TWARZ

Evree Magic Rose - Upiększający olejek do twarzy i szyi | Czy faktycznie tak idealny ?

13:32:00 Hushaaabye 49 Komentarze

Cześć Kochani.

W przerwie pomiędzy podsumowaniami przychodzę do Was z produktem, który został okrzyknięty mianem hitu i krążą o nim prawdziwe legendy. Znacie mnie i wiecie, że dość sceptycznie podchodzę do tych wszystkich zachwalanych produktów bo niejednokrotnie zdarzyło już się tak, że to co powszechnie uznane za ideał u mnie nie do końca się sprawdza. Nie lubię używać olejków na twarz - ze względu na ich długi czas wchłaniania i tłustą powłokę raczej unikam tego typu produktów i trzymam się pielęgnacji tradycyjnymi kremami. Wyjątek stanowi moja szyja i dekolt - w te okolice zawsze wybieram produkty olejowe na bazie naturalnych składników bo uważam, że jest to miejsce wymagające szczególnej troski. Tym sposobem po niekoniecznie udanej przygodzie z olejkiem marki L'Oreal postanowiłam sięgnąć po tak zachwalany upiększający olejek Magic Rose marki Evree. Czy tym razem jestem zadowolona w 100 % ? Przekonacie się za chwilkę.

Stosowanie naturalnych olejków na skórę to naprawdę bardzo dobry wybór, ale tylko pod warunkiem, że dobrze znacie potrzeby swojej skóry. To, że coś jest naturalne wcale nie oznacza, że nie może Was zapchać czy sprawić, że skóra będzie wyglądać gorzej - istnieje bowiem cały szereg olejków komendogennych, które zamiast pomagać mogą osobom z mieszaną i tłustą cerą po prostu zaszkodzić. Ja niestety nie mam kompleksowej wiedzy na temat olejków więc nie ryzykuję z nakładaniem ich na swoją mieszaną skórę - jednak jeśli mowa o szyi i dekolcie to w moim przypadku nie ma możliwości stosowania innych produktów niż tego typu. Ot takie ze mnie dziwadło :) Do olejku Evree przekonały mnie opinie krążące w Internecie - fala zachwytów jaka spłynęła na te produkty sprawiła, że od razu wpisałam go na swoją listę - i tym sposobem stałam się jego posiadaczką.

Zanim jeszcze przejdę do konkretów muszę się przyznać, że naprawdę nie lubię różanego zapachu w kosmetykach. Chociaż może właściwie powinnam powiedzieć, że w ogóle nie toleruje tego zapachu - skąd więc pomysł na olejek różany w mojej pielęgnacji ? A no z tego powodu, że genialnie sprawdził się u mnie pod oczami i wyraźnie widziała różnicę w wyglądzie swojej skóry. Zresztą uważam, że po zapachu masła shea i olejku arganowego nic gorszego mnie w życiu nie spotka więc przestałam się obawiać wszystkich innych aromatów. Na szczęście zapach tego olejku jest bardzo delikatny, wyczuwalny, ale jednak nie intensywny więc nie robi mi to na szczęście większej różnicy.

Produkt otrzymujemy w kartonowym opakowaniu z całym szeregiem przydatnych informacji - zarówno na temat składnika bazowego i prawidłowego stosowania produktu włącznie z instrukcją poprawnego wykonywania masażu twarzy oraz szyi - dla osób mniej wtajemniczonych to bardzo dobre ułatwienie. Sam olejek znajduje się w szklanej, prostej butelce z pipetą o pojemności 30 ml. Pipeta sama w sobie jest dziwna - bo dozuje jedynie połowę całego aplikatora, więc ja jej nie używam tylko po prostu wylewam produkt na swoje dłonie. Jego cena w drogeriach Rossmann to 30 zł jednak w zaprzyjaźnionej z moim blogiem Drogerii Nina możecie go kupić już za 17,99 zł - więc jeśli planujecie zakupy z dużym rabatem to polecam przyjrzeć się bliżej asortymentowi.

Skład produktu jest naprawdę bardzo dobry - z czego marka Evree zasłynęła już bardzo dawno temu. Podstawą i bazą kosmetyku jest wspomniany olejek różany, choć w dalszej części składu znajdziecie także mnóstwo innych - ze słodkich migdałów, pestek winogron, słonecznika i otrąb ryżowych. Jak na olejek przystało jego konsystencja jest naprawdę tłusta - i niestety, ale wchłania się piekielnie długo, właśnie z tego względu nie chciałabym go używać na twarzy. Stosuję go raz dziennie i wyłącznie na noc - a rano nie ma po nim najmniejszego śladu.

Najbardziej zależało mi na mocnej dawce nawilżenia i odżywienia mojej skóry na szyi i dekolcie - nie wiem czy wiecie, ale to oprócz okolic pod oczami miejsce, które ulega starzeniu najszybciej, więc warto zaopatrzyć się w taki produkt, który dodatkowo będzie chronił przed utratą elastyczności. Olejek różany ma w sobie tę właściwość bo pobudza produkcję kolagenu i jest naturalnym kosmetykiem przeciwzmarszkowym. W kwestii nawilżenia i odżywienia faktycznie sprawdza się rewelacyjnie - skóra jest miękka i gładka a jej struktura bardziej wyrównana. W porównaniu z olejkiem marki L'Oreal, który używałam poprzednio ( a który jest notabene o wiele droższy ) wypada fantastycznie, więc jeśli kiedyś będziecie wahać się, który wybrać dla siebie to sięgnijcie po Evree. Muszę jeszcze wspomnieć, że zaskoczyła mnie jego wydajność - używam go przeszło od 2 miesięcy, a nadal mam go połowę - za taką cenę to naprawdę dobry wynik.

Jestem ciekawa czy Wy znacie ten produkt. A może używałyście innych wersji tych olejków - dajcie znać, jestem ciekawa Waszej opinii -może dzięki Wam następnym razem skuszę się na inną wersję :)
Buziaki !

Inne w tej kategorii

49 komentarzy:

  1. Muszę się mu bliżej przyjrzeć. Choć szukam czegoś bardzo mocno nawilżającego do twarzy... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kwestii nawilżenia radzi sobie naprawdę świetnie :) Nie można mu tego odjąć na pewno :)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy produkt , do tego super skład i przystępna cena :D

    Super , jest już na mojej liście.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię przekonałam :) Również pozdrawiam ! :)

      Usuń
  3. Ja również nie przepadam za różnym zapachem, ale sporo dobrego słyszałam juz o Evree więc może wypróbuję właśnie olejek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Evree krąży bardzo dużo dobrych opinii - ja po raz kolejny się nie zawiodłam :)

      Usuń
  4. Jest o nim głośno, ale ja jakoś się na niego nie czaje. :) Faktycznie jeśli jest lepszy niż Loreal to bez sensu przepłacać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. L'Oreal może mu pipetkę czyścić ewentualnie :)

      Usuń
  5. Dużo osób właśnie go poleca, że kilka razy już przymierzałam się do zakupu - w końcu to zrobię jak pokończę zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, cieszę się, że Cię przekonałam ostatecznie :)

      Usuń
  6. Ja bardzo lubię olejki w pielęgnacji twarzy, ale tego z Evree jeszcze nie miałam. Teraz kupiłam sobie olejek z pestek moreli i dzisiaj użyję go po raz pierwszy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja właśnie też dopiero co kupiłam olejek z pestek moreli :) Zamierzam go stosować na włosy jak tylko dokończę arganowy :)

      Usuń
  7. Uwielbiam ten olejek, jest moim pielęgnacyjnym must have ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo :) a próbowałaś innych wersji ? :)

      Usuń
  8. Mam z tej firmy power fruit do ciała i służbie pachnie jednak za specjalnego działania nie ma tak mi się wydaje, tego vym spróbowała . Bardzo fajne zdjęcia tak wiosenne się poczuła ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to chyba seria wyszczuplająca tak ? :) Ja w takie cuda też nie za bardzo wierzę :)
      Dziękuję ślicznie :)

      Usuń
  9. U mnie czeka na swoją kolej. Ja mam tłustą skórę, a olejków używam często. Jak chcesz się dowiedzieć więcej na temat olejków to polecam stronę mazidla.com. Mają tam dużo uzytecznych informacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu na pewno zajrzę i poczytam :)

      Usuń
  10. Evree zaskakuje i kusi coraz bardziej. Wczoraj krem do rąk, dzisiaj olejek... No i ceny, które nie rujnują portfela!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ceny są zaskakujące jak na taką jakość ! :)

      Usuń
  11. Oj też się o nim naczytałam wiele dobrego.Mam cerę ze skłonnością do zapychania i jakiś czas temu też zrezygnowałam z olejków. Skusiłam się jednak na naturalny z pestek moreli i on przywrócił mi nadzieję :) Po jego skończeniu chcę właśnie zapoznać się z bohaterem Twojego dzisiejszego wpisu.
    P.S. Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem niedawno kupiłam właśnie olej z pestek moreli, ale z myślą o włosach :) Mam nadzieję, że Evree również się u Ciebie sprawdzi :) Dziękuję ślicznie :)

      Usuń
  12. Lubię takie produkty, muszę się mu bliżej przyjrzeć... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz olejki to jak najbardziej :)

      Usuń
  13. Jakiś czas temu miałam na niego wielką ochotę, ale potem odpuściłam, bo też za olejkami nie przepadam i nie toleruję różanego zapachu (choć tutaj na szczęście piszesz, że zapach jest spoko)... sama nie wiem, może kiedyś się skuszę na jakiejś megapromocji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No biorąc pod uwagę, ze produkt stricte różany to zapach wyjątkowo mało intensywny - na szczęście :)

      Usuń
  14. Różany zapach ciężko odzwierciedlić i ja zawsze się obawiam 'chemii' ;) Nie miałam ale mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... nie wiem jak powinna pachnieć naturalna róża - ale ten wydaje się być raczej pozbawiony chemii :)

      Usuń
  15. Ja bardzo lubię zapach olejku różanego. Na szyję i dekolt najczęściej daję krem do twarzy, przy wklepywaniu go w buźkę, zahaczam o pozostałe rejony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak robiłam, ale jakoś miałam wrażenie, że to dla mnie za słaby, a odkąd zaczęłam bawić się z olejkami widzę sporą różnicę :)

      Usuń
  16. Nie widziałam go w Rossmannie ,boję sie tylko ,że mam tłustą cerę i że mogą pojawić się wypryski ale moje szyi na pewno się przyda nawilżenie bo o niej zapominam przyznaje się.... .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w dziale pomiędzy kremami :) Ja właśnie mam podobne obawy do Twoich więc nie próbuję go używać na twarz :)

      Usuń
  17. Nie znam produktów tej marki, możliwe, że się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej zachęcam spróbować czegokolwiek bo Evree naprawdę robi dobre i tanie produkty :)

      Usuń
  18. Dużo o nim słyszałam, ale jakoś olejki mnie nie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Różany zapach nie toleruję zbytnio ale jeżeli ma w sobie tyle dobrego to można się poświęcić zapachowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Ja też nie lubię, ale ten na szczęście jest mało wyczuwalny :)

      Usuń
  20. bardzo ciekawe tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Sama jestem w trakcie jego używania jakiś miesiąc, codziennie regularnie :) Nakładam go na twarz i na szyję :) Jest bardzo przyjemny i tez za jakiś czas o nim napisze :)Kupiłam też tonik do kompletu i ma bardzo podobny zapach :) Taki delikatny. Plus,że nie drażni bo troche sie tego obawiałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli na twarzy sprawdza się równie dobrze jak na szyi :) To się ceni :)

      Usuń
  22. Nie znam tego produktu ale dużo dobrego czytam o tej firmie ostatnio to szalenie popularna firma w blogosferze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak to prawda - mają mocny blogowy marketing ;)

      Usuń
  23. Olejki, olejki - wszędzie te olejki, a ja tak strasznie nienawidzę takich tłustych rzeczy. Mam taką ''tłustą'' listę i wpisałam go tam, ze względu na zapach - może kiedyś się przełamię i go wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń
  24. Moja twarz niestety bardzo źle znosi olejki, czego bardzo żałuję :( Nie jest mi dane poznać działania tych cudownych produktów na własnej skórze, zostaje mi tylko poczytać ciekawe posty :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja właśnie używałam tego Gold Argan tylko na noc ze względu na tłusta konsystencje ( w końcu to olejek i taki ma być ;)). Na dzień nie sprawdzał się, gdyż nie lubię olejków pod makijaż i już, ale w pielęgnacji nocnej ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  26. Firma przekonała mnie swoim szamponem więc pewnie poznam inne ich kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam ten olejek i go uwielbiam! A w połączeniu z kremem tej samej marki 20+ daje rewelacyjne efekty!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.