BeGlossy Oh! So Beautiful - edycja majowa i pierwsze wrażenie.

13:19:00 Hushaaabye 60 Komentarze

Cześć Kochane.

Dosłownie przed momentem dotarło do mnie najnowsze pudełeczko BeGlossy sygnowane tym razem nazwą Oh! so Beautyful, które miało być hołdem dla kobiecości - sprawić żebyśmy poczuły się atrakcyjne i piękne każdego dnia. Z tego co widzę dostępne były aż cztery warianty pudełeczek - mnie przypadła D czyli zawierająca produkt Bandi. Nieco inaczej niż w poprzednim miesiącu - dominują miniatury.Jeżeli jesteście ciekawe co dokładnie znalazłam w środku i co myślę o produktach. Zapraszam do krótkiej prezentacji...

W majowym pudełeczku (wariant D) znalazły się dwa pełnowymiarowe produkty - lakier do paznokci oraz kredka do oczu. Pozostałe kosmetyki to miniatury choć całkiem fajne pojemnościowo więc dają szansę na dłuższe testowanie. Oprócz tego w pudełku znalazłam 20% zniżkę do sklepu Golden Rose oraz kupon 50 zł do wykorzystania w sklepie BingoSpa. Pośród karteczek znalazła się także maleńka próbeczka kremu Faramona...
Oprócz wspomnianych kuponów prezentem dla klientek BeGlossy jest także maleńka fiolka perfum marki Calvin Klein CK2 czyli podobno najbardziej tolerancyjnym (nie tolerowanym:) ) zapachem na świecie. Są piękne - leciutkie, bardzo świeże i będą świetne na lato. Zdecydowanie mogłabym mieć pełny flakon. Taki dodatek bardzo mi się podoba :) 
Bandi Cosmetics Krem Intensywnie nawilżający z serii HydroCare to pierwsza miniatura (choć wcale nie taka mała bo 30 ml), której zadaniem ma być idealne nawilżenie, ujędrnienie i zapewnienie gładkości skóry przy jednoczesnym wyrównaniu kolorytu. Markę Bandi zawsze chciałam poznać choć żałuję, że to akurat krem nawilżający bo mam swoją Biodermę jeszcze z poprzedniego pudełka. Niemniej jednak - mam nadzieję, że się polubimy, a kremów nigdy za wiele :)
Bardzo fajny punkt tego pudełka to miniaturka (30 ml) mleczka-serum do ciała Vichy z serii Ideal Body, które na długo ma nawilżyć i ujędrnić skórę na ciele. Zawiera pielęgnujące olejki o działaniu nawilżającym i złuszczającym oraz wspomagającym odbudowę skórę. Takich marek powinno być tu zdecydowanie więcej - akurat ten kosmetyk ciekawił mnie ogromnie gdy tylko pojawił się na rynku więc super :) A miniaturka przyda się na wakacje!
Pierwszym pełnowymiarowym produktem jest lakier do paznokci Color Club. Mnie trafił się kolor 905 Incognito, który jest pięknym odcieniem nude. Co prawda ja lakierów do paznokci nie używam (przeszłam na hybrydę), ale myślę, że moja mama bardzo się ucieszy. Nie wiem jakie kolory były jeszcze w wariantach, ale mój jest bardzo klasyczny i elegancki. Marki Color Club kompletnie nie znałam, więc na pewno sprawdzę ten produkt pod każdym kątem.

 Drugi pełnowymiarowym kosmetykiem jest kredka do oczu Cosmepick w kolorze 1 czyli dość ciemnym odcieniu stalowej szarości. No tutaj niestety rozczarowanie bo ja po prostu nie lubię tej marki i żaden produkt nie jest w stanie mnie do niej przekonać. Kredka jak kredka... nie każdy lubi i nie każdy używa więc tutaj troszeczkę słabo i mogą być kontrowersję w okół tego tematu tym bardziej, że podobno zdarzały się kolory niebieskie :)

Maska regenerująco-odprężająca do stóp z masłem Shea marki Shefoot to teoretycznie też produkt pełnowymiarowy, ale jednak saszetkowy. Na pewno przyda się podczas lata, ale też mam tutaj dość mieszane uczucia...o ile marek lakieru czy kredki nie dostaniemy raczej w drogeriach tak Shefoot dostępny jest nawet w moim supermarkecie więc... :) Zużyć zużyjemy i wtedy ocenimy.

Cóż - pudełko wywarło mnie średnie wrażenie. Edycja kwietniowa zostawiła po sobie ogromnie dobre wrażenie więc być może tutaj czuję pewien niedosyt. Kredki do oczu raczej nie będę używać, miniaturki zejdą z pewnością bardzo szybko i tak naprawdę z pudełka zostanie mi na długo lakier do paznokci... Nie będę teraz niczego oceniać - produkty przetestuję na spokojnie i wtedy będę mogła ostatecznie powiedzieć czy jestem na TAK czy na NIE.

Jestem bardzo ciekawa Waszego zdania.
Buziaki :)



Inne w tej kategorii

60 komentarzy:

  1. Ten krem Bandi już nie pierwszy raz był w beGlossy :( Lakier do paznokci to samo, ja miałam we wrześniowej edycji, żółty, który praktycznie jest bezbarwny... Ciekawi mnie Vichy, a produkty Shefoot lubię. Miłego używania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł z próbka perfum świetny. Lubię poznawać nowe zapachy, a dzieki takiej próbce perfumy można sobie spokojnie przetestować i sprawdzić czy nam odpowiada czy nie. Zwłaszcza że jest wiele zapachów ktore są piekne na pierwszy niuch a potem jednak tracą. Tak samo są takie, które nie współgrają z zapachem naszego ciała i po prostu zaczynają pachnieć gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie średnie pudełko ale kremy są bardzo ciekawe :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zakręcony Świat Marty18 maja 2016 13:50

    Fajnie by było gdyby zamiast lakieru i kredki w pełnym wymiarze było Bandi i Vichy ;-) ale miniatury to też dobry pomysł ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie jest dosyć średnie a wręcz kiepskie ,dwa razy kupiłam boxa i jakoś nie polubiłam sie z nimi wole sama kupić sobie kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  6. Magdalena Musińska18 maja 2016 14:04

    ciekawe kosmetyki ale szkoda że takie małe pojemności :-(

    OdpowiedzUsuń
  7. Też dzisiaj dostałam swoje pudełko, ale z mgiełką Efektima, którą wypróbuję. Pozostałe produkty nie bardzo mnie ucieszyły, niestety. A ten kremik Bandi właśnie zużyłam, ale niestety nawilżenie było niewystarczające chyba że mam już jakiś problem z tymi moimi przesuszonymi policzkami?)...

    OdpowiedzUsuń
  8. Żadne pudełko jeszcze nie zachęciło mnie do zakupu.. A szkoda, bo taka miesięczna subskrypcja wydaje się być fajna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda fajnie :) Kiedyś używałam tego kremu Bandi i byłam zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawe produkty znalazły się w tym pudełku. Jeszcze nigdy nie zamawiałam tego boxa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. pamiętam te czasy, gdzie z niecierpliwością oczekiwałam kuriera. Idea pudełek jest całkiem fajna, natomiast z jej realizacją kiepsko. Maska z supermarketu, czy żele pod prysznic/antyperspiranty powszechnych, dość tanich i przeciętnych marek wyjątkowo mnie zniechęciły. Chociaż jeśli chodzi o perfumy to mnie zaciekawiłaś, bo ich nie kojarzę, a bardzo lubię tą markę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. słabizna straszna...

    OdpowiedzUsuń
  13. Pamiętam, jak kiedyś zamawiałam boxy, zaczynałam z Glossyboxem, następnie przez prawie rok byłam z BeGlossy. O ile idea boxów była doskonała - testowanie luksusowych miniaturek , tak kupowanie w worku produktów drogeryjnych średnio mi odpowiadało. Widzę,że boxy nie urosły w siłę, nadal zawierają te same produkty, sporadycznie pojawia się nowość. Szkoda...To pudełko oceniam 2/5. Nie pogardziłabym Vichy i próbką perfum :)
    *zdjęcia jak zawsze doskonałe <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Vichy i lakier by mnie ucieszyło, szkoda że jest tyle wariantów pudełek, bo nigdy nie wiadomo na co się trafi ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Tylko bym próbkę zapachu wykorzystała :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie jestem przekonana do tych pudełek. Ponieważ większość kosmetyków pewnie leżałaby nieużywana.

    OdpowiedzUsuń
  17. Takie niespodziankowe pudełka są ciekawe, ale ja jednak się nie skusiłam na żadne. Oglądam je na blogach i chyba nie widziałam jeszcze takiego, którego zawartość by mi przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bandi mam jeszcze z jakiegoś boxa z shiny hehe :D . i lezy

    OdpowiedzUsuń
  19. Zawartość pudełka pewnie by mnie rozczarowała... Dobrze, że go nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. No to dobrze, że uniknęłaś wpadki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Słyszałam już właśnie, że ten krem w wielu boxach już był...

    OdpowiedzUsuń
  22. Szczerze? Mnie z reguły nie powala już nic... chociaż ostatnie pudełko kwietniowe było moim zdaniem bardzo udane :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Hahah :D no ... bez szału na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Eeee tam :D balsam też byś wykorzystała bo pachnie jak perfumy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. No właśnie! Moim zdaniem to też trochę dziwne, że aż 4 różne warianty... a potem zawsze są jakieś sprzeczki przez to.

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie... najgorsze są te produkty drogeryjne. Raz nawet u Shinbox widziałam pastę do zębów!

    OdpowiedzUsuń
  27. No ten miesiąc to chyba wyrównanie za poprzedni :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Perfumy są fantastyczne naprawdę - dzisiaj użyłam po raz pierwszy i przepadłam. Piękny, świeży i taki frywolny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Podoba Ci się w całości ? :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Właśnie mi też się wydaje, że będzie fajny... chociaż bardzo skrajne opinie zbiera :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam nadzieję, że mi też się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajna pod względem samej niespodzianki i idei takiego elementu zaskoczenia... ale no sama widzisz, że nie zawsze jest kolorowo :)

    OdpowiedzUsuń
  33. A ja miałam po cichu nadzieję, na tę mgiełkę... Ale widzę, że my wszystkie czujemy się w tym miesiącu tak samo niezależnie od wariantu :)

    OdpowiedzUsuń
  34. no ja strasznie żałuję tego balsamu... :(

    OdpowiedzUsuń
  35. Ciężko się oprzeć elementowi niespodzianki po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Lakieras mi się podoba. Nudziaczek pasujący zawsze do wszystkiego. Podobno takich nigdy za wiele. Oby mamie przypadł do gustu :) Cieszyła by mnie też kredka, bo jestem kredkowym maniakiem. Choć z drugiej strony mam kredek wielką kolekcję i pewnie trudno by im było dorównać, skoro piszesz że jest słaba :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Inga Nowicka18 maja 2016 21:01

    Dobrze , że już nie zamawiam pudełek ani z be glossy ani z shiny box, więcej razy bym się zawiodła niż byłabym zachwycona. Pudełko nie jest złe ,ale nie wyrywa mi się na jego widok żadne wow :D

    OdpowiedzUsuń
  38. W porównaniu do kwietnia, obecne pudełeczko wypada słabo. Nie dziwie się, można czuć niedosyt. W końcu świetne marki jak Vichy, czy Bandi podane jak na lekarstwo. Do tego lakier do paznokci, który jest słabym rozwiązaniem jak dla mnie, bo nie zawsze trafią z kolorem - jednemu podoba się to, innemu tamto. To samo z kredką. Jakoś tak liche się wydaje, gdy się na nie patrzy :(

    OdpowiedzUsuń
  39. Na szczęście nie kuszą mnie tego typu pudełka ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Mój Mały Kawałek Nieba18 maja 2016 22:55

    Piękny kolor lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Im więcej widzę tych pudełek tym bardziej się na nie uodparniam :-) nigdy nie miałam tego typu pudełeczek, bo jednak wolę kupić jeden produkt z którego będę zadowolona niż mieć pięć niekoniecznie dopasowanych do moich potrzeb. Jednak, całkowicie rozumiem ich popularność..to tak jakby gwiazdka była co miesiąc :-D chociaż na jeden miałam ochotę kilka razy..ale to był box jedzeniowy :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Dość słaba edycja niestety.. ;(

    OdpowiedzUsuń
  43. Bywało gorzej, ale ja konsekwentnie jestem na nie, nie widzę sensu zbierania przypadkowych kosmetyków, dla ktorych najpewniej nie znajdę zastosowania.

    OdpowiedzUsuń
  44. Ten krem z Bandi miałam kiedyś w Shinyboxie i bardzo się z nim polubiłam ☺ generalnie pudełko tragiczne nie jest, ale szału też nie robi. Dobrze że kolorówka w trafionych odcieniach😃

    OdpowiedzUsuń
  45. Perfumy i krem Bandi to najmocniejsze strony pudełka, ale całość nie powala ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. W glossy też była wybielająca Colgate Max One :) Oczywiście dostałam tą zacną nowość :D Takie czasy, że pasta do zębów staje się ekskluzywna :P

    OdpowiedzUsuń
  47. nie chciałabym się czepiać, ale popraw sobie nazwę pudełka na beautiful, nie beautyful ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Dla mnie słaba ta zawartość...

    OdpowiedzUsuń
  49. Trochę kiepsko. Miniaturki fajne, no ale to miniaturki.

    OdpowiedzUsuń
  50. Szkoda że tylko dwa i to takie kosmetyki pełnowymiarowe..

    OdpowiedzUsuń
  51. Świat Kosmetykoholiczki22 maja 2016 21:47

    Ta edycja podoba mi się troszkę mniej od poprzedniej, głównie przez to, że fanką Vichy nie jestem, a o stopy dbam od wieeeeelkiego święta, więc dwa kosmetyki średnio trafione. Za to Bandi to moim zdaniem strzał w 10, podobnie jak kolor lakieru :D

    OdpowiedzUsuń
  52. czy ja wiem, czy w całości. W takich pudełkach jest ten problem że zawsze coś może nam nie spasować. Zamawiałam kiedyś shinny boxy ale jednak przestałam bo ich zawartości mnie po prostu rozczarowały. Z tego które zaprezentowałaś podoba mi się lakier do paznokci, perfumy oraz produkt Vichy - akurat lubię tą serię i zapach :) Kredka nawet też spoko, ja akurat używam, chociaż kolor szału nie robi ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  53. Szkoda, ze w pudelku znajdowały się tylko dwa pełnowartościowe produkty. Osobiście nie przepadam za tymi boxami.

    :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz - jeśli podoba Ci się tu na tyle, byś chciał wrócić - zapraszam do obserwowania i odwiedzenia mojej strony na facebooku.

W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twój blog, nie musisz zostawiać osobnego linku :)

Szablon dostosowała Madl-len. Obsługiwane przez usługę Blogger.