. Najbardziej jednak podoba mi się fakt, że po nocy skóra jest jakby bardziej ukojona - spokojniejsza i ujednolicona. Takiego efektu nawet się nie spodziewałam. Fakt, że można go używać także pod oczy jest ogromnym plusem - bo za cenę niecałych 50 zł możecie mieć jednocześnie dwa produkty ( a to niezła oszczędność prawda ? ) . Krem świetnie działa zarówno na twarzy jak i w okolicach pod oczami - skóra jest mięciutka i zdecydowanie bardziej gładka. Najważniejsze jednak było dla mnie to, że nie podrażnił moich alergicznych oczu - co  zdarza mi się naprawdę często. Nie zauważyłam działania rozjaśniającego skórę.

Generalnie z produktu jestem naprawdę zadowolona. Działa dobrze, a przy tej cenie mogę mieć dwa produkty w jednym. No i to piękne opakowanie - naprawdę wynagradza mi wszystko. Jestem bardzo ciekawa innych produktów tej marki i chętnie przyjrzę się ich asortymentowi.

A czy Wy znacie markę Lambre ? Może możecie mi polecić coś godnego uwagi ? 
Piszcie w komentarzach :)

PS. Przypominam Wam o trwającym na moim blogu rozdaniu - w którym do zgarnięcia zestaw kosmetyków o wartości ponad 200 zł oraz konkursie organizowanym we współpracy z marką JOICO, gdzie do wygrania jest fantastyczny zestaw z linii Moisture Recovery.


6 komentarzy:

  1. Aktualnie testuję konturówki do ust tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na noc wolę treściwe produkty, chociaż jeżeli piszesz że lekka formuła tutaj myli i jest wystarczająca to super! Ja mam teraz kremy Lambre do testów z serii DNA shot :) Lambre to fajna marka i mają całkiem dobre składy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Samo opakowanie sprawia, że brałabym w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ich opakowania naprawdę zachwycają :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Opakowanie bardzo kuszące i ślicznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiłaś mnie tym kremikiem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye