Jadwiga - Polskie serum kolagenowe.

Cześć dziewczyny.

Ostatnio co raz częściej przekonuje się do naszych rodzimych polskich kosmetyków - wszystko za sprawą produktów marki Jadwiga, które wpadły w moje ręce jakiś czas temu. Całkiem niedawno pisałam Wam o wspaniałym polskim toniku ziołowym, który polubiłam od pierwszego użycia (KLIK) - dziś przyszła pora na drugi produkt - polskie serum kolagenowe, które jest kosmetykiem wielofunkcyjnym i sprawdzi się na wielu płaszczyznach, ma krótki i treściwy skład, jest niedrogie i z powodzeniem może zastąpić nawet kilka produktów. No, a że wyszło spod skrzydeł polskiego producenta myślę, że warto się bliżej przyjrzeć produktom Jadwiga tym bardziej, że asortyment jest naprawdę ciekawy i różnorodny. 



Kosmetyki z kolagenem włączyłam do swojej pielęgnacji już jakiś czas temu. Głównym zadaniem tego składnika jest przede wszystkim ochrona przeciwzmarszczkowa, choć sam w sobie wykazuje również właściwości wygładzania powstałych już zmian. Kolagen to substancja występująca naturalnie w naszej skórze - i właśnie jego utrata powoduje spadek elastyczności skóry i powstawanie zmarszczek. Produkty kolagenowe powinny być zatem stałym elementem pielęgnacji tych z Was, które zauważyły u siebie pierwsze zmiany lub podobnie jak ja - stawiają przede wszystkim na profilaktykę.


Kolagen podobnie jak kwas hialuronowy wyraźnie wpływa także na poziom nawilżenia i odżywienia skóry. Jest więc składnikiem wielofunkcyjnym, działającym na wielu płaszczyznach - dlatego produkty bazujące na nim również można stosować na wiele sposobów. Serum marki Jadwiga można używać przed nałożeniem kremu - jako dodatkowe wzmocnienie, pod oczy, na dłonie, paznokcie, przesuszone partie skóry, kolana, łokcie i wszystkie te miejsca, które są narażone na spadki elastyczności.


Serum otrzymujemy w kartonowym opakowaniu ze wszelkimi niezbędnymi informacjami. Serum znajduje się w szklanej, matowej butelce z plastikowym atomizerem o pojemności 30 ml. Szata graficzna utrzymana jest w charakterystycznej dla marki prostocie - osobiście uważam, że są naprawdę ładne i wykonane naprawdę solidnie. Serum możecie kupić bezpośrednio u producenta w cenie 28,50 zł. Uważam, że cena jest naprawdę korzystna - produkty kolagenowe zazwyczaj są niesamowicie drogie, a zapewne porównywalne w swoim działaniu do tego kosmetyku.


Serum ma postać płynną - którą rozpylamy w formie mgiełki w wybrane miejsca. Produkt ten ma jedną podstawową wadę - śmierdzi przeokrutnie. Mnie osobiście przypomina to zapach kota. Ale takiego podwórkowego, brudnego kota. Producent nie zastosował w składzie dodatku w postaci żadnych pefum - jest więc to naturalny, niezmącony niczym zapach. Na szczęście po aplikacji natychmiast się ulatnia.


Spójrzcie na skład - jest naprawdę krótki. Bazą produktu jest woda, po której od razu występuje hydrolizowany kolagen. Następnie mamy elastynę, która dodatkowo wzmacnia działanie kolagenu - i podobnie jak on odpowiada za elastyczność naszej skóry. Dalej już mniej ciekawie, bo mamy tutaj parabeny - ale ja już dawno przestałam się ich bać, więc jest mi to zupełnie obojętne.


Tak jak zaleca producent - serum stosuję sobie przed nałożeniem kremu - po uprzednim stonizowaniu skóry. Możecie być zaskoczone jego wyczuwalnym działaniem - produkt ten bowiem niesamowicie napina skórę. Jest to wyraźnie wyczuwalne, bo staje się ona jakby ściągnięta - nie jest to nieprzyjemne uczucie, ale dla mnie było całkowitą nowością. Pozostawia na skórze bardzo lekki tłusty film, który jednak nie przeszkadza w żaden sposób. Świetnie wpływa na poziom nawilżenia - po jego użyciu wyraźnie wyczujecie, że skóra jest gładsza i bardziej elastyczna. Podoba mi się ten efekt - gdyby tylko nie ten koci zapach ...  Ogólnie produkt oceniam bardzo dobrze - było to moje pierwsze spotkanie z kolagenem w takiej formie i uważam, że takie produkty powinny na stałe gościć w mojej pielęgnacji. No a przy tej cenie i wydajności ( dwie mgiełki na twarz ) nie mogłabym wymagać niczego więcej.

Ten i inne produkty marki Jadwiga znajdziecie na oficjalnej stronie.

A czy Wy używacie produktów na bazie kolagenu ? Zabezpieczacie w jakimś stopniu swoją skórę przed powstawaniem zmarszczek ? Dajcie znać co sądzicie o tym produkcie.

Buziaki !

10 komentarzy:

  1. Coś czuję, że nie polubiłabym się z jego zapachem, a mąż pewnie wyrzuciłby mnie z domu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio zachwycam się żelem kolagenowym SBC. Fantastyczny kosmetyk. Fajnie, że polska firma ma coś podobnego do zaoferowania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dopiero poznaje tą markę i na razie jest ok

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam kolagen w kosmetykach. Zawsze widzę zmianę w wyglądzie skóry.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że zawiera parabeny. Byłoby idealne, ale jakiś konserwant musi być.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, ze zapach mało przyjemny, bo po reszcie widać, ze warty uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z firmy Jadwiga znam tylko papkę przecitrądzikową :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Swego czasu chodziło za mną parę produktów Jadwiga - ale oczywiście schody zaczynają się u mnie pod tytułem - jak to zdobyć i przetransportować... :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny skład! Widzę, że produkty Jadwiga powoli podbijają blogi, a to świetnie, bo rodzime firmy należy wspierać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye