Kolorowy projekt denko - marzec 2016.

10:14:00 Hushaaabye 98 Komentarze

Cześć Kochane.

Czy Wam też tak okrutnie szybko przelatują miesiące? Ja naprawdę nie mam pojęcia gdzie i kiedy umykają kolejne dni - dopiero co przygotowywałam dla Was podsumowanie lutego, a tu nagle znaleźliśmy się w końcówce marca. Mój wypełniony po brzegi koszyk przypomniał mi, że czas najwyższy rozliczyć się z denka tak więc zapraszam Was dziś na krótki przegląd tego co udało się zużyć w marcu - jak zwykle w kolorystycznym zestawieniu...

Oczywiście jak to zwykle bywa - kolorówki brak. Ktoś kto powiedział, że produkty kolorowe się używa a nie zużywa miał rację. Co prawda w poprzednim miesiącu udało mi się wykończyć dwa podkłady Bourjois, kilka cieni Inglota i jeden róż, ale opakowania produktów kolorowych po takim czasie wyglądają tak fatalnie... postanowiłam sobie podarować. Jak widzicie - w marcu koszyk wypełniony do maksimum, więc będzie tego większa ilość niż zwykle.

Zaczniemy od produktów z kategorii cukierkowej. W tym miesiącu do kosza trafia opakowanie po soli Be Beauty (4zł) o zapachu Cherry Blossom czyli słodkiej, pudrowej wiśni. Sole Be Beauty uwielbiam i kupuję kolejne opakowania i wiem, że tego produktu nie może zabraknąć w mojej łazience. Drugim kosmetykiem jest płyn micelarny Bioderma Sensibio H2O (około 40zł) czyli mój ukochany i niezastąpiony micel, bez którego nie wyobrażam sobie demakijażu. Nadal usiłuję go zdradzić, ale bardzo marnie mi idzie. Zmywacz do paznokci właściwie to nieznanej mi marki Cotrol Cosmetics (6zł) kupiłam ze względu na śliczny truskawkowy zapach, ale ze zmywaniem lakierów radził sobie naprawdę fantastycznie. Na koniec maska złuszczająca do stóp marki L'biotica (13zł), której pierwsze efekty już widzę, ale póki co nie chcę mówić o niej więcej... bo jeszcze zapeszę i co ?

Jeżeli chodzi o produkty z kategorii niebieskiej to tutaj same udane przygody oprócz Ziajowego bubla, który już raz się przez mój blog przewinął. Żel pod prysznic Dove w wersji Original (8zł) to podobnie jak sole Be Beauty stały bywalec mojej łazienki. Uwielbiam i nieważne w jakim wariancie zapachowym - zawsze wracam. Balsam do ciała Bioderma Atoderm Creme (35zł) niesamowicie mnie zaskoczył bo mimo faktu, że jest całkowicie bezzapachowy to jego działanie wynagradzało mi wszystko. Gęsty, silnie nawilżający i otulający balsam, który służył mi bardzo długo wpisuje się na listę ulubieńców. Kolejna sól Be Beauty (4zł) w mojej ulubionej wersji zapachowej, którą jakaś niemądra osoba postanowiła wycofać... Niech Cię piekło! Uwielbiałam i mogłabym zużywać i zużywać, niesamowity zapach i barwienie wody na błękitno skradło moje serce od razu. Jeżeli uda Wam się gdzieś znaleźć bierzcie w ciemno. No i na koniec sromotna klęska czyli płyn micelarny Ziaja(6zł), który nie robi nic oprócz pieczenia, szczypania i ściągania skóry.

Najbardziej kolorowy punkt denka otwiera nielubiana przeze mnie wersja suchego szamponu Batiste dla brunetek (16zł) - wiem, że jest wiele z Was, które go lubią, ale dla mnie nie ma kompletnie różnicy pomiędzy zwykłą a właśnie tą dla brunetek (z wyjątkiem ceny), a poza tym stasznie nie trawię tego zapachu. Kolejne produkty to już praktycznie same perełki. Serum marki Bielenda z witaminą C (30zł) to było moje drugie opakowanie i z pewnością nie ostatnie, ale póki co robimy sobie małą przerwę. Niemniej jednak uważam, że jest to jeden z lepszych produktów na bazie witaminy C w tej półce cenowej. Żel głębookooczyszczający pory Esse Organic (89zł) był moim ukochanym kosmetykiem myjącym, którego pełną recenzję znajdziecie TUTAJ, więc serdecznie Was zapraszam bo dawno nic nie zrobiło na mnie tak wielkiego wrażenia. Szampon przeciw wypadaniu włosów Biokap (35zł) również sprawdził się rewelacyjnie - świetnie oczyszczał i dawał wrażenie maksymalnego orzeźwienia skóry głowy. Maska w płachcie I'm Purryfing Skin79 (15zł) była moją pierwszą maseczką tego typu i zrobiła na mnie dobre wrażenie - fajnie wyrównała koloryt, świetnie nawilżyła i przy okazji lekko rozjaśniła buzię.

I ostatnia najnudniejsza i w sumie najbardziej fatalna w skutkach część. O produktach marki Chantarelle nawet nie będę się już wypowiadać bo szkoda mojego tępienia palców na klawiaturze. Cudowny, luksusowy krem z kwasami w połowie opakowania ląduje w koszu (170zł), serum normalizujące jakoś udało mi się wykończyć (160zł), ale w sumie nie wiem czy na cokolwiek się przydało także... Antyperspirant Rexona Invisible Black (10 zł) to jedna z najsłabszych wersji tej marki - nadal uważam, że aloesowa nie ma sobie równych i chyba czas przestać eksperymentować. Wysuszacz do lakieru Cztery Pory Roku(10-12zł) był naprawdę fajnym produktem i rzeczywiście przyspieszał cały proces manicure. Z racji tego, że całkowicie przeszłam na hybrydy przeleżał zapomniany... i ląduje w koszu. Na koniec dwa maleństwa Lulu&Boo, które ostatecznie przekonały mnie do wyboru kremu z olejkiem z kwiatu lipy na swój kosmetyk do pielęgnacji nocnej.

Kto dobrnął do końca - łapka w górę :) Z przyjemnością oczyszczam swój koszyczek i zabieram się za kolejne niedobitki... swoją drogą nadal mam problem z wykańczaniem otwartych produktów, a ręce dalej wiodą mnie ku nowym co skutkuje sześcioma żelami i kilkoma szamponami w użytku. W tej kwestii chyba nie zmądrzeję nigdy. Buziaki - udanego tygodnia :)

i pamiętajcie...



Inne w tej kategorii

98 komentarzy:

  1. lubiłęm wodę z biodermy kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię wszystkie trzy wersje :) od lat :)

      Usuń
  2. Też polubiłam sole do kąpieli z Biedronki. Szkoda, że czasami są fajne produkty i nagle komuś zachce się je wycofać i nie ma ich już :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia co siedzi w głowach tych osób :(

      Usuń
  3. No ładne to denko :) A batiste w wersji najciemniejszej jest za to mega ciemny, aż mi skórę "brudzi" :( Dlatego lubię ten, którego Ty nie lubisz :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nawet nie wiedziałam, że jest wersja jeszcze ciemniejsza! :D

      Usuń
  4. Batiste kiedyś używałam, nie był najgorszy, ale nie zachwycił mnie na tyle żebym kiedykolwiek do niego wróciła :) A żele Dove uwielbiam! Właśnie kończę używać nowej wersji - słodka śmietanka i piwonia... Zakochałam się ♥

    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie mam mega ochotę na ten żel, jest podobno fenomenemalny <3

      Usuń
  5. WItam.
    Ja również średnio się polubiłam z tą wersją Batiste. Zawsze miałam brudną skórę głowy:( Żele Dove bardzo lubię :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no właśnie z niej jakiś takich brudas nieprzyjemny jest... również serdecznie Cie pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Batiste polubiłam ale tej wersji nie miałam. Dla mnie niezastąpiony w dalekie trasy rowerowe gdy nie ma gdzie umyć głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że tak - za to uwielbiam suche szampony :)

      Usuń
  7. U mnie kolorówka zużywa się marnie:D choć nawet czasem zdarzy się coś zużyć po długim czasie haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no ja też raz na dobre kilka miesięcy coś tam zużyje :D tak dla zasady ;D

      Usuń
  8. Denko spore :D U mnie też tego trochę będzie :) Niektóre kosmetyki kojarzę,ale nie miałam okazji ich testować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam ani jednej rzeczy z Twojego denka.
    Batiste co prawda lubię ale wiadomo, że zawsze wybieram te wersje do jasnych włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ja dopiero co wspominałam sylwestra, a już mamy kwiecień.
    Maskę złuszczająca z L'biotica bardzo lubię :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja narazie czekam na jej efekty :) zobaczymy co z tego wyniknie :)

      Usuń
  11. Hoo hoo, trochę się tego nazbierało !
    Uwielbiam żele z Dove, sprawdzają się świetnie dla mojej suchej skóry :-)
    Pozdrawiam, świetny wpis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak - żele Dove to mój absolutny numer jeden :)

      Usuń
  12. świetnie zaprezentowałaś te pustaki!

    OdpowiedzUsuń
  13. To ja sobie mydeł naturalnych do mycia twarzy nakupowałam - i są póki co słabe - a Ty mi tu teraz mówisz o jakimś skarbie głęboko oczyszczającym?! :D Za późno. :( Piękne zdjęcia. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* koniecznie sobie przeczytaj o tym żelu pełną recenzję :))

      Usuń
  14. lubię żele z Dove za tą gęstą konsystencję i piękne, stosunkowo dobrze utrzymujące się, różnorodne zapachy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak - a do wyboru jest tyle wersji, że można zwariować :)

      Usuń
  15. Skąd ja znam tę tanią, ale dobrą sól do kapieli... ;) Duże denko Ci się uzbierało!
    Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  16. Batiste uwielbiam, ale wersje do blondu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja z racji swojego koloru nigdy jej nie wypróbuje :))

      Usuń
    2. Kto wie... może kiedyś skusisz się na blond ;D

      Usuń
  17. Ja też mam ten problem, że non stop otwieram nowe produkty, nie wykańczając poprzednich :( denko naprawdę pokaźne :) ja lubię ten szampon z batiste dla brunetek, choc obecnie używam wersji orientalnej bo zdecydowanie ładniej pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj no to chyba taka nasza kobieca ciekawość nie daje nam wytrwać w postanowieniach :)

      Usuń
  18. Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem wypróbowania takich złuszczających skarpet. Lada moment będziemy pokazywać stopy, więc trzeba je odpowiednio przygotować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :) dlatego myślę, że to już najwyższa pora póki nie ma sezonu na baleriny :)

      Usuń
  19. Żele z Dove uwielbiam.
    Również jestem wielką fanką soli do kąpieli z biedronki. Pachną obłędnie.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak zdecydowanie! :) oprócz cynamonu uwielbiam wszystkie :)

      Usuń
  20. Piękne kwiaty :). Czekam aż tylko zużyje moje zapasy do kąpieli i pędzę po te sole bo już je wypatrzyłam w mojej Biedronce. Co do masek azjatyckich mam ogromną ochotę je wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tulipany jedne z moich ulubionych :) kupuj Kochana póki są bo niewiadomo nigdy czy ktoś nie wpadnie na pomysł ich wycofania :(

      Usuń
  21. Piękne denko. Ja znam Płyn Biodermy jest świetny.balsam do ciała także. Żele Dove lubię za piankę i zapachy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli zgadzamy się w 100% w tej kwestii :))

      Usuń
  22. Ja mam wersję szamponu Batiste Dark i mi ona odpowiada. Fakt, że potrafi ubrudzić, ale nie trzeba też wyczesywać białego nalotu. I to jest to. A zapach jak zapach. Po duszącym szamponie Aussie i jeszcze gorszym Balea zniosę wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo nawet nie wiedziałam, że z nich takie śmierdziuchy!

      Usuń
  23. sporo tych zużytych produktów :) serum z Bielendy mnie zainteresowało, jako że szukam własnie czegoś z wit.C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no jeśli szukasz to zdecydowanie polecam :) jest tanie i bardzo skuteczne :)

      Usuń
  24. Oj u mnie słabo w denkiem :p Zawsze zapominam zostawiać opakowania i dodatkowo zużywam jakoś mniej... :( Jednak przypomniałaś mi, że muszę iść po Batiste i rozejrzeć się na Bielendą, bo bardzo ich lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie wyrobiłam nawyk odkładania pustaków :) nawet rodzina pamięta żeby nic nie wyrzucać :)

      Usuń
  25. Ja twardo pozostaję przy tym, że nie otwieram nowości, dopóki produkt z tej samej kategorii nie dobije dna :D

    Ty tak lubisz żele Dove a ja ich bardzo nie lubię... Mam po nich skórę wysuszoną na wiór :o chyba jakiś składnik wyjątkowo mi nie pasuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mówiłam, że jesteś odmieniec! :* wiesz Kochana one do wrażliwych skór to tak średnio no bo wiadomo jak jest ze składami. Piękne postawienie - też bym tak chciała :)

      Usuń
  26. Muszę w końcu wypróbować Biodermę. Denko duże, i jakoś nie dziwię się braku kolorówki. Wykończyć coś z tej kategorii jest na prawdę ciężko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak... Ciągle się staram używać tych samych produktów a i tak licho...

      Usuń
  27. Sporo udało Ci się wykończyć. Brawo! Mi zużywanie produktów idzie marnie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Kochana wszystko zależy od miesiąca - raz lepiej raz gorzej...

      Usuń
  28. Też używam Batiste dla brunetek :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przyjemne zużycia :) ja już zaprzestałam zbierać pustaki :) Zdradzisz mi skąd koszyczek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne :) kupiłam go w Bricomarche :))

      Usuń
  30. ahh jestem zakochana w Twoich zdjęciach ;]

    OdpowiedzUsuń
  31. Tak zachwalasz te kosmetyki Dove, że chyba wreszcie sobie coś sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no Kochana jeśli jeszcze nie miałaś to koniecznie kup jakiś żel pod prysznic :)

      Usuń
  32. Uwielbiam sole BeBeauty <3 Znam również micel z Ziaji, bublem bym go nie nazwała, u mnie sprawował się przeciętnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) u mnie był niestety bublem totalnym :)

      Usuń
  33. Super kosmetyki, najbardziej podoba mi się żel pod prysznic Dove. :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Płyn Biodrmy miło wspominam. a żele Dove lubie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj zbieram szczękę z podłogi :D

      Usuń
    2. No co? a no tak, maruda się schowała ;D Bioderma właśnie do mnie leci yeah ;D

      Usuń
  35. Denko, denkiem, ale moją uwagę najbardziej przykuł ten śliczny koszyczek <3 Gdzie dorwałaś takie cudo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana kupiłam go w Bricomarche :))

      Usuń
  36. woda Biodermy jest dla mnie dobra, ale wolę tańszą wersję Garniera

    OdpowiedzUsuń
  37. Spokojnie u mnie też stoi kilka otwartych żeli i szamponów, a kolejne wciąż kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Tę zieloną maseczkę chciałam w ten weekend wykorzystać, ale pech chciał, że zachorowałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  39. Miałam niebieskie serum z Bielendy, wersja z witaminą C też się do mnie uśmiecha :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Takie duże denko, a ja miałam cały... Jeden produkt! Niemożliwe, ze tylu produktów jeszcze nie używałam :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Na mnie ten micel Ziaji działał podobnie :/ Pieczenie i szczypanie, zwłaszcza oczu. Ulga to jest, ale po wyrzuceniu go do kosza ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Bioderma najlepsza na świecie! Też czasem zdradzam, ale szybciutko wracam i proszę o wybczenie :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Ziaja ma buble nie tylko jeśli chodzi i micele, ale ich dwufazówka jest okropna, oczy tak szczypią i łzawią że wyglądałam po nim jak królik, masakra. Zielona maska w płacie Skin79 jest genialna, nie tylko pięknie pachnie ale jak super nawilża :D co do kosmetyków Chantarelle to pamiętam maile z propozycją ich testowania.....żenua....

    OdpowiedzUsuń
  44. No piękne denko. Tą wersję Batiste bardzo lubię i wciąż kupuję kolejne butelki. Bioderma u mnie też nie do pobicia

    OdpowiedzUsuń
  45. U mnie Bioderma też zdenkowana w końcu (0,5L) ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. u mnie również ten Batiste dla brunetek się nie sprawdził, ale trochę z innego powodu; może i ciemny proszek to fajny pomysł, ale to nie ten sam efekt, który uzyskujemy chociażby po tradycyjnej wersji tego sprayu. Poza tym tak jak napisałaś: śmierdzi!!

    OdpowiedzUsuń
  47. Uwielbiam żele Dove oraz szampony Batiste ;) Muszę wypróbować to serum Bielendy z witaminą C bo nałogowo używam tego typu kosmetyków na moje przebarwienia potrądzikowe :) Teraz używam z DermoFuture i jestem mega zadowolona, ale miło czasami coś zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Narobiłaś mi ochoty na żel Dove :)

    OdpowiedzUsuń
  49. nie miałam ani jednego z tych kosmetykow ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. podoba mi się podział na koszyki i wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Co narzekasz, duże denko. Właśnie niedawno kupiłam tę niebieską sól. Cudna jest. Na szczęście w mojej Biedronce dalej jest widywana.

    OdpowiedzUsuń
  52. Och te twoje zdjęcia są coraz piękniejsze <# U mnie też się szykuje denko, musze się tej siaty opakowań pozbyć :P

    OdpowiedzUsuń
  53. Spore te denko ;) spróbowałam kiedyś demakijażu z Ziaji, okropieństwo.. wolę nie testować już płynów do demakijaży i zostać przy ulubionych :D

    OdpowiedzUsuń
  54. wow, ile zużyć! Nie wiedziałam, że sól z Biedry wycofali :O

    OdpowiedzUsuń
  55. lubię żele pod prysznic z dove tej wersji nie miałam co pokazałaś .

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.