TWARZ

Ziaja Liście Manuka - Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy - Czy hit blogosfery zrobił na mnie wrażenie ?

12:41:00 Hushaaabye 52 Komentarze

Cześć Kochani.

Niejednokrotnie wspominałam Wam, że nie przepadam za asortymentem marki Ziaja - mimo niskiej ceny i naprawdę bogatej ofercie przeważnie trafiałam na produkty, które nie robiły na mnie większego wrażenia ( wyjątek stanowi woda tonizująca z witaminą C, którą nadal bardzo chętnie używam ). Kiedy jednak w blogosferę szturmem wkroczyła seria z liśćmi manuka i fala niekończących się zachwytów nad tymi produktami - nie mogłam przejść obojętnie. I oczywiście, tradycyjnie to co dla wielu okazało się być hitem - kompletnie mnie nie zauroczyło. Nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak - czy z tymi produktami, ale wielokrotnie przekonałam się już, że podążanie za opinią innych w moim przypadku nie zdaje egzaminu. Po nieudanej przygodzie z tonikiem zwężającym pory - postanowiłam jednak dać szansę jeszcze jednemu produktowi, który cieszy się chyba największą popularnością - i tak dziś oto przed Wami pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom.

Zanim zasięgnęłam szczegółowej opinii w Internecie zupełnie nie wiedzieć czemu myślałam, że to po prostu maseczka - nazwa przynajmniej sugerowała dla mnie właśnie tego typu produkt. Dopiero po jej zakupie okazało się, że mamy tu do czynienia z produktem myjącym, działającym na zasadzie oczyszczającego peelingu. W sumie to nawet się ucieszyłam - peelingi używam regularnie, więc kolejna sztuka jest u mnie jak najbardziej wskazana. Na opakowaniu niestety informacje są strasznie okrojone - i tak naprawdę samemu trzeba sobie wypracować odpowiedni cykl używania tego kosmetyku - producent nie mówi o tym czy stosować go codziennie, raz w tygodniu a może doraźnie - cóż, kliencie - domyśl się sam. 


Opakowanie to klasyczna biała, plastikowa tubka o pojemności 75 ml. Typowy standard - tak naprawdę nic szczególnego nad czym wypadałoby się rozwodzić. Produkty Ziaja są dostępne praktycznie wszędzie - od drogerii po supermarkety, więc nie będziecie mieć problemu ze znalezieniem ich produktów. W zależności od miejsca ceny mogą się wahać mniej więcej od 6-8 zł za tę pastę - co i tak uważam, że jest naprawdę bardzo korzystne


Jak to w przypadku Ziaji - nie ma co spodziewać się jakiegoś dobroczynnego i naturalnego składu. Powiem szczerze - jest po prostu dość przeciętny - zawiera SLS, parabeny i sztuczne subtancje zapachowe. Ekstrakt z liści manuka mamy mniej więcej w środku - gdzieś przebija się także pantenol i generalnie na tym można zakończyć wyliczanie. Typowy, drogeryjny i charakterystyczny dla tanich produktów skład. Raczej nie polecałabym tego produktu osobom z wrażliwą cerą - zdecydowanie może podrażnić i wysuszyć ( dobrze, że producent pokusił się chociaż o informację dla jakiego typu skóry jest ten kosmetyk ).


Na plus zasługuje tu konsystencja - pasta jest biała i zawiera w sobie mnóstwo maleńkich i dość ostrych drobinek. Nie jest gęsta, ale naprawdę treściwa - przez co produkt jest naprawdę wydajny. Z tymi drobinkami ścierającymi też jest dziwna sprawa - w połączeniu z wodą zaczynają ginąć i roztapiać się - dlatego ja tego produktu używam " na sucho " wtedy naprawdę czuć, że wykonujemy porządny peeling. Warto wspomnieć też o bardzo intensywnym zapachu - mnie osobiście bardzo się podoba - ma w sobie świeżą, przyjemną nutę mięty lub eukaliptusa, jest orzeźwiający i naprawdę bardzo ładny ( choć sztuczny ).


Nie żebym wierzyła w jakieś cudowne działanie odblokowujące pory - może myślałam tak na początku kiedy przekonana byłam, że to maseczka, ale kiedy tylko okazało się, że to produkt myjący wszelkie nadzieje odeszły daleko. Pasta ta to po prostu dobry peeling - dość mocny ( o ile stosowany na sucho ), fajnie orzeźwiający skórę i regulujący jej pracę - pozostawia twarz matową, gładką i spokojniejszą. Niestety - lubi przesuszać, mimo, że mam cerę mieszaną to po jego użyciu skóra aż prosi się o ratunek w postaci toniku czy kremu. No i to tyle - właściwie nie wiem co powinnam dodać. Na mnie nie zrobiła ona aż tak wielkiego wrażenia jak na innych - trochę potwierdza się moje zdanie, że seria manuka wywołała tylko wielki szum i nic poza tym. Mimo wszystko przy tej cenie i pojemności - dobrze mieć go przy sobie jako podstawowy kosmetyk peelingujący. Nic więcej.

A jakie jest Wasze zdanie na temat tej serii ? Jakich produktów używałyście ? A może macie podobne zdanie do mnie ? Piszcie śmiało - jestem bardzo ciekawa Waszej opinii.

Buziaki !

Inne w tej kategorii

52 komentarze:

  1. Z Liści Manuka miałam prawie wszystkie produkty i większość z nich zdecydowanie mnie zadowoliła, pasta również ;) Ale żeby Cię pocieszyć to powiem że też mam takie firmy i kosmetyki nad którymi wszyscy się zachwycają a na mnie nie robią one żadnego wrażenia:) a co do Ziaji to chyba masz potwornego pecha bo mają w swoim asortymencie naprawdę świetne produkty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra Kochana - to teraz mów mi koniecznie co to za produkty :)

      Usuń
  2. Oceniałam ją :) Dla mnie jest całkiem w porządku, stosuję do dziś od czasu do czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porządku po prostu - nic wielkiego, takie mam zdanie :)

      Usuń
  3. Ja się zraziłam do tej serii. Akurat pasty nie miałam, tylko tonik i krem mikrozłuszczający na noc... od tej serii zaczęły się moje problemy z suchą jak wiór skórą, plackami schodzących skórek, co przy cerze mieszanej/tłustej jest trudne do uzyskania. Do dziś nie mogę z tego wyjść, jak tylko słabe warunki pogodowe + stres się pojawią, to problem wraca. Mam wrażenie, jakby ta seria zdarła jakąś ochronną powłokę z mojej twarzy. Już wolałam mieć tłustą cerę i poprawiać makijaż w ciągu dnia, niż to co teraz się dzieje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to Ziają się tak załatwiłaś ?! O losiee... No i właśnie dlatego nie lubię ich produktów. Pamiętaj o kuracji Matricium, którą Ci polecałam :)

      Usuń
  4. Długo unikałam tej pasy, ze względu na to że moja skóra nie przepadała za mechanicznym złuszczaniem. Zaryzykowałam jednak i nie żałuję, bo moja skórą ją polubiła :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bardzo lubię tę pastę, stosuję ją mniej więcej co drugi dzień wieczorem i choć mam bardzo wrażliwą skórę to kosmetyki z Ziaji jej nie podrażniają, co jest wielkim osiągnięciem. Ale faktycznie co do efektów nie zauważyłam nic nadzwyczajnego ;)

    Ślicznie zmieniłaś wygląd bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jesteś jakim wyjątkiem - ale to dobrze, że Ci się sprawdzają :)
      Dziękuję - jestem w trakcie prac, więc będzie jeszcze lepiej :)

      Usuń
  6. Bardzo ją lubiłam i całkiem nieźle działała na moją skórę. Ale nie używam już peelingów z drobinkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię mechaniczne peelingi - choć ostatnio nieco przerważliwiłam sobie skórę - niedługo wprowadzę enzymatyczne :)

      Usuń
  7. Ja nie przepadam za całą tą serią liści manuka. Mam skórę tłustą, wrażliwą z tendencją do wypryskow. Używałam toniku i żelu niestety tej dwójce udało się wysuszyć moją twarz na tyle że potrzebowala zabiegów nawilzajacych... Ja też nie polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat skrajnego przesuszenia nie doświadczyłam - ale może dlatego, że ograniczyłam się wyłącznie do tej pasty - i to jeszcze nieregularnie... Ale kremów bym nie tknęła, oj nie.

      Usuń
  8. Uwielbiam cała serie. Mam tonik, który naprawdę zamyka pory. Peeling również cudownie myje, czyści co trzeba. Dla mnie naturalną rzeczą jest użycie kremiku i toniku po jakimkolwiek peelingu, więc u mnie nie wysuszyło :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez miałam ten tonik i u mnie kompletnie nie zrobił nic mimo, że regularnie go używałam i bacznie obserwowałam. Nie mówię, że nie używam kremu czy tonik po peelingu bo to akurat podstawa i bez tego - chodzi mi o to, że po tej paście nie da się wytrzymać 5 min bez nałożenia czegoś kojacego ;)

      Usuń
  9. Uwielbiam tą pastę :) Współczuję, że Ci nie podpasowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, że nie podpasowala - jest ok, nie wywołała tylko zachwytów ;)

      Usuń
  10. Moja opinia na temat tej pasty idealnie zgadza się z Twoją. Myślałam, że może będzie ona czymś w rodzaju oczyszczającej maski i widziałam w niej szansę na skuteczne oczyszczenie.. no niestety, coś nie wyszło. Mam ją pół roku, została mi jeszcze połowa opakowania.. raz na jakiś czas użyję jej jako peeling.. W sumie nic szczególnego, ale na pewno można przyznać że jest wydajna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zatem zgadzamy się w 100% - u mnie też już długo leży i zdarza mi się jej użyć od wielkiego dzwonu. :)

      Usuń
  11. Mam tę pastę i w sumie jakiegoś szału z nią u mnei nie ma ale bardzo lubię jej właściwości zdzierające i oczyszczające :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ją i czeka na swoją kolej, za niedługo już zacznę ją używać bo mój obecny peeling się kończy. Mam nadzieję, że się u mnie sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam tę pastę i takie samo zdanie o niej. Dobra jako peeling, z zaskórnikami nie robi nic i przesusza, gdy jest używana zbyt często. Ale mam tonik z tej serii i jest bardzo fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy podobne zdanie - choć ja toniku nie lubię i nie polubie :)

      Usuń
  14. Miałam całą serię. Pastę bardzo polubiłam...za to tonik okazał się dla mnie totalnym bublem...

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi ta pasta bardzo przypadła do gustu, chociaż nie jest to produkt za który dałabym się 'pociąć'. Myślę, że w takiej cenie to na serio bardzo fajny kosmetyk. Osobiście podejrzewam, że kupię ponownie.
    Ziaja MED ma dość sporo ciekawych pozycji. Jeśli klasyczna oferta Ci nie odpowiada, to może warto zerknąć właśnie tam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nigdy się nie zagłębiałam w tę serię - masz coś konkretnego na myśli ?

      Usuń
    2. Z Ziaji Med przede wszystkim uwielbiam żel do mycia cery tłustej :)

      Usuń
  16. Mnie podobało się działanie tej pasy jako peelingu. Na oczątku pierwszego opakowania skóra była rozjaśniona i po prostu wyglądała lepiej, później jednak już takich efektów nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może po prostu skóra się przyzwyczaiła ?

      Usuń
  17. Bardzo lubię tę pastę - świetnie złuszcza naskórek, mnie nie wysuszyła, zapach też super :) Od początku używam jej tylko na sucho - nawet nie pomyślałam, że można by na mokro :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na mokro to właściwie znika całkowicie :)

      Usuń
  18. Lubię, raz na jakiś czas nie robi mi krzywdy. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi się podoba, ale faktycznie używam go jako porządniejszego peelingu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Innego zastosowania dla niego nie widzę :)

      Usuń
  20. Mam i zdecydowanie się zgadzam, że lepiej z nią uważać, bo może przesuszyć. Używam jej góra raz w tygodniu jako peeling i wtedy daje radę. Skład faktycznie bez szału. A tonik bardzo lubię, na mnie działa :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam całą serię i zgodzę się, że jest dosyć kiepska, a zwłaszcza wspomniany przez Ciebie tonik zwężający pory. Ale akurat ten peeling bardzo lubię. Najbardziej za ostre drobinki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niektórzy i tak bardzo lubią tą serię, nie przekona ich nic.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja cały czas zanoszę się z kupieniem tej pasty. Ale ze mną jest tak, że produkty które są wychwalane przez miliony u mnie się kompletnie nie sprawdzają ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam prawie całą serię Manuka i szczerze mówiąc nie rozumiem zachwytów blogosfery - produkty przeciętne jesli chodzi o zamierzone działanie (tzn antybakteryjne). Jesli zaś chodzi o takie zupełnie neutralne skutki to akurat pasta jest jak dla mnie po prostu peelingiem - całkiem niezłym, ale nic poza tym.

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam używać tą pastę jako maseczkę oczyszczającą :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja w sumie też nie wiem jak mam się do niej odnieść. Bo niby fajnie oczyszcza i genialnie wygładza, ale redukcja zaskórników? Zapomnijmy... a szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Wszystkie kosmetyki Ziaja mają parabeny... i silnie uczulające subsrancje;/ Pisałam ostatnio o kremie oliwkowym do cery suchej i normalnej. 5h mi zajęło zanim opisałam cały chłam jaki w nim siedzi. Teraz się nie dziwię czemu kosztuje 4 zł :D :D Jeśli masz ochotę to zapraszam do lektury. CO do tej głęboko czyszczącej maski to nie działał na CB dobrze żaden inny żel? Dopóki Ziaja nie popracuje nad składem to nigdy jej nie polubię :P

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie ta pasta się nie sprawdziła - być może tak dobrze oczyszczała, że wywołała tak spore zmiany na skórze, ale nie miałam cierpliwości testować jej dłużej, a po prostu ją odstawiłam. Szkoda, bo fajnie wygładzała i dawała super uczucie na skórze tuż po aplikacji, ale działaniu mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też spodziewałam się po tym produkcie "czystego noska", ale mimo wszystko nie jest zły.

    OdpowiedzUsuń
  30. Rewelacyjny produkt. Trwa super promocja na paste oczyszczajaca firmy Ziaja (5,99): http://allegro.pl/ziaja-pasta-oczyszczajaca-zaskorniki-liscie-manuka-i5900038144.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.