CIAŁO

Naturalna pielęgnacja ciała z Pat&Rub w nieoczywistym połączeniu kokosa i trawy cytrynowej.

14:03:00 Hushaaabye 79 Komentarze

Cześć Kochane.

Nareszcie mamy przepiękną wiosnę - tak długo wyczekiwaną i wytęsknioną przez nas wszystkie. Wiosna jest idealnym momentem na przywrócenie naszej skórze odpowiedniej kondycji utraconej podczas zimy - to najlepszy okres na zmianę pielęgnacji, rewitalizację i wzmożoną dbałość o to by skóra odzyskała swój blask, miękkość i sprężystość. W tym roku całkowicie przeprogramowałam swoje dotychczasowe nawyki - staram się dobierać produkty tak by działać nie tylko w zgodzie ze swoim sumieniem, ale także tak by móc dostarczyć skórze wszystkiego najlepszego prosto z natury. Czytałam już mnóstwo opinii na temat naturalnych produktów naszej polskiej marki Pat&Rub i w końcu postanowiłam spróbować, ale jako, że to moje pierwsze spotkanie z tymi kosmetykami - postawiłam na sztandarowe produkty do pielęgnacji ciała: żel pod prysznic, masło oraz srub o zapachu trawy cytrynowej i kokosa. Czy taka zmiana okazała się słuszna?

Myślę, że marki Pat&Rub nie muszę nikomu przedstawiać - produkty te sygnowane nazwiskiem  Kingi Rusin skupiają naprawdę ogromną rzeszę klientek i kiedy szukałam informacji na temat tych kosmetyków byłam zdumiona jak fantastycznymi opiniami cieszą się poszczególne produkty. Nic dziwnego - Pat&Rub to kosmetyki naturalne, z fantastycznymi składami, przyjazne środowisku i bezpieczne dla skór wrażliwych. Kosmetyki dostępne są stacjonarnie w perfumeriach Sephora i należą do tej wyższej półki cenowej. Zdecydowałam się na kosmetyki do pielęgnacji ciała bo to one właśnie cieszą się największą popularnością - wybrałam dla siebie wariant kokosa z trawą cytrynową, który okazał się bardzo słodkim otulaczem :)

Naturalny żel pod prysznic - czy to w ogóle możliwe? Tego produktu byłam ciekawa najbardziej i pierwsze co zrobiłam to zerknęłam do jego składu i... jestem zachwycona : hibiskus, woda z zielonej herbaty, olejek z trawy cytrynowej a wszystko to w towarzystwie bazy myjącej powstałej z oleju kokosowego i babassu...żadnych SLS-ów, żadnych PEG-ów, sztucznych barwników czy zapachów. Powiedzcie szczerze - kiedy ostatni raz widziałyście taki żel pod prysznic? Niejako może to tłumaczyć jego cenę - za 280 ml żelu musimy zapłacić 45 zł - w perfumeriach Sephora bądź na oficjalnej stronie marki. Kwestia zaskakującego jak na żel pod prysznic składu nie jest jednak jedynym elementem zaskoczenia...

Spójrzcie na jego brązowy naturalny kolor - jesteśmy raczej przyzwyczajone do perłowych, lub kolorowych lejących żeli a tutaj Pat&Rub serwuje nam zupełnie coś innego. Konsystencja żelu jest dość gęsta i sprawia wrażenie nieco olejowej. Biorąc pod uwagę skład musicie wiedzieć, że nie pieni się on tak dobrze jak tradycyjne żele drogeryjne - tworzy swego rodzaju kremową warstwę myjącą... która dodatkowo wspaniale nawilża. Moje kolejne pytanie zatem - kiedy po raz ostatni widziałyście żel pod prysznic, który faktycznie skórę nawilża? No właśnie - ja też. Zatrzymajmy się jednak na chwilę przy samym zapachu - jest on naprawdę niespotykany. Wyraźnie wyczuwalny jest kokos - kokos bardzo słodki, kremowy i otulający. Nuty trawy cytrynowej są gdzieś w tle... ale razem tworzy to przedziwną, bardzo otulającą mieszankę.

Mój ukochany produkt z całej trójki to zdecydowanie scrub do ciała. Co to jest za kosmetyk! Właściwie mógłby z powodzeniem zastąpić i żel pod prysznic i masło, ale o tym dlaczego opowiem Wam za chwilkę. Ogromne opakowanie skrywa w sobie aż 500g gęstego i zbitego peelingu. Jego standardowa cena to 79 zł, ale powiem Wam szczerze... jest wart każdej złotówki. Po otworzeniu pudełka olejki nawilżające dosłownie same wychodzą z produktu... a skład? Skład marzenie. Bazą peelingu jest cukier trzcinowy pełniący funkcję ścierającą, dalej mamy olejek z trawy cytrynowej, oliwa i masło z oliwek, masło shea, masło kakaowe, wosk pszczeli, witaminę E, olejek z awokado i kokosa... no po prostu jak to zobaczyłam to aż zaświeciły mi się oczy :) Chyba lepiej być już nie może - Pat&Rub - macie mnie w 100 %!

Dlaczego napisałam, że z powodzeniem może zastąpić i żel i masło do ciała? Przede wszystkim chodzi o ten cukier trzcinowy - jest go tutaj tak ogromna ilość, że sam proces peelingowania zajmuje dosłownie sekundy. Dzięki olejkom sunie po skórze w mgnieniu oka, a przy tym jest naprawdę ostry co ogromnie lubię. No i kwestia najważniejsza... jak on odżywia! Jak on nawilża! Jak on natłuszcza! Absolutnie nie ma potrzeby używania czegokolwiek po tym kosmetyku... miewałam już peelingi z olejkami, ale tutaj otrzymujemy takiego odżywczego kopa, że skóra długie godziny po jest miękka i gładka. Coś wspaniałego naprawdę. Wasza skóra z pewnością go pokocha. Jestem na ogromne TAK !

Ostatnim produktem z mojej trójki jest masło do ciała. Kompletnie zapomniałam wspomnieć o opakowaniach - przyznam się, że grafika marki choć bardzo ze sobą spójna w przypadku wszystkich produktów naprawdę do mnie przemawia. Opakowania są takie radosne, kolorowe i niebanalne. A co też istotne - zawierają szereg informacji, wyjaśnienie poszczególnych składników z INCI oraz szczegółowy opis ich działania. Niby niewiele... a jak wiele, prawda ? Masło do ciała ma pojemność 250 ml i jego koszt to 69 zł. Nie da się ukryć, że to dużo i wcale nie zamierzam nikogo przekonywać, że jest inaczej.

Bazą masełka jest przede wszystkim shea - więc już na starcie mamy pewność dużej dawki nawilżenia i zmiękczenia skóry. Następnie znowu same cuda... masło kakaowe, masło oliwkowe, olej babassu (odpowiada za elastyczność skóry), olej z trawy cytrynowej, olej oliwkowy, ekstrakt z cytryny i gliceryna roślinna... Właściwie na tym mogłabym zamknąć temat no bo co tu dużo mówić - przy takiej ilości substancji nawilżających siłą rzeczy masło musi po prostu działać. A działa wspaniale - nawilża, mocno wygładza i sprawia, że skóra jest naprawdę miękka. Najważniejszym jednak czynnikiem dla mnie jest fakt, że robi to na długo - przykładowo nałożone wieczorem - rano jest jeszcze wyczuwalne. Spójrzcie na jego konsystencję - jest lekka, naprawdę lekka, a odrobinka wystarczy, żeby dokładnie nawilżyć wybraną partię (samą pozostałością z zabezpieczającej nakrętki wysmarowałam dwie nogi, a nogi mam słusznej budowy!). No i pachnie... pachnie tak długo :))

Jak więc podsumować? Cóż mogę powiedzieć - zrozumiałam gdzie tkwi sekret zachwytów nad linią do pielęgnacji ciała. Zawsze z dużą dozą sceptyzmu podchodzę do wszystkich hitów blogosfery... ale tym razem oddaję honor. Co prawda wypróbowałam tylko trzy produkty z linii kokosowej, ale jeśli pozostałe działają tak samo... jestem bankrutem :)

Dajcie znać czy używałyście produktów Pat&Rub i jakie są Wasze wrażenia. A może możecie mi polecić coś konkretnego ? Czekam na Wasze komentarze :)

Buziaki ! 

Inne w tej kategorii

79 komentarzy:

  1. Chodzę koło tych kosmetyków i chodzę. Działanie każdy wychwala, tylko ta cena :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - jest mnóstwo pozytywnych opinii na ich temat :)

      Usuń
  2. Nie wiem ile by u mnie wytrzymały, ale pewnie mało, bo szaleję za kokosem!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D no cóż no w takim razie musisz je mieć :)

      Usuń
  3. fakt cenowo wysoko, ale na przecenie warto się skusić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie Pat&Rub potrafi robić wyprzedaże niemal do 50 % :)

      Usuń
  4. Śliczne zdjęcia:) Co do samych kosmetyków to poznałam tylko jeden z produktów przy okazji glossy boxa. Tych nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A co tam w Glossyboxie było ? :)

      Usuń
  5. cena trochę powala, ale kuszą, kuszą ..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ceny są wysokie i wcale temu nie przeczę :)

      Usuń
  6. masełko ślicznie się prezentuje i chętni wypróbowałabym je ;)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One wszystkie mają śliczną szatę graficzną :)

      Usuń
  7. Miałąm kilka kosmetyków tej marki i bardzo mnie zadowoliły swoim działaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale kusisz. Żeby tylko te ceny troszkę niższe były.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pat&Rub robi okresowe wyprzedaże nawet do 50% więc może wtedy ? :)

      Usuń
  9. Słyszałam dużo o Pat&Rub ale nigdy nie miałam do czynienia z ich kosmetykami. Jestem ciekawa ich peelingów i żeli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja będę stawiać przede wszystkim na peelingi :)

      Usuń
  10. Oj ten peeling kusi kusi. Wydaje się być świetny !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę genialny :) W sumie lepszego pod kątem odżywienia nigdy nie miałam :)

      Usuń
  11. Miałam to masło i nic specjalnego ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja już szczerze mówiąc nie wiem czego więcej można wymagać od masła...

      Usuń
  12. Nigdy nie miałam tych produktów, ale wydają się całkiem dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy spojrzeć na opinie krążące w sieci :) Nie tylko moją :)

      Usuń
  13. Uwielbiam peelingi solne i cukrowe- ostatnio odkryłam wspaniały, bananowy peeling na saunie- niestety, jeszcze nie wiem jaka to firma :C

    Ten z Pat & Rub miałam okazję wypróbować- pięknie złuszcza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bananowy?! O rany dowiedz się koniecznie co to za cudo ! :)

      Usuń
  14. Z ich kosmetykami to jest mi nie po drodze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ta cena jakoś nie mogę się przełamac i wydać tyle na pielęgnacje ;)

      Usuń
  15. Nie znam tej marki osobiście, ale chyba nie słyszałam o niej złego słowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś czytałam coś niedobrego o balsamie koloryzującym... ale poza tym wszystko na plus :)

      Usuń
  16. Rzeczywiście peelingi Pat&Rub są bardzo odżywcze:) tej serii jeszcze nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przy takich składach to wręcz musowe :) mnie kusi jeszcze ta wersja karmelowa <3

      Usuń
  17. z tej serii mam krem do rąk, nie dość że mega wydajny to jeszcze bardzo dobrze nawilża, a zapach obłędny :-) jestem nawet w stanie przymknąć oko na ceny bo składy mają fantastyczne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i właśnie... nic dodać nic ująć :)

      Usuń
  18. nie ważne wszystko - zapach musi być tak boski. Ale nie miałam żadnego odczynienia nigdy z tą marką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest taki inny niż wszystko... naprawdę trzeba powąchać żeby zrozumieć :)

      Usuń
  19. Mam wrażenie, że tutaj trochę płacimy za samą markę. Jak tylko poszukać (niekoniecznie w Rossmannie), to choćby naturalnych żeli pod prysznic jest mnóstwo i wiele z nich kosztuje dużo mniej. 45 zł to sporo jak na niewielki myjacz do ciała, który schodzi dość szybko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne - w 100 % się z Tobą zgadzam :) Szkoda, że już z peelingami tak nie jest - znaleźć coś z takim składem jest mega ciężko.

      Usuń
  20. Nie znam, ale opakowania wyglądają tak pięknie, że może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się - opakowania też bardzo do mnie trafiają :)

      Usuń
  21. Mam scrub i masło z tej serii i jestem zadowolona. Świetne są te produkty.

    OdpowiedzUsuń
  22. W 2011 roku miałam balsam do ciała Pat&Rub z żurawiną, niestety byl bardzo mało wydajny. Tutaj kuszą mnie opakowania, jak i opisy tych kosmetyków... Też bym chętnie przygarnęła, ale najlepiej w prezencie od kogoś ;) na razie nie kupuję kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hhaha jasne :D rozumiem to doskonale - zapasik jest ? :)

      Usuń
  23. fajne fajne ;) szkoda tylko że drogie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety... regularne ceny są wysokie :)

      Usuń
  24. Cudeńka! Smarowałabym się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadaj do mnie na smarowanie :D podzielę się :D

      Usuń
  25. Miałam peeling tej firmy i był świetny. Mój był z serii "Otulającej"-pięknie pachniał i wspaniale odżywiał skórę. Chętnie kupiłabym ten, ponieważ to połączenie zapachowe musi być cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Achhh seria otulająca to ten karmel, tak? Mam ogromną ochotę <3

      Usuń
  26. Cena jest dość wysoka ale po takiej recenzji myślę, że nie jedna z nas byłaby skłonna do zakupu tych produktów z zamkniętymi oczami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W promocji naprawdę można te ceny przeżyć :)

      Usuń
  27. Ojeju, ale narobiłaś mi ochotę! Całą trójkę bym przygarnęła i wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie stosowałam, ale jak zwykle zrobiłaś mi ochotę! Mam balsam z eveline kokos i trawa cytrynowa i również pachnie obłędnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle hahah :D tylko rachunków mi proszę nie przesyłać :D

      Usuń
  29. Uwielbiam kosmetyki tej marki, pięknie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Peelingi mają cudowne! To fakt :) Ja mam masło i peeling serii rewitalizującej i uwielbiam! Pokochałam szalenie :)
    Ta seria dla mnie głównie pachnie trawą cytrynową :D Ja nie wyczułam w niej kokosa - co nos to opinia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha i właśnie za to Cię uwielbiam ! :D my to tak w sumie wszystko na opak :D

      Usuń
  31. Ja z Pat&Rub mam ochotę na ta serie Cuddling, ale szczerze? Spróbowałabym wszystkiego z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj no za mną też ogromnie chodzi ta seria...

      Usuń
  32. Ech...Gdyby nie ta cena to bym po nie biegła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nich trzeba polować na promocje - co jakiś czas mają akcje, że 50 % taniej można kupić pojedyncze rzeczy a zestawy nawet taniej :) Najlpeiej zapisać się na newsletter :) opłaca się wtedy :)

      Usuń
    2. Właśnie - jakoś kilka dni temu była noc wyprzedaży :))

      Usuń
  33. Cudowne, wiosenne kolory opakowań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - zapach właściwie też :)

      Usuń
  34. No powiem Ci że kusisz :) uwielbiam peelingi a zapasy mi się kończą więc się skuszę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Żelu pod prysznic i masła do ciała nie kupiłabym w tej cenie, ale scrub jest rzeczywiście kuszący ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Scrubu mamy aż pół kilograma więc moim zdaniem się opłaca :)

      Usuń
  36. bardzo bym chciała w końcu wypróbować ich produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Z Pat&Rub miałam do czynienia jedynie z serią otulającą, która była świetna, ale ta linia też bardzo mnie kusi, szczególnie masło :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo lubię kosmetyki Pat & Rub i uważam, że warto wydać na nie trochę więcej (nie koniecznie musi to być pełna cena, bo w sklepie P&R często są różne rabaty i promocje nawet do 50%). Z tej lini zapachowej miałam tylko balsam do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Z całej tej trójeczki największą ochotę narobiłaś mi na peeling do ciała. Uwielbiam peelingi na bazie cukru i o takich naturalnych składach :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Miałam masło z serii otulającej, ale zapach mi nie podszedł, choć działanie było dobre ;( Muszę sobie koniecznie powąchać te produkty, może będzie lepiej. Zwłaszcza, że tak zachwalasz ten peeling! ; )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.