4 X TAK - Ulubieńcy grudnia | Bath and Body Works, Bielenda, Dove i Sally Hansen.

Cześć Kochani.

Miesiące mijają w tak zabójczym tempie, że nie nadążam z podsumowaniami :) Niedawno przygotowywałam dla Was projekt denko i ulubieńców listopada a już dziś pora na kolejną porcję. Grudzień jest dla mnie naprawdę szalonym miesiącem obfitującym w całą masę dodatkowych obowiązków - do tego wszystkiego oczywiście w moim regionie pogoda kompletnie nie sprzyja tworzeniu czegoś wyjątkowego i muszę trzymać się swojego minimalnego standardu. Niemniej jednak udało mi się dla Was zebrać gromadkę ulubieńców, które wyjątkowo dobrze zgrały się ze sobą kolorystycznie - ten niebieski motyw niech będzie ku przełamaniu tego co dzieje się za oknem. Mam nadzieję, że tym małym pozytywnym akcentem zachęcę Was do przeczytania dzisiejszego posta.

Przygotowałam dla Was cztery produkty, które wyjątkowo dobrze spisywały się w tym miesiącu. Akurat złożyło się tak, że są to same kosmetyki pielęgnacyjne - w makijażu żadnych nowości i żadnych większych zachwytów. Starałam się wybrać produkty z różnych kategorii oraz takie, których jeszcze nie pokazywałam Wam w tym miejscu - choć dwa z nich na pewno doczekają się osobnych postów. W moim zestawieniu znalazły się dwa produkty do pielęgnacji ciała, jeden do włosów oraz jeden do pielęgnacji paznokci, a raczej ich okolic. Mam nadzieję, że znajdziecie tu coś dla siebie bo wszystkie cztery kosmetyki bez wyjątku zasługują na polecenie.

Dove Intensive Repair dwufazowa odżywka do włosów zniszczonych pojawiła się u mnie wraz z całą nową, ulepszoną linią Intensive Repair i szczerze mówiąc to w niej pokładałam najmniejsze nadzieje. A tu takie zaskoczenie ! Ogólnie nie przepadam za odżywkami w takiej formie, bo szczerze to ciężko jest mi ocenić czy one właściwie działają czy nie - ale ta wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie. Dzięki połączeniu się dwóch faz jest ona zdecydowanie wyczuwalna na włosach - nie tak jak w przypadku tych wszystkich pseudoodżywek, których można wylać pół butelki i tak nie widać różnicy. Wspaniale ułatwia rozczesywanie włosów - szczotka sunie po nich bez żadnych przeszkód. Mam wrażenie, że lekko zmiękcza i nabłyszcza włosy a jak na tego typu produkt to naprawdę bardzo dużo. I oczywiście jak na produkty Dove przystało - pachnie cudownie, a sam zapach utrzymuje się długie godziny. Do kupienia w sieciach drogerii Rossmann w cenie 16 zł/200 ml.

Sally Hansen Instant Cuticle Remover żel do usuwania skórek czyli niepozorne maleństwo, które jest moim niezastąpionym i jedynym kosmetykiem, któremu ufam w 100 %. Mimo, że nie przepadam za produktami marki Sally Hansen to ten jest naprawdę bardzo udany - a potwierdzeniem moich słów jest na pewno fakt, że jest to już moje trzecie i nie ostatnie opakowanie. Działa błyskawicznie - po nałożeniu na skórki dosłownie w kilka sekund sprawia, że się rozpuszczają i nie pozostaje po nich ślad. Dzięki takiemu produktowi możecie zapomnieć o cążkach i wszystkich tych innych narzędziach, przez które można narobić sobie więcej szkody aniżeli pożytku. Po zmyciu wystarczy delikatnie oczyścić paznokcie patyczkiem i to wszystko - po skórkach ani śladu. Nie chcę wnikać co ten produkt ma w składzie, że w takim tempie pozbywa się skórek - ale nie robi mi krzywdy więc się nie zagłębiam. Do kupienia w sieciach drogerii Rossmann w cenie około 18 zł / 29,5 ml.

Jeżeli szukacie produktu pielęgnacyjnego, który pachnie tak intensywnie, że wypełnia pokój, Wasze ubrania i czuć go do momentu umycia to musicie sięgnąć po balsam Bath and Body Works Moonlight Path, który pachnie tak obłędnie, że z pewnością każdy zwróci na niego uwagę. Uwaga - po pierwszym użyciu miłość gwarantowana, a perfumy pójdą w zapomnienie. Kwestia pielęgnacyjna tych produktów pozostaje zdecydowanie na drugim planie - bo po prostu lekko nawilża i nic więcej. Tutaj jednak kluczową rolę odgrywa zapach - Moonlight Path to zapach unisex bardzo ciężki do zidentyfikowania. Jest elegancki, uwodzicielski i niesamowicie zmysłowy - zupełnie taki jak wysokiej klasy perfumy. Uwielbiam go choć nie używam często bo nie jest to produkt na co dzień a jedynie na okazję kiedy chcecie czuć się wyjątkowo dobrze. Z całego serca polecam tę linię zapachową. Do kupienia w firmowych sklepach Bath and Body Works w cenie 39 zł/ 236 ml.

Przez Emilkę z bloga I am Just Myself wpadłam w uzależnienie od kąpielowych umilaczy. Nie wiem dlaczego do tej pory omijałam produkty tego typu szerokim łukiem, ale wiem, że to był ogromny błąd i szybko naprawiam wszelkie zaległości.  Z pomocą przyszła mi niezastąpiona marka Bielenda i jej dwufazowy olejek do kąpieli o zapachu orchidei i alg Laminaria, który pachnie wakacjami w ciepłych krajach. Cudowny, rześki i pobudzający zapach wypełnia łazienkę i utrzymuje się na skórze. Przez to, że ma formułę dwufazową barwi wodę na mleczny odcień i otula skórę lekko ją natłuszczając i wygładzając. Mimo, że skład daleko odbiega od ideału to i tak uwielbiam efekt jaki daje - to fantastyczny umilacz, a butla 400 ml wystarczy naprawdę na długo. Znajdziecie je w drogeriach Rossmann w cenie 18 zł.

Tak prezentuje się moja gromadka ulubieńców grudniowych. Dajcie znać czy coś Was szczególnie zainteresowało i czy znacie te produkty. Zdradźcie mi w komentarzach jaki był Wasz ulubiony produkt tego miesiąca :)

Buziaki !

85 komentarzy:

  1. Lubię takie orzeźwiające zapachy podczas kąpieli :) Cena nie jest najwyższa. Rzucę na niego okiem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zdecydowanie wolę orzeźwiające niż np. kokosowe czy waniliowe :)

      Usuń
  2. Żel do usuwani skórek jest co miesiąc moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie ja też mogłabym go za każdym razem wrzucać w ulubieńców :)

      Usuń
  3. Uwielbiam ten żel do skórek, działa cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Zgadzam się z Twoimi słowami :)

      Usuń
  4. Odżywkę Dove chętnie bym wypróbowała ;) U mnie w tym miesiącu ulubieńcem jest zdecydowanie oliwka BD fur Mama oraz płyn dwufazowy z Mincer Pharma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że ta oliwka cudownie nadaje się do olejowania włosów :) Drugiego produktu niestety nie znam :)

      Usuń
  5. Chetnie wyprobowalabym olejek bielendy. Z umilaczy lubię kule do kąpieli, najchętniej Mineralnej Kasi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dużo słyszałam o produktach Kasi :)

      Usuń
  6. O mammamia! No i przeze mnie się uzależniłaś! Poczucie winy będzie mnie prześladować do końca życia :O :D :D
    Ale ten olejek z Bielendy to ja z wielką chęcią wypróbuję, bo uwielbiam te "wakacyjne" zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się Kochana rachunek prześlę pocztą :D

      Usuń
  7. Żel z Sally Hansen uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze produktów BBW, trzeba to w końcu zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam niestety jedynie ten produkt, ale chciałabym wypróbować więcej :)

      Usuń
  9. Mam mgiełki do ciała i żele antybakteryjne z Bath & Body Works, ale balsamy kuszą mnie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj pewnie są rewelacyjne - o mgiełkach i właśnie tych malutkich żelach krążą juz legendy :)

      Usuń
  10. Pamiętam, jak zaczynałam studia i miałam wtedy ten dwufazowy olejek od Bielendy, ale używałam go pod prysznic i uwielbiałam! Niestety nie przypomnę sobie zapachu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można gu używać zarówno na gąbce jak i lejąc do wody :) W każdym przypadku działa rewelacyjnie :)

      Usuń
  11. testuję sobie właśnie ten żel do skórek i u mnie bez rewelacji.. dam mu jeszcze czas i bardziej będę przyglądać się efektom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za krótko trzymasz ? :) Spróbuj troszeczkę dłużej, może Twoje skórki wymagają więcej czasu :)

      Usuń
  12. Muszę zaopatrzyć się w tą odżywkę od Dove :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Szczególnie, że w promocji potrafi kosztować 11 zł :)

      Usuń
  13. prowadzisz bloga mega, zdjęcia super jakości normalnie bomba!♡
    obserwujemy?
    mój blog ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jeśli chcesz obserwuj - ale nigdy nie pisz takich propozycji w komentarzach bo mocno na tym tracisz, wierz mi.

      Usuń
  14. Ciekawe produkty, olejek bielendy wpadł mi w oko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam - tym bardziej, że jest kilka wersji :)

      Usuń
  15. Hally hansen chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dość drogi, ale za to wystarcza na dobry rok :)

      Usuń
  16. Chyba muszę przestać zaglądać na Twojego bloga :) Teraz do listy dopisuję preparat od SH i olejek od Bielendy...Twoje posty to złooo wcielone xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :D traktuję to jako komplement hahah :)

      Usuń
  17. Nie widziałam nigdzie tych odżywek z Dove ;x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Rossmannie na pewno je znajdziesz :)

      Usuń
  18. Znam jedynie preparat do skórek i tez go uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widzę to większości dziewczynom się sprawdza :)

      Usuń
  19. Uwielbiam te olejki z Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ochotę wypróbować inne wersje zapachowe :)

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Polecam - wystarczy na bardzo długi czas :)

      Usuń
  21. Uwielbiam gdy coś bardzo ładnie pachnie i to przez dłuższy czas także ten balsam mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak ten balsam jest mistrzem w swojej kategorii :)

      Usuń
  22. Tesknię za takim wakacjowym zapachem:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wierz mi Kochana, że ja też... chociaż kosmetykami sobie przywołuje tamten okres :)

      Usuń
  23. Wczoraj czytałam ,ale komwntarza nie szło dodać ,nie wiem dlaczego ;)Wszystkie wymienione produkty muszę sobie sprawoć koniecznie ,post naprawdę zachęcający do zakupu wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  24. żel do usuwania skórek mam i również uwielbiam.:d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo nas już jest nawet się nie spodziewałam :)

      Usuń
  25. Niestety nie znam żadnego z Twoich wymienionych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz spróbować chociażby żelu do skórek - sama widzisz, że zachwytów jest mnóstwo :)

      Usuń
  26. Zaciekawiłaś mnie tym balsamem :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię produkty Bielendy, ale jeszcze nie miałam nic z Bath & Body Works - niestety nie mam dostępu do tych produktów, ale w 2016 na pewno sobie sprawię jakąś świecę i właśnie balsam do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też niestety nie mam do nich dostępu... ale może to i lepiej bo chyba wydałabym tam fortunę :)

      Usuń
  28. Niestety nie miałam okazji używać tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto się na coś skusić przy okazji najbliższych zakupów ? :)

      Usuń
  29. Moonlight Path to jeden z moich ulubionych zapachów B&BW :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam jeszcze zapach Sweet Pea - miałam mydełko w piance :)

      Usuń
  30. Bardzo lubię produkty z Bielendy :) są świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą :) Ja też bardzo lubię ich produkty :)

      Usuń
  31. Żel do usuwania skórek SH bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zwykle używam odżywki w sprayu z Gliss Kura, ale teraz pomyślę nad tą z Dove :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie jakoś te Gliss Kury nie działają... nie wiem, nie widzę po nich żadnej różnicy :(

      Usuń
  33. Zaciekawiłaś mnie ogromnie tą odżywką z Dove, a że do odżywek do włosów mam słabość, to i na tę na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz ją koniecznie spróbować :)

      Usuń
  34. Chyba skuszę się na ten balsam B&B Works, skoro tak bosko pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Lotion do ciala z checia bym wyprobowala, wpisalam na liste zachciewajek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to teraz tylko do sklepu :) zazdroszczę dostępu :)

      Usuń
  36. Dzięki za zaproszenie, miło u Ciebie:)
    Lubię zapachy B&BW, kusisz dwufazowym olejkiem z Bielendy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu :) no olejek jest zdecydowanie godny polecenia :)

      Usuń
  37. Będę chyba musiała wypróbować tę odżywkę z Dove, bo mam coś ostatnio problemy z rozczesywaniem włosów, a jeżeli do tego pięknie pachnie to jestem kupiona :) Sama się kiedyś zastanawiałam co takiego jest w tym żelu do usuwania skórek, że on je po prostu rozpuszcza, ale chyba jednak nie warto się zagłębiać.. :P nie próbowałam go jeszcze, póki co działam cążkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak zdecydowanie ułatwia rozczesywanie - a pachnie oględnie jak wszystkie produkty Dove :)))

      Usuń
  38. B&BW mam ale inna wersje zapachowa. Bardziej ona mi pasuje na okres letni niż na teraz i jest dość intensywna. Tego żelu do usuwania skórek akurat nie próbowałam ale miałam z Afrodita Cosmetics i powiem że jest to genialny produkt. Po opiniach widać, że i ten Sally Hansen niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Oj tak te zapachy są bardzo, ale to bardzo intensywne. O tym żelu, o którym piszesz nie słyszałam - ba! Nawet o marce... Musze poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  40. body lotion mnie ciekawi, ma cudne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pierwszy raz widze te produkty! Z checia bym je sama wyprobowala ;)
    http://comocarmen.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  42. Z wielką chęcią wypróbowałabym ten olejek i odzywkę Dove. Bardzo lubię tego rodzaju kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye