TWARZ

Srocza uczta | Skin79 Diamond Collection - Star Glow Powder Ball

10:00:00 Hushaaabye 86 Komentarze

Cześć Kochane.

Są produkty i jestem pewna, że żadna z Was nie będzie w stanie zaprzeczyć, które tworzone są w taki sposób by poruszyć nasz najczulszy kobiecy punkt - sroczy zmysł. No nie ma się co oszukiwać kobieca natura skonstruowana jest tak, że gdzieś podświadomie ciągnie w stronę wszystkiego tego co ładne, przykuwające uwagę i z dumą zdobiące ukochaną toaletkę. Lubimy się otaczać ładnymi przedmiotami, lubimy się przed sobą chwalić no i w końcu lubimy po prostu posiadać - przynajmniej ja tak mam i wcale tego nie ukrywam. Skin79 od początku uwodził mnie pięknymi opakowaniami swoich kosmetyków - myślałam, że po perełkowym żelu do mycia twarzy nic lepszego mnie już nie spotka aż tu jak na zawołanie aktualizacja zakładki nowości... a tam rozświetlacz w formie kolorowych, pastelowych kuleczek, które gdy tylko zobaczyłam... Jak dobra srocza mama musiałam po prostu przygarnąć. Poznajcie Star Glow Powder Ball.

Już pomału zastanawiam się czy by przypadkiem przed wejściem na stronę Skin79 nie odmówić sobie w duszy "I nie wódź mnie na pokuszenie" bo dostaję tam istnego oczopląsu. Ale żebym była usprawiedliwiona - w skinowe uzależnienie wpędziłam już swoje dwie najbliższe dusze więc czuję się spokojniejsza. No tak... na bieżąco śledzę sobie co tam nowego pojawia się w zakładce nowości i akurat Star Glow Powder Ball był moim numerem jeden jeśli chodzi o kosmetyczne pragnienia. Kiedy zobaczyłam go w szczegółach u Angel to utwierdziłam się w przekonaniu, że potrzebujemy się nawzajem... No i tym sposobem trafiły do mnie te prześliczne maleństwa. 

Kulki zamknięte w plastikowe pudełeczko od początku do końca utrzymane są w bardzo słodkiej oprawie graficznej, która strasznie mnie uwodzi. Mimo, że już dawno wyrosłam ze wszystkich różowych i słodziachnych sukienek to gdzieś tam we mnie tkwi ten pierwiastek dziewczynki i pewnie stąd to zamiłowanie do tego typu dodatków... W opakowaniu znajduje się także miękki puszek z sygnaturą marki no i przedmiot moich ochów czyli 14 g pastelowych, miękkich kuleczek o srebrzystym wykończeniu. Ich regularna cena to 130 zł, ale obecnie trwa na nie promocja i możecie je kupić za 99,90 zł (KLIK).

Na pewno Waszym pierwszym skojarzeniem w związku z tym produktem będą słynne meteoryty. Faktycznie - sam zamysł i wykonanie tego kosmetyku jest bardzo podobne z tym, że kupno meteorytów to już jest naprawdę ogromny wydatek i nie każdy jest w stanie lub chce sobie na to pozwolić. Puder Skin79 został stworzony po to by nadać pożądanego w Korei blasku - bo to właśnie on jest odzwierciedleniem zdrowej i szczęśliwej skóry według koreańskich kobiet.  Jest więc to kosmetyk przede wszystkim nadający skórze zdrowego kolorytu, lekkiego rozświetlenia i ożywienia, a przy okazji cieszącym zmysły... i nos.

Po otworzeniu opakowania wyraźnie czuć ich zapach... Wiecie jak pachnie paleta Wibo? Jest to niemalże identyczny zapach - pudrowo- mydlany z nutą różaną. Lubię takie szczegóły, naprawdę. Kuleczek możemy używać na dwa sposoby z racji tego, że są one bardzo subtelne. Kiedy nabierzecie je na puchaty pędzel będą stanowiły delikatny rozświetlajacy puder na całą twarz, który z pewnością ożywi niejedną zmęczoną zimą cerę. Druga możliwość to użycie ich jako tradycyjnego rozświetlacza - na kościach policzkowych, w kącikach oczu czy na łuku kupidyna - można je śmiało wklepać palcem lub użyć pędzla typu kulka.

Jak widzicie - produkt ma wykończenie zimne. Jest to typowe rozświetlenie idące w kierunku srebra... czyli nie do końca bezpiecznego dla wszystkich. Ja z moją ciepłą cerą nie mogę pozwolić sobie na omiatanie nim całości twarzy bo wygląda to słabo. Jako rozświetlacz kości policzkowych czy oczu (lubię go delikatnie aplikować pod oczy) jest fantastyczny - odbija światło, tworzy bardzo delikatną i nienachalną poświatę. Poza tym można go używać na dekolt czy nos gdy ktoś bawi się w bardziej zaawansowane konturowanie. Moim zdaniem na buzi wygląda ślicznie - nie ma w sobie tandetnych drobinek, a przy małej ilości jest praktycznie niezauważalny. Jestem na ogromne tak...

A Wam jak się podoba ?

Buziaki :)


Inne w tej kategorii

86 komentarzy:

  1. Czuję się bardzo skuszona tym kosmetykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej, faktycznie opakowanie jest piękne :))
    przyznam szczerze, że kiedyś niezbyt zwracałam uwagę na to jak dany kosmetyk jest zapakowany. Teraz jestem w stanie zapłacić więcej za produkt kolorowy jeśli (oczywiście sprawdza się), ale ma też solidne, ładne opakowanie. Wszak tego typu kosmetyków używamy dłużej niż szeroko pojętej pielęgnacji, zatem fajnie jak nie tylko wywiązuje się ze swojego podstawowego zadania, ale jeszcze cieszy oko. Sama przyjemność używania jest dla mnie równie ważna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą w 100 % produkt typu szampon czy mydło może być dla mnie i w słoiku... ale produkty kolorowe muszą być ładne :)

      Usuń
  3. Dla mnie bardzo na tak :) Lubię zimne, srebrne wykończenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wolę tańsze kulki z KOBO, które sprawują się u mnie genialnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie się prezentują zarówno w pudełku jak i na twarzy, z przyjemnością wypróbowałabym je u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobają :)

      Usuń
  6. Jak dla mnie nic nadzwyczajnego :)) Za takie pieniądze wolałabym sobie kupić np jakąś dobrą paletę :)
    Obserwuje!! :* i zapraszam do mnie jeżeli mój blog spodoba Ci się tak jak Twój podoba się mnie to zaobserwuj :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie się prezentuje, chociaż teraz jest sporo tańszych zamienników, które może nie pachną najlepiej, ale też działają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To może być coś dla mnie :) Ale mam tyle kuleczek, że chyba nie powinnam kupować następnych...

    OdpowiedzUsuń
  9. ależ piękne są te perełki, na mojej zmęczonej cerze wyglądałyby dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak... na pewno by ją ożywiły :)

      Usuń
  10. Ładny efekt, choć tak samo jak Ty niezbyt dobrze się czułabym się w chłodnych odcieniach rozświetlaczy. Dodatkowo, nie lubię kosmetyków w kulkach - musi być sprasowane;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No więc Iwonko - to po prostu nie to :)

      Usuń
  11. Uwielbiam je mieć. Tak po prostu :D Śliczne są. Na twarzy też je oczywiście lubię, choć tu trzeba uważać, bo naprawdę mocno rozświetlają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah no i własnie :D Tobie tłumaczyć nie trzeba :D

      Usuń
  12. Ślicznie wygląda, ja mam jeszcze meteoryty o podobnych kulkach :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny rozświetlacz. Koniecznie muszę się zainteresować tą marką :)
    Zapraszam do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jeśli nie znasz Skin79 to koniecznie musisz nadrobić :)

      Usuń
  14. Hm...no waśnie ja mam trupią cerę, ale wszelakie zimności podbijają je do potęgi. Więc ćwiczę z bananami ;) a jakby zostawic tylko białe i żółte, albo same żółte? Coś zbliży się do ciepłych odcieni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... może troszeczkę... ale wydaje mi się, że jednak nadal pozostaną w chłodnym tonie. :)

      Usuń
  15. Och, na takich cerach wygląda cudownie! Mimo wszystko to kolejny post, który uświadomił mi, że to nie Meteoryty, że to kompletnie dwa inne produkty, a ja chyba pragnę tego drugiego i kiedyś za pewno je zdobędę :D!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki Kochana żeby się spełniło jak najszybciej !

      Usuń
  16. Kuleczki wyglądają bajecznie i dobrze wiedzieć że nie są zbyt błyszczące nie lubię takiego efektu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię ! Ogromnie się cieszę, że tutaj tego nie ma...

      Usuń
  17. Boooże, jakie to jest piękne! <3 Życzyłabym sobie tylko właśnie mniej trupiego koloru, ale taka tafla to miód dla moich sroczych oczu. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kurcze, chętnie bym wypróbowała to cudo! Zarówno w opakowaniu jak i na buzi wygląda praktycznie identycznie jak meteorytki Guerlain! Aż mam ochotę zrobić im porównanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Achhh no tak ! Aniu to świetny pomysł - widziałam u Ciebie meteoryty więc byłoby cudnie!

      Usuń
  19. Oj piękności :) Pięknie wygląda na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kuleczki wyglądają cudnie, jednak do mojej cery bardziej pasują rozświetlacze w złotawej kolorystyce ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Opakowanie słodkie,ale ja i srebrne wykończenie to nie jest dobry pomysł. :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ah cudownie wyglada! Gdyby był cieplejszy to juz w ogóle byłby idealny. Do złudzenia te kuleczki przypominają mi osławione juz Meteoryty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ideałem byłyby gdyby miały różową tonację, albo lekko brzoskwiniową <3

      Usuń
  23. Przepiękne! Kusi mnie ta marka niemiłosiernie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I skusi prędzej czy później zobaczysz :)

      Usuń
  24. Całkiem przyjemne wydają się te kulki... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Tobie akurat byłoby cudnie w takim kolorze :)

      Usuń
  25. Piękne jest to opakowanie ♥
    Zapraszam do siebie: http://worldbyjulie.blogspot.com
    Jeśli ci się spodoba to zaobserwuj.

    OdpowiedzUsuń
  26. Rzeczywiście fajny efekt jest tych perełek.
    Świetnie się perezntuje na twarzy.
    Bardzo fajny post.

    Zapraszam na ROZDANIE na moim blogu: http://liikeeme.blogspot.com/2016/04/rozdanie-z-firmoo-2.html

    OdpowiedzUsuń
  27. Wow, efekt jest niezły :) Mnie kuszą Meteoryty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach Asia... której z nas nie kuszą :))

      Usuń
  28. Ależ masz piękną buźkę <3
    Moja mam miała kiedyś takie perełki rozświetlające - wyglądały dokładnie tak samo, ale były z jakiejś polskiej drogerii :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Chciałabym coś takiego przetestować.

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudne perełeczki ;)
    Ja akurat lubię chłodną tonację tego typu kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie to w sumie zależy od ... nastroju ? :)

      Usuń
  31. Odpowiedzi
    1. Aga miała rację - jesteś nienormalna :D

      Usuń
    2. Wyjątkowa kochanie ;D i wypraszam sobie ;D

      Usuń
  32. Śliczne te kuleczki :) A zdjęcia prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Rozświetlacze lubię, ale czemu kulki ^^. Ja ich więcej gubię niż zużywam :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahha ja też już trzy rozgniotłam przy zdjęciach :D

      Usuń
  34. Ależ to ładne! Jednak jeśli chodzi o kolor, to u mnie by się nie sprawdził, lepiej wyglądają na mnie cieplejsze odcienie ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Brzoskwinia byłaby cudna :)

      Usuń
  35. Ojej, na skórze prezentuje się cudownie, jakbyś spędziła weekend w SPA a później jeszcze nałożyła na twarz krem i podkład za 1000$ <3 W dodatku opakowanie jest przeurocze, ech te azjatyckie kosmetyki, nie dziwię się że podbijają rynek i serca... :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Odpowiedzi
    1. Skin robi nie raz świetne wyprzedaże :)

      Usuń
  37. Urocze :)ja wole tradycyjne rozswietlacze w kamieniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No formuła to kwestia gustu... ale urocze są :)

      Usuń
  38. Wyglądają cudownie, aż chce się na nie patrzeć i patrzeć. Rozświetlacza używam bardzo rzadko, więc u mnie by tylko kurz zbierały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie... to nie kupuj bo one nie zasługują na zbieranie kurzu :)

      Usuń
  39. Widzę,że dla mnie bledziocha byłby idealny <3

    OdpowiedzUsuń
  40. Ze mnie taka sroka, że najchętniej wpadłabym do Ciebie i porwała e kuleczki do swojego 'gniazda' xd

    OdpowiedzUsuń
  41. Już za same zdjecia mnie urzekły !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.