CIAŁO

Zestaw ratunkowy dla skóry bardzo suchej | Evree Instant Help - Balsam ratunek dla ciała i krem ratunek dla rąk | Czyżby duet idealny ?

13:04:00 Hushaaabye 18 Komentarze

Cześć Kochane.

Sezon grzewczy w pełni a na zewnątrz dla naturalnej równowagi wiatr, deszcz i okropne zimno. Skóra w takim okresie ma prawo się buntować - nagłe i gwałtowne zmiany temperatur pozostawiają na niej niemiłe skutki. W okresie jesienno-zimowym narażona jest szczególnie na przesuszenie, ściągnięcie, pieczenie a nawet pękanie, dlatego pod żadnym pozorem nie należy jej zaniedbywać i rezygnować z pielęgnacji. Powiedziałabym nawet, że powinno się wyrobić w sobie nawyk regularnego nawilżania i natłuszczania skóry - produktami bardziej skoncentrowanymi, na bazie naturalnych składników i tworzących na skórze zabezpieczający film - po to by ze spokojem wkroczyć w okres zimowy i sprawić by nasza skóra nie odczuwała negatywnych jej skutków. Ps. Napisałam dla Was post dotyczący destrukcyjnego wpływu gwałtownych zmian temperatur na skórę, włosy oraz oczy ( możecie się go spodziewać na dniach ). Tymczasem dziś pokażę Wam duet, który z pewnością sprawdzi się w obecnym okresie - duet będący podstawą pielęgnacji i który dzięki swoim cudownym składom skradł nasze serca od początku. Poznajcie zestaw ratunkowy marki Evree - balsam do ciała oraz krem do rąk dla skóry bardzo suchej.

Kiedy Evree wkroczyło na rynek kosmetyczny szybko podbiło serca klientek - nic dziwnego. To jedne z tych produktów, które dostępne są na wyciągnięcie ręki w każdej drogerii, są przy tym tanie, a ich składy wyjątkowo dobrze skomponowane - na bazie silnie nawilżających, naturalnych składników z dodatkiem olejków bez zawartości parafiny, silikonu i innych chemicznych składników. Po ogromnej fali zachwytów nad olejkami do twarzy i serią wyszczuplającą Evree wprowadza na rynek nową linię - Instant Help będącą ratunkiem dla skóry wyjątkowo suchej, popękanej i uszkodzonej - wychodząc tym samym na przeciw wszystkim zimowym potrzebom skóry. Czy sprawdziła się równie wspaniale co jej poprzednicy? Sprawdźcie same.

W skład linii Instant Help wchodzą dwa produkty : balsam do ciała oraz krem do rąk, czyli sztandarowe produkty, z których słynie marka Evree i które cieszą się ogromnym powodzeniem. Oba produkty wzbogacone zostały gliceryną, masłem mango, tlenkiem cynku oraz alantoiną - oba mają podobne, bardzo dobre składy co zupełnie nie przystoi produktom drogeryjnym - ode mnie za to wielki ukłon w stronę marki Evree. Inne marki powinny brać przykład - da się zrobić dobry produkt i jednocześnie nadal pozostać w sferze rozsądnych cen ? Da.

Głównym zadaniem kremu do rąk Instant Help jest działanie na skórze dokładnie tak jak kojący opatrunek, łagodzenie podrażnień i przywrócenie gładkości oraz szybkie i głębokie nawilżenie dłoni - a dzięki zawartości składników zabezpieczających tworzy na dłoniach ochronny film co w okresie jesienno-ziomowym jest bardzo ważną cechą. Krem zamknięty w tubkę o pojemności 75 ml utrzymany jest w biało-czerwonej prostej grafice - kojarzącej się z apteczką. Ogólnie Evree mało fantastyczny pomysł na design swojej nowej linii - jest prosta, jednoznaczna i zapada w pamięć na długo. Swoje produkty otrzymałam w puszce przypominającej apteczkę co wywołało u mnie szeroki uśmiech - genialny i trafiający w sedno pomysł. 

Krem jest biały i ma lekką konsystencję wcale nie sugerującą jego intensywnego działania. Wchłania się momentalnie - i faktycznie pozostawia na skórze wyczuwalny film, nie jest on jednak ani klejący ani nieprzyjemny. Pachnie prześlicznie - cukierkowo i słodko, choć jest to zapach typowo kobiecy i mężczyźni mogliby się poczuć nieco rozczarowani :) Tubka jest mała i poręczna więc bez problemu można nosić ją ze sobą w torebce. Kremy marki Evree znajdziecie w sieciach drogerii Rossmann w cenie około 9 zł/75 ml.

Spójrzcie na jego rewelacyjny skład. Żadnej parafiny - nareszcie ! Krem oprócz wspomnianych przeze mnie wyżej składników zawiera także masło shea, olej z awokado i olej ze słonecznika - i to bardzo wysoko w składzie co jest dowodem jego fantastycznego działania. Jeżeli czytacie mój blog regularnie to wiecie, że moje dłonie są skrajnie przesuszone i co najgorsze reagują praktycznie ze wszystkim - krem Evree dzieki temu, że nie posiada w składzie barwników i szkodzących mi parabenów dobrze spisuje się także w przypadku mojej wrażliwej skóry. Pięknie i długotrwale nawilża - efekt utrzymuje się bardzo długo ( polecam nałożyć grubą warstwę na noc ). Dobrze radzi sobie z ewentualnym ściągnięciem skóry i podrażnieniem po mrozie czy myciu naczyń. Do tego jest tani i pięknie pachnie. Ja jestem na ogromne tak i z tego co czytałam u innych dziewczyn nie pozostaje w tym twierdzeniu sama.

O ile krem do rąk spisał się naprawdę dobrze tak wszystkie laury i pochwały zbiera balsam do ciała Instant Help, który podarowałam swojej mamie, bo jest Ona ogromną fanką tych produktów. Zadaniem balsamu jest ułatwienie gojenia podrażnień skóry, regeneracja naskórka, regulacja poziomu nawilżenia, wygładzenie i poprawa elastyczności, zmniejszenie pieczenia i swędzenia oraz niwelowanie szorstkości. Brzmi obiecująco, prawda? Cały szereg zastosowań - aż ciężko uwierzyć, że faktycznie będzie miało to odzwierciedlenie w rzeczywistości. Utrzymany w identycznej grafice balsam ma pojemność aż 400 ml co wystarczy na naprawdę długi okres czasu a przy tym jego cena nie przekracza 20 zł więc wypada to naprawdę bardzo korzystnie.

Konsystencja balsamu jest bardzo zbliżona do kremu do rąk - choć mam wrażenie, że jest nieco bardziej otulająca. Pachnie inaczej - słodko, ciepło i kremowo. To bardzo przyjemny otulacz - równie dobrze wpisujący się w zimowy klimat. Balsam wchłania się szybko, choć wymaga chwili czasu. Dobrze jest aplikować go na jeszcze mokrą skórę po kąpieli wtedy wchłania się znacznie lepiej i mam wrażenie, że również lepiej działa. Zużycie 400 ml butelki będzie trwało naprawdę długo - tym bardziej, że wystarczy niewielka ilość żeby już odczuwać różnicę na skórze.

I tutaj sytuacja niemalże identyczna jak w przypadku kremu. Składniki aktywne są dokładnie takie same - produkty różnią się jedynie ich poszczególną wysokością w składzie. To od razu nasuwa jeden wniosek - balsam jest równie wspaniały jak krem do rąk. Owszem - choć wydaje mi się, że działa znacznie lepiej przez fakt, że konsystencja jest gęstsza i otulająca - przez co dłużej zostaje na skórze. Wspaniale nawilża, wygładza i zmiękcza. Słodki zapach świetnie współgra z tym kosmetykiem i daje dodatkowe uczucie komfortu. Polecam go wypróbować naprawdę. To nasz wspólny faworyt -  i choć moja mama naprawdę go uwielbia to i ja nie omieszkam go podkradać :)

No cóż. Uważam, że oba produkty są bardzo trafione i jestem niemalże pewna, że szybko podbiją rynek jak pozostałe kosmetyki pielęgnacyjne. Jeżeli szukacie czegoś idealnego na zimę i mrozy, a Wasza skóra lubi porządną dawkę nawilżenia to zachęcam do wypróbowania tych kosmetyków - krem do rąk przyda się w każdej damskiej torebce, a ogromną butlą balsamu można dzielić się z bliskimi domownikami - dla każdego coś miłego.

Ps. Przypominam Wam o trwającym na blogu rozdaniu, gdzie do wygrania jest aż 19 pełnowymiarowych kosmetyków znanych marek.
Szczegóły znajdziecie tutaj.

Dajcie znać czy znacie markę Evree i ich produkty. Może macie jakiegoś swojego ulubieńca, którego możecie mi polecić ? Całkiem niedługo będę miała dla Was post na temat ich czarodziejskiego różanego olejku - więc jeśli Was zainteresowałam bądźcie czujne :)

Buziaki !

Inne w tej kategorii

18 komentarzy:

  1. jeszcze nie miałam przyjemności z tą firmą ale po przeczytaniu kolejnej świetnej recenzji chyba skuszę się na ich krem do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten zestaw i u mnie też super się sprawdził ;)
    Pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :) ♡

    OdpowiedzUsuń
  3. dzisiaj pisałam o tym balsami, jak dla mnie cały zestaw to bajka, nie mam do czego się w nim przyczepić ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi najbardziej z tej serii przypadł krem do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie miałam przyjemności używać produktów tej firmy. Ale po kolejnej dobrej recenzji na temat produktów tej marki z chęcią wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam krem do rąk i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tej firmy ale z chęcią bym przetestowała krem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba muszę sobie kupić coś z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Polubiłam ten zestaw i też o nim dziś pisałam na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam jeszcze nic z tej firmy...

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam krem do rąk ale jeszcze nie otwieralam. A moje serum do paznokci śmierdzi - dziwna sparawa ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Na razie poznaję ich szampon ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam tego kremu i balsamu. Muszę jednak przyznać, że estetyka opakowań bardzo mi się podoba. A moim ulubionym kosmetykiem Evree jest peeling do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  14. używałam kiedyś innego kosmetyku z tej firmy i mi się podobał ;) wiec te pewnie także by mi przypadły do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mój ulubiony zimowy zestaw:) no prawie zimowy, bo jeszcze zimy nie ma, ale na ten okres jest najlepszy

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.