Mój pierwszy azjatycki krem BB - czy znalazłam ideał ? | Skin79 Pumping Cushion GOLD BB 21- Bright Beige

Cześć Kochani.

Jeżeli śledzicie mojego bloga regularnie - to na pewno wiecie, że moją prawdziwą obsesją są podkłady. Tak, mam ich zdecydowanie zbyt dużo, ale nadal szukam i nadal kupuję nowe - w nadziei, że trafię w końcu na coś co spełni wszystkie moje oczekiwania. Podkłady płynne i mineralne sprawdzają się u mnie dobrze - ale ostatnio moje poszukiwania produktów kosmetycznych skierowały się ku Dalekiemu Wschodowi - dlatego zarówno w pielęgnacji jak i makijażu takich kosmetyków pojawia się więcej. Mówi się, że nie ma lepszych kremów BB niż te oryginalne azjatyckie - łączące w sobie cechy kryjące i silnie pielęgnujące - i swoje poszukiwania zaczęłam u najlepszego źródła - czyli znanej na całej świecie marce SKIN79, która ostatnio zaskakuje swoimi nowościami - dziś o jednej z nich czyli kremie BB z serii GOLD - w formule... poduszki. Poznajcie bliżej ten całkowicie inny, wyjątkowy produkt.

Oferta marki SKIN79 jest tak bogata, że można dosłownie dostać oczopląsu - i mówię tu dokładnie o samych kremach BB, nie wspominając już o porażającej ilości innych produktów. Jako, że było to moje pierwsze spotkanie z marką i azjatyckimi produktami - w obawie o pomyłkę i nieodpowiedni dobór odcienia i właściwości pielęgnacyjnych postanowiłam zasięgnąć fachowej rady osób pracujących dla marki. I tak o to do mojej mieszanej cery w typowo żółtym odcieniu dobrany został krem z serii GOLD - który oprócz swojego typowego działania ma także właściwości silnie odżywcze i pielęgnacyjne.


Powiem szczerze - obietnice producenta mnie ostatecznie przekonały. Kawior, kolagen i dwudziestocztero karatowe złoto w kosmetyku brzmi bajecznie i luksusowo - a, że jestem podatna na tego typu udogodnienia - wiedziałam, że będzie to dla mnie dobry wybór. Kremy azjatyckie różnią się od tych drogeryjnym właśnie faktem, że producent w głównej mierze skupia się na właściwościach pielęgnacyjnych - stąd też obecność bardzo wysokiego filtra SPF50+PA+++ zapewniającego maksymalną ochronę przeciwsłoneczną i w konsekwencji przeciwstarzeniową. Nic dziwnego, że Azjatki mają najpiękniejsze i najzdrowsze skóry na świecie.


Skupmy się przez chwilę na doznaniach estetycznych, które są niewątpliwą cechą tego produktu. Krem zamknięty w plastikowy kompakt utrzymany w delikatnym odcieniu złota jest po prostu piękny - wygląda drogo i eksluzywnie. W środku opakowania znajdziemy lusterko - dzięki czemu produkt możemy śmiało nosić ze sobą w torebce jako dodatkowy gadżet, mięciutką gąbkę z sygnaturą marki i zupełnie dla mnie wyjątkowy aplikator - który trzeba wspomnianą gąbką nacisnąć by wprowadzić bezpośrednio w nią krem, który następnie ruchami dociskającymi aplikujemy na twarz. Bardzo sprytne rozwiązanie, prawda? Podoba mi się o tyle, że zachowuje maksimum higieny - ułatwia pracę i nie wymaga używania pędzli. 

Produkty marki SKIN79 możecie kupić bezpośrednio u polskiego dytrybutora. Kupując tutaj macie 100% pewność oryginalności produktu - niestety są one często podrabiane, więc kupowanie ich na portalach aukcyjnych czy w podejrzanych sklepach jest dużym ryzykiem. Pumping Cushion Gold BB możecie kupić w cenie 100 zł ( jednak obecnie jest w korzystnej promocji 79 zł za sztukę ). Krem dostępny jest w dwóch różnych odcieniach - tak jak wspominałam, utrzymanych w typowo żółtej tonacji. Kolor 21 Bright Beige jest kolorem średnio-jasnym - dostępny jest także jego nieco ciemniejszy odpowiednik.

Skład produktu jest naprawdę długi - bogaty w składniki nawilżające, odżywiające i przeciwstarzeniowe. Znajdziemy tu chociażby olej arganowy, olej ze słodkich migdałów, olej słonecznikowy czy kukurydziany. Całość robi naprawdę duże wrażenie - tym bardziej, że zawiera bardzo wysoki filtr, dzięki czemu możemy pominąć jego osobne nakładanie. Produkt nie zawiera substancji chemicznych, parabenów oraz alergenów.



Pierwsza i najważniejsza cecha - fenomenalne krycie ! To co widzicie na pierwszym zdjęciu to jedna pompka produktu - a śmiało wystarczy na pokrycie połowy twarzy. Krem jest naprawdę gęsty i piekielnie wydajny - nie spodziewałam się, że będzie zapewniał tak dobry poziom krycia - dla mojej niewymagającej pod tym kątem cery to strzał w dziesiątkę. Muszę dodać jeszcze, że krem pachnie prawdziwymi, naturalnymi konwaliami - przez co jego używanie to naprawdę duża przyjemność. Wracając jednak do działania stricte wizualnego - krem daje matowe wykończenie, zdrowe i naturalne, bez potrzeby dodatkowego pudrowania. Na mojej skórze bez problemu utrzymuje się 6 godzin, choć w ciągu dnia wymaga zmatowienia. Warto wspomnieć, że dołączona do opakowania gąbka spisuje się świetnie - wykonana jest jakby z lekkiej pianki, która idealnie współgra z kremem - przez co nie ma potrzeby używania pędzli. Po użyciu wystarczy ją wypłukać, wysuszyć - i jest jak nowa. Powiem szczerze - jestem zaskoczona. Począwszy od fantastycznego opakowania po działanie kremu - moja skóra naprawdę go polubiła, a ja sama chętnie po niego sięgam każdego ranka. Śmiało mogę go polecić każdemu - bez wahania.

Ten i inne produkty marki SKIN79 znajdziecie na oficjalnej stronie polskiego dystrybutora.

A czy Wy znacie markę SKIN79 ? Używacie ich produktów? A może macie swojego ulubieńca wśród azjatyckich kremów BB - dajcie znać :)

Buziaki !

45 komentarzy:

  1. Miałam jedynie próbkę z sierpniowego ShinyBox, ale efekt bardzo mi spodobał. Żałowałam później bardzo, że przegapiłam specjalne pudełko ShinyBox SKIN79. Kuszą mnie ich kosmetyki do pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też lubię ich produkty, a te w formie poduszki bardzo mnie kuszą. Ja na razie mam Pink, Orange, Oriental, Classic oraz puder. Ślimak tez jest fajny. A tak generalnie to te rejony geograficzne to Daleki Wschód (Bliski Wschód to bardziej kraje arabskie :-)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow no to piękna kolekcja!
      Dzięki za poprawkę :) juz wprowadzona :)

      Usuń
  3. wygląda bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam tę markę i bardzo lubię, choć BB w takiej formie jeszcze nie miałam... Ale nic straconego! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet się nie spodziewałam, że to takie rewelacyjne rozwiązanie :)

      Usuń
  5. Tego typu produkty niestety nie są dla mnie, choć ten zaskakuje mnie swoim niesamowitym kryciem, co rzadko się zdarza w przypadku kremów Bb. Zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Kochana - mówiłam, że BB tez potrafią być mocno kryjące :)

      Usuń
  6. Pachnie konwaliami? Genialny pomysł. Podoba mi się krycie i odcień, o opakowaniu nawet nie wspomnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takkkk! Prawdziwymi, pięknymi konwaliami :)

      Usuń
  7. Podoba mi się forma produktu. I ten konwaliowy zapach. Trafili z nim w dziesiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz widzę coś takiego - dlatego jestem tak zachwycona :)

      Usuń
  8. nigdy nie miałam tego oryginalnego kremu BB, ale zawsze się zachwycałam ich właściwościami k ryciem na innych blogach :) jak widać ten też świetnie się spisuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci zacząć właśnie od tej marki :)

      Usuń
  9. Mam krem BB Dream Girl i jest extra, także na pewno każda z nas znajdzie swojego faworyta z SKIN79 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to - przy takiej mnogości produktów każda znajdzie coś dla siebie :)

      Usuń
  10. Wygląda ciekawie, ale chyba byłby dla mnie zbyt jasny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dostępny także Ciemniejszy odcień :)

      Usuń
  11. Wygląda fantastycznie, no i krycie jak na krem BB jest całkiem przyzwoite jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mnie kuszę te azjatyckie kremy BB.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za mną chodziły od bardzo dawna - i w końcu mam swój wymarzony :)

      Usuń
  13. Zastanawiam się nad zakupem jakiegoś azjatyckiego oryginału zamiast filtru 50+.
    Stosując go i ewentualnie "dopełniając" makijaż minerałami można by osiągnąć mega efekt :)
    Będę się teraz przez Ciebie nad tym głowić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak - wykończenie minerałami to fantastyczny pomysł! Muszę spróbować - dzięki :))

      Usuń
  14. Wow, swietny sposób aplikacji, pierwszy raz się z takim spotykam. Fajnie, ze daje matowe wykonczenie, ja mam BB GOLD Super+ i niestety trzeba pudrować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad nim, ale w końcu trafiła do mnie poduszka - uwielbiam w nim to ze zasycha na idealny mat :)

      Usuń
  15. Gdybym tylko wiedziała, że wytrzyma moje standardowe 12h dziennie - kupiłabym go:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj nie Kochana... 12 godzin nie wytrzyma...

      Usuń
  16. Dla mnie azjatyckie kremy BB są zdecydowanie za jasne. Miałm jeden z Holika-Holika...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ten moja droga wcale nie jest taki jasny - poza tym jest jeszcze dostępny dwa tony ciemniejszy :)

      Usuń
  17. Uwielbiam kosmetyki od Skin79! Cushionów jeszcze nie miałam ale już jestem na nie mega napalona! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak je zobaczyłam to mi się oczy zaświeciły :D teraz zgłupiałam i nie wiem co wybrać innego... Achh :)

      Usuń
  18. Ja zdecydowałam się na wersję Pink, chociaż Gold też bardzo mnie kusił :)
    Zapraszam w wolnej chwili http://lovedots-lifestyle.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Pink jest niestety w nieodpowiedniej tonacji...

      Usuń
  19. Mnie jakoś nie ciągnie do tych azjatyckich kosmetyków. Kiedyś kupiłam kilka miniatur [z 5 czy 6], ale kolorystycznie totalnie nie trafiłam i na tym zakońćzyłam swoje poszukiwania. Nie mam do nich dostępu, a wybór podkładu czy koloru wolę zrobić osobiście w sklepie lub przy pomocy konsultantki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie dlatego, że one przeważnie mają szary lub różowy odcień - to zrozumiałe bo kierowane są w zupełnie inne tonacje skóry niż nasze europejskie. Mi na szczęście dobrano idealnie - żółty i średnio jasny kolor więc jestem zadowolona. :)

      Usuń
  20. Powiem szczerze, że wygląda bardzo zachęcająco :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Przekonałaś mnie! Chcę go! Spokojnego dnia życzę kochana :***

    OdpowiedzUsuń
  22. TE kremy mają to coś! Marka Skin79 to fenomen! :) Miałam próbki, nie trafiłam z kolorem, ale krycie i ogólnie wszystkie właściwości ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajne jest to opakowanie, no i produkt sam w sobie wygląda na godny uwagi! A jaki ładny, blady kolor .. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ojej... Bardzo chcę ten produkt! Zaraz sprawdzę na stronie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak mnie zaciekawiłaś, że zamówiłam ten produkt. Zobaczymy jak będzie się sprawował :)

    OdpowiedzUsuń
  26. hej czy możesz porównać jego odcień i jansość do innych bb skina, których już próbowałaś?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye