Ziaja Liście Zielonej Oliwki - Oliwkowa woda tonizująca z witaminą C.

Cześć Kochani.

Nie powiem żebym była ogromną fanką marki Ziaja - uważam, że jest dość przeciętna, choć ma w swoim asortymencie kilka produktów, które naprawdę lubię. Jednym z nich jest bohaterka dzisiejszego posta, o której wspominałam już w ulubieńcach sierpnia - uznałam jednak, że produkt jest o tyle ciekawy, że warto poświęcić mu osobny wpis. Toniki, hydrolaty czy wody termalne są obecne w mojej pielęgnacji od długiego czasu - testuję naprawdę mnóstwo produktów w tej kategorii, ale naprawdę rzadko trafiam na kosmetyk, który w pełni mnie zadowoli i zostanie ze mną na dłużej. Oliwkowa woda tonizująca z witaminą C zainteresowała mnie najbardziej z całej serii Liście Zielonej Oliwki - tym bardziej, że ma cały szereg zastosowań, jest tania i dostępna praktycznie wszędzie. Jak sprawdza się w przypadku mojej mieszanej cery, czy faktycznie działa i jest warta zakupu? Przekonajcie się sami.



Przyznam szczerze, że najbardziej w tym produkcie kusiła mnie zawartość witaminy C - w tonikach to stosunkowa rzadkość, a że bardzo sobie cenię jej dobroczynne działanie na skórę tym bardziej byłam ciekawa czy ten produkt spełni moje oczekiwania. Witamina C w odpowiednio wysokich stężeniach ma za zadanie delikatnie złuszczać i rozjaśniać naszą skórę - oczywiście nie ma co spodziewać się takiego działania w tym produkcie, tym bardziej, że jest ona naprawdę mało stabilna i szybko ulatnia się z produktów, ale jej obecność na pewno dobrze wpływa na odświeżanie i orzeźwianie naszej skóry. Woda ta miała zastąpić mi tradycyjny tonik - czyli produkt przechodni pomiędzy oczyszczaniem a nawilżaniem skóry, produkt, który przywróci skórze odpowiedni poziom pH i przygotuje skórę na wchłanianie substancji z kosmetyków nawilżających. W praktyce okazało się jednak, że ma także cały szereg innych zastosowań.


Woda znajduje się w klasycznej dla marki prostej, plastikowej butelce o pojemności 200 ml. Pierwotnie butelka zawiera aplikator w formie sprayu - który niestety dla mnie jest zbyt kłopotliwy i dość niewygodny, dlatego zamieniłam go na pompkę, która dozuje mi odpowiednią ilość produktu na wacik. Oczywiście dla osób, które chcą używać produktu w ciągu dnia - do odświeżania skóry czy makijażu spray będzie świetnym rozwiązaniem. Mnie osobiście taka forma aplikacji denerwuje - nie lubię kiedy produkt trafia do oczu lub na usta, więc zamieniłam aplikator ( można je kupić w Rossmanie, w dziale z miniaturkami w cenie 2 zł ). Ogólnie butelka z produktem prezentuje się naprawdę ładnie - Ziaja ostatnio równie mocno pracuje nad grafiką swoich produktów. Wszystkie produkty z serii Liście Zielonej Oliwki mają jasnozielony kolor opakowań. Produkty te dostępne są praktycznie wszędzie - poczynając od aptek a na supermarketach kończąc, na pewno znajdziecie je bez problemu. Moja woda kosztowała mnie 8 zł / 200 ml.


Formuła produktu nie wyróżnia się niczym szczególnym. Tak jak nazwa wskazuje - to woda, bezbarwna za to z mocno wyczuwalnym, perfumowanym zapachem. Trochę obawiałam się zapachu - bo nie jestem w stanie znieść naturalnego aromatu oliwek w kosmetykach, jednak w tym przypadku bardzo się cieszę, że producent pokusił się o "uchemicznienie" swojego zapachu. Jest świeży, choć dość intensywny - przypomina perfumy unisex, naprawdę ciężkie do jednoznacznego określenia.


Ziaja raczej nie słynie ze szczególnie dobrych i naturalnych składów. Ten jednak jest dość przyzwoity - a na pewno skomponowany w taki sposób by nie zrobić naszej skórze krzywdy. Wysoko w składzie mamy łagodzący i regenerujący pantenol, nawilżającą glicerynę, ekstrakt z liści oliwek, których zadaniem jest ukojenie i przywrócenie skórze komfortu. No dobrze, ale gdzie witamina C? Jak się okazało, błędnie odczytałam skład - myląc dwa podobnie brzmiące do siebie składniki. Witamina C występuję mniej więcej w połowie składu, a nie tak jak mi się wydawało - na szarym końcu.


Woda ta naprawdę jest świetna w swoim działaniu - i przekonała mnie na tyle by trafić na listę ulubieńców. Tak jak wspomniałam - ja używam jej w zastępstwie toniku, ale można ją także stosować w ciągu dnia w celu odświeżenia skóry, a nawet makijażu ( produkt nie narusza żadnego kosmetyku ), można nosić ją w torebce i stosować o dowolnej porze dnia, może posłużyć jako kosmetyk odświeżający w trakcie ćwiczeń i w każdej sytuacji kiedy skóra staje się ściągnięta, sucha czy bez życia. Jest to kosmetyk wielofunkcyjny - a przy cenie 8 zł naprawdę warto mieć go w swoich zbiorach. Na mojej skórze zachowuje się fantastycznie - natychmiast przywraca jej równowagę, łagodzi ewentualne ściągnięcie po uprzednim oczyszczaniu, pozostawia ukojoną i odświeżoną. Do tego pachnie rewelacyjnie i jest bardzo wydajna. Od produktu w ten cenie naprawdę nie wymagam więcej - i śmiało mogę go polecić każdemu z Was. 

A czy Wy znacie serię Liście Zielonej Oliwki ? Używałyście jakiś produktów, a może możecie mi polecić coś jeszcze? Dajcie znać, jestem ciekawa waszych wrażeń :)

Tymczasem życzę Wam udanego i owocnego początku tygodnia.

Buziaki !

79 komentarzy:

  1. Używam właśnie drugie opakowanie, bardzo się polubiłyśmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślę, że do niej wrócę ;)

      Usuń
  2. Mam i bardzo lubię szczególnie latem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, na lato to świetna opcja. Szczególnie jeśli chodzi o upały :)

      Usuń
  3. Mam i jest mi zupełnie obojętna. Ale powiedz proszę, pod jaką nazwą szukałaś witaminy C, bo ja ją tutaj widzę nieco wyżej niż po perfumach i konserwantach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak. Teraz juz widzę gdzie popełniłam błąd. Masz rację! Spojrzałam na ostatni składnik mylac go z witaminą C :) juz poprawiam błąd :) dziękuję!

      Usuń
  4. Rzeczywiście ma dość intensywny zapach i lepiej sprawdza się jako tonik ( wolę po spryskaniu przetrzeć skórę wacikiem niż pozostawić do wyschnięcia). Poza tym, jak zwykle, rzuciłam się na płyn dwufazowy z tej serii i jest bardzo dobry... jak wszystkie płyny Ziaji, dlatego do demakijażu oczu już od baaardzo dawna sięgam po dwufazowce tej marki (a potem przecieram tonikiem lub micelem, bo jednak pozostawiają tłustą warstwę, ale samo oczyszczające działanie jest super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze ja jakoś nie mogę się przekonać do płynów dwufazowych, właśnie nie lubię tego uczucia tłustej warstwy o której piszesz. Nie mniej jednak dobrze wiedzieć, że się sprawdza :)

      Usuń
  5. Lubię produkty firmy Ziaja, ale tego jeszcze nie znam, to się niebawem zmieni...:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jeśli tak to obowiązkowo musisz spróbować :)

      Usuń
  6. Od jakiegoś czasu kusi mnie ta seria i chyba właśnie na ten produkt się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno maseczki z tej serii są niezłe :)

      Usuń
  7. Wczoraj ta woda mi się skończyła, ale wystarczyła na bardzo długo :) mnie jednak aplikator w formie spray'u pasował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już zależy od indywidualnych potrzeb :))

      Usuń
  8. akurat tego produktu Ziaji nie znam, ale mam z tą marka tak miłe doświadczenia, że brałabym te wodę w ciemno;)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam tonik z tej serii, ale jakby mnie zapychał, teraz zrobiłam przerwę od niego i zobaczymy jak będzie kiedy do niego wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo. Ciekawe co ma takiego w składzie co mogłoby zapchac, a może gliceryna tak na Ciebie działa?

      Usuń
  10. Już od Twoich ulubieńców chcę kupić tę wodę. Kończę już swój tonik, więc chyba przetestuję ją w końcu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, w takiej cenie żal nie spróbować :)

      Usuń
  11. Mam ją zamiar kupić na dniach właśnie, bo moja woda różana lada moment się skończy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie daj znać jak wrażenia :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Ja też nie, ale ten produkt jest naprawdę super :)

      Usuń
  13. Za tak niską cenę, grzech nie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam jeszcze , ogólnie lubię produkty Ziaji, jeszcze mi nie zaszkodziły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie bywało czasami dość kiepsko, szczególnie zawiodła mnie seria z liśćmi Manuka- ale tutaj mamy miłą odmianę :)

      Usuń
  15. Bardzo lubię tą wodę tonizującą. Używam jej rzadko, bo średnio dwa dni w tygodniu jak nocuję u chłopaka ;) W tym wypadku świetnie sprawdza się spray bo nie potrzebuję dodatkowego wacika do aplikacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach no jeśli chodzi o takie wypadki czy podróże to spray jest dobrym rozwiązaniem :)

      Usuń
  16. Produkt kusi do zakupu - jeszcze go nie miałam, ale chętnie przetestuję :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Cię przekonałam :)

      Usuń
  17. Jako tonik się u mnie nie sprawdziła, ale stosuję razem z glinką, żeby nie dać jej wyschnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo na to nie wpadłam. Uwielbiam glinki, więc na pewno spróbuję Twojego sposobu :)

      Usuń
  18. Mam na te wodę oko już od jakiegoś czasu i muszę się w końcu skusić chyba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam - a sądząc po komentarzach wyżej moje słowa nie są nieuzasadnione :)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Ja też dawno nie trafiłam na tak dobry produkt ich marki :)

      Usuń
  20. Jeszcze nie używała,ale zamierzam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, tym bardziej w tej cenie :)

      Usuń
  21. Lubię Ziaję i jak będę w ich firmowym sklepie to na pewno nie wyjdę stamtąd bez tej oliwki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdziesz ją też w aptekach i supermarketach :)

      Usuń
  22. Alicja Szpunar-Chyćko:) Kosmetyki z Ziaji są coraz lepsze.Tego produktu jeszcze nie używałam. Ale swoim postem zachęcilaś mnie do wypróbowania go.
    Z Ziaji bardzo lubię płyn miceralny ulga do cery wrażliwej:) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt - marka mocno się rozwija, jestem ciekawa czym jeszcze zaskoczy :)
      Również pozdrawiam !

      Usuń
  23. Widziałam ją dzisiaj w projekcie denko u LGS :) Może kiedyś się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę ją wrzucić do koszyka. Koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto się skusić - można ją dorwać na pewno za cenę niższą niż 8 zł :)

      Usuń
  25. Nie znam, ale zaciekawiłaś mnie tym produktem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się przekonać na własnej skórze :))

      Usuń
  26. Mam pytanie z innej beczki - te kwiatuszki w tle są zrobione z zimnej porcelany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie Kochana - to zwykłe kwiatki wykonane z czegoś w podobie pianki :)

      Usuń
  27. Moim zdaniem ziaja ma świetne produkty w niskiej cenie ale tego jeszcze nie miałam ale interesujący jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie do końca jestem przekonana do ich produktów, ale od czasu do czasu coś próbuje :)

      Usuń
  28. To może i ja się skuszę, też nie przepadam za Ziają, ale niektóre produkty to perełki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie mam bardzo podobne zdanie :)

      Usuń
    2. O właśnie mam bardzo podobne zdanie :)

      Usuń
  29. uwielbiam Ziaje...toniki numer 1 ! Naprawdę są świetne jak dla mnie ...wiesz można zadbać o skórę i to za grosze.Także jest rewelka normalnie nie pogada :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - przerobiłam mnóstwo toników tej firmy i są naprawdę ok :)

      Usuń
  30. Nie miałam tego produktu, ale używam serii Ziaji z liśmi manuka :)

    NOWY POST - leutey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie niestety ta seria mocno zawiodła...

      Usuń
  31. Tyle osób zachwala ten produkt, że chyba kiedyś w końcu i ja się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Jestem pod wrażeniem Twojego bloga.:) Od razu dodaję do ulubionych:) Niestety nie mogę jeszcze dołączyć do obserwatorów, bo jest chyba jakiś błąd techniczny od rana. :/Sprawdzę, czy będzie to możliwie późnej.
    Z tej serii mam peeling i jestem z niego bardzo zadowolona. Do tego ten piękny zapach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Achhh bardzo Ci dziękuję za miłe słowa ! :*

      Usuń
    2. U mnie dopiero dzisiaj zaczęło działać, więc przed chwilą dołączyłam:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  33. Do Ziaji jakoś mnie nie ciągnie, kiedyś mnie uczuliła, a potem co się skusiłam na produkt tej firmy to nie robił zupełnie nic..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię kosmetyków takich jak kremy czy balsamy - dla mnie są naprawdę fatalne.

      Usuń
  34. Nie znam kosmetyków z tej serii, ale o tej wodzie już nie raz czytałam, głównie pozytywne recenzje takie jak Twoja :) Już wiem co kupię jak tylko wykończę mój aktualny tonik z Barwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli potwierdziłam tylko zdanie innych :)

      Usuń
  35. Ostatnio miałam kupić, ale jakoś się wycofałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz mimo wszystko warto spróbować - za te pieniądze nawet w razie niepowodzenia nie będzie dużej straty :)

      Usuń
  36. Lubię Ziaję i będąc w Polsce często kupuję ich produkty...

    OdpowiedzUsuń
  37. Kocham kosmetyki z Zjaji i z chęcią sięgam po te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Uwielbiam ten produkt. Kupiłam go jako zamiennik toniku z liści manuka. Za te pieniądze genialny produkt i wydaje mi się, że jest lepszy od tego z wysławionej już wszędzie serii z liściem manuka ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye