Bioderma Hydrabio Serum - Skoncentrowane serum intensywnie nawilżające.

Cześć dziewczyny.

Wygląda na to, że jesień zbliża się wielkimi krokami - a co za tym idzie przychodzi czas na intensywną regenerację skóry po lecie, która jak wiadomo w tym okresie narażona jest na większe uszkodzenia. Opalanie, niezabezpieczanie filtrami czy nieodpowiednio dobrana pielęgnacja sprawia, że staje się ona przesuszona, ściągnięta i szarawa. To jest właśnie ten czas kiedy powinnyśmy ze szczególną troską zadbać o to by przywrócić skórze odpowiedni poziom nawilżenia i odbudować jej płaszcz lipidowy - dlatego decydujmy się na produkty silnie nawilżające, skoncentrowane w swoim działaniu i takie, które przywrócą skórze komfort i zdrowy wygląd. Dziś przed Wami ostatni już produkt Biodermy z serii Hydrabio - przeznaczonej do pielęgnacji skóry normalnej, wrażliwej i odwodnionej - serum intensywnie nawilżające.


Produkty z serii Hydrabio pojawiają się na moim blogu regularnie. Jeżeli zajrzycie do zakładki Recenzje A-Z znajdziecie tam wszystkie recenzje używanych przeze mnie produktów. Przyznam szczerze, że produkty przeznaczone do skóry odwodnionej i wrażliwej sprawdziły mi się najlepiej ze wszystkich jakie dane mi było używać z asortymentu Biodermy. Skoncentrowane, intensywne formuły służą mojej skórze, a krótkie i treściwe składy polubiły się z moją dość wymagającą cerą. Serum, o którym dzisiaj mowa specjalnie zostawiłam sobie na koniec - jako małe zwieńczenie przygody z serią Hydrabio.


Nie wiem czy też tak macie, ale w moim przypadku produkty opatrzone nazwą " serum " wzbudzają większe zaufanie i zawsze chętnie sięgam po tego typu produktu - praktycznie na każdym etapie swojej pielęgnacji kosmetyki skoncentrowane stanowią niejaką jej bazę. Sera stosuję regularnie - najczęściej pod wieczorny krem, choć są przypadki ( tak jak w przypadku tego produktu ), że z chęcią sięgam po nie dwa razy dziennie - wzmacniając tym samym działanie swojego kremu i dodatkowo zabezpieczając skórę. Serum marki Bioderma zainteresowało mnie tym, że oprócz typowego działania nawilżającego, wygładza i dodatkowo odbudowuję warstwę ochronną skóry, co w przypadku takiej regeneracyjnej kuracji po lecie jest nie bez znaczenia.


Kosmetyk otrzymujemy w kartonowym opakowaniu ze wszystkimi niezbędnymi informacjami. Serum znajduje się w plastikowej butelce o pojemności 40 ml z bardzo poręczną i utrzymującą higienę produktu pompce. Ogólnie uważam, że opakowanie jest naprawdę ładne i prezentuje się bardzo schludnie. Wszystkie produkty serii Hydrabio charakteryzują się błękitną szatą graficzną. Produkty marki Bioderma dostępne są przede wszystkim w aptekach - serum intensywnie nawilżające możecie kupić w cenie około 70 zł.


Konsystencja serum była dla mnie dużym zaskoczeniem - jest bardzo lekka, żelowa i wchłania się błyskawicznie. Dzięki temu tak jak wspomniałam można go z powodzeniem używać zarówno na dzień jak i na noc - solo bądź w połączeniu z ulubionym kremem. Dzięki takiej konsystencji może stanowić niezłą bazę pod makijaż ( zawartość delikatnego silikonu w składzie sprawi, że makijaż będzie trzymał się dłużej ) . Pachnie dokładnie tak samo jak wszystkie inne produkty z serii Hydrabio- delikatnie, słodko i kobieco. Do pokrycia twarzy wystarczą dwie małe pompki - myślę, że przy regularnym stosowaniu dwa razy dziennie butelka 40 ml wystarczy na dobre 2 miesiące używania.


Skład produktu jest przyzwoity. Na samym początku mamy składniki silnie nawilżające : glicerynę, xylitol oraz wazelinę, której zadaniem jest zatrzymanie wody w skórze i zabezpieczenie przed przesuszaniem. Pewnie niektórym z Was będzie się wydawało, że takie połączenie może skórę zapchać - w przypadku cer odwodnionych takie składniki są niezbędne w powstrzymaniu destrukcyjnego wysuszania i odparowywania wody z naskórka, więc produkty przeznaczone właśnie dla takich osób swój skład będą opierać o składniki tworzące film : silikony, wazelinę czy parafinę - której jednak w tym przypadku nie należy się bać. Dokładny spis składników aktywnych znajdziecie na zdjęciu opakowania.


Serum zaczęłam stosować w momencie kiedy skóra na mojej twarzy uległa lekkiemu poparzeniu słonecznemu - nieumiejętne opalanie zrobiło niestety swoje, przez co skóra utraciła swoją naturalną ochronę, zaczerwieniła się i była wyjątkowo wrażliwa. Serum trzymałam sobie w lodówce - przez żelową konsystencję jego nakładanie było dla mnie ogromną ulgą, dokładnie tak jakbym na skórę kładła coś w rodzaju nawilżającego kompresu. Gdy produkt był schłodzony miałam wrażenie, że działa lepiej i bardziej intensywniej. Przede wszystkim ukoił podrażnioną skórę, zniwelował uczucie nieprzyjemnego ściągnięcia. Wspaniale nawilża, sprawia, że skóra natychmiast po jego nałożeniu jest bardziej miękka i przyjemna w dotyku. Dzięki delikatnym silikonom ładnie wyrównuję strukturę skóry i wyraźnie ją wygładza. Dobrze współgra z innymi produktami - kremami czy filtrami. Oczywiście można go śmiało stosować solo, szczególnie pod makijaż, choć na noc wolę połączenie z kremem - wtedy wiem, że zapewniam swojej skórze potężną dawkę nawilżenia.


Więcej informacji odnośnie produktów marki znajdziecie na oficjalnej stronie.

Buziaki !

40 komentarzy:

  1. Właściwie tę markę znam jedynie z próbek - nie miałam nic od niej w wersji pełnowymiarowej i nie załapałam się do testów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to koniecznie musisz to zmienić. Chociażby dla samego płynu sensibio, który jest klasykiem :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Spróbuj koniecznie - produkty są warte uwagi :)

      Usuń
  3. Uwielbiam lekkie, żelowe konsystencje a ten produkt wydaje się być bardzo ciekawy, zgadzam się, że takie kosmetyki idealnie sprawują się pod makijażem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Mamy tutaj i pielęgnację i bazę jednocześnie :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Polecam :) często można je kupić w promocji :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Polecam spróbować, szczegolnie w tym okresie :)

      Usuń
  6. Faktycznie skóra po lecie nie jest w najlepszym stanie, także wiem o czym piszesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. U mnie niestety totalne pogorszenie stanu...

      Usuń
  7. Bardzo trafiona recenzja, ponieważ akurat szukam czegoś takiego :) Super, że konsystencja jest żelowa - idealna dla mojej skóry. Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dawno nie miałam nic z Biodermy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest sporo nowości wiec może warto wrócić? :)

      Usuń
  9. Ciekawa rzecz, może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Póki co miałam jeden produkt firmy Bioderma i był to szampon przeciwłupieżowy, który niestety nie wyczyścił mojego skalpu z łupieżu, a za to wyczyścił portfel :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahha uśmiałam się :) no tak nie ma się co oszukiwać - produkty Biodermy do najtańszych nie należą :)

      Usuń
  11. Nigdy jeszcze nic nie miałam z tej marki,ale chętnie wypróbuję. :)

    Będę wdzięczna za poklikanie we wszystkie linki. :)
    Pozdrawiam. :*
    http://evelinololove.blogspot.com/2015/09/lista-zyczen-dresslink.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bawię się niestety w klikanie, ale życzę powodzenia :)

      Usuń
  12. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy, ale baaaaardzo nie kuszą te kosmetyki i na pewno na coś się w końcu skuszę :) To serum jak najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprócz serum polecam bardzo piankę do mycia twarzy również z serii Hydrabio :)

      Usuń
  13. miałem jakiś krem z tej serii i nie byłzły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że byłeś tez zadowolony z pianki ;)

      Usuń
  14. Miałam płyn micelarny z Biodermy- różową wersje która była świetna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. To zdecydowanie najlepszy płyn micelarny na rynku ;)

      Usuń
  15. ja mam po lecie cerę suchą jak papier ścierny, może powinnam pomyśleć nad zakupem tego serum ;) W sumie nigdy nie miałam jeszcze nic z Biodermy, więc czas to zmienić :-) pozdrawiam i obserwuję! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh rozbawiłaś mnie tym porównaniem :)

      Usuń
  16. tego serum chyba jeszcze nie miałam...
    ale muszę to zmienić
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ? :D oj ktoś tu musi mieć mnóstwo kosmetyków :)

      Usuń
  17. kja jakos bioderme lubie jeszcze mnie nie zawiodły te kosmetyki miałam micele i serie zieloną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam jedną wpadkę z kremem na dzień, ale poza tym uwielbiam tę markę pod każdym względem :)

      Usuń
  18. Wygląda bardzo zachęcająco. W ogóle chętnie wypróbowalabym kosmetyki Biodermy, wydają się być fantastyczne, ale to jednak nie moja półka cenowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie ma się co oszukiwać - mają dość sporą cenę...

      Usuń
  19. Brzmi interesująco. Poczytam jeszcze o nim i może jak kiedyś będzie na jakieś promocji to serum kupię. Zaczęłam testować krem z tej serii, ale niestety na razie szału nie ma... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie miałam problem z kremem na dzień z tej serii - pozostałe produkty bardzo mi służyły, ale krem ewidentnie mnie zapchał.

      Usuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye