TWARZ

Azjatycka perła czyli miłość od pierwszego wejrzenia | Skin79 Pearl Luminate Brilliant Deep Cleanse | Żel oczyszczający z wyciągiem z pereł AKOYA.

11:22:00 Hushaaabye 82 Komentarze

Cześć Kochane.

Mój sroczy zmysł zawsze wiedzie mnie ku kosmetykom, które oprócz działania cieszą oczy i są ozdobą na łazienkowej półce czy toaletce - tak już mam, że widząc piękne opakowanie, starannie wykonane detale czy niespotykane dotąd wykończenie zapala mi się zielona lampka i cały rozsądek zostaje przytłumiony przez chęć posiadania kolejnego cuda. Kiedy zobaczyłam nowości wprowadzone przez markę Skin79, która z każdym produktem utwierdza mnie w fakcie, że kosmetyki koreańskie to jest właśnie to czego potrzebuję - oniemiałam! Kosmetyk, który dzisiaj Wam pokażę wzbudził na moim Instagramie oraz Facebooku ogromny zachwyt - i nic w tym dziwnego, bowiem mamy tu do czynienia z małym dziełem sztuki. Poznajcie głębokooczyszczający żel Skin79 z wyciągiem z pereł AKOYA - czyli ferrari wśród wszystkich kosmetyków jakie posiadam.

Pearl Luminate Brilliant Deep Cleanse to nowość w asortymencie marki Skin79. Jest to żel przeznaczony do oczyszczania naszej twarzy mający zapewnić jednoczesne nawilżenie i rozświetlenie dzięki zatopionym perłom AKOYA, wykazujących działanie rozjaśniające, regenerujące oraz wygładzające. Zawiera w sobie aż 50 substancji aktywnych (!) - większości pochodzenia naturalnego oraz kwas glikolowy chroniący przed utratą wody ze skóry oraz spowalniający proces starzenia. Żel przeznaczony jest do pielęgnacji każdego rodzaju cery - nawet tej wrażliwej i nadaje się do uzupełnienia demakijażu oczu i ust. 

Od strony wizualnej... no cóż mogę powiedzieć - nie da się przejść obok tego kosmetyku obojętnie. Żel zamknięty jest w wykonanej z grubego plastiku butelce z pompką typu air-less o pojemności 100 ml. Tego rodzaju pompka to naprawdę świetne rozwiązanie bo pozwala zużyć kosmetyk do samego końca. Pomijając fakt zatopionych w żelu pereł butelka sama w sobie wygląda drogo i ekskluzywnie i pięknie wygląda na łazienkowej półce. Skin79 wykonało kawał świetnej roboty i jestem pewna, że już dzięki samemu wyglądowi tego produktu zdobędzie on rzeszę fanek na całym świecie. Zresztą same spójrzcie...

W środku żelu zatopione są perełki - jest ich naprawdę mnóstwo, mniejsze i większe tworzą wyjątkowy wizualny efekt. Naprawdę ciężko jest oddać charakter tego efektu na zdjęciach - musicie mi wierzyć na słowo, że na żywo wygląda to jeszcze lepiej. Ogólnie cała szata graficzna tego żelu utrzymana jest od początku do końca w klimacie luksusu i bogactwa... co też niejako odzwierciedla jego cena bo za 100 ml musimy zapłacić 130 zł, choć obecnie trwa korzystna promocja i możecie go kupić już za 99 zł.

Wiedziałam, że marka Skin79 słynie z bogatych, różnorodnych i długich składów, ale takiego jeszcze w swojej kosmetycznej przygodzie nie widziałam. OGROM składników i gdyby chcieć przeanalizować je wszystkie od początku do końca zajęłoby to wieki - producent nie pogardził substancjami naturalnego pochodzenia (przykładowo ekstrakt z pomarańczy, ogórka, kiwi, plumerii). Oprócz tego zawiera olej kokosowy, olej z limonki, eukaliptusa czy rumianku. Znajdziemy tu także kolagen, nasze perełki Akoya oraz podstawowe substancje oczyszczające. Robi wrażenie, prawda? Do tego wszystkiego jeszcze piękny, świeży i kobiecy zapach, który długo utrzymuje się na skórze.

Żel ma dość płynną konsystencję, dzięki czemu dwie małe pompki wystarczają na dokładne umycie całej twarzy. W trakcie dozowania nasze perełki ulegają rozdrobnieniu dzięki czemu na ręce otrzymujemy produkt z milionem świetlnych refleksów mieniących się na złote odcienie - kolejny wizualny bajer :) Przyznam się bez bicia, że nie stosowałam go do demakijażu bo jest mi zwyczajnie szkoda takiego kosmetyku do zabawy z podkładami i innymi zanieczyszczeniami. Z ewentualnymi resztkami radzi sobie świetnie - buzia jest bardzo dobrze oczyszczona i co najważniejsze... nieściagnięta co jest dla mnie bardzo ważnym aspektem. Nie sposób nie wspomnieć o konsystencji, która w kontakcie  ze skórą jest tak jedwabista i tak gładka, że mam wrażenie jakbym myła buzię jakimiś rękawiczkami - niesamowite uczucie! Żel nie pieni się - otula skórę swoim jedwabistym płaszczykiem i dogłębnie czyści. Powiem Wam szczerze, że trochę bałam się tego perłowego efektu - na szczęście po zmyciu żelu i osuszeniu nie zostawia na skórze setek świetlików, a jedynie satynową poświatę - dającą efekt rześkości, rozświetlenia i zdrowego blasku. Z tego względu żel ten będzie idealnym rozwiązaniem w trakcie porannej pielęgnacji - wieczorem raczej nie zauważycie tego efektu. 

Cóż mam powiedzieć - jak się bronić? Uległam po raz kolejny magii azjatyckich kosmetyków. Aż boję się pomyśleć jaki to będzie mieć skutek w przyszłości :)
Jestem bardzo ciekawa jakie jest Wasze zdanie na jego temat - czy też podoba Wam się jego szata graficzna równie mocno jak mi? 

Buziaki :)

Inne w tej kategorii

82 komentarze:

  1. ojej zdjęcia przepiękne i fajnie podkreślają "luksus" jaki daje ten kosmetyk :) z chęcią bym go spróbowała, do tej pory używałam tyle azjatyckich kremów bb ale może się uda i tego cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, starałam się żeby wyszło "na bogato" :) Życzę Ci zatem żeby się wszystko udało ! :)

      Usuń
  2. Właśnie mnie zachęciłaś do podjęcia kolejnej próby dogadania się z azjatycką pielegnacją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest bardzo dobra decyzja :) A miałaś już jakieś nieudane przygody ?

      Usuń
  3. Miałam kiedyś kremy BB skin jednak to nie moja bajka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No oczywiście rozumiem - nie wszystko może pasować każdemu :)

      Usuń
  4. Wygląda rzeczywiście pięknie! Opis też bardzo zachęcający, ale cena... ojojoj ale cóż, luksus kosztuje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety takie są smutne fakty :(

      Usuń
  5. Śliczny jest. Kiedyś będzie mój! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki żeby się udało jak najszybciej ! :)

      Usuń
  6. padłam, wygląda przepięknie, a Twój opis sprawił, że się rozmarzyłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda i działa ! To najważniejsze :)

      Usuń
  7. Jeśli działa tak jak wygląda, to wart jest swojej ceny. Małe dzieło sztuki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytam i czytam i czytam... Ale ja już lubię Skin79 :D Nawet mnie opakowaniami nie muszą przekonywać :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak się na niego patrzy to od razu chce się go mieć :)
    Dlatego chcę go !

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślicznie prezentuje się ten kosmetyk :) Ja nie miałam jeszcze do czynienia z azjatyckimi cudeńkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to musisz koniecznie spróbować! :)

      Usuń
  11. Wygląda przepięknie i chyba faktycznie i mnie ciężko byłoby przejść obok niego obojętnie :) Lista składników niesamowicie długa, ale ogromny plus, że pojawia się, aż tyle naturalnych pozycji. Chyba skutecznie mnie skusisz tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no właśnie - kto się zna lepiej na składnikach naturalnych jak nie Ty? :)

      Usuń
  12. Kosmetyk robi wrażenie, zarówno pod względem wyglądu jak i składu :) Nie miałam jeszcze nic z kosmetyków tej marki, na początku chcę przetestować krem BB, ale pielęgnacja też kusi, szczególnie to takich recenzjach jak Twoja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zaczynałam od kremów BB :) teraz odkrywam dobrodziejstwa pielęgnacji :)

      Usuń
  13. Wygląda pięknie, przez ciebie mam ochotę go kupić ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nawet lepiej niż fajnie :)

      Usuń
  15. szkoda, bo ja bardzo nie lubię żeli a zapowiada się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooooooo a to ciekawe :) wolisz pianki?

      Usuń
  16. chyba powinnaś zająć się profesjonalnie robieniem zdjęć produktowych :D wystarczyło, że zobaczyłam pierwsze i już byłabym skłonna kupić ten produkt, nie wiedząc nawet, że jest żelem do twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale połechtałaś moje ego :D strasznie dziękuję :*

      Usuń
  17. Skład rzeczywiście, długi jak litania :D Uwielbiam Skin79, kusi mnie ten produkt, ale na razie mam za duże zapasy :) Ale na pewno będzie na mojej liście do kupienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że akurat Ty ulegniesz :D

      Usuń
  18. Nigdy o tym nie słyszałam ale wydaje się.. że muszę to mieć! :D zaciekawiłaś mnie

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam kremy BB Skin79, szczególnie Vip Gold :) Świetne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wersję Gold oraz Orange i podzielam Twoje zdanie w 100 %
      Dziękuję :)

      Usuń
  20. Nigdy nie używałam azjatyckich żelów do mycia twarzy. Obecnie testuję olejek do demakijażu Resibo i krem ślimakowy Mizona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo krem ślimakowy brzmi wybornie :) Ja właśnie marzę o ślimakowej serii Skin79 :)

      Usuń
  21. Nie wiesz może czy testują na zwierzętach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skin79 nie testuje kosmetyków na zwierzętach :)

      Usuń
  22. Jeżeli działa tak rewelacyjnie jak wygląda to muszę go mieć!!!
    Piękne zdjęcia, pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jest - i działa i wygląda :) Dziękuję ślicznie :)

      Usuń
  23. Ach... magia zaklęta jest w tej buteleczce. Cudny jest. esli chodzi o konsystencje, to przy zamówieniu kremu BB dostałam tez produkt do ich zmywania w próbce. Jakże byłam zaskoczona, gdy żel na twarzy zmienił się w coś a'la pianka ..do golenia? Świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Achhh mam tę piankę, o której mówisz ! Jest fantastyczna - właśnie też byłam zaskoczona, że ma konsystencję żelu do golenia, ale sama przyznaj, że to mega rozwiązanie :)

      Usuń
  24. Zapraszam do mnie, świetny blog, będę często zaglądać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jej jakie cudowne zdjęcia! Klikniesz u mnie w link ?:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeeeej... Ten żel musi być boski! Ostatnio stawiam na taką właśnie delikatną pielęgnację :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest boski ! :) Ja też uwielbiam delikatne sposoby pielęgnacji, a ten żel wpisuje się w to idealnie :)

      Usuń
  27. Faktycznie opakowanie genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zauroczyło mnie wszystko ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Może skusisz się w przyszłości :)

      Usuń
  29. Świetnie wygląda i kusząco zachęcasz działaniem. Tylko cena...ale wiem, że te kosmetyki są warte swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Azjatyki są niestety drogie i to bez wyjątku, ale ze stwierdzeniem, że warto wydać na nie troszkę więcej zgadzam się w 100 %

      Usuń
  30. Powiem tak :), jak na perły Akoya to i tak cena dość mała :) Interesujący kosmetyk, muszę się skusić na jakieś azjatyckie kosmetyki w końcu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze mówisz, ale nie chciałam już o tym wspominać osobiście :)

      Usuń
  31. Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) Może nawet więcej niż ładnie :)

      Usuń
  32. Jestem na tak! Wygląda tak pięknie! <3

    OdpowiedzUsuń
  33. nie miałam kosmetyków tej marki, ale ten mniekonkretnie zainteresował:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja bardzo przepadam za asortymentem Skin79 :)

      Usuń
  34. Kosmetyku nie znam ale muszę napisać, że piękne zdjęcia zrobiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. a ja ze swoim zamówieniem próbek Skin79 dostałam próbkę tego żelu, jako dodatek :) i potwierdzam każde słowo, po dwóch użyciach przepadłam i na pewno kupię pełną wersję :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Po pierwsze bardzo podoba mi się opakowanie, natomiast jak przeczytałam o jego właściwościach, momentalnie włączyła się chęć poznania tego kosmetyku:).

    Lubię jak kosmetyk ma dużo składników aktywnych, a co najważniejsze - działa. Jest dużo drogich specyfików, które na samym początku składu mają alkohol i parafinę o zgrozo, dlatego takie perełki są na wagę złota:).

    PS. Rewelacyjne zdjęcia! :).

    OdpowiedzUsuń
  37. piękne fotki a kosmetyk stworzony dla mnie - jak ja kocham takie boskie opakowania

    OdpowiedzUsuń
  38. Jest na mojej liście. Ale najpierw muszę zużyć rozpoczęte pianki ze Skinowych ulubieńców

    OdpowiedzUsuń
  39. Szata graficzna tego produktu jest śliczna <3 w ogóle, wszystkie kosmetyki marki Skin79 są extra.
    Ja z całego serca mogę ci jeszcze polecić żele aloesowe z tej firmy. Mozna je stosować do twarzy, ciała a nawet i włosów. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.