Projekt denko - sierpień 2015.

Cześć dziewczyny.

Kwestia ulubieńców sierpnia została już poruszona post wcześniej - idąc więc dalszym tokiem podsumowań miesiąca przyszedł czas na projekt denko. Tak jak wspominałam Wam w poprzednim poście - przez ciągłe upały swoją pielęgnację i makijaż ograniczyłam jedynie do niezbędnego minimum - stąd zużytych produktów jest zdecydowanie mniej niż normalnie. Bez zbędnej jednak gadaniny - zapraszam Was na przegląd zużyć sierpnia oraz do małych recenzji wszystkich kosmetyków.



Zaczniemy tradycyjnie od produktów do pielęgnacji włosów - sierpień był okresem dużych zmian na mojej głowie i musiałam nieco zmienić produkty, które dotychczasowo używałam. Ale o tym już niebawem w osobnym poście.


Miniaturka szamponu JOICO z serii K-PAK Color Therapy była jednym z prezentów jakie otrzymałam w salonie " Lilu  " Z całej trójki produktów szampon spodobał mi się najmniej - ale tylko z tego względu, że jest bardzo intensywny w swoim działaniu i dość znacznie obciążał moje cienkie jednak włosy. Produkty serii K-PAK sprawdzają się najlepiej w przypadku osób z gęstymi i długimi włosami, więc my nie do końca się polubiliśmy, choć i tak uważam, że sam w sobie jest naprawdę dobry. Pełnowymiarowy produkt kosztuje około 75 zł.

Szampon EcoHysteria Mega odżywienie do włosów suchych i zniszczonych był naprawdę fantastyczny. Półlitrowa butelka starczyła na pół roku - a przyjazny, pozbawiony wszelkiej chemii skład bardzo mnie do siebie przekonał. Pięknie pachniał i wspaniale nawilżał włosy dzięki zawartości mnóstwa naturalnych składników. Pełną recenzję tego produktu znajdziecie TUTAJ. Cena 32,90 zł / 500 ml.

Szampon Intensive Repair od Dove był całkiem przyzwoity - ma perłową, dość ciężką konsystencję, która również lubi obciążać a dodatkowo zawiera w składzie delikatne silikony, więc nie każdemu będzie odpowiadał. Polubiłam go za zapach i dość dobry efekt na włosach, ale raczej więcej po niego nie sięgnę. Cena około 9 zł/250 ml.

Kolejna kategoria produktów to pielęgnacja twarzy. Tutaj niestety kiepsko, ale produkty, które aktualnie używam są tak piekielnie wydajne, że o denko będzie trudno.


Krem-maska redukujący zmarszczki do całodobowej pielęgnacji skóry w okół oczu od Dermiki był naprawdę dobry - mimo, że przeznaczony do pielęgnacji skóry dojrzałej u mnie sprawdzał się rewelacyjnie. Był lekki i świetnie nadawał się pod makijaż, dobrze nawilżał i był bardzo wydajny. Pełną recenzję znajdziecie TUTAJ. Cena około 40 zł / 15 ml.

Ekologiczny płyn micelarny Biopha Organic był dla mnie nowością, która totalnie mnie oczarowała - bazujący na wodzie aloesowej płyn fantastycznie radził sobie z makijażem, był delikatny i neutralny dla skóry - miła odmiana od wszechobecnej Biodermy i chętnie bym do niego wróciła w przyszłości. Pełna recenzja TUTAJ. Cena 29,90 zł / 200 ml.

Tonik zwężający pory Ziaja Liście Manuka to totalny niewypał. Po fali zachwytów nad produktami z tej serii byłam niesamowicie ciekawa o co tyle szumu - i nadal nie wiem. Dla mnie ten produkt nie robi absolutnie nic poza pięknym orzeźwiającym zapachem. W żadnym stopniu nie podziałał na moją skórę ani tym bardziej rozszerzone pory. Jestem na nie i na pewno nie sięgnę po inne produkty tej serii. Cena około 7 zł / 200 ml.

Po pielęgnacji włosów i twarzy przychodzi czas na produkty do ciała.


Żel pod prysznic z mikrogranulkami peelingującymi Dove Gentle Exfoliating sposobał mi się równie mocno jak poprzednie wersje tych żeli. Uważam, że Dove w tej kategorii produktów wypada najlepiej na rynku i zawsze chętnie sięgam po ich produkty myjące - w dowolnej wersji zapachowej. Cena około 7 zł / 250 ml.

Cukrowy peeling do ciała z miodem i propolistem Apis znalazł się na liście ulubieńców. Absolutnie przepadłam po pierwszym jego użyciu - bardzo mocny, napakowany drobinkami cukru peeling w otoczce mnóstwa wspaniałych, nawilżających olejów pozostawiał skórę realnie odżywioną i wygładzoną. Mimo, że takie opakowanie wystarczyło mi zaledwie na cztery użycia to i tak chętnie kupiłabym go raz jeszcze. Cena 30 zł / 300 g.


Globalne serum antycelulitowe 360 Tołpa to jeden z lepszych produktów marki. Żałuję, że nie napisałam o nim osobnej recenzji bo uważam, że ten kosmetyk zasługuje na to by o nim mówić. Świetnie wpływa na wygląd skóry - niesamowicie napina skórę na udach, przez co celulit jest mniej widoczny. Działa na zasadzie drenażu skóry - usuwa nadmiar wody i wygładza skórę. Byłam nim zachwycona, choć jego cena jest naprawdę wysoka bo aż 65 zł / 250 ml.

Olejek przeciw rozstępom Tolpa niestety nie spełnił swojego podstawowego zadania. Mimo regularnego stosowania dwa razy dziennie zmiany pojawiły się, a o zmianie ich wyglądu nie ma mowy. Nie polecam. Cena 40 zł / 200 ml.

Masło do ciała opuncja i biała herbata Flos-lek skusiło mnie swoimi pozytywnymi opiniami na wizażu. Dla mnie niestety okazało się totalną porażką - a to, dlatego, że w składzie zawiera silikon, który oblepia ciało i sprawia, że to masło wchłania się w żółwim tempie. Nie polecam - no chyba, że ktoś lubi taki efekt. Cena 20 zł / 240 ml.

Znalazło się także coś do pielęgnacji paznokci.


Zmywacze do paznokci Isana są moimi ulubionymi produktami w swojej kategorii. Są bardzo skuteczne, tanie i bardzo wydajne - choć osobiście wolę wersję zieloną bo pachnie zdecydowanie lepiej niż różowa, która kojarzy mi się z zapachem taniej whiskey. Wracam do nich chętnie i polecam wypróbować. Duża butelka kosztuje około 8 zł .

Odżywka do paznokci Eveline 8w1 to już klasyk . Do tej pory nie znalazłam produktu, który działałby tak rewelacyjnie jak ten - choć wiem, że ma także swoją rzeszę antyfanów przez zawarty w składzie formaldehyd, który wielu osobom szkodzi. Moje paznokcie po tym produkcie rosną jak szalone, są twarde i lśniące. Zawsze do niej wracam gdy tylko kończy się aktualne opakowanie. Cena 13 zł.

I na sam koniec dwa produkty do pielęgnacji maluszków.


Oczyszczająco - nawilżająca emulsja Biolane towarzyszyła nam stosunkowo krótko bo niestety okazała się bardzo niewydajna. Mimo to, uważam, że to bardzo dobry, delikatny i bezpieczny produkt do pielęgnacji delikatnej skóry dzieci. Pełna recenzja TUTAJ . Cena 38,90 zł / 200 ml.

Szampon i płyn do mycia dla niemowląt i dzieci Pat&Rub nie przypadł mi do gustu. Miałam wrażenie, że nie do końca spełnia swoje zadanie - do tego miał taki dziwny, kwaśny zapach, który nijak nie pasował mi do skóry dziecka i przyznam szczerze, że po czasie służył mi wyłącznie do mycia wanienki. Cena to aż 50 zł / 250 ml.

I to byłoby na tyle z sierpniowych zużyć. Pochwalcie się jak w tym miesiącu sprawa wygląda u Was. Znacie produkty, które pokazałam? A może coś Was zainteresowało szczególnie - dajcie znać w komentarzach. 

Buziaki :)

19 komentarzy:

  1. Piękne denko i ciekawe kosmetyki :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spore denko.
    Ja lubię produkty z Tołpy i Dove. Widzę, że mamy podobne zdanie o serii Ziai Liście Manuka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Spore denko. Bardzo lubię produkty Tołpy, ale serii dla mam nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten płyn z Biopha :) ale jeszcze sobie o nim zdania nie wyrobiłam :)
    ładne denko :)

    Kochana poklikasz w linki w najnowszym poście ?
    Bardzo proszę :* Z góry ślicznie dziękuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie Ci poszło. U mnie dobrze się sprawdza ten tonik Ziaja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ładne denko :) bardzo mnie zainteresował ten ekologiczny płyn micelarny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Za Tołpą nie przepadam ale widzę u Ciebie kilka ciekawych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kusi mnie szampon, gdzieś mi wcześniej umknęła jego recenzja... ale nadrobiłam teraz. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szampon EcoHysteria mnie zaciekawił ;) Jeszcze nie miałam szamponu z pompką - świetna opcja :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że tonik z Ziaji się u Ciebie nie sprawdził :)
    Ta odżywka z Eveline taka głośna, że muszę ją w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham odżywkę Eveline, a tonik z Ziaja w końcu muszę kupić :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja jeszcze nigdy nie używałam zmywacza z Isany :D

    OdpowiedzUsuń
  13. troszkę tego jest ,jeśli chodzi o Tołpę to do ciała mogę stosować ich kosmetyki a do twarzy niestety nie służą mi

    OdpowiedzUsuń
  14. Eveline 8w1 u mnie również sprawdza się super
    i na szczęscie nie zauważyłam też żadnych skutków ubocznych jej stosowania ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye