Toni&Guy - Odżywcze serum wygładzające i nabłyszczające włosy.

Cześć dziewczyny.

Pogląd o tym, że silikony wyrządzają naszym włosom więcej szkód niż pożytku na szczęście przechodzi już do lamusa - nie wiem skąd utarło się to stwierdzenie, ale ja osobiście nigdy się z nim nie utożsamiałam. Ok zgadzam się z jednym - jeżeli kosmetyk mający być zabezpieczeniem włosów posiada w składzie składnik alcohol den. to produkt może być szkodliwy i przyczynić się do przesuszenia włosów - ale silikon sam w sobie nie ma prawa zrobić krzywdy naszym włosom, pod warunkiem, że jest odpowiednio domywany i nienagromadzany na końcówkach. Przy tej odrobinie wiedzy naprawdę śmiało możecie sięgać po wszelkiego rodzaju produkty na bazie silikonów, które zabezpieczą wasze końcówki przed uszkodzeniami mechanicznymi oraz termicznymi. Dzisiaj pokażę Wam kosmetyk marki Toni&Guy - Odżywcze serum wygładzające i nabłyszczające włosy. Czy okazał się być dobrym produktem ? Zapraszam do czytania.



Było to moje pierwsze spotkanie z marką Toni&Guy - niejednokrotnie widywałam te kosmetyki w drogerii, ale nigdy nie skusiłam się na ich zakup ze względu na dość wysoką cenę tych produktów i zwyczajną ich nieznajomość ( od pewnego czasu nie daję się ponosić spontanicznym zakupom produktów, bo najczęściej są one nietrafione ). Moje włosy lubią silikony w każdej postaci, dlatego byłam niezwykle ciekawa tego produktu, tym bardziej, że zbiera on mnóstwo pozytywnych opinii na Youtube. Mam włosy cienkie, więc tego typu produkty dozuje z ogromną ostrożnością - takie serum wystarczy mi na dobry rok używania, więc już na starcie zgarnia pierwszy plus.


Zastosowanie produktu jest jasne jak słońce, więc nie będę powielać informacji z opakowania. Chciałam jednak zatrzymać się na chwilę przy samym składzie : mamy tu prawdziwą bombę silikonową, którą wiem, że nie każdy będzie w stanie zaakceptować - tak jak jednak mówiłam, moje włosy lubią takie połączenia, więc nie robi mi to większej różnicy w jakim stężeniu i połączeniu są. Nie wiem jednak jak sprawa ma się z perfumami umieszczonymi na trzecim miejscu - więc jeśli któraś z Was jest bardziej w temacie to proszę o informację w komentarzu - czy może to przyczynić się niejako do pogorszenia stanu włosa.


Serum znajduje się w szklanej butelce z pompką o pojemności 30 ml. Opakowanie samo w sobie jest bardzo ładne i trwałe - brakuje mi w nim jedynie nakrętki. Produkty Toni&Guy dostępne są w drogeriach Rossmann - serum możecie kupić w cenie około 40 zł.


Jego konsystencja jest typowa dla produktów z tej kategorii - dość gęsta, płynna na pierwszy rzut oka tłusta - posiadająca jednak suche wykończenie dzięki czemu można go stosować zarówno na mokre jak i suche włosy. Przy moich włosach wystarczy dosłownie pół pompki żeby osiągnąć pożądany efekt. Pachnie po prostu rewelacyjnie - jak dobre markowe perfumy. Zapach utrzymuje się na włosach praktycznie cały dzień.


Serum możemy używać na dwa sposoby  - na mokre włosy w celu zabezpieczenia ich przed uszkodzeniami termicznymi lub na suche włosy by dodać im blasku i gładkości.
Ja osobiście wolę tę drugą opcję - do zabezpieczania włosów przed stylizacją używam produktów innej marki, natomiast tym serum wykańczam sobie ostatecznie uzyskany efekt.

Oczywiście o odżywieniu włosów nie ma tutaj mowy - silikony dają uczucie pięknych, zdrowych i lśniących włosach jedynie na ich powierzchni czego nie można mylić z odżywianiem. I faktycznie - Toni&Guy świetnie wpływa na wygładzenie i ujarzmienie niesfornych włosów , choć tak jak mówię należy go dozować ze szczególną ostrożnością bo łatwo o obciążenie. Faktycznie nabłyszcza i tworzy na włosach coś w rodzaju zdrowej tafli. Osobiście jestem na tak, podoba mi się efekt końcowy jaki daje, a że dodatkowo pachnie tak pięknie jestem naprawdę zadowolona.


Więcej informacji znajdziecie na stronie producenta marki.

A czy Wy używacie silikonowych serum na końcówki ? Znacie inne produkty marki, które mogłybyście mi polecić ? Piszcie koniecznie. 

Buziaki :)

11 komentarzy:

  1. Ja obawiam się takich preparatów. Moje włosy są cienkie, bez objętości i bardzo łatwo je obciążyć. Co do perfum, wysoko są w składzie. Myślę jednak, że znacząco nie powinny wpłynąć na stan włosów. Ich stężenie jest niewielkie a składniki występujące po perfumach w składzie występują w produkcie w mniejszym lub takim samym stężeniu jak zapach. :)
    Ale, ręki nie dam sobie uciąć :D nie jestem włodomaniaczką :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Używałam innego serum tej firmy i również byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już widzę, że mam kolejny kosmetyk na liście prezentów dla męża;). Jest fanem tej firmy;).

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze byłam ciekawa tego produktu :) Nie raz prawie wylądował w moim koszyku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietnie wygląda!! Cena powala ale moze warto byloby tyle zaplacic za swietne efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba sobie go wypróbuję :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam ani tego serum ani też innych produktów z tej firmy. Z jednej strony bała bym się takiej ilości silikonów a z drugiej kusisz :) Możliwe,że kiedyś je wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam kosmetyki tej firmy, szczególnie produkty do loków i sól w sprayu. Używam jej każdego lata:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię tego typu produkty jednak cena tego mi kusi do kupna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam to serum. Zależy z jakimi kosmetykami go używałam to różnie się spisywał. Z całym zestawem T&G spisywał się kiepsko, bo włosy się po nim elektryzowały, ale jak wybrałam jakieś łagodniejsze szampony i odżywki to spisywał się dużo lepiej. Przeważnie używam go na końcówki włosów.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye