Wieczorne rytuały czyli jak wygląda moja pielęgnacja twarzy i ciała przed pójściem spać.

Cześć Kochane.

Niedawno mogłyście czytać o mojej porannej pielęgnacji natomiast dziś przygotowałam dla Was post odnośnie tego jak to wygląda wieczorami. Nawyk wieczornej pielęgnacji wyrabiałam w sobie bardzo długo z tego względu, że zazwyczaj wygląda to tak, że po kąpieli czy prysznicu jedyne na co mam ochotę do paść na łóżko i spać długie godziny - moje dni są bardzo, ale to bardzo napięte, nie mam w nich praktycznie ani minuty dla siebie, dlatego postanowiłam, że wieczór to będzie ten moment kiedy ze spokojem skupię się tylko na sobie i swojej skórze - tym sposobem oprócz pielęgnacji twarzy włączyłam także co nie co do ciała i choć często bywa tak, że robię to wszystko z zamkniętymi ze zmęczenia oczami to nie odpuszczam i dzielnie trzymam się swoich postanowień.

Nie będę Wam pokazywać tego czego używam w trakcie kąpieli czy prysznica bo rotacja tych produktów jest tak duża, że prościej byłoby zrobić zdjęcie całej łazienki - w tej kwestii absolutnie nie jestem wierna jednemu produktowi, używam to na co mam w danej chwili ochotę i lubię mieć szeroki wybór - stąd pewnie kilka otwartych żeli pod prysznic czy peelingów. W kwestii pielęgnacji ciała po oczyszczaniu jestem już wierna danemu produktowi i wiernie zużywam go do końca. Nie używam miliona różnych produktów - raczej ograniczam się do minimum tak by było i efektywnie i szybko jednocześnie - zresztą te z Was, które skrajnie nie dosypiają na pewno będą wiedziały co mam na myśli.

Zaraz po wyjściu z wanny - najlepiej na delikatnie mokrą skórę nakładam balsam. Aktualnie używam kremu natłuszczającego marki Bioderma z serii Atoderme Creme (około 40zł) , który w okresie zimowym sprawdza się rewelacyjnie bo dogłębnie i na długo nawilża, pozostawia skórę gładką i miękką w dotyku a poziom nawilżenia jaki daje jest wyczuwalny nawet rano. Naprawdę fantastyczny produkt i mimo, że jest bezzapachowy to skradł moje serce właśnie swoim dogłębnym działaniem. Na problematyczną partię skóry czyli brzuch używam żelu z masującym roll'onem marki Dove z linii Derma Spa i serii Uplifted+ (25zł), o którym w szczegółach pisałam TUTAJ. Jeżeli więc jesteście ciekawe jego działania to zapraszam Was do osobnej recenzji.

Do nocnej pielęgnacji przywiązuję zdecydowanie większą wagę niż do tej porannej - skupiam się przede wszystkim w obszarze dogłębnego oczyszczenia i odżywienia - czy to za pomocą kwasów czy witaminy C (w zależności od pory roku). Produkty, które za chwilę zobaczycie sprawdzają się w mniejszym lub większym stopniu, ale nie mogę powiedzieć, że osiągnęłam to co chciałam, więc nadal będę szukać swoich ideałów - przynajmniej jeśli chodzi o bezpośrednie odżywianie.

Pomijając już uprzednio wykonany demakijaż (zawsze przed kąpielą) mimo wszystko raz jeszcze myję swoją twarz. I tutaj wiernie towarzyszy mi moje koreańskie cudo czyli żel dogłębnie oczyszczający z perłami AKOYA marki Skin79 (130zł), o którym więcej możecie przeczytać TUTAJ. Nadal utwierdzam się w fakcie, że jest to jeden z najlepszych żeli jakie miałam, a do tego na łazienkowej półce wygląda niezwykle ekskluzywnie, aż chce się po niego sięgać. Mimo, że rankiem bardziej widoczny jest efekt świetlistości skóry to wolę używać go wieczorem ze względu na to, że naprawdę bardzo mocno oczyszcza skórę.

Kolejnym krokiem jest oczywiście tonik i tutaj podobnie jak rankiem - aktywna woda oczyszczająca marki Saisona (56zł), która jak się okazało nie jest wodą, a delikatnym, otulającym żelem. Nadal ją testuję i nie chcę się wypowiadać zbyt wcześnie na jej temat, ale zrobiła na mnie bardzo pozytywne pierwsze wrażenie i mam nadzieję, że nadal tak pozostanie. Bardzo fajnie uspokaja skórę, nawilża i matowi. Poza tym nawet nie wiecie jak pięknie wychodzi na zdjęciach, które już dla Was zrobiłam.

Trzecim krokiem jest nałożenie mojego ulubieńca czyli serum marki Regitallash (85zł) na moje wybiedzone z natury rzęsy, chociaż muszę powiedzieć, że po 2 miesiącach stosowania jest już ogromna różnica. Cóż - opakowanie ma fatalne, jeszcze niedawno kiedy pokazywałam Wam go w swoich ulubieńcach miał nakrętkę - dziś jej nie ma bo... uległa autodestrukcji, ale nie ujmuje to skuteczności produktu i już niedługo pochwalę Wam się rezultatem.

Pielęgnacja okolic oczu jest dla mnie niezwykle ważna, więc w tej sferze całkowicie ufam moim ulubionym produktom marki Nikel - swoją drogą naprawdę nie znalazłam lepszej marki jeśli chodzi o pielęgnacje tej okolicy. Żel Skin79, którego używam rano do walki ze zmęczonym spojrzeniem działa całkowicie inaczej niż balsam pod oczy Nikel (50zł) - ten kosmetyk to prawdziwa bomba nawilżenia, natłuszczenia i odżywienia. Nadal podkreślam, że produkty te są bardzo niedoceniane w blogosferze i będę Was za każdym razem uczulać na to, że warto spróbować i przekonać się, że te moje wszystkie zachwyty nie biorą się znikąd.

No i czas na pielęgnację właściwą. Oj mam tak mieszane uczucia do marki Chantarelle, że po prawie trzech miesiącach ciągłego użytkowania nie jestem w stanie powiedzieć czy one działają czy nie. Krem na noc z kwasem migdałowym 15% (173zł) oprócz dobrego nawilżenia i regulacji gruczołów niestety nie zrobił nic... a wymagałoby się od takiego kremu więcej - zdecydowanie więcej. Myślałam, że nastąpi złuszczenie, oczyszczenie w końcu pozbędę się zaskórników, które spędzają mi sen z powiek no ale przeliczyłam się i to bardzo. Serum normalizujace (145zł) jest po prostu bardzo dobrze nawilżającym i odżywczym kremem, który stosuję i na twarz i na szyję. No i znowu to tylko tyle. Tak już niestety jest, że od produktów, których ceny można uznać za wysokopółkowe wymaga się więcej - tutaj mamy działanie na poziomie dobrego kremu z apteki. O tych produktach przeczytacie wkrótce więcej, ale nie sądzę żebym miała zmienić swoje zdanie.

I tak w skrócie wygląda wszystko to co dla siebie i swojej skóry robię każdego wieczoru - jak same widzicie nie jest to nic skomplikowanego, zresztą uważam, że na więcej nie miałabym siły. Moje życie toczy się naprawdę zawrotnym tempem, więc i tak uważam, że robię dużo po to by nie straszyć ludzi swoim niedospanym i wiecznie zmęczonym spojrzeniem :) Wynik jest zadowalający chociaż już wiem, że muszę nadal szukać odpowiednich kremów bo te, o których wspomniałam zdecydowanie nie spełniają moich oczekiwań na tyle bym chciała do nich wracać.

Buziaki :)

60 komentarzy:

  1. Niczego nie znam, ale w zapasie mam to śmieszne coś z Dove:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak się u Ciebie sprawdzi :) Ja lubię te kuleczki, ale pod koniec opakowania strasznie ciężko wydobywa się ten produkt.

      Usuń
  2. Również posiadam żel z perełkami, używam go oszczędnie ale bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też strasznie go oszczędzam... pół pompki to maksymalna ilość :) Jest tak dobry i tak piękny, że mi go zwyczajnie szkoda :)

      Usuń
  3. Nie znam żadnego z prezentowanych przez Ciebie produktów ale na Nikiel mam ochotę od jakiegoś czasu :) No i ten żel Skin79 prezentuje się bardzo pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Nikel to jedna z najlepszych marek jakich używałam, ręczę całą sobą za skuteczność tych produktów :)

      Usuń
  4. Bardzo podoba mi się Twoja pielęgnacja, ale szczerze mówiąc to praktycznie nic nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się bo niestety te produkty nie są jakoś szczególnie znane :)

      Usuń
  5. Bardzo ciekawe produkty i piękne zdjęcia :-) Bardzo chętnie sprawdzę produkty o których piszesz na blogu (dodałam do obserwowanych). Możesz zdradzić jakiego używasz aparatu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :)

      A wszystkie zdjęcia wykonuję telefonem Sony Xperia Z3 Compact :)

      Usuń
    2. hahaha..zastrzeliłaś mnie :-) Ja robię zdjęcia tym samym telefonem, a mimo to mam lekki niedosyt. Skoro zachwycam się Twoimi zdjęciami to znaczy, że mam zbyt wygórowane wymagania co do swoich :-) Dziękuję za odpowiedz :-*

      Usuń
    3. Ooo nie :D a miałam pytać o Twój aparat bo zdjęcia masz równie piękne :) hehe no nieźle :)

      Usuń
    4. Hahaha..aż mi łezka ze śmiechu poleciała :-D

      Usuń
    5. No ale to tylko dowodzi temu, że nie trzeba mieć wyszukanego sprzętu żeby robić dobre zdjęcia :)

      Usuń
  6. Nie miałam niczego co tu prezentujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem - to stosunkowo nieznane marki :)

      Usuń
  7. Kilka fajnych propozycji :)
    Mam ochotę na Saisona, Skin79 i balsam z Dove.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry wybór :) Skin79 skupia co raz więcej fanek, natomiast Saisona bardzo dobrze rokuje na przyszłość :)

      Usuń
  8. masz same cudeńka, o wszystkich pierwszy raz czytam :) moja buzia nie jest wymagająca więc u mnie super się sprawdzają drogeryjne peelingi typu Perfecta czy Lirene a do mycia kosmetyki od Yves Rocher :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też używam drogeryjnych peelingow :) a co mogłabyś polecić do mycia buzi od YR? :)

      Usuń
  9. Bardzo ciekawe kosmetyki i fajny post ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja o swoją cerę dbam jak najbardziej potrafię, jednak o cielę często zapominam :( Ale od dziś to zmieniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymam kciuki za Twoją silną wolę :)

      Usuń
  11. większości tych produktów nigdy nie widziałam na oczy :o

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że zawiodłaś się na produkcie, który miał porządnie złuszczać, bo aż 15% stężenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tymczasem... Złuszczał aż dwa dni :)

      Usuń
  13. Nie znam żadnego z produktów, chociaż próbka Pearl Luminate leży w koszyku i czeka na użycie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to musisz ją użyć i to jak najszybciej ! :)

      Usuń
  14. Kosmetyki mi nie znane, ale podoba mi się też żel SKIN79 - pięknie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam kilka próbek, w końcu muszę sięgnąć po nie.
    Nieidealna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbek czego bo nie do końca rozumiem ? :)

      Usuń
  16. Mi wieczorem ostatnio nie chce się robić zbyt wiele, zazwyczaj zrobię demakijaż, jeśli jest potrzeba taka, umyje twarz mydłem naturalnym i położę krem na twarz i pod oczy, jeden do wszystkiego, zawsze też smaruje stopy specjlanym kremem, a balsam do ciała stosuje 2-3 raz na tydzień .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z balsamowaniem mam podobnie - chociaż staram się robić to bardziej regularnie mimo wszystko. Za to jeśli chodzi o pielęgnację twarzy to nie odpuszczam nigdy :)

      Usuń
  17. Ja również staram się przeznaczać mój wieczór na pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że robisz to z większą ochotę niż ja :)

      Usuń
  18. Saisona intryguje bardzo, czekam na reckę :*

    OdpowiedzUsuń
  19. nie używałam żadnego produktu :) ale jeśli chodzi o pielęgnacje twarzy to też jak mi coś podpasuje jestem wierna temu produktowi i nie szukam na siłę innych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i bardzo dobrze :) ja np. Teraz jestem wierna serum Bielendy i używam drugiego opakowania, a bardzo rzadko się to zdarza :)

      Usuń
  20. O żadnym z tych kosmetyków wcześniej nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem - zawsze można się czegoś dowiedzieć :)

      Usuń
  21. O żelu oczyszczającym Skin79 już czytałam u Ciebie, cudeńko :) Z pozostałych kosmetyków zaciekawił mnie tonik Saisona i krem pod oczy Nikel, który szczerze mówiąc widzę pierwszy raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A o tych produktach na pewno będzie więcej niebawem także zapraszam :)

      Usuń
  22. Nie znam tych kosmetyków ale zaciekawił mnie bardzo ten krem natłuszczający. Ostatnio ma problem z suchą skóra ;/

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest fantastyczny ! Co prawda nie ma zapachu bo jest przeznaczony dla skór problematycznych, ale w działaniu... mistrz !

      Usuń
  23. Powiem Ci szczerze, że czasami jestem zbyt leniwa i tylko zmywam makijaż i idę spać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się... ja też miewam takie dni i to naprawdę nic zdrożnego :)

      Usuń
  24. Uwielbiam takie wpisy, bo kocham pielęgnacje i zawsze mogę coś ciekawego podpatrzeć :) Obserwuje i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapraszam Cię częściej po więcej :) Wpadnę do Ciebie na pewno :)

      Usuń
  25. Zainteresował mnie ten balsam z roll-on'em :) Na mój brzuch byłby jak znalazł :P
    Co zaś się tyczy pozostałej pielęgnacji - podoba mi się, że jest krótko, zwięźle i na temat :) Konkretne, dobre produkty, kilka etapów i już :)
    Ja również dążę do takiego stanu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam Kochana ani siły ani czasu na jakieś skomplikowane rzeczy - raz ciach i do spania :)

      Usuń
  26. Ja akaurat używam innych kosmetyków ale rytuały mamy podobne :) Hihih Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  27. Zaciekawiło mnie to cudeńko z Dove. Nigdy wcześniej tego kosmetyku nie widziałam. Muszę koniecznie poszukać u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. tuż po Twojej recenzji, otrzymałam próbkę tego żelu Skin79, zamawiając próbki kremów BB i powiem Ci, że faktycznie jest cudowny i na pewno też skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przemyślana i skrupulatna pielęgnacja, super :)

    OdpowiedzUsuń
  30. u mnie chyba mniej skomplikowana pielęgnacja ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Copyright © Hushaaabye