CIAŁO,

4 całkowicie nietypowe zastosowania kosmetyków - czyli jak wykorzystać produkty na wszelkie możliwe sposoby.

11:25:00 Hushaaabye 97 Komentarze

Hej Kochane :)

Ależ dzisiaj wszystko od rana poszło jak po maśle - ani się nie obejrzałam a już miałam gotowy obiad, zdjęcia i posprzątane mieszkanie. Pomiędzy obowiązkami wpadłam na pomysł dzisiejszego posta i gdy tylko znalazłam chwilę wolnego postanowiłam go zrealizować. Często zdarza się tak, że produkty które kupujemy zdają się nie mieć końca, albo okazuje się, że nie do końca sprawdzają się w tym czym do czego są bezpośrednio przeznaczone. Ja jestem osobą, która strasznie nie lubi marnować produktów i nieważne czy jest to krem wysokopółkowy czy płyn za kilka złotych zawsze staram się zużyć go do końca, a gdy wyjątkowo mocno mnie męczy szukam dla niego alternatywnego rozwiązania. Na dziś przygotowałam dla Was cztery propozycje wykorzystania kosmetyków w zupełnie nietypowy dla nich sposób - jeżeli spodoba Wam się dzisiejszy post to przygotuję na ten temat kilka innych bo takich wyjątków jest naprawdę całe mnóstwo. 
Jestem prawie pewna, że każda z Was znajdzie w swojej kosmetyczce czy łazience produkty, które stoją i czekają na lepsze czasy. To zupełnie tak jakby włożyć do lodówki przeterminowany jogurt - jeżeli coś co posiadanie przekładane jest z miejsca na miejsce to istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że już nic się w tej kwestii nie zmieni. Warto jest więc szukać możliwości zużycia produktu na inne sposoby - Internet to kopalnia wiedzy i jestem pewna, że dla każdego kosmetyku znajdzie się inne zastosowanie. Oto co ja przygotowałam dzisiaj dla Was - dajcie mi koniecznie znać czy próbowałyście którejś z mojej propozycji.

Puder matujący jako suchy szampon do włosów.

Jeżeli w swoich zbiorach posiadacie puder w formie sypkiej, który z jakiś względów Wam nie odpowiada, albo tak jak przykładowy Kryolan jest ogromnej pojemności z powodzeniem możecie użyć go jako suchego szamponu. Po pierwsze jeżeli puder to czysta krzemionka lub bambus to jest to zdecydowanie bardziej bezpieczna opcja dla Waszego skalpu i dla osób z wrażliwą skórą głowy, a poza tym wyczesuje się go o wiele łatwiej niż typowe suche szampony. Puder matujący jak sama nazwa wskazuje sprawi, że włosy u nasady staną się matowe, a sebum zniwelowane. Dodatkowo puder nieco usztywni włosy dzięki czemu będą lekko odbite u nasady. Oczywiście mówimy tutaj o kryzysowych sytuacjach - nikomu nie polecam stosowania pudru zamiast tradycyjnego mycia :) Ale kiedy okaże się, że nowy szampon mocno Was obciążył, a do wyjścia zostało kilka minut - wykorzystajcie swój puder. 

Żel do higieny intymnej zamiast żelu do mycia twarzy.

Kosmetyki do higieny intymnej mają bezpieczniejsze i bardziej przyjazne składy niż tradycyjne żele do mycia - często pozbawione są SLS i zawierają składniki łagodzące oraz kwas mlekowy. Dziewczyny borykające się z niedoskonałościami cery pokochały mycie twarzy płynem do higieny intymnej Facelle i w sieci znajdziecie mnóstwo przykładów na zbawienny wpływ takiej zmiany. Oczywiście tutaj też nie można ślepo brnąć i kupić pierwszy lepszy produkt - wszystko to kwestia składu więc warto szukać jak najbardziej delikatnej opcji na bazie delikatnych, nienaruszającej bariery hydrolipidowej i wzbogaconej substancjami nawilżającymi - będzie to na pewno lepsze rozwiązanie niż typowo drogeryjny żel ze spieniaczami czy alkoholoem co dla osób z wrażliwymi cerami jest nie bez znaczenia. 

Kwas hialuronowy jako serum do końcówek.

Mój ukochany sposób do pielęgnacji włosów - kwas hialuronowy występuje naturalnie  w naszym organizmie i uchodzi za jedną z najlepiej nawilżających substancji jaka istnieje. Można go wykorzystać na milion różnych sposobów, ale to właśnie jako serum na końcówki czy jako dodatek do ulubionej maski sprawdza się najlepiej. Kwas ten daje identyczny efekt jak po zastosowaniu silikonu - mocno wygładza i tworzy jedwabisty film... ale z tą różnicą, że fantastycznie nawilża włosy. Uwielbiam prostowanie włosów po zastosowaniu kwasu hialuronowego - prostownica sunie jak po maśle, a same włosy nabierają pięknego blasku. Jeżeli jeszcze nie próbowałyście czystego kwasu hialuronowego to ogromnie Was zachęcam - kupicie go w sklepach z półproduktami w różnym stężeniu i konsystencji za mniej niż 10 zł. 

Maska do włosów jako żel do golenia.

Nie musicie kupować pianek czy żeli do depilacji - niech Wasza ulubiona odżywka do włosów czy maska będzie dla nich alternatywą. Ideą produktów do depilacji jest poślizg ułatwiający sunięcie maszynki... i właściwie to tyle. Kwestia składów takich żeli również pozostawia wiele do życzenia. Kiedyś ktoś mądry wpadł na pomysł użycia maski do włosów lub nieco gęstszej odżywki do tego zabiegu... i miał absolutną rację. Odkąd tylko odkryłam ten sposób nie sięgam już po tradycyjne żele i zawsze jakaś tam kwota zostaje w kieszeni. Maszynka idealnie radzi sobie w połączeniu z maską do włosów ... a jeżeli znajdziecie taką o działaniu nawilżającym to przy okazji możecie zapobiec częstym podrażnieniom po depilacji. Spróbujcie same :)

Jestem bardzo ciekawa czy znałyście którąś z moich propozycji - dajcie koniecznie znać czy stosujecie coś na sobie. Mam w głowie jeszcze kilka takich pomysłów, więc jeśli jesteście ciekawe - piszcie, a ja za jakiś czas przygotuję kolejną część :)

Buziaki !

Inne w tej kategorii

97 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy i przydatny wpis, sama stosuję odżywkę do włosów do golenia i puder jako suchy szampon, zaskoczyło mnie jedynie zastosowanie kwasu hialuronowego jako serum do końcówek.. przetestuję na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      Kwas hialuronowy to naprawdę fantastyczne rozwiązanie i polecam z całego serca :)

      Usuń
  2. Puder jako suchy szampon - taaak, już jakiś czas temu to odkryłam. Na tym samym przykładzie - puder Kryolan. ;) Sprawdza się nawet lepiej niż suchy szampon, mam wrażenie, że jest lżejszy dla mojej skóry głowy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że tak :) skład krótki i bezpieczny... Ale sam w sobie do twarzy nie do zużycia kompletnie :)

      Usuń
  3. Świetny, inspirujący post :) Jestem pod wrażeniem :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  4. O stosowaniu żelu do higieny intymnej jako żelu do twarzy słyszałam i przez jakiś czas nawet sama go tak używałam, reszta to taka "nowość" dla mnie. Na pewno skorzystam z rady odnośnie kwasu hialuronowego jak tylko go kupię;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam kwas hialuronowy :) odkąd go mam używam na okrągło :)

      Usuń
  5. Żel hialuronowy zdarza mi się stosować na włosy. Płynem do higieny intymnej zdarza mi się myć włosy szczególnie jak mam podrażnioną skórę głowy, ale do twarzy jeszcze nie używałam. O pudrze słyszałam, ale nie stosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj Kochana :) Może akurat Ci się spodoba :)

      Usuń
  6. Słyszałam właśnie o tej metodzie z płynem do higieny intymnej :) Kusi mnie żeby to przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj :) Jeżeli masz wrażliwą buźkę to czemu nie ? :)

      Usuń
  7. oprócz kwasu, robię identycznie- teraz może z racji krotkich wlosów bez pudru. Dwa jesli na jakims wyjeździe braknie kosmtyków dla dzieci...to wybiorę płyn do higieny intymnej. Czytać jeszcze nie potrafią, ale zapach brzoskwiń im odpowiada hah

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahha :D No i to najważniejsze :D

      Usuń
  8. Pudru jako suchego szamponu nie próbowałam, ale słyszałam o tym :) Maski zawsze wykorzystuję do golenia, szczególnie te które mocno obciążają włosy - właśnie te maski są najlepsze, bo zawierają dużo olei i składników mocno odżywczych, a to wpływa na wygładzenie skóry na wydepilowanych miejscach :) Super wpis! Jak widać nie trzeba wyrzucać niepotrzebnych produktów, które się nie sprawdziły i można dać im drugie życie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Słońce <3 Będzie niebawem druga część :)))

      Usuń
  9. Czasem używam maski jako żelu go golenia :) słyszałam o myciu twarzy produktem do higieny intymnej, ale jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto spróbować chociaż kilka razy ? :)

      Usuń
  10. U mnie inne zastosowanie znajdują jedynie balsamy. Te, które mi nie odpowiadają, lądują na stopach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne :) Tak samo można zrobić z kremami do buzi :)

      Usuń
  11. Nietrafione maski często tak używam :) czytam o takim zastosowaniu żelu do higieny intymnej ale sama tak go nie używałam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ja również zwykłe zasypki dla dzieci stosuje jako suchy szampon świetnie zbierają sebum i aż tak bardzo nie bielą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo o zasypce bym nie pomyślała :) Super pomysł :)

      Usuń
  13. Odżywki zdarza mi się używać do golenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę dobry sposób :) No i można zaoszczędzić :)

      Usuń
  14. muszę spróbować użyć żelu hialuronowego na włosach, bo to tej pory nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie ! Odkąd tylko spróbowałam to uwielbiam :)

      Usuń
  15. Ha, pamiętam jak byłam w 6 klasie i już koniecznie chciałam być dorosła i właśnie ogoliłam nogi na odżywce do włosów...jakie to było genialne:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz ? Nawet nie byłaś świadoma, że robisz bardzo dobrze :D

      Usuń
  16. Już wiem do czego zużyję kwas hialuronowy! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Daj znać jak się spisze ! :)

      Usuń
  17. Muszę wypróbować kwas hialuronowy na włosy, zobaczymy co z tego będzie ;] + Obserwuję i zostaję na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Wpadnę do Ciebie na pewno :)

      Usuń
  18. fajny pomysł z kwasem hialuronowym :) ja zawsze jak trafię na kiepska odżywke do włosów to zużywa ja zamiast pianki do golenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze, że nie marnujesz produktu :)

      Usuń
  19. Słyszałam o innym zastosowaniu żelu do higieny intymnej :) bardzo przydatne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że tak :) Szczególnie w trakcie wyjazdów :)

      Usuń
  20. zdecydowanie proszę więcej takich wpisów :) u mnie golenie na odżywkę nie działa, bo niestety najwidoczniej moja skóra jest zbyt wrażliwa i zawsze pojawiały mi się po tym krostki. Ale jak zamówię żel hialuronowy chętnie przetestuję go w roli 'nawilżacza' do końcówek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest proszę Pani :) Będzie więcej :) Jestem ciekawa czy kwas hialuronowy Ci się sprawdzi :) Daj znać ! :)

      Usuń
  21. Ja płynem do higieny intymnej myję włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A też słyszałam o tym sposobie i muszę koniecznie wypróbować :)

      Usuń
  22. Ja używam rafinowanego oleju kokosowego do pielęgnacji butów skórzanych ;) Ciekawy artykuł, obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WOW :D no teraz to mnie zaskoczyłaś :) Dziękuję ślicznie :)

      Usuń
  23. u mnie żele czy płyny do higieny jak sie nie sprawdzają to ladują jako mydło w płynie do rąk:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Słyszałam o myciu twarzy płynem do higieny intymnej, ale nigdy nie stosowałam. Ja stosuję do depilacji maskę lub piankę do włosów i świetnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak... że też nie wpadłam na pomysł pianki do włosów :) A mam takiego jednego dziada co nie używam :)

      Usuń
  25. Nie próbowałam tylko kwasu hialuronowego do końcówek :) Akurat mam taki na stanie, więc potestuje sobie ten sposób :D
    bardzo fajny post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha no w końcu mogłam Cię zagiąć jakimś półproduktem :D dzięki Ci Panie :D

      Usuń
  26. Ja używałam żel pod prysznic też do higieny intymnej, jak i do mycia twarzy, nic złego się nie stało, nie lubię kupować do każdej części ciała osobny kosmetyk, z kilkoma butelkami wchodzić pod prysznic, nie mam gdzie tego trzymać. Takie odmienne zastosowanie kosmetyków często stosuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej i nie wysusza Ci skóry taki tradycyjny żel pod prysznic do buzi ? Ja bym się nie odważyła :)

      Usuń
  27. super pomysł z pudrem! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Znam :) Raczej nie stosuję, ale zdarzało mi się używać wymiennie szamponu, żelu pod prysznic, płynu do higieny intymnej i żelu do mycia twarzy, przy czym zawsze były to delikatne kosmetyki, bez agresywnych detergentów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze żeby wszystko było bezpieczne :)

      Usuń
  29. Stosuję tylko ostatnią metodę, czyli odżywka do włosów jako produkt do depilacji :) Nie pomyślałabym natomiast, że kwas hialuronowy dobrze sprawdzi się na włosach, będę o tym pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj no to musisz koniecznie spróbować :)

      Usuń
  30. Hihi - próbowałam wszystkiego :D
    Dobra jest jeszcze pasta do mycia zębów jako punktowy pogromca pryszczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha Kochana słyszałam o tym, kiedyś nawet moja przyjaciółka ze studiów latała cała w takich białych plamkach od pasty :D

      Usuń
  31. Kwas hisluronowy zwykle mieszam na dłoni z olejem i nakładam na ciało zwłaszcza w ciąży na brzuszek swietnie sie to u mnie sprawdzało i rozstępów nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie bardzo żałuję, że nie poszłam w naturalne metody w trakcie i zaufałam Tołpie... no i dziś mam :(

      Usuń
  32. Puder dla niemowląt, też sprawdza się super, jako suchy szampon, a do depilacji nóg używam najtańszej odżywki do włosów:) natomiast żelem do higieny intymnej totalnie mnie zaskoczyłaś, nawet przez myśl mi to nie przeszło:) super post i czekam na więcej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę pamiętać o tym pudrze bo tego nie znałam :) Będzie na pewno - dziękuję :)

      Usuń
  33. O ile mogę umyć włosy płynem do higieny intymnej to do twarzy juz nie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podrażnia Ci buzię? :(

      Usuń
    2. Nie wyobrażam sobie tego dla mnie to awangarda ;D

      Usuń
  34. słyszalam tylko o używaniu produktów do włosów do golenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam do spróbowania reszty :)

      Usuń
  35. This is such a nice post!
    I follow you :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  36. Powiem Ci, że pomysłowe ;) generalnie ja znałam tylko te pierwsze zastosowanie. Jednak bałabym się pudru zamiast suchego szamponu, już wolę mąkę ziemniaczaną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego bać Kochana - puder jest bardzo bezpieczny :)

      Usuń
  37. Szkoda by mi było pudru Kroyan wysypywać na włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie bardzo lubię ten produkt - średnio się spisuje na mojej buzi.

      Usuń
  38. mam znajomą, która uparcie twierdzi, że pozbyła się trądziku, bo właśnie żel do mycia twarzy zastąpiła tym do higieny intymnej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz to całkiem możliwe... sama czytałam mnóstwo na ten temat, ale nie mam pojęcia czy to właśnie przez kwas mlekowy czy co innego za to odpowiada.

      Usuń
  39. Sama robię tak samo z tymi produktami, nie znałam tylko kwasów hialuronowych, do tej pory nie wiedziałabym do czego go użyć. Świetnie, zę stworzyłaś taki post, kopalnia wiedzy ! Zostaję z Tobą na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo mi miło... witam w moich progach :)

      Usuń
  40. Ja często w lecie używałam odżywek do włosów do golenia nóg. Skóra idealnie gładka bez żadnych problemów :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Maszynka sunie aż miło :)

      Usuń
  41. Nie używałam nigdy moich kosmetyków w ten sposób :P Jedyne co mi przychodzi do głowy to korektor pod oczy jako baza pod cienie i rozświetlacz i brązer jako cień do powiek - ale to nie jest tak kreatywne jak Twoje zastosowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam oj tam - wszystko jest kreatywne ! :)

      Usuń
  42. Znam sposób z maską lub odzywka i jest fajny. Muszę wypróbować kwas hialuronowy na włosy to super pomysł;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Też staram się nie wyrzucać kosmetyków, tylko jakoś je wykorzystać ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. W kryzysowej sytuacji na pewno wypróbuję triku z pudrem matującym na włosy. Cudownego dnia Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  45. Wszystkie pomysły są mi dobrze znane :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Post spadł mi jak z nieba! Oczywiście czwarty sposób bede próbować juz jutro :D świetny sposób na zużycie zalegających masek do włosów, które niekoniecznie mi sie sprawdzają! No genialne i sama bym nie wpadła na tak proste rozwiązanie! :D

    OdpowiedzUsuń
  47. ciekawe pomysły tylko nie wiem czy każdy z nich jest bezpieczny... ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Żel do higienty intymnej z powodzeniem może zastąpić nie tylko żel do mycia twarzy, ale też szampon i żel do pod prysznic, więc jest idealnym rozwiązaniem podczas wszelkich wyjazdów, kiedy chcemy ograniczyć ilość bagażu :) Ja bardzo lubię zielony i różowy Facelle oraz Lactacyd w wersji ginekologicznej :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Znałam te sposoby :D
    A jako żel do golenia może także służyć odżywka do włosów, sprawdzi się tak samo dobrze jak maska.
    Co do płynów do higieny intymnej-niestety nie wszystkie są pozbawione SLS :( Aczkolwiek ja zastosowałam Białego Jelenia do higieny intymnej zamiast żelu do twarzy i świetnie się sprawdził mimo tych SLS-ów :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Też staram się znajdować nowe zastosowania kosmetykom, które nie bardzo się sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Żelu do higieny intymnej używałam swego czasu jako żelu do twarzy, gdy miałam mocno przesuszoną skórę i wysyp atopowy :)))

    OdpowiedzUsuń
  52. o przykładzie z pudrem nigdy nie myślałam, ale jak to teraz przeczytałam to muszę stwierdzić, że to dość oczywiste i nie wiem czemu na to nie wpadłam :D bardzo fajny post :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ciekawe pomysły :D o żelu do higieny intymnej słyszałam, ale sama bym nie spróbowała bo nie lubię takich zapachów, za to reszte warto przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. O trzech zastosowaniach słyszałam. :) Mam jedną uwagę... Nakładanie samego kwasu hialuronowego może spowodować puszek na włosach, ponieważ jest humektantem, a więc zarówno pobiera wodę z otoczenia, jak i może ją oddać. Dlatego jak już nakładamy kwas hialuronowy to powinniśmy dołożyć coś, co zapobiegnie utracie tej wody, czyli np. olej. Z resztą nie sądzę żeby sam kwas ochronił końcówki przed uszkodzeniami mechanicznymi - stąd dodatek oleju jest bardzo wskazany. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.