Soap&Glory Smoothie Star Lightly Whipped Body Buttercream - Pistacjowo-migdałowo-waniliowy krem do ciała z pięcioma olejami.

Cześć Kochane.

Choróbsko mi nie odpuszcza - ale ja także nie odpuszczam swoim obowiązkom, więc spod ciepłego koca przychodzę dziś do Was ze wspaniałym produktem marki Soap&Glory - która jak wiecie jest zdecydowanie moją ulubioną w kwestii pielęgnacji ciała. Ostatnio naprawdę intensywnie nawilżam swoje ciało - stąd też dość pokaźna ilość produktów tego typu - ale po cichu przyznam się, że żadnego z nich nie mogę skończyć - lubię różnorodność i stąd takie pomieszanie :) Niemniej jednak dziś pokażę Wam perłę spośród wszystkich kremów, maseł i balsamów jakie posiadam - przed Wami pysznie wyglądający i równie pysznie pachnący krem do ciała marki Soap&Glory z serii Smoothie Star - czyli pistacjowo-migdałowo-waniliową bitą śmietanę do ciała :) 

Odkąd tylko w moje ręce wpadł pierwszy produkt marki Soap&Glory wiedziałam, że to dokładnie to czego szukam. Te kosmetyki mają wszystko to czego chcę - wspaniałe, intensywne zapachy, piękne, kobiece opakowania i naprawdę rewelacyjne działanie pielęgnacyjne. Mają niestety jednak podstawową wadę -  są niedostępne w Polsce, a jedynie w Wielkiej Brytanii - z tego co widziałam, można je kupić online, ale jest ogromna przebitka cenowa - a że same w sobie już nie należą do najtańszych to nie warto dodatkowo przepłacać. Ja mam to szczęście, że na Wyspach mam swoją Ukochaną Dobrą Wróżkę, która może mi te kosmetyki kupić - S&G często bywa także w korzystnych promocjach 2+1, więc warto poprosić bliskich o obserwowanie promocji.

Spójrzcie na opakowanie - i same przyznajcie... czy nie jest piękne ? Wszystkie produkty S&G utrzymane są w charakterystycznej dla siebie różowo-kremowej kolorystyce w klimacie retro. Jak to powiedziała jedna z moich czytelniczek " to takie pielęgnacyjne The Balm " - i ja dokładnie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Myślę, że opakowania grają tutaj naprawdę dużą rolę - przyciągają wzrok przez co sroki takie jak ja nie potrafią przejść obok tych produktów obojętnie. Spójrzcie zresztą na żel pod prysznic - opisywałam go dla Was TUTAJ - jest równie cieszący oko jak ten krem.

Opakowanie zawiera aż 300 g produktu - jest duże i starczy naprawdę na długo. Jego cena regularna cena w UK wynosi około 8 funtów co w przeliczeniu na złotówki da nam około 45 zł - jest więc to mniej więcej taka sama półka co masła The Body Shop, które moim zdaniem nawet nie umywają się do tego produktu. Nie sposób nie wspomnieć tu o zapachu - to obok pięknego opakowania druga cecha charakterystyczna tego produktu. Zapach jest bardzo, ale to bardzo intensywny - bez problemu czuć go przez cały dzień - nie wiem jak Wy, ale ja nieszczególnie przepadam za jedzeniowymi zapachami - ten jednak ma w sobie coś takiego, że chciałoby się go wyjeść łyżkami ... połączenie pistacji, migdałów i wanilii ( ja tu wyraźnie czuję jeszcze kokos ) tworzy taką mieszankę, że dla wielbicielek słodkości to punkt obowiązkowy na liście zakupów.

O ile skład żelu pod prysznic Clean On Me pozostawiał wiele do życzenia tak w przypadku tego produktu jest naprawdę rewelacyjnie. Mamy tutaj silnie nawilżające masło shea, masło kakaowe, olej ze słodkich migdałów, olej kokosowy, olej pistacjowy i ekstrakt z wanilii - w mniejszych lub większych stężeniach, ale jednak. Peeling do ciała z tej serii ma równie dobry skład - więc myślę, że tylko w przypadku żeli pod prysznic jest po prostu bardziej " drogeryjnie "

Konsystencja tego kremu jest naprawdę świetna - coś jak połączenie budyniu z bitą śmietaną. Tak, ten produkt jest jakby napowietrzony mikro bąbelkami - przez co przypomina mus. To naprawdę ciężkie do zobrazowania - nie spotkałam się jeszcze z czymś takim, więc dla mnie to tylko kolejny plus. Rozprowadza się na skórze szybko - choć potrzebuje nieco czasu, aż całkowicie się wchłonie. Nie pozostawia żadnego filmu - oprócz cudownie nawilżonej skóry.

Cóż mogę powiedzieć - skład mówi sam za siebie. Krem wspaniale nawilża skórę - radzi sobie nawet z tymi bardziej przesuszonymi partiami na ciele jak łokcie czy kolana. Pozostawia skórę wygładzoną, miękką i co najważniejsze... pachnącą tak, że można by się wąchać bez końca :) Jestem zachwycona i naprawdę z całego serca polecam Wam wypróbowanie kosmetyków tej marki - nie będziecie żałować, ręczę swoją głową :)

Buziaki !

38 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Jeśli podoba Ci się na tyle by wracać - obserwuj, ale nigdy nie proponuj w komentarzach czegoś takiego - bo większość osób ( w tym ja ) traktuje to jako zwykły SPAM - i niestety wejść Ci to nie zwiększy - a stracisz dodatkowo na wiarygodności.

      Usuń
  2. Ale narobiłaś mi na niego ochoty. Uwielbiam takie zapachy. Szkoda tylko, że u nas niedostępny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - ja też żałuję, że u nas są niedostępne :) Ja generalnie nie jestem za jedzeniowymi zapachami, ale ten ma w sobie to coś... :)

      Usuń
  3. Pistacja, wanilia... och... tu mnie masz! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Opakowanie również ma bardzo ładne ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że potrzebuje trochę czasu do wchłonięcia, właśnie dlatego, że ma lepszy skład i oleje. Cóż mogę powiedzieć. Wygląda ślicznie i aż sama się sobie dziwię, że jeszcze nie miałam ich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - masz rację :) Jestem w stanie mu to wybaczyć :) No Ty Kochana mieszkając w UK i nie testując tych kosmetyków po prostu grzeszysz ! :)

      Usuń
  6. Twój opis jego zapachu sprawił, że chcę go, chcę go, chcę! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuszona - zaliczona hihi :) Nie pożałujesz :)

      Usuń
  7. Świetna recenzja,mam ochotę kupić ten balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. potrzebuje go! juz wiem o co poprosze kolezanke ktora jedzie do UK! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi :D Cieszę się, że Cię skusiłam :)

      Usuń
  9. Żałuję, że go nie kupilam jak bylam w UK. Wzięłam za to krem do rąk z Soap&Glory - liczyłam na przepiękny zapach a okazał się całkiem przeciętnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremu do rąk akurat nie miałam - póki co tylko żel, peeling i ten krem właśnie :)

      Usuń
  10. Gdzie można go nabyć?? Występuje w jakiś drogeriach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem jest jedna polska drogeria online, która je oferuje - choć w nieco zawyżonych cenach. Niemniej jednak warto sprawdzić :)

      Usuń
  11. takie połączenie zapachów musi być cudowne, a ja uwielbiam wszystko, co ładnie pachnie i jeszcze ładnie wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Soap&Glory ♥ Szkoda, że w Holandii ich nie ma, więc jedynie przy okazji podróży do UK zaopatruję się czasem na lotnisku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo to chyba nawet wtedy można je wyrwać w niezłych cenach :)

      Usuń
  13. T0T okrutna.. pokazujesz zachęcające kosmetyki, których niemożna tak łatwo dostać w PL! Znów ten piękny pudrowy róż.. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam słabość do tego koloru :))) Z tego co wiem to jedna polska drogeria online ma je w swojej ofercie :)

      Usuń
  14. aaa wygląda bomba, zresztą od dawna te kosmetyki mnie strasznie jarają :D no ale jak do tej pory nie miałam żadnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja odkąd tylko je zobaczyłam to zapragnęła mieć :D Dobrze mieć przyjaciół :))

      Usuń
  15. Po pierwsze i chyba najważniejsze, życzę Ci dużo zdrówka, i żeby szybko odpuściło Ci te choróbsko ; * Szkoda, że w Polsce nie mamy dostępu stacjonarnego do tych kosmetyków, ubolewam z tego powodu bardzo mocno. Potem muszę zapełniać walizki moich przyjaciółek, które mieszkają za granicą :D.

    OdpowiedzUsuń
  16. Krem wygląda bardzo ciekawie i zainteresowałaś mnie nim :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękne opakowanie ma ten krem ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Samo opakowanie jest takie słodziutkie ♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye